Dodaj do ulubionych

KOGO POLECACIE.....???

30.01.05, 21:45
Poszukuję sprawdzonej wróżki w Lublinie. Bardzo mi zależy.... Czy możecie
kogos polecić? Będę bardzo wdzięczna!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • llukiz Re: KOGO POLECACIE.....??? 30.01.05, 21:49
      Sprawdzone wróżki okazują sie oszustkami. Niesprawdzone dobrze prosperują.
      • tamaya_lunaris Re: KOGO POLECACIE.....??? 31.01.05, 10:37
        llukiz napisał:

        > Sprawdzone wróżki okazują sie oszustkami. Niesprawdzone dobrze prosperują.
        To nie jest do końca pewne. Zależy co rozumieć przez sprawdzone. Jeżeli ktoś
        zaufany poleca ci swoją znajomą wróżkę to jest już sprawdzona przez niego, ale
        może rzeczywiście być dobra.
        Pozdrawiam, Tamaya
        • llukiz Re: KOGO POLECACIE.....??? 31.01.05, 15:49
          Powszechnie znany jest fakt, że nie można przewidzieć przyszłości.
          A jak ktoś ma problemy z życiem osobistym, proponuję udać się do psycholga, tzn
          osoby która wiele lat poświęciła na zdobycie wiedzy i uzyskaniu kompetencji w
          pomaganiu innym. Chodzenie do wróżki na zasadzie że komuś pomaglą to (cenzyra
          wycięła). Jednemu pomoże, drugiemu zaszkodzi i nawet nie będzie wiedział. że mu
          zaszkodziła.
          • tamaya_lunaris Re: KOGO POLECACIE.....??? 31.01.05, 16:05
            llukiz napisał:

            > Powszechnie znany jest fakt, że nie można przewidzieć przyszłości.
            Wcale tak nie uważam. Nie można przewidzieć wszystkiego, co ci się przytrafi,
            ale pewne aspekty życia da się, bo sama zajmuję się wróżeniem i sprawdziłam to
            na sobie i znajomych, którym świadczyłam takie usługi. Owszem na pewne rzeczy
            mamy wpływ i zmieniając je zmieniamy przyszłość, ale są też takie, co są
            niezależne od nas, bo na przykład mamy za mało danych żeby wiedzieć kiedy to
            nastąpi. Dla przykładu mojej babci przepowiedziano, że umrze w innej
            miejscowości niż mieszkała. Śmiała się z tego i po latach zaistniały takie
            okoliczności. Albo znajoma przepowiedziała mi, że babcia umrze na raka. Byłam
            oburzona, że to niemożliwe bo cieszyła się doskonałym zdrowiem i około 4 lata
            później nagle to się stało.

            > A jak ktoś ma problemy z życiem osobistym, proponuję udać się do psycholga,
            tzn
            > osoby która wiele lat poświęciła na zdobycie wiedzy i uzyskaniu kompetencji w
            > pomaganiu innym.
            Kompetentna wróżka jest właściwie prawie jak psycholog. Pomaga w końcu
            zrozumieć, co idzie komuś w życiu nie tak i dlaczego. Czasem ktoś nie rozumie
            co robi źle i nie nazwie tego, a z wróżenia może to wyniknąć i otworzyć mu
            oczy. Psycholog nie zawsze każdemu da to co dana osoba potrzebuje.

            Chodzenie do wróżki na zasadzie że komuś pomaglą to (cenzyra
            > wycięła). Jednemu pomoże, drugiemu zaszkodzi i nawet nie będzie wiedział. że
            mu
            > zaszkodziła.
            Nie wkładaj wróżek i ludzi do jednego worka. Są takie co szkodzą czasem, ale to
            pewien procent. To, że masz osobisty uraz do wróżenia nie znaczy, że każdy musi
            paść ofiarą wróżbiarstwa. Wszystko zależy od relacji pomiędzy wróżem i
            klientem. Radzę poczytać różne poradniki dla zainteresowanych wróżeniem. Czasem
            są tam dobre rady.
            Pozdrawiam, Tamaya.
            • llukiz Ja się poddaję. 31.01.05, 18:35
              > Albo znajoma przepowiedziała mi, że babcia umrze na raka. Byłam
              > oburzona
              Wszyscy umrzemy. Połowa na rak połowa na serce.

              Urazu do wróżek nie mam, bo bym musiał najpierw za taki uraz zapłacić. (Za
              darmo nie przyjmują). A na to to mnie podwójnie nie stać.
              >Kompetentna wróżka jest właściwie prawie jak psycholog
              no właśnie prawie. A psycholog nie jest prawie jak wróżka tylko dużo lepszy.

