Dodaj do ulubionych

Zdrowie i ulgi

22.03.10, 15:43
forum.gazeta.pl/forum/w,48033,86947360,,Notatki_o_zdrowiu.html?v=2 to wątek Notatki o zdrowiu z archiwum.

www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3544 Ulgi i uprawnienia przysługujące osobom z niepełnosprawnością
oraz https://www.niepelnosprawni.pl/files/www.niepelnosprawni.pl/public/zdjecia_2008/wielkanoc/PatrCieszkowska.jpg www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/23029 "Żuj rzeżuchę na zdrowie
Autor: Magdalena Gajda, Źródło: Magazyn Integracja 2/2008

To jedna z najprostszych w uprawie roślin. Wystarczy rozsiać jej ziarna na skrawku wilgotnej ligniny ułożonej w niewielkiej skrzyneczce i ustawić na parapecie. Aby wyrosnąć, rzeżucha potrzebuje tylko 10 dni.

Jej soczysta, zielona barwa zwiastuje wiosnę, a bogactwo składników odżywczych: witamin A, C, B, PP, K, E, soli mineralnych, żelaza, magnezu, chromu i wapnia - zapewnia zdrowie i pomaga w przezwyciężeniu pozimo¬wego wyczerpania. Dzięki specyficznemu, lekko ostremu posmakowi rzeżucha wzbogaca smak wielu potraw i poprawia apetyt! Jest także świetnym naturalnym ''lekiem'' szczególnie cenionym przez diabetyków, reumatyków, ''sercowców'', osoby cierpiące na zaburzenia układu krążenia, nerek (roślina działa silnie moczopędnie!), tarczycy. Jej walory doceniona; także w leczeniu chorób dermatologicznych."(...)
Obserwuj wątek
    • del.wa.57 Re: Zdrowie i ulgi 22.03.10, 22:46
      Dzięki Bogatko,link o niepełnosprwnych wysłałam bratowej,sporo tam ulg i pewnie
      nie wszyscy wiedzą jakie ulgi im przysługują.
      Rzeżuchę bardzo lubię i często wysiewam na talerzyku wyłożonych watą,która musi
      być zawsze nasączona wodą,lubię ten zapach i smak.
    • bogatka1 Re: ulgi dla emerytów i rencistów 06.07.10, 16:21
      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3544 "Renciści i emeryci (a także małżonek, na którego pobierany jest dodatek rodzinny) mają prawo do:

      •dwóch jednorazowych przejazdów w ciągu roku kalendarzowego z ulgą 37% w 2. klasie pociągów osobowych, pospiesznych i ekspresowych,
      •48% ulgi w opłatach komunikacji miejskiej na podstawie aktualnego odcinka renty (emerytury) wraz z dowodem tożsamości.
      UWAGA!
      Należy pamiętać o tym, że bilet na przejazd "tam i z powrotem" jest traktowany jako dwa oddzielne przejazdy. Emeryci i renciści nie mają zniżek w autobusach PKS."

      https://img8.dreamies.de/img/771/b/jc6idqszbg6.gif
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 15.12.10, 04:19
      www.fakt.pl/Wyhoduj-sobie-ziolo,artykuly,90160,1.html "Na skórę
      Aloes zawiera antybakteryjne i przeciwgrzybicze substancje. Łagodzi podrażnienia skóry, ugryzienia i użądlenia owadów oraz pomaga w zwalczaniu trądziku. Stosuje się go do leczenia ran i oparzeń. Wystarczy zerwać liść aloesu i rozsmarować gęsty sok na zranionej, czy zmienionej chorobowo skórze.
      Sok z aloesu może pomóc też osobom z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Okłady na bolące kolana czy barki działają przeciwbólowo oraz przeciwzapalnie. Podobnie można leczyć przemęczone mięśnie.

      Odchudzanie z aloesem
      Roślinę można stosować również wewnętrznie, bowiem jego sok ma bardzo dobre działanie na nasz metabolizm oraz układ pokarmowy. Z tym, że w tym przypadku powinniśmy zdecydować się na preparaty dostępne w sklepach zielarskich oraz aptekach. Sok z liści aloesu pity bez wcześniejszego przygotowania ma bowiem silne działanie przeczyszczające - co można wykorzystać np. przy zaparciach. W gotowych preparatach substancje przeczyszczające zostały usunięte.
      Zaletą aloesu przyjmowane w formie np. kapsułek czy soku jest jego kojące działanie na układ pokarmowy. Aloes zapobiega chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy bowiem reguluje wydzielanie soku żołądkowego. Poza tym łagodzi i zapobiega ewentualnym stanom zapalnym jelit.
      Dla osób odchudzających dostępne są preparaty aloesowe, które przyspieszają przemianę materii, a przy okazji działają lekko przeczyszczająco."

      https://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-650/-550/faktonline/634263293595199670.jpg
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 21.01.11, 23:10
      www.mlodziez.org.pl/s/p/artykuly/81/819/poradnik_pierwszej_pomocy.pdf warto przeczytać cały artykuł, nie tylko to:
      https://i53.tinypic.com/30wtq2x.jpg
    • 79.angelika Re: Zdrowie i ulgi 24.01.11, 23:08
      Takie małe ,takie łatwe w wyhodowaniu a takie zdrowe maleństwo pełne witamin smile
      Kiedyś wyhodowałam ją ale chyba nie zjadłam słuch po niej zaginął smile
      Pozdrawiam.
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 21.04.11, 09:53
      www.fakt.pl/Oto-znizki-dla-emerytow-Sprawdz,artykuly,101699,1.html
      "1) Zakupy w hipermarketach – nawet 10 proc. taniej
      Sieci handlowe zaczynają doceniać najstarszych klientów. To duża grupa, dlatego niektóre sklepy, np. Carrefour, proponują im zniżki. Każdy wtorek w hipermarketach tej sieci to dzień dla seniora – każdy klient, który skończył 60 lat, może tam zrobić zakupy z 10-procentową zniżką. Jak ją dostać? Po zakupach za co najmniej 50 złotych zgłoś się do Punktu Obsługi Klienta z paragonem. Pokaż dowód osobisty. Dostaniesz bon zakupowy.

