Gość: Aleksandra
IP: *.skb.pl / 62.233.177.*
30.03.05, 12:24
Ciekawi mnie, co sądzicie, na temat wróżek, które przepowiadają swoim
klientom smierć. Albo dotyczącą bezpośrednio osoby, której wróżą, albo kogoś
z rodziny.
Sama zajmuję się wróżeniem i kiedy wczoraj rozmawiałam z Panią, która
zapytała mnie, kiedy umrze jej mąż, bo ona wie, że zostanie wdową, bo jej to
kiedyś inna wróżka przepowiedziała - opadły mi ręce. W dodatku Pani nie
układa się w małżeństwie i miałam wrażenie, że po cichu to ona już życzy temu
mężowi, żeby umarł i będzie miała święty spokój wreszcie...
Nie wiem, skąd w osobach, zajmujących się dywinacją bierze się taka beztroska
i brak odpowiedzialności oraz pewności, żeby komukolwiek przepowiedzieć datę
śmierci. Że każdy z nas umrze, to rzecz wiadoma, ale osoba, która choć trochę
zajmuje się tym tematem wie, że to dusza podejmuje decyzję o tym kiedy
odejdzie z tego świata, a nie Bóg decyduje za nią i wbrew jej woli. Stąd
ta "słynna" wolna wola którą posiadamy.
Ciekawa jestem waszego zdania na ten temat - chcielibyście, żeby wróżka
powiedziała wam, że niedługo umrze wam ktoś z rodziny, albo wy sami?
Aleksandra