              A przyszłości nie da się przewidzieć, można ją komuś zasugerować, ale to uważam
              zabardzo szkodliwe. Psychologowie tego nie robią
              • tamaya_lunaris Re: Ja się poddaję. 01.02.05, 10:32
                llukiz napisał:

                > > Albo znajoma przepowiedziała mi, że babcia umrze na raka. Byłam
                > > oburzona
                > Wszyscy umrzemy. Połowa na rak połowa na serce.
                >
                Cóż jednak starsza żyjąca zdrowo kobieta nie musi się mieścić w tej grupie
                przez ciebie wymienionej. Zresztą ona miała ponad 90 lat. W tym wieku serce
                byłoby lepszą sugestią jakby ktoś próbował strzelać niż rak. Z samej logiki
                oszust nie będzie ryzykował czegoś mniej prawdopodobnego, bo może stracić
                wiarygodność gdy mu nie wyjdzie. To dowodzi, że była pewna tego co mówiła.
                Dodam, że do śmierci nie powiedzieliśmy babci co jej dolega, więc sugestia też
                tu nie działała.

                > A psycholog nie jest prawie jak wróżka tylko dużo lepszy.
                Psycholog nie jest nieomylnym Bogiem i nie każdemu pomoże. Zetknęłam się z
                chłopakiem, który od dziecka chodzi od psychologa do psychologa i tyje już od
                lekarstw, ale nic mu nie pomaga. Nawet uczyć się w szkole nie może, bo ma takie
                niekontrolowane ataki szału. Dobry wróż wiedziałby, że to opętanie i zalecił
                odpowiednie kroki, gdyby jego rodzice skorzystali z takiej pomocy.
                Nie wszystko załatwi psycholog tak jak laryngolog nie bedzie dobrze zastępował
                kardiologa. Takie jest moje zdanie.

                > A przyszłości nie da się przewidzieć, można ją komuś zasugerować, ale to
                uważam
                > zabardzo szkodliwe. Psychologowie tego nie robią

                A skąd taka pewność, że nie da się przewidzieć. Ja już wiele razy to sobie
                udowodniłam. Zresztą przykład:
                Siedziałam sobie w domu i trenowałam nowe wróżenie kiedyś. Nagle z run
                odczytałam, że jakiś członek z bliskiej rodziny popsuje mi dzień. Nie miałam
                zupełnie pojęcia jak, a tym bardziej nie mówiłam o tym nikomu, bo sama nie
                wiedziałam co o tym myśleć. Może godzinę później tata przyniósł banany. Już
                zdążyłam zapomnieć o tym problemie. Przypomniałam sobie dopiero po kilku
                godzinach, kiedy dostałam tak silnej alergii, że nie mogłam nic robić, a miałam
                kolejną pracę na komputerze. Dodam, że normalnie nie mam uczulenia na banany,
                tylko musiał być na nich jakiś związek chemiczny nietolerowany przez mój
                organizm. Nie istnieją też żadne podstawy abym sugerowała sie tutaj wróżbą,
                gdyż byłam nastawiona bardziej na jakieś inne rodzinne problemy.
                Pozdrawiam, Tamaya
    • delphine2 do llukiz :) 31.01.05, 19:41
      witaj,

      a wiec z tego wnisokuje ze Ty jestes psychologiem tak ?
      bo tyo co sugerujesz kazdemu w watku i kierujesz do psychologa badz na forum
      domniemymwam ze nim jestes, aczkowliek z wypowiedzi jakie udzielasz na tym
      forum (zaznaczam : tym forum) nie wynika abyś miał podstawy za niego sie
      podawac. bardziej lubisz sie bawic ludzmi i im dokuczac niz pomagac - mam
      racje ?

      wiem ze mi zacytujesz swoje wypoweidzi z watkow wstecz "ze jakie pytanie taka
      odpowiedz" ale pamietaj "to jest Twoja subiektywna ocena" jak kazda inna ocena
      sytuacji poprzez forum.

      Wroce do psychologii : gdybys nim byl doszedlbys do zrodla problemu i staral
      sie pomoc moze nie koniecznie jakas wróżba z czegokowliek ale nawet zwykla
      rozmowa, natomiast Ty czepiasz sie przyczyny dlaczego ktos tak napisal a nie
      inaczej powtorze kazda nasza ocena kazdego problrmu jest subiektywna ocena,
      dlatego moze zacznij doradzac na poziomie "psychologicznym" dlacczego nie warto
      chodzic do wrozek niz tylko je negowac i krytykowac (jak do tej pory malo
      przytoczyles argumentow) caly czas krecisz sie w kolko wsrod tych samych
      mysloksztaltow nic wiecej z tego nie wynika .... polemika na ten temat jest
      malo konstruktywna wrecz banalna dlatego uwazam ze lepiej zakonczycn a tym
      poziomie i nie czepiac sie szczegolow (bo to diabel tkwi w szczego
      • llukiz Re: do llukiz :) 01.02.05, 04:42
        >bardziej lubisz sie bawic ludzmi i im dokuczac niz pomagac - mam racje?
        Brawo scherlocku. Wielokrotnie próbowałem ukryć że reprezenuję lobby
        psychologów, ale niestety mi się nie udało.