      2) Rabaty i nagrody w aptekach
      Niektóre apteki wprowadzają karty stałego klienta, dzięki którym możesz kupić leki z rabatem. Inne oferują jednorazowe zniżki. Np. Apteki Dbam o Zdrowie mają program „60+ Twoja recepta na oszczędności", w ramach którego możesz kupić taniej tysiące leków. Z kolei apteki Świat Zdrowia dają nagrody dla stałych klientów. Podobnie sieć Euroapteka. O zniżki pytaj w każdej aptece.

      3) Komunikacja miejska za darmo
      Autobus czy tramwaj są dla emerytów znacznie tańsze. A w większości miast seniorzy, którzy ukończyli 70 lat, jeżdżą za darmo. O wprowadzeniu zniżek albo zwolnieniu z opłat decydują władze lokalne. Musisz zapytać w swojej miejscowości, na przykład kierowcy, jaką masz zniżkę.

      4) 50 procent zniżki na pociągi
      PKP Intercity oferuje Kartę Seniora dla osób powyżej 60. roku życia. Kosztuje 150 zł, ale uprawnia do 50-procentowej ulgi przez cały rok na przejazd pociągami obsługiwanymi przez PKP Intercity. Za pół ceny można jeździć po Polsce składami Intercity, Eurocity, ekspresami i pociągami Twoich Linii Kolejowych. Z kolei Przewozy Regionalne oferują Legitymację Seniora. Kosztuje 75 zł i uprawnia przez rok do przejazdów z 50-procentową ulgą.

      5) Podróż PKS – za ćwierć ceny
      Seniorzy mogą korzystać z tańszych przejazdów PKS. Zniżki są różne, w zależności od miasta, w którym działa PKS i trasy.

      6) Radio i telewizja – bez opłat
      Zwolnione z płacenia abonamentu za radio i telewizję są osoby, które skończyły 75 lat, a także te, które skończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, a jej wysokość nie przekracza średniej. Abonamentu nie zapłacą też ci, którzy pobierają zasiłek albo świadczenie przedemerytalne.

      7) Paszport za darmo
      Emeryci, renciści, a także ich małżonkowie, jeśli pozostają na ich utrzymaniu, płacą za wydanie paszportu połowę ceny. Jeśli skończyłeś 70 lat – paszport masz za darmo.

      8) 20 procent zniżki na wakacje w Hiszpanii
      Skończyłeś 55 lat? Rząd Hiszpanii dołoży się do twoich wczasów w tym słonecznym kraju. Możesz spędzić tam tydzień już za ok. 1600 zł. Możesz też zabrać młodszego towarzysza podróży – zapłaci tak samo. Takie wczasy organizowane są do 30 kwietnia 2011 roku. Pytaj w biurach podróży.

      9) Tańsze kino, muzeum i pływalnia
      Kina, teatry i muzea oferują tańsze bilety, są nawet dni, kiedy seniorzy mogą skorzystać z ich ofert za darmo. Podobnie pływalnie, większość ma specjalne zniżki dla starszych osób."

      www.fakt.pl/Darmowe-leki-dla-emerytow-Ale-tylko-,artykuly,100702,1.html
      "Darmowe leki dla emerytów. Ale tylko za granicami Polski! Zachodni emeryci mogą liczyć na dużą pomoc państwa, np. na darmowe leki właśnie i dopłaty do ogrzewania, a nawet do rozmów przez telefony komórkowe! W Niemczech prawie 5 tysięcy, w Norwegii podobnie, w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Belgii około 4 tysięcy - takie są zaś średnie emerytury na Zachodzie. W Polsce to trzy razy mniej.

      Wielka Brytania: bezpłatne leki na receptę. Irlandia: dopłaty do ogrzewania i rozmowy przez komórkę. Norwegia: tańsze o połowę bilety kolejowe. Szwecja: nie potrąca się składek na ubezpieczenie zdrowotne.
      W Wielkiej Brytanii już w wieku 60 lat obywatele mają prawo do bezpłatnych leków na receptę i 50 procent zniżki na przejazd transportem publicznym. Państwo dopłaca starszym ludziom do ogrzewania, a w Irlandii nawet na rozmowy komórkowe. O zniżkach na transport czy specjalnych programach z tanimi wstępami na baseny czy kluby fitness nawet nie ma co już wspominać...

      A w Polsce 7 zł dziennie na przeżycie

      40 procent emerytów nie stać na leki. Ponad 650 tysięcy chorych czeka w kolejce do lekarza. 300 tysięcy starszych osób dostaje mniej niż 800 złotych
      Pracował uczciwie całe życie. Płacił podatki i składki ubezpieczeniowe. Gdy zachorował, państwo dało mu rentę, najniższą. Po opłaceniu rachunków zostaje mu na życie kilka złotych dziennie. Takich ludzi jak pan Ryszard Kowalewski (62 l.) z Dobrego Miasta jest w naszym kraju 300 tysięcy!
      Pan Ryszard na los nie narzeka. Narzeka na państwo, bo przecież ufał temu państwu przez całe swoje zawodowe życie i płacił mu z każdej pensji pieniądze, by teraz, gdy dopadła go choroba, gdy nie może pracować, to państwo mu pomogło przeżyć. Ale 700 złotych renty, którą od państwa dostaje, jest dla niego poniżającą jałmużną. Bo po opłaceniu rachunków zostaje mu na jedzenie ze 200 złotych. Na cały miesiąc...

      https://media3.mojageneracja.pl/oiqottiuep/mediumlcyg6q574cfb8672a773d92258.jpg
    • bogatka1 Re: Kopiowanie umysłu 18.04.12, 12:03
      ciekawe.onet.pl/medycyna/zyc-nie-umierac,3,5090842,artykul.html
      Tomasz Stawiszyński / Newsweek Polska
      Kopiowanie umysłu

      Nie wszyscy jednak podzielają jego entuzjazm. Prof. Peter Zachary Myers, wybitny amerykański biolog i popularyzator nauki, jest zdecydowanie sceptyczny wobec przewidywań de Greya. – Rzecz w tym – mówi – że człowieka od myszy dzielą biologiczne lata świetlne. Te badania są oczywiście niezwykle cenne i wiele mówią nam o procesach zachodzących w komórkach, ale nie mają żadnego przełożenia na współczesną ludzką medycynę.

      Czy są zatem całkowicie bezużyteczne? – Oczywiście, że nie – mówi prof. Myers. – W najbliższym czasie, także dzięki badaniom de Greya, na pewno będziemy czynili w medycynie postępy. Będziemy udoskonalać medycynę transplantacyjną, będziemy mogli hodować organy do przeszczepu z komórek macierzystych i rozwijać klonowanie terapeutyczne. Ale opowiadanie dzisiaj o radykalnym przedłużaniu życia albo o nieśmiertelności to trochę tak, jak starożytne spekulacje o latających maszynach. Jeśli coś takiego w ogóle nastąpi, to za kilkadziesiąt tysięcy lat.

      Tyle że Ray Kurzweil nie zamierza tyle czekać. Nawet 250 tabletek dziennie nie zapewni mu bowiem podobnej krzepy.
      Dlatego, w przeciwieństwie do Aubreya de Greya, mało go interesują kwestie związane z długowiecznością myszy albo procesami starzenia przebiegającymi na poziomie komórkowym. Podstawowym rdzeniem futurologicznych spekulacji, którymi Kurzweil zapełnia swoje książki, jest bowiem przekonanie, że lada moment biologia całkowicie wyjdzie z mody. I że raz na zawsze zastąpi ją technologia. W jakimś stopniu, oczywiście, z elementów biologicznych korzystająca, oparta jednak
      przede wszystkim na sztucznej inteligencji i rozmaitych urządzeniach na bazie tworzyw sztucznych, które zastąpią niewydolne i ułomne ludzkie ciało.

      Do takich urządzeń będziemy mogli – twierdzi Kurzweil – niejako przegrywać zawartość naszych umysłów. Bezbolesne przeniesienie naszego poczucia "ja", naszej pamięci i tożsamości do znacznie bardziej niż ludzkie ciało odpornego nośnika, który w każdej chwili będzie można wymienić, zapewni nam spokojne, nieskończone bytowanie.

      Chociaż na ogół badacze nie traktują jego pomysłów zbyt poważnie, w wypadku spekulacji o kopiowaniu umysłów na sztuczne nośniki nawet najbardziej sceptyczny naukowiec na świecie przyznaje, że Kurzweil może mieć rację. Chodzi o prof. Stevena Novellę, neurologa z Yale Medical School, założyciela popularnego bloga Science Based Medicine oraz znanego z przywiązania do naukowej ścisłości młota na wszelkie odmiany tak zwanej medycyny alternatywnej (zwłaszcza akupunkturę i homeopatię).

      W eseju "Digital immortality" (Cyfrowa nieśmiertelność) prof. Novella przekonuje, że skoro umysł to w prostej linii pochodna mózgu – jego biochemii i struktury połączeń między neuronami – tego rodzaju przegrywanie tożsamości jest realne. Pod jednym warunkiem – że przeniesienie zawartości mózgu do czegoś, co w przyszłości będzie stworzone z materiałów sztucznych, odbywać się będzie bardzo powoli. I że ów sztuczny mózg podłączony do mózgu naturalnego będzie przez pewien czas stopniowo przejmował jego funkcje oraz informacje w nim zapisane.

      "Takie mózgi oparte w całości na sztucznej inteligencji będzie można bezprzewodowo łączyć z innymi komputerami. Telepatia wreszcie stanie się faktem – pisze prof. Novella. – Myślę jednak, że jest to kwestia bardziej odległej przyszłości. Może końca drugiej połowy tego wieku albo pierwszej połowy następnego". Oczywiście, jeśli ktoś jest sentymentalny i staromodny – konkluduje prof. Novella – będzie mógł przenieść umysł do sklonowanego ciała, bo technologia klonowania
      bardzo się już do tego czasu rozwinie.

      – Jakkolwiek fantastycznie by to brzmiało, jestem przekonany, że to jak najbardziej możliwe – mówił mi przed ponad rokiem prof. Kevin Warwick, wybitny angielski cybernetyk, pionier w dziedzinie biotechnologii, który często podkreśla, że głównym celem jego działalności jest przekraczanie wszelkich ograniczeń natury, w tym przede wszystkim chorób i
      śmierci. Prof. Warwick intensywnie pracuje między innymi nad rozmaitymi prototypami biorobotów i sztucznej inteligencji.

      Tego rodzaju urządzenia – złożone w części z układów scalonych, a w części z niewielkich mózgów hodowanych na specjalnych płytkach – nikogo już dzisiaj nie dziwią. Niebawem – twierdził prof. Warwick – zastosowanie takich hybrydalnych tworów w przemyśle czy wojsku stanie się powszechnie akceptowaną normą. Jednak kopiowanie umysłów to, wedle prof. Warwicka, melodia przyszłości, i to bardzo odległej. – My dwaj z całą pewnością tego nie doczekamy. Nasze prapraprawnuki też nie – oznajmił mi z wyraźnym niezadowoleniem.

      Zdrowie jest najważniejsze

      Ray Kurzweil nie przejmuje się jednak ostrożnymi szacunkami wybitnych naukowców. W wizjach idzie jeszcze dalej. I przekonuje, że już niedługo świat będzie do złudzenia przypominał rzeczywistość rodem z filmu "Matrix", ale bez wszystkich ukazanych tam negatywnych konsekwencji. Rzeczywistość – czy raczej nieskończenie wiele nieskończenie złożonych rzeczywistości. Istnieć będą bowiem tylko przechowywane na nośnikach umysły zdolne do generowania nieskończonych światów i kontaktowania się między sobą w sposób, którego nie możemy sobie dzisiaj nawet wyobrazić. Nieśmiertelne, odporne na starzenie się i wszelkie inne bolączki. Mające przed sobą całą wieczność, którą będą mogły spędzić, jak tylko dusza – czy raczej: jak tylko cyfrowy umysł – zapragnie.

      https://m.onet.pl/_m/bf81eef4200c618eb2f3589b3e675960,46,1.jpg
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 29.04.12, 14:22
      www.sanatoria.org/pl/artykul/dlaczego_nogi_puchna,745.html Dlaczego nogi puchną?
      Spuchnięte stopy, kostki czy łydki to częsta przypadłość, szczególnie latem. Takie obrzęki nie są groźne, gdy jest to tylko skutek zmęczenia lub chodzenia na obcasach przez cały dzień. Ale jeśli obrzęki pojawiają się często, idź do lekarza.
      Zdarzyło ci się już pewnie nieraz, że po całym dniu spędzonym w pozycji siedzącej, np. podczas podróży samochodem, nogi były spuchnięte. Wieczorem nie mogłaś wcisnąć stóp w pantofle, które jeszcze rano były luźne. To znak, że w organizmie doszło do zakłócenia obiegu płynów ustrojowych - krwi i limfy. Zazwyczaj jest to niegroźna dolegliwość, spowodowana brakiem ruchu. Krew, wbrew prawu grawitacji, płynie z dołu do góry, czyli przez żyły nóg do serca. Aby mogła dotrzeć do celu, wspomagana jest przez zastawki żylne. Kontrolują one przepływ krwi tak, by się nie cofała. To otwierające się i zamykające bramki, które kierują krew tylko w jedną stronę. Działają sprawnie wtedy, gdy nogi są w ruchu. Ale kiedy mięśnie nóg nie pracują, zastawki są zamknięte. Wówczas w żyłach zwiększa się ciśnienie, a nadmiar nagromadzonej wody objawia się w postaci opuchlizny. Na taką dolegliwość zwykle pomagają proste zabiegi domowe. Wystarczy 15-minutowy odpoczynek z uniesionymi nogami, proste ćwiczenia pobudzające krążenie krwi (opisujemy je na następnej stronie), masaż stóp lub chłodny prysznic. Ulgę przynoszą też chłodzące żele i maści, dostępne w aptece bez recepty.

      Jeśli jednak opuchlizna pojawia się często albo po nocnym wypoczynku, może być to sygnał, że problem jest poważniejszy i wymaga konsultacji z lekarzem.

      Pierwszy zwiastun żylaków

      Przyczyny
      Skłonność do żylaków często dziedziczymy po rodzicach. Ale możemy też nabawić się choroby, jeżeli wiele godzin dziennie siedzimy lub stoimy. Wówczas zastawki żylne są przeciążone i stają się nieszczelne. Krew spływa w dół nóg i gromadzi się w żyłach. Rozpycha je nadmiernie, powodując ich deformacje i skręcanie.

      Objawy
      Żylaki rozwijają się stopniowo. Pod skórą widoczne stają się kręte, błękitne, pojedyncze żyły lub cała sieć drobnych żyłek. Wcześniej występują też inne objawy, np. uczucie ciężkości w łydkach, skurcze mięśni łydek w nocy, obrzęki. Początkowo wokół kostek, a z czasem także na łydkach.

      Pomoc specjalisty
      Leczeniem żylaków zajmuje się flebolog. Aby ocenić stan żył, skieruje na badanie USG (doppler). Jeśli choroba jest w początkowym stadium, przepisze leki doustne oraz maści i żele, które pomogą uszczelnić ścianki naczyń krwionośnych i usprawnią przepływ krwi w żyłach. Czasem konieczny jest zabieg, np. skleroterapia, lub chirurgiczne usunięcie żylaków.

      Jak możesz sobie pomóc
      Pobudzaj krążenie w żyłach. Spaceruj, biegaj, pedałuj na rowerze. Noś bezuciskowe skarpetki, przeciwżylakowe podkolanówki lub rajstopy. Wypoczywaj z nogami uniesionymi do góry. Buty na wysokich obcasach zakładaj tylko na wielkie wyjścia.

      A może to serce

      Przyczyny
      Spuchnięte nogi mogą świadczyć o tym, że twój układ krążenia nie funkcjonuje prawidłowo. Kiedy serce nie radzi sobie z dostarczeniem odpowiedniej ilości krwi do narządów, zalega ona w naczyniach żylnych nóg, co prowadzi m.in. do obrzęków stóp. Rano, po nocnym wypoczynku, nogi są bez zarzutu, ale w ciągu dnia, stopniowo pod wpływem wysiłku, stają się coraz bardziej obrzmiałe.

      Objawy
      Charakterystyczne jest to, że puchną jednocześnie obie nogi. Na początku wokół kostek, a z czasem coraz wyżej, także nad kolanami. Opuchlizna jest miękka, o konsystencji ciasta, a po naciśnięciu jej palcem pozostaje dołek, który stopniowo znika.

      Pomoc specjalisty
      Powinnaś najpierw pójść do lekarza pierwszego kontaktu. Zleci ci podstawowe badania - EKG, echo serca, test wysiłkowy. Dzięki nim będzie wiadomo, co jest przyczyną nieprawidłowego krążenia krwi i w jakiej kondycji jest twoje serce. Jeśli uzna to za konieczne skieruje cię do kardiologa.

      Jak możesz sobie pomóc
      Staraj się ograniczać wysiłek fizyczny w ciągu dnia, nie forsuj się nadmiernie, ale nie unikaj ruchu. Spaceruj na świeżym powietrzu przynajmniej 30 minut dziennie. W czasie snu układaj stopy nieco wyżej, aby ułatwić odpływ krwi z żył. Możesz w tym celu unieść tył łóżka o jakieś 10 cm, aby spać z nogami powyżej głowy. Przestrzegaj diety o niskiej zawartości cholesterolu oraz sodu. Rano bierz naprzemienny ciepły i zimny prysznic.

      Zbyt duży ciężar do dźwigania

      Przyczyny
      Na nogach opiera się cały ciężar naszego ciała, dlatego jeśli jest on zbyt duży - puchną i bolą. Jeżeli twój wskaźnik masy ciała BMI (stosunek masy ciała w kg do wzrostu w m2) waha się w granicach 25-29,9 - masz nadwagę. A jeśli wynosi powyżej 30, to znak, że cierpisz już na otyłość .

      Objawy
      Szczególnie niebezpieczna jest otyłość brzuszna. Można o niej mówić, gdy obwód w pasie przekracza 88 cm. To cecha charakterystyczna figury w kształcie jabłka. Wówczas zgromadzona w jamie brzusznej tkanka tłuszczowa zaburza przepływ krwi w żyłach tuż pod brzuchem, z nóg w kierunku serca.Taki zastój powoduje obrzęki nóg.

      Pomoc specjalisty
      Nie jest łatwo samemu zrzucić nadmiar kilogramów, a potem utrzymać prawidłową wagę. Aby zrobić to bez szkody dla zdrowia, zgłoś się do dietetyka lub lekarza rodzinnego. Otrzymasz odpowiednio zbilansowaną, niskokaloryczną dietę. Być może potrzebne będą także leki na receptę, wspomagające chudnięcie.

      Co możesz zrobić sama
      Jedz jak najwięcej świeżych warzyw i owoców. Pij przynajmniej 2 l wody mineralnej.

      Zapytaj specjalistę, jaka forma aktywności fizycznej jest dla ciebie bezpieczna. Wybierz tę, która będzie sprawiać ci przyjemność. Noś buty specjalnie wyprofilowane lub z wkładką korekcyjną.

      Sygnały chorej tarczycy

      Przyczyny
      Jod z pożywienia i powietrza trafia do tarczycy, ona zaś przetwarza go na hormony, które m.in. regulują przemianę materii i w pewnym stopniu są odpowiedzialne za transport wody w organizmie. Jednym z objawów nieprawidłowego wydzielania hormonów przez ten gruczoł są właśnie obrzęki nóg.

      Objawy
      Rzadko kojarzymy spuchnięte nogi ze złą pracą tarczycy, bo nie jest to częsty objaw chorób z nią związanych. Ma jednak charakterystyczny przebieg. Obrzęki pojawiają się z przodu nóg na piszczelach i w okolicy kostek. Opuchlizna jest twarda, swędząca, zaczerwieniona, a jej powierzchnia przypomina skórkę pomarańczy.

      Pomoc specjalisty
      Jeśli masz kłopoty z tarczycą, powinnaś być leczona przez endokrynologa (tyrologa). Skierowanie dostaniesz od lekarza pierwszego kontaktu. Specjalista zleci ci badania hormonów tarczycy i zaproponuje odpowiednie leczenie. Zlikwidowanie obrzęków na nogach przyspieszą maści (na receptę), zawierające glikokortykosteroidy.

      Co możesz zrobić sama
      Nogi smaruj żelami leczniczymi, dostępnymi bez recepty, zawierającymi wyciąg z kasztanowca, arniki lub oczaru wirginijskiego. Przyniosą ulgę, złagodzą podrażnienia. Latem wybieraj te, które mają lekką, nietłustą konsystencję i właściwości chłodzące, np. żel arnikowy.
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 21.06.12, 22:24
      nauka.newsweek.pl/czeste-mycie-skraca-zycie--mamy-dowody,92919,1,1.html "Czasy się zmieniły, a wraz z nimi i higieniczne nawyki, które coraz bardziej zaczynają skłaniać nas w kierunku rupofobii, czyli chorobliwego lęku przed brudem. Czyścimy, sterylizujemy, pucujemy. Do każdego rodzaju brudu mamy osobny specyfik. A ja wam mówię: dość! Więcej umiaru w tej czystości! (...) Organizm każdego z nas zamieszkuje 1014 różnych mikroorganizmów. To bardzo dużo, dla porównania – komórki ciała składają się na liczbę 1013. Wszystkie te bakterie, roztocza, wirusy, grzyby wprowadzają się do organizmu zaraz po naszym przyjściu na świat. W chwili narodzin jesteśmy bowiem sterylni jak butelka po spirytusie. Jednak teraz, przykładając dużą wagę do higieny, opóźniamy zasiedlenie organizmów naszych dzieci przez tych mikromieszkańców. A tylko przez kontakt z nimi układ odpornościowy może nauczyć się poprawnie działać. Jego komórki uczą się, kto wróg, kto przyjaciel, analizując „portrety pamięciowe” schwytanych intruzów: bakterii, wirusów, grzybów. W chwili urodzenia niewiele wiedzą o świecie. Zdobywają doświadczenie przez praktykę. Chorując w dzieciństwie, szkolimy więc układ odpornościowy, by stał się dojrzalszy i rozsądniejszy. Wyeliminowanie kontaktu z drobnoustrojami w czasie kilku lat po urodzeniu przynosi zatem szkody."
    • bogatka1 Zasady leczenia dietą warzywno – owocową 21.01.13, 17:55
      ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl
      Zasady leczenia dietą warzywno – owocową

      Skład diety: Przez okres od kilku dni do kilku tygodni, w zależności od wskazań, zaleca się dietę opartą na warzywach nisko skrobiowych, takich jak na przykład: korzeniowe (marchew, buraki, seler, pietruszka, rzodkiew), kapustne (kapusta, kalafior, brokuł), cebulowe (cebula, por, czosnek), dyniowate (dynia, kabaczek, ogórki), psiankowate (pomidor, papryka), liściaste (sałata, natka pietruszki, zioła).

      Równocześnie można spożywać niskocukrowe owoce takie jak: jabłka, grejpfruty, cytryny i nieduże ilości jagód. Szczególnie cenne są zielone soki, które pochodzą z zielonych pędów roślin. Są one bogatszym źródłem bioaktywnych składników niż korzenie, posiadają chlorofil, którego budowa chemiczna jest podobna do hemoglobiny, mają aktywne enzymy, które oczyszczają, odtruwają, odnawiają krew, ułatwiają trawienie, alkalizują, dostarczają tlenu, energii, witamin i minerałów w najlepiej przyswajalnej postaci.

      Przykłady zielonych pędów na soki: natka pietruszki, seler naciowy, botwina, mniszek, pokrzywa, szczaw, szpinak, brokuł, kapusta, sałata, kiełki lucerny, trawa z pszenicy.

      Warzywa i owoce można jeść na surowo, w postaci surówek, zup warzywnych przyprawianych ziołami, warzyw duszonych, pieczonych.

      Wśród napojów poleca się picie: wody, soków warzywnych i owocowych, herbat owocowych lub ziołowych, kompotów bez cukru, wywarów z warzyw. W czasie kuracji nie należy spożywać żadnych innych pokarmów jak np. chleba, kasz, oleju itp. Również nie należy pić kawy, mocnej herbaty, alkoholu, ani palić papierosów.

      Wersje diety: Najcenniejsze są warzywa i owoce surowe, gdyż posiadają aktywne enzymy i biokatalizatory, a wśród nich około 10 tysięcy antyoksydantów m.in. polifenoli, likopenu, witaminy C, E, beta karotenu, oraz chlorofil, mikroelementy i błonnik. (...)
    • bogatka1 Re: Źródła wapnia 28.01.13, 18:38
      jejzdrowie.pl/zrodla-wapnia Źródła wapnia
      Wapń to ważny budulec kości. Tego pierwiastka nasz organizm potrzebuje w największych ilościach. Niestety coraz częściej cierpimy na niedobory wapnia. Jest to o tyle dziwne, że źródeł wapnia jest dużo i produkty w niego bogate są ogólnie dostępne. Do wypłukiwania wapnia z organizmu przyczyniają się: nadmierne picie kawy, spożywanie napojów energetycznych, stresująca praca i długotrwałe przebywanie w stresie, uboga dieta dla zdrowia.
      Wapń w jedzeniu

      Gdzie szukać wapnia? Do najlepszych dostarczycieli wapnia należą:
      żółte sery,
      mleko i przetwory mleczne,
      sardynki w oleju,
      szczypiorek,
      natka pietruszki,
      sola.

      Osoby, które cierpią na skurcze nóg, bóle mięśni, mrowienie, drętwienie rąk i nóg, łamliwość kości, osteoporozę i problemy z zębami (szybkie psucie zębów, łamliwość) mogą mieć niedobory wapnia. Inne objawy niedoborów to: słabe bicie serca, krwotoki z nosa i problem z zatamowaniem krwawienia, częste depresje, stany lękowe.

      Przedawkowanie minerałów jest równie niezdrowe, jak ich brak. Dlatego, jeżeli cierpisz na zaparcia, nudności, brak apetytu, być może masz zbyt dużo wapnia w organizmie. Przedawkowanie magnezu utrudnia wchłanianie cynku i żelaza oraz powoduje powstanie kamieni nerkowych.

      Rola wapnia w organizmie
      Obecny tryb życia nie sprzyja zdrowiu – niewłaściwa dieta i styl życia wyniszczają organizm, zamiast go wzmacniać. Zbyt małe ilości ryb w diecie, mało mleka, za to codzienne wypijanie napojów typu cola, picie dużych ilości kawy, jedzenie wysoko przetworzonej żywności. W organizmie człowieka znajduje się mniej więcej kilogram wapnia. Głównie znajduje się on w kościach i zębach. Ponieważ układ kostny cały czas przyjmuje wapń, my musimy zadbać o dostarczenie tego pierwiastka do organizmu.
      Wapń:
      wpływa korzystnie na stan naszego uzębienia,
      buduje i wzmacnia kości,
      poprawia pracę układu nerwowego,
      korzystnie wpływa na pracę serca,
      reguluje ciśnienie tętnicze,
      jest niezbędny do leczenia alergii,
      poprawia krzepliwość krwi.

      Jakie jest dzienne zapotrzebowanie na wapń? Jest to zależne od naszego wieku. W grupie osób, które potrzebują więcej wapnia znajdują się: młodzież 14-18 lat, kobiety po 50 roku życia, kobiety w ciąży i kobiety karmiące. U osób starszych zdolność wchłaniania wapnia zmniejsza się. W normalnych warunkach organizm przyswaja z jedzenia raptem 40% wapnia. Sód w znacznym stopniu utrudnia wchłanianie wapnia. Dlatego też miłośnicy słonych potraw (słone zupy, niezdrowe przekąski typu: słone paluszki, chipsy) i kawosze są narażeni na niedobory. Osoby, które nie wyobrażają sobie dnia bez filiżanki kawy powinny pić też mleko. Jeśli wypijasz codziennie 3 filiżanki kawy, pij też 4 szklanki mleka.

      Przyswajanie wapnia zmniejsza się też pod wpływem zbyt dużej ilości podaży białka w mięsie. Nie należy rezygnować z nabiału. Mleko i produkty mleczne również są bogate w białko. Wchłanianie wapnia ograniczają również: szpinak, buraki, botwinka, rabarbar. Niemniej jednak nie można ich wyrzucać całkowicie ze swojej diety. Warzywa te są bogactwem innych minerałów i witamin.
      • agas301 Re: Źródła wapnia 29.01.13, 22:56
        Główną jednak rolę odgrywa wapń,gdy współdziała z komórkami mięśniowymi. To właśnie wapń zmusza mięśnie do kurczenia się i rozkurczania.
        Uczestniczy w tym procesie 1% wapnia zawartego we krwi. Życie nasze w dużym stopniu zawdzięczamy działaniu wapnia, ponieważ wszystko w naszym organizmie oparte jest na kurczeniu i rozkurczaniu -mięśnie, serce, jelita, oczy itd. Miliardy jonów wapnia wchodzą do komórek i wychodzą z nich, a my dzięki temu żyjemy. Jeden procent Ca we krwi to bardzo mało, dlatego organizm magazynuje go w kościach, zębach, paznokciach, włosach. Niedobór wapnia w kościach odczuwamy najszybciej, bo gdy brakuje wapnia we krwi, organizm pobiera go z kości. Organizm bardzo o to dba. Jak się to odbywa? Wapń dostarczamy organizmowi głównie z pożywieniem, lecz okazuje się, że wapń pochodzący z roślin nie jest w naszym organizmie przyswajany. Lepiej przyswajany jest wapń pochodzenia zwierzęcego, a są to chrząstki, kości i produkty mleczne. Kości to np. rosół, chrząstki-galareta, produkty mleczne-tłusty twaróg robiony w domu.
        Nie jemy tych produktów codziennie. A czy bolą nas ręce nogi lub kręgosłup? Oczywiście prawie każdy z nas to odczuwa. Oddychamy, ruszamy się, rozmawiamy, i robimy to bardzo aktywnie, serce pracuje nieustannie. Organizm pobiera wapń z kości. Kości zaczynają „krzyczeć”, że im brakuje wapnia, a my zaczynamy odczuwać bóle w stawach, kręgosłupie itd. Z bólami kręgosłupa zwracamy się do neurologa, który zaleca nam preparaty na tkankę nerwową, a kości bolą nadal. Po prostu należy uzupełnić brak wapnia w organizmie, ponieważ kości są systemem koloidalnym, który „klejony” jest wapniem. Kiedy zaczyna go brakować nasza galareta zaczyna się rozpadać. Młody człowiek fruwa, a stary ledwo się unosi tak nie musi być.!!!

        Kamienie w nerkach powstają m.in. z powodu niedoboru wapnia i magnezu w organizmie.
        Dlaczego tak się dzieje, że kiedy brakuje wapnia z magnezem to powstają kamienie? Otóż wapń nieprzyswajalny przekształca się w kamienie w nerkach, w woreczku żółciowym i na ścianach naczyń krwionośnych. Organizm tworzy zapasy wapnia w tym wypadku „złego „ wapnia, niezbędnego przede wszystkim dla kości. Magnez jest konieczny do przyswajania wapnia w organizmie.
        Okazuje się, że wapń bierze udział w tworzeniu arteriosklerotycznych blaszek. Z tego wynika, że jeżeli wapnia przyswajalnego jest pod dostatkiem to możemy mówić o profilaktyce i leczeniu osteoporozy.
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 27.01.14, 18:44
      www.tlustezycie.pl/2013/08/hashimoto-niedoczynnosc-tarczycy.html
      gdy cierpisz na lub podejrzewasz u siebie Hashimoto, stosowanie tylko i wyłącznie syntetycznych leków to niewystarczająca strategia. W przypadku chorób autoimmunologicznym leczenie zawsze musi być kompleksowe i holistyczne. Nie wszyscy konwencjonalni lekarze mają tego świadomość, dlatego samoedukacja i szukanie osoby, która będzie w stanie odpowiednio podejść do tematu jest niezbędne. Najgorszą opcja jest pozostawienie organizmu pod wpływem tylko syntetycznego T4 i zaleczanie symptomów związanych z dysfunkcją systemu odpornościowego oraz nieuporządkowaną niedoczynnością poprzez inne leki. Np. dorzucanie do worka leków na astmę, lub cholesterol czy ZJD, gdy większość problemów ma wspólne podłoże.
      Istotne jest również zdiagnozowanie innych potencjalnych przyczyn niedoczynności jak np. stan zapalny, upośledzona konwersja T4, czy osłabione wydzielanie hormonów tarczycy na poziomie przysadki. Zobaczenie 'całego obrazka' pozwoli uniknąć nieskutecznego leczenia i jego konsekwencji.
      • an.ta Re: Zdrowie i ulgi 27.01.14, 19:10
        No i napędziłaś mi strachu Bogatko. Od kilku lat leczę się na niedoczynność tarczycy.
        • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 27.01.14, 20:42
          Życzę wytrwałości w leczeniu i poprawy zdrowia.
          Jak w każdej chorobie immunologicznej, nie jest to łatwe.
    • bogatka1 Re: Zdrowie i ulgi 21.02.14, 22:30
      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,9347825,Jelita_a_odpornosc.html?as=1
      "Walka non stop
      Organizm człowieka przypomina pole bitwy, na którym toczy się zażarta, bezwzględna walka i ani na chwilę nie ogłasza się tam zawieszenia broni. Jest to walka o... zdrowie. Codziennie mamy kontakt z mnóstwem agresorów niewidocznych gołym okiem, ale czasem naprawdę groźnych. Otaczające nas środowisko pełne jest patogenów: bakterii, wirusów, pierwotniaków, grzybów i pasożytów wielokomórkowych, które mogą powodować choroby. Kontaktujemy się z nimi stale, a mimo to nie chorujemy bez przerwy. Dlaczego? Ponieważ organizm potrafi radzić sobie z tymi wrogami.

      Jesteśmy wyposażeni w świetnie zorganizowany system obronny, który rozwija się i doskonali przez całe ludzkie życie. To układ immunologiczny - nasza osobista armia obrońców. Złożona jest z oddziałów o różnych specjalizacjach, dysponujących różnymi rodzajami broni i odmiennymi taktykami działania. Wojownicy są rozstawieni po całym polu bitwy, czyli we wszystkich naszych narządach i kontaktują się za pomocą różnych "systemów łączności". Ta armia uczy się szybko, nie zapomina niczego i potrafi robić użytek z doświadczeń zdobytych w ogniu walki.

      Jelitowa linia obrony
      Układ odpornościowy składa się z wielu narządów, w których powstają, szkolą się i pracują komórki odpornościowe. Te organy to tzw. narządy limfatyczne: szpik kostny, grasica, śledziona, węzły chłonne, migdałki oraz tkanka limfoidalna znajdująca się m.in. w dużych ilościach w jelicie cienkim. To z nich pochodzą główni "wojownicy" organizmu jakimi są limfocyty.

      Największym skupiskiem limfocytów w organizmie jest tkanka limfatyczna znajdująca się właśnie w ścianie jelit. Znajdują się tam zarówno grudki limfatyczne zwane też grudkami chłonnymi - rozproszone wzdłuż całego jelita, jak i grudki limfatyczne skupione. To tzw. kępki Peyera, które nazwę swą biorą od nazwiska szwajcarskiego anatoma, który opisał je już w XVII wieku, choć jeszcze nie domyślał się, jak ważną rolę pełnią. Kępki Peyera zlokalizowane są w błonie śluzowej oraz podśluzowej przewodu pokarmowego, głównie w końcowym trzymetrowym odcinku jelita cienkiego czyli w jelicie krętym.

      Kępki Peyera to coś w rodzaju "migdałków jelitowych". Działają podobnie jak migdałki zlokalizowane w gardle, które chronią przed wtargnięciem drobnoustrojów chorobotwórczych do układu oddechowego i początkowego odcinka układu pokarmowego. Limfocyty i komórki żerne z kępek Peyera to kolejna linia obrony.

      Kępki te mają następujące funkcje w armii obronnej naszego organizmu:
      - rozpoznają antygeny mikroorganizmów chorobotwórczych, które pojawiają się w jelicie cienkim,
      - tworzą odpowiedź immunologiczną czyli zwalczają wszystkich wrogów, którzy dotarli do tej części przewodu pokarmowego,
      - tworzą lokalnie tolerancję na antygeny pochodzące z pokarmów oraz przyjaznej mikroflory bakteryjnej (co sprawia, że nasz organizm nie niszczy pożytecznych bakterii oraz nie reaguje alergicznie na antygeny pokarmowe).

      Probiotyczne wspomaganie. Probiotyki robią dziś zawrotną karierę - głośno o nich wszędzie. Są to najogólniej mówiąc pożyteczne bakterie czy żywe dodatki mikrobiologiczne do żywności. Ich korzystny wpływ polega na tym, że poprawiają równowagę mikroflory jelitowej czyli wzmacniają armię obronną organizmu, żeby mogła szybciej pokonać agresorów. Probiotyki są zatem "sojusznikami", którzy przybywają na pomoc naszemu układowi immunologicznemu. Jak to się odbywa? Jak żywność może wspomagać układ immunologiczny?

      Po pierwsze: przejmują część działań obronnych. Bakterie probiotyczne hamują rozwój patogenów, gdyż wytwarzają substancje, które je niszczą lub osłabiają. Te substancje to: kwasy organiczne, nadtlenek wodoru, bakteriocyny czyli substancje zabijające mikroorganizmy chorobotwórcze. Dodatkowo utrudniają adhezję (czyli przyleganie) patogenów do nabłonka jelitowego oraz zużywają składniki pokarmowe, które są niezbędne do rozwoju tych patogenów tym samym pozbawiając wrogów pożywienia. Reasumując: walczą własną bronią z mikroorganizmami chorobotwórczymi, bronią im dostępu w głąb naszego organizmu oraz "przechwytują aprowizację" wrogiej armii. Zwalczają w ten sposób m.in. rotawirusy, Salmonellę, gronkowca złocistego czy pałeczkę zapalenia płuc.

      Po drugie: zagrzewają do walki
      Ten proces to tzw. immunostymulacja lub immunomodulacja. Bakterie probiotyczne wzmagają procesy fagocytozy w ludzkim organizmie oraz potęgują aktywność i "sprawność bojową" naszych limfocytów i makrofagów czyli podstawowych oddziałów armii obronnej. W dodatku przyspieszają syntezę i aktywność przeciwciał wytwarzanych w organizmie.

      Probiotyki znajdują się w wielu produktach mleczarskich, zwłaszcza w jogurtach, maślankach, kefirach, serkach, twarogach, mlekach acidofilnych itp. Istnieje całe mnóstwo jogurtów wzbogacanych żywymi kulturami bakterii.Korzystnie działają tylko żywe kultury bakteryjne. Czytaj etykiety! Jeżeli znajdziesz tam terminy: Lactobacillus casei ssp. rhamnosus (Lactobacillus GG), Lactobacillus casei ssp Shirota, Lactobacillus casei DN-114 001, Lactobacillus plantarum oraz Lactobacillus rhamnosus, Bifidobacterium, możesz mieć pewność, że kupujesz produkt z aktywnymi probiotykami. Do tej grupy naszych sojuszników należą także drożdże probiotyczne Saccharomyces boulardii.

      Aby produkt mleczny można było uznać za probiotyczny powinien w jednym gramie zawierać co najmniej 10 mln jednostek Bifidobacterium lub 100 mln jednostek Lactobacillus.
      Inne bogate źródła probiotyków to produkty kiszone: ogórki i kapusta oraz w mniejszym zakresie cytrusy, jabłka i ocet winny.

      W aptekach można też kupić preparaty farmaceutyczne zawierające probiotyki.
      Warto także spożywać pokarmy zawierające dużo błonnika, który dostarcza prebiotyków czyli cukrów, które są pożywieniem bakterii probiotycznych i sprzyjają ich namnażaniu się. Błonnik pobudza też perystaltykę jelit, co ułatwia pełnienie funkcji oczyszczającej i detoksykacyjnej przez jelito grube. Błonnik działa jak "miotła", która pomaga usuwać toksyny, złogi pokarmowe i zbędne produkty przemiany materii.

      Zapotrzebowanie na wspomaganie
      Bakterie probiotyczne są szczególnie potrzebne w pewnych sytuacjach, kiedy własna mikroflora fizjologiczna ulega przetrzebieniu lub wymaga wsparcia. Takie sytuacje to:

      - antybiotykoterapia,
      - przewlekły stres i przemęczenie,
      - nadmierne spożywanie alkoholu,
      - nieodpowiednia, źle zbilansowana dieta,
      - uszkodzenia śluzówki jelita np. wskutek choroby.

      Probiotyki trzeba przyjmować dość długo, nie wystarczy połknięcie jednego opakowania kapsułek zawierających je czy miesięczne spożywanie Actimelu. Badania dowiodły, że potrzeba aż 6 miesięcy, żeby odbudować mikroflorę bakteryjną po kuracji antybiotykowej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka