Dodaj do ulubionych

Niezwykłe zajścia a nawet zejścia

17.08.07, 15:27
doza.o2.pl/?s=4097&t=9383
O korzyściach płynących z noszenia peruki

Ajschylos wielkim dramaturgiem był. To wiemy wszyscy. Nieliczni
jednak wiedzą, że był również człowiekiem kompletnie łysym. Orły to
piękne i majestatyczne ptaki. To wiemy wszyscy. Nieliczni jednak
wiedzą, że polując na żółwie na Półwyspie Bałkańskim mają one w
zwyczaju podrywać ofiarę w powietrze i zrzucać z pokaźnej wysokości
na skały w celu rozbicia skorupy.
Ajschylos miał niebywałego pecha, trafiając na orła, który
niedowidział i pomylił jego łysą czaszkę z fragmentem skały.
O ile "zabity przez orła" brzmi niedorzecznie, o tyle "zabity przez
orła żółwiem" to już kompletny absurd.
Obserwuj wątek
    • bogatka1 Re: Niezwykłe zajścia, zejścia - kitesurfing 17.08.07, 15:41
      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4380953.html
      Rafał, gdy zginął, miał 32 lata. Był grafikiem. Zmarł 8 lipca w
      Szpitalu na Solcu w Warszawie.
      Rafał za miłość do kitesurfingu zapłacił najwyższą cenę. 7 lipca
      poryw wiatru rzucił go na brzeg Zalewu Zegrzyńskiego. - Rafał nie
      miał szans. To był zbieg nieszczęśliwych okoliczności - mówi Dariusz
      Ziomek, trener i właściciel szkoły dla kitesurferów. - Każdemu z nas
      zdarzały się ekstremalne sytuacje, ale mieliśmy więcej szczęścia. Na
      świecie latawiec odebrał już życie kilkunastu osobom, w Polsce
      zginęła pierwsza.
      „Tak bardzo nie chciałeś, abym pisała do Ciebie listy. Mówiłeś, »
      żyjemy, jesteśmy teraz, mówmy do siebie «. Nie pisałam więc. To
      pierwszy i ostatni list, jaki piszę do Ciebie”.

      Joanna, żona Rafała, opublikowała ten list w internecie , kilka dni
      po upadku męża.

      "Śpię. Dzwoni Twoja Mama... i słyszę słowa niezrozumiałe, że jesteś
      w karetce i mam do Ciebie jechać. Wstałam na baczność.
      - Każdemu z nas zdarzyły się niebezpieczne sytuacje - opowiada Darek
      Ziomek. - Mojego przyjaciela trzy lata temu latawiec rzucił w
      Chałupach na płot. Do końca życia będzie jeździł na wózku. Po
      siedmiu latach pływania wiem, że nielicznym dane jest zawsze spadać
      na cztery łapy, a inni po prostu wcześniej czy później będą mieli
      wypadki.”
    • bogatka1 Re: Niezwykłe zajścia a nawet zejścia 09.11.08, 21:56
      Czytając książkę odbudowuje się w jakiejś mierze przeszłość. Czy książka może mieć wpływ na decyzje czytelnika w przyszłości?
    • bogatka1 Re: Umarła wstała z trumny 27.01.09, 22:59
      facet.interia.pl/ciekawostki/groza-i-kryminaly/news/peru-%3Cbr%3Eumarla-wstala-z-trumny,1246790,2528 Peruwiańska prasa ujawniła, że w jednej z miejscowości prowincji La Libertad, kobieta uznana za zmarłą wstała z trumny.
      Według relacji Felicity Guizabalo Viera, gdy umarła spotkała dwóch mężczyzn ubranych na biało, którzy poprowadzili ją przez jakieś pustkowia. Tam Felicita zaczęła błagać Boga, by pozwolił jej powrócić do dzieci, a te żarliwe prośby zostały wysłuchane.
      • info-tw Re: Umarła wstała z trumny 28.01.09, 08:55
        Aż mnie ciarki przeszły uncertain
        • bogatka1 Re: Umarła wstała z trumny 28.01.09, 13:22
          Wielu ludzi boi się pochowania w letargu.
    • bogatka1 Re: Zastosowanie trucizn w antycznym Rzymie 31.07.09, 17:12
      www.kryminalistyka.wortale.net/art.php?art=64
      "Od III wieku p.n.e. popularność trucizn rosła osiągając takie rozmiary, że w roku 81 p.n.e. Sulla wydał Lex Cornelia de Sicariis et Veneficiis (Prawo Korneliusza przeciwko bandytom i trucicielom), które karało banicją, konfiskatą mienia albo śmiercią nawet w przypadku podejrzenia o użycie trucizny.

      Proceder był jednak uprawiany mimo srogich obostrzeń stanowiąc najszybszy sposób na uzyskanie spadku, karierę polityczną bądź szybki rozwód. Według Horacego piszącego w I wieku na terenie Rzymu działało mordercze, profesjonalne trio trucicielek - Canidia, Martina i Locusta. Ale i bez ich pomocy truli dosłownie wszyscy i wszystkich. Jednak najbardziej spektakularne i zachowane dla potomnych były przypadki samobójstw i zabójstw w wyższych sferach."(...)
      • del.wa.57 Re: Zastosowanie trucizn w antycznym Rzymie 02.08.09, 19:15
        Ciarki przeszły mi po ciele,dobrze,że nie żyliśmy w tamtych czasach.
    • bogatka1 Re: Zagadka miasta śmierci 08.08.09, 13:38
      facet.wp.pl/kat,1007819,wid,10927342,wiadomosc.html?ticaid=18875 "W tym mieście, życie wszystkich dziewcząt oraz młodych kobiet jest nieustannie zagrożone. Tajemniczy wróg nie zna dla nich litości. Według nieoficjalnych danych, przez ostatnie piętnaście lat w bestialski sposób zamordował około 4000 kobiet. Choć sprawą zajmowały się lokalna policja, dziennikarze z całego świata, obrońcy praw człowieka, a nawet grupa specjalnych agentów FBI, to wciąż nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za makabryczne zbrodnie. Każdego tygodnia w meksykańskim Juarez giną kolejne kobiety, a zagadka miasta śmierci pozostaje wciąż nierozwiązana.

      Poznaj miejsce zbrodni, profile ofiar i podejrzanych. Oceń sam, kto zabija w mieście śmierci.

      Miejsce zbrodni - Juarez to czwarte, co do wielkości miasto w Meksyku. W latach 90 zaczęto w nim realizować przygraniczny program industrializacji, w wyniku którego w mieście, jak grzyby po deszczu, zaczęły powstawać amerykańskie fabryki. Tania siła robocza przyciągnęła do Juarez zagranicznych inwestorów, którzy sprawili, iż biedota z całego Meksyku zaczęła masowo przyjeżdżać do miasta w poszukiwaniu lepszego życia. Wtedy też rozpoczęły się tajemnicze morderstwa, które trwają do dnia dzisiejszego. Llewelyn Moss - bohater oscarowego filmu braci Coen pt. „To nie jest kraj dla starych ludzi” szukając schronienia przed swymi wrogami ucieka właśnie do Juarez, zwanego przez jego mieszkańców miastem śmierci.

      Ofiary - Ofiarami zagadkowych morderstw padają tzw. maquiladoras , czyli robotnice zatrudnione w amerykańskich fabrykach. Wiek typowej ofiary mieści się w przedziale od 14 do 25 lat. Zazwyczaj są to bardzo młode kobiety pochodzące z prowincji, które pracują w Juarez, aby utrzymać całą swoją rodzinę. Maquiladoras zamieszkują specjalne osiedla robotnicze, żyją w blaszanych barakach, pozbawionych bieżącej wody oraz elektryczności. Pozostawione bez żadnej opieki, samotne w obcym mieście, z dala od rodzinnego domu – stają się wyjątkowo łatwym celem ataku.