        "nim byl doszedlbys do zrodla problemu i staral sie pomoc moze nie koniecznie
        jakas wróżba z czegokowliek ale nawet zwykla rozmowa"
        ale nie jestem... jest tyle forów do wyboru na prowadzenie zwykłych rozmów, a
        ludzie mimo wszystko decydują się na prowadzenie rozmów wśród ludzi którzy
        wierzą w zależność osobowości od daty urodzenia. NO PROSZĘ.

        "caly czas krecisz sie w kolko wsrod tych samych mysloksztaltow"
        uznałem je za dobre i słuszne, ale jeśli będzie potrzeba to wymyślę nowe...

        JEST PÓŹNO> DOBRANOC
        • delphine2 Re: do llukiz :) 01.02.05, 13:57
          llukiz napisał:

          > >bardziej lubisz sie bawic ludzmi i im dokuczac niz pomagac - mam racje?
          > Brawo scherlocku. Wielokrotnie próbowałem ukryć że reprezenuję lobby
          > psychologów, ale niestety mi się nie udało.

          no dokladnie :)

          >
          > "nim byl doszedlbys do zrodla problemu i staral sie pomoc moze nie koniecznie
          > jakas wróżba z czegokowliek ale nawet zwykla rozmowa"
          > ale nie jestem... jest tyle forów do wyboru na prowadzenie zwykłych rozmów, a
          > ludzie mimo wszystko decydują się na prowadzenie rozmów wśród ludzi którzy
          > wierzą w zależność osobowości od daty urodzenia. NO PROSZĘ.

          ja takze tego nie pochwalam - pisze po raz 101 :) zxe jest duuuuuzo wiecej
          uwarunkowan zewnetrznych czyniikow ktore oddzialywuja na ewentualny zwiazek niz
          tylko data ur ew. znak zodiaku ale ludzie tego nie rozumieja wiec prstalem o
          tym pisac :) ty takze daj se na luz bo to nie ma sensu :) sam widzisz :) ja
          poniekad popieram Cie w Twoich dywagacjach na powyzszy temat ale nic nie moge.
          Jedno co wiem to posty ktore beda sie powtarzac non stop beda ladowac na "OŁ"
          bo w zasadzie nie wolno powielac tego samego to juz jest jako spam!

          >
          > "caly czas krecisz sie w kolko wsrod tych samych mysloksztaltow"
          > uznałem je za dobre i słuszne, ale jeśli będzie potrzeba to wymyślę nowe...

          no to chyba juz czas bo to sie robi nudne ... a jak cos jest nudne to sie robi
          nie do znesienia ... a jak cos sie robi nie do zniesienia to zaczyna jednostke
          irytowac ...a dalej sobie sam dopisz ... bo znasz odpowiedz .... :d
          >

          ps. powiedz w takim razie a lepiej podaj linka do forum psychologow czy tam
          gdzie ty sie wypowiadasz tak na powaznie ... chetnie bym sie tam wypowiedzial
          na jakiesciekawe tematy.
          >
    • kika1919 Re: KOGO POLECACIE.....??? 01.02.05, 19:48
      Dziękuję serdecznie za niewątpliwie ciekawą dyskusję, ale prośba moja dotyczyła
      bynajmniej czegoś innego. Niby szczegół, a jednak istotny...
      Pozdrawiam.
      • delphine2 Re: KOGO POLECACIE.....??? 01.02.05, 20:44
        kika1919 napisała:

        > Dziękuję serdecznie za niewątpliwie ciekawą dyskusję, ale prośba moja
        dotyczyła
        >
        > bynajmniej czegoś innego. Niby szczegół, a jednak istotny...
        > Pozdrawiam.

        Droga KIKO... wpisz w wyszukiwarke swój problem a znajdziesz tyle odpowiedzi
        ilu jest tu uzytkownikow na forum :)

        nie ma wrozki dobrej i zlej - sama musisz zadecydowac :)
        a poczytaj na forum .. napewno cos znajdziejszz z tym ze bez adresow i
        telefonow :) musisz sie pofatygowac i poszukac wn ecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka