zlosnica100
21.01.05, 08:19
Mam takie pytanie, związane z moją obserwacją.U wróżek byłam 2 razy, za
każdym razem u innej.Każda z nich inaczej rozłożyła karty, w sensie
liczby.Pierwsza po zadaniu przezemnie pytania rozłożyła ich sporo chyba 4
rzędy i na podstwaie tego odpowiadała.pytanie było konkretne i najpierw
odpowiedziała na nie, a potem rozwineła myśl odnośnie całego życia już
bardziej ogólnie...Druga po zadaniu tego samego pytania rozłożyła kilka kart
w układzie krzyża czy gwiazdy (nie pamietam)i odpowiedziała tylko na to
pytanie, dopiero pozniej rozłożyła więcej i były dalsze prognozy.Co ciekawe
odpowiedzi ich różniły się co do szczegółu, ale głobalna prognoza była taka
sama.Co wy na to? Czy jest jakas zasada rozkładania kart?