      Metoda działania mordercy - Schemat morderstw jest w większości przypadków ten sam. Ofiara zostaje brutalnie zgwałcona „por las dos vias” (waginalnie oraz analnie), po czym zostaje uduszona. Przed śmiercią poddawana jest okrutnym torturom – przypalana papierosami, jej sutki zostają obcięte, a paznokcie wyrwane. Zwłoki zamordowanych, niczym śmieci, zostają porzucane na pustyni rozciągającej się za granicami miasta lub na miejskim wysypisku odpadów. Ciała niektórych ofiar są po śmierci rozpruwane i pozbawiane organów wewnętrznych.

      Kogo podejrzewa policja?
      - I. Seryjni mordercy
      Lokalne organy ścigania już na początku śledztwa przyjęły wersję, według której morderstw dokonuje psychopatyczny seryjny morderca, posiadający silne skłonności sadystyczne. W październiku 1995 r policja ogłosiła, iż sprawca został schwytany. Rzekomym „rozpruwaczem z Juarez” miał być Sharif Abel Latif zatrudniony jako kierownik kadr jednej z fabryk. Tymczasem mimo osadzenia go w więzieniu zabójstwa kobiet nie ustawały. Początkowo policja twierdziła, że Latif zleca morderstwa komuś z zewnątrz, aby odwrócić podejrzenia od swojej osoby. W 1996 r schwytano siedmioosobowy gang „The Rebels”, którego członkowie mieli rzekomo zabijać kobiety na zlecenie Latifa, dostając za każdą ofiarę 600 dolarów. Po uwięzieniu członków gangu, liczba morderstw… nadal rosła.
      W maju 1998r policja rozbiła kolejny gang – tym razem psychopatycznymi seryjnymi mordercami mieli być czterej chłopcy w wieku od 14 do 16 lat. Z kolei wiosną 1999 r policja oznajmiła, iż zbrodni dokonuje... gang kierowców autobusów. Tak samo jak w przypadku wszystkich poprzednich aresztowań, tak również i w tym razem osadzenie podejrzanych w więzieniu nie zapobiegło fali kolejnych zbrodni.

      - II. Miejscowa policja
      Śledztwo w sprawie morderstw w Juarez od początku prowadzone było w niezwykle opieszały sposób. Policja ignorowała masowe zgłoszenia o zaginięciach kolejnych kobiet, a gdy już odnajdywano nowe ciała, przedstawiciele prawa nie zabezpieczali na miejscu zbrodni żadnych śladów. Policjanci uporczywie trzymali się wersji z seryjnym mordercą, wykluczając inne warianty zdarzeń. Wątpliwe metody pracy policji towarzyszyły również zatrzymaniom podejrzanych, którzy w celu wymuszenia od nich przyznania się do winy, byli poddawani długotrwałym torturom. Po włączeniu się w śledztwo specjalistów z FBI, w 2002r zatrzymano trzech policjantów podejrzanych o zgwałcenie i zamordowanie ośmiu kobiet.

      - III. Producenci filmów „ostatniego tchnienia” oraz handlarze ludzkimi organami. - Inna z teorii zakłada, iż kobiety z Juarez zabijane są dla pieniędzy. Istnieją dwa warianty tej teorii. Według pierwszego z nich kobiety padają ofiarą producentów filmów przeznaczonych dla zamożnych sadystów. Tzw. snuff movies (filmy ostatniego tchnienia), to krwawe produkcje uwieczniające „śmierć na żywo”. W rolach głównych „występują” zamaskowany oprawca oraz skrępowana ofiara, która jest gwałcona i poddawana okrutnym torturom. Tego typu filmy cieszą się sporą popularnością wśród różnej maści zwyrodnialców, którzy za możliwość wystąpienia w takiej produkcji są skłonni zapłacić nawet kilkaset tysięcy dolarów.

      Drugi z wariantów zakłada, iż morderstw dokonują handlarze ludzkich organów. Teoria na temat zarobkowego charakteru morderstw jest o tyle wiarygodna, że ogromne zyski płynące z tego procederu, umożliwiłyby sprawcom na skorumpowanie słabo opłacanych policjantów z Juarez – co wyjaśniałoby ich nieudolność w prowadzeniu śledztwa.

      - IV. Bezrobotni macho Już w pierwszych latach wielkiej industrializacji, kobiety zdominowały rynek pracy w Juarez. Właściciele amerykańskich fabryk zatrudniają je zdecydowanie chętniej niż mężczyzn. Obecnie kobiety stanowią 90% pracowników w ponad 3500 fabryk działających w Juarez. „Kobiety mają sprawniejsze ręce, przychodzą do pracy trzeźwe, pracują o wiele wydajniej. Lepiej znoszą monotonną, wielogodzinną pracę”- wyjaśnia całą sytuację dyrektor jednej z fabryk. „Ponadto łatwiej nimi manipulować. Kobiety, nie są świadome przysługujących im praw, więc bez sprzeciwu godzą się na najpodlejsze warunki.”
      Specyficzna sytuacja na rynku pracy wpływa na frustrację bezrobotnych mężczyzn mieszkających w Juarez. Frustracja ich jest tym większa, że w Meksyku wciąż dominuje kult macho , zgodnie z którym to mężczyzna powinien pracować i zarabiać pieniądze, zaś kobieta powinna wychowywać dzieci i zajmować się domem. Zgodnie z kultem macho kobietę należy traktować instrumentalnie. Metoda popełniania zbrodni w Juarez, wskazuje na to, że ich sprawca traktuje kobiety w sposób skrajnie instrumentalny. Brutalność gwałtów „por las dos vias” wskazuje na chęć absolutnej dominacji nad ofiarą, co również jest charakterystyczne dla kultu macho.
      Jeśli teorię o macho, mordujących kobiety z frustracji, uznać za prawdziwą, to należy przyjąć, iż mordercą kobiet z Juarez, może potencjalnie stać się każdy mężczyzna mieszkający w tym mieście śmierci.

      O morderstwach z Juarez opowiada film „Miasto śmierci” z 2006r. z Antonio Banderasem i Jennifer Lopez w rolach głównych.
      • del.wa.57 Re: Zagadka miasta śmierci 09.08.09, 18:36
        Oglądałam,dość dawno,reportaż o tych tajemniczych morderstwach,straszne
        !!! wierzyć się nie chce!!
    • bogatka1 Re: Poznaj kobiety, które chcą Ciebie zabić 08.08.09, 14:01
      facet.wp.pl/kat,1007819,wid,10808745,wiadomosc.html "Truły, dusiły, podpalały, wbijały nóż w plecy. Uśmiercały swych synów, ojców i kochanków. Ich działalność przez wieki owiana była mgłą tajemnicy. Inteligentne, wyrachowane i pozbawione skrupułów, potrafiły latami skrywać swoje mordercze kły pod maską miłosiernej samarytanki. Seryjne morderczynie. Naucz się je rozpoznawać, jeśli nie chcesz wpaść w ich sidła.
      „Kobiety dopuszczające się seryjnych morderstw są zdecydowanie groźniejsze od mężczyzn popełniających wielokrotne morderstwa.” – „Dane dotyczące seryjnych morderców działających w XX wieku wskazują, że kobiety dokonują swych zbrodni przez dwukrotnie dłuższy okres niż mężczyźni. Statystyczna femme fatal morduje około 8 lat, zanim zostaje ujęta przez ograny ścigania.”
      Seryjną morderczynię jest trudniej wykryć, przede wszystkim z powodu społecznego wizerunku kobiety, która często postrzegana jest jako niezdolna do popełniania bezwzględnych i wielokrotnych i zbrodni. Z tego powodu dla większości mężczyzn, którzy nie przypuszczają, iż płeć piękna może być również płcią morderczą, seryjna morderczyni jawi się niczym kameleon.
      Specjaliści od psychologii kryminalnej opracowali 4 podstawowe profile psychologiczne seryjnych morderczyń działających samodzielnie.

      „CZARNA WDOWA”
      Ofiary: Systematycznie morduje swoich mężów lub innych członków rodziny. Motyw: Chęć zysku.
      Metoda działania: Swoje morderstwa planuje w nawet najmniejszych szczegółach. Zabójstw dokonuje w przynajmniej kilkumiesięcznych odstępach czasu. Jej ulubionymi narzędziami zbrodni są trucizna oraz sztylet.
      Silne strony: Jest obdarzona ponadprzeciętną inteligencją. Umiejętnie manipuluje ludźmi, co pomaga jej w zdobywaniu zaufania zarówno swoich ofiar jak i organów ścigania prowadzących śledztwo w sprawie popełnianych przez nią zbrodni.
      Słabe strony: Jej chciwość nie zna granic i jest niczym studnia bez dna, przez co średnio po dwunastej ofierze, co bystrzejsi stróżowie prawa zaczynają dostrzegać związek pomiędzy nieustannym bogaceniem się „czarnej wdowy” a serią dziwnych zgonów w jej rodzinie.
      Cechy charakterystyczne: Uważna, skrupulatna, cierpliwa i pedantyczna.
      Przykładowa kariera: Modelowym przykładem „czarnej wdowy” była posiadająca polskie korzenie Tillie Gbrurek, która swych ofiar szukała za pośrednictwem biura matrymonialnego, wśród polskich imigrantów mieszkających w Chicago. W ciągu siedmiu lat zbrodniczej kariery otruła czterech mężów. Za głowę każdego z nich zainkasowała od 500 do 1.500 dolarów, z tytułu posiadanych przez nich polis na życie. W ręce policji wpadła po nieudanej próbie otrucia swojego piątego męża - Antoniego Klimka.
      Przykładem „czarnej wdowy” mordującej swoje dzieci była Diana Lumbera, która w latach 1977-1990 zabiła szóstkę swoich dzieci. Swoje ofiary dusiła. Podobnie jak Gbrurek, czerpała zyski z polis na życie.

      „ANIOŁ ŚMIERCI”
      Ofiary: Osoby, nad którymi sprawuje opiekę - dzieci, starcy oraz ludzie chorzy.
      Motyw: Chęć decydowania o cudzym życiu lub śmierci.
      Metoda działania: W celu uzyskania dostępu do potencjalnych ofiar zatrudnia się jako pielęgniarka, opiekunka osób starszych lub przedszkolanka. Jej ulubioną bronią jest śmiertelny zastrzyk z chlorku potasu, insuliny lub podobnej substancji.
      Silne strony: Jest znakomitą aktorką. Dla nieświadomych obserwatorów zewnętrznych jawi się niczym anioł stróż, który otacza troskliwą opieką osoby najbardziej tego potrzebujące.
      Słabe strony: Kieruje nią silny przymus wewnętrzny, któremu nie potrafi się przeciwstawić, przez co nie zawsze wybiera najodpowiedniejszy moment do przeprowadzenia ataku.
      Cechy charakterystyczne: Cierpi na nerwicę natręctw.
      Przykładowa kariera: „Nigdy nie umiałam współczuć póki nie zaczęłam mordować”- wyznała podczas swego procesu Genene Jones, która w latach 1978-1982 odebrała życie 46 małym pacjentom dwóch szpitali dziecięcych w Teksasie.
      Większość ofiar, które trafiły pod jej „opiekę” nie była poważnie chora. Część dzieci trafiała do szpitala na rutynowe badania, będąc zupełnie zdrowym. Ulubioną substancją Genene Jones był digoxin – lek zwiększający siłę skurczów serca. W trakcie procesu prokuratura wykazała, iż Jones najpierw umyślnie doprowadzała swoje ofiary do stanu zagrażającego ich życiu, po czym swoją szybką interwencją starała się je ocalić. Na nieszczęście swoich ofiar, wielokrotnie przegrywała w tej morderczej grze.

      „MŚCICIELKA”
      Ofiary: Członkowie rodziny oraz osoby, z którymi łączy ją poważniejsza relacja.
      Motyw: Chęć zemsty na osobach, które odważyły się zakwestionować jej decyzje. Ku zbrodni pcha ją przytłaczające poczucie odrzucenia i osamotnienia. W akcie morderstwa odnajduje sposób na krótkotrwałe odzyskanie kontroli nad swoim pełnym chaosu życiem. Morderstwo traktowane jest przez nią jako ostateczna kara za nieposłuszeństwo
      Metoda działania: Swoje zbrodnie planuje z małą starannością. Działa pod wpływem impulsu, w sposób chaotyczny. Ofiary truje lub podkłada ogień w ich domu.
      Silne strony: Potrafi być zupełnie nieprzewidywalna.
      Słabe strony: Często pada ofiarą swoich własnych emocji. Jest niecierpliwa. Działa bardzo niedbale, przez co ma stosunkowo niską skuteczność uśmiercania.
      Cechy charakterystyczne: W dzieciństwie bywa okrutna dla zwierząt. Moczy łóżko do późnej młodości.
      Przykładowa kariera: Typową „mścicielką” była Martha Hasel zwana „amerykańską Borgią”. Mając 39 lat i jedno nieudane małżeństwo za sobą, poznała o wiele młodszego od siebie Waltera Wise, do którego zapałała płomiennym uczuciem. Wise odwzajemnił jej miłość i natychmiast się jej oświadczył. Małżeństwu kategorycznie sprzeciwiła się rodzina Marthy, która uznała związek za niemoralny ze względu na znaczną różnicę wieku między narzeczonymi.
      Znieważona i rozwścieczona Martha Hasel postanowiła pozbyć się „przeszkody” stojącą na drodze do jej szczęścia. Przy pomocy deseru przyprawionego arszenikiem otruła swoją matkę, ciotkę oraz wujka. Nie powiodła się natomiast próba otrucia reszty członków rodziny, którzy pomimo ciężkiego zatrucia strychniną zdołali ocaleć. W trakcie procesu Martha Hasel twierdziła, że to diabeł kazał jej wymordować całą rodzinę.

      „MODLISZKA” (drapieżnik seksualny)Ofiary: Morduje swoich partnerów seksualnych.
      Motyw: Bywa różny – od nienawiści wobec płci przeciwnej, po chęć zwiększenia własnej przyjemności seksualnej.
      Metoda działania: Zwabia swoją ofiarę w odosobnione miejsce, uprawia z nią seks, a na koniec morduje. Czasami morduje również w trakcie stosunku.
      Silne strony: Zazwyczaj jest atrakcyjna seksualnie, owija sobie mężczyzn wokół palca.
      Słabe strony: Działa bez żadnego planu. Poddaje się władającej nią żądzy lub nienawiści.
      Cechy charakterystyczne: Często posiada skłonności homoseksualne.
      Przykładowa kariera: „Modliszką z nienawiści” była Aileen „Lee” Carol Wuornos. W czasie swoich morderczych łowów w latach 1989-1990 zabiła 7 mężczyzn, z którymi uprawiała płatny seks. Ofiary zabijała strzelając do nich z pistoletu kaliber 22. Zanim dokonała pierwszego morderstwa przez 20 lat pracowała jako prostytutka. W dzieciństwie była wykorzystywana seksualnie. Mężczyźni byli dla niej synonimem cierpienia fizycznego i psychicznego. Na podstawie jej życiorysu nakręcono niedawno film „Monster”.
      Przykładem „Mordercy z pożądania” jest też Rosemary West, która w latach 1973–1979 zabiła 12 młodych kobiet. Przed dokonaniem morderstwa wykorzystywała swoje ofiary seksualnie oraz poddawała je sadystycznym torturom. W trakcie swojego procesu stwierdziła, że „zbrodnia jest najlepszym afrodyzjakiem”. Rosemary West Rys psychologiczny Modliszki mogli zobaczyć wszyscy, którzy oglądali film ”Nagi Instynkt&

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka