Dodaj do ulubionych

jazz cafe-od kuchni:D

23.09.09, 14:02
Powiedzmy,ze wystroj i caloksztalt juz jest.Chodzi o strone kulinarnasmileJako
potencjalni goscie-na co mielibyscie ochote?Przekaski?Cos na cieplo?Danie
dnia?Napoje?
Wszystkie pomysly mile widziane-lacznie z cenami mniej wiecejsmile
Wiadomo-to nie restauracja klasy lux i nie po to aby jesc sie tam idzie,ale
przekasic cos trzebabig_grin
Obserwuj wątek
    • momas Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 14:42
      pewnie wszelkie piwno-winne przegryzki... np.
      ciasteczka (ciasto kruche, francuskie) posypane grubo solą, kminkiem
      (fuj) ziołami... papryką serem...

      do kawy jakieś ciastka, ale takie lekkie, nie tortow-maślane... np
      wszelkie ciasta z sezonowymi owocami smile
      no iwogłe te przegryzki połączyć z sezonowością...

      no pomyślę...
      a czy zaplecze do przygotowywania tego jest???
      cenowo to nie znam realiów.. sad



      kiedy??????
      • fettinia Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 14:48
        zaplecze jest/bedziesmilewyobrazasz sobie mnie bez porzadnej kuchni?big_grinD
        ps-niedlugosmileoficjalnie bede zapraszacsmile
        • momas Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 14:53
          wiesz co? bede dzisiaj w domu wczesniej to sobie pomysle (podlewając
          ogród - susza jak nie wiem cosad grzybów nietsad )

          a co ma byc tam serwowane do picia?
          wino? piwo? kawa?
          • momas Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 14:54
            aaa bede miała czas - podlewanie to najmarniej dwie godzinysmile
            • momas Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 15:00
              a myslisz o konkretnych daniach, czy takich raczej razwmordeczkach?
              • fettinia Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 15:09
                razwmordeczki na poczatek+ewntualnie jakies cieple danie dnia do wyborusmile
                a z alkiem to bedzie zalezalo od pozwolenstwa odgornegosmile
                • momas Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 15:15
                  a jaki jest hmmmmm no nie wiem jak to sie nazywa... target?
                  tzn jakiego typu klienteli sie spodziwesz? młodzi/starzy etc... czy
                  z tym daniem do wyboru to kawał mięcha? czy coś bardziej
                  wysublimowanego?
                  kurcze, to wcale nie proste - bo niby to co zaproponujesz - powinno
                  odpowiednia klientele sciągnąc, ale jakiej klienteli Ty chcesz?

                  i jak to ma sie do niemieckich gustów?
                  • fettinia Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 15:22
                    hmm..no klientela to chyba nie od wieku tylko upodoban muzycznych i
                    rozrywkowychbig_grin bo moze byc dziadek co kocha hiphopa i mlodzieniec co lubi jazzbig_grin
                    to bedzie w okolicach gorskich-teren rowniez turystyczny-ale jeszcze Bayerysmile
                    • czarna9610 Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 16:42
                      Kawa, czewone wino, nieśmiertelna pizza wink , solone orzeszki.
                      ewentualnie jeśli wieczór to bardziej deserowo, sałatki owocowe,
                      ewentualnie ciasto
                      • jacek1f jazz - ... chadzalem namietnie do Akwarium śp. 23.09.09, 16:57
                        dawnego znaczy, prawdziwego.
                        Jazz to alkohol jednk - ale obok piwa musi byc wino.
                        Softy - wiadomo.
                        Ja bym poszedl tak jak bylo tam kiedys - w duzo malych pojadelek, i zawsze 2-3 dania wlasne - albo dnia, albo stale, w ktorych sie robi czlowiek mistrzem po jakims czasie i sa markowym daniem miejsca.
                        Ale nie wiecej, zadna tam karta...
                        Do tego 2-3 desery, na tej samej zasadzie.

                        A te male, to mozna kombinowac - podbijaly nas grzaneczki zawsze, albo poloweczki malych ziemniakow pieczone w setkach kg. (no i parowki,,,,ale teraz inne czasysmile Kilka salat i juz.

                        Szlajalem sie rok temu po kilkunastu jazz-barach w Pradze... mruuu i tam mozna wlasnie na podobienstwo zjesc albo malych duzo, albo duzych malosmile

                        To dziala.

                        Cenowo? Nie mam pojecia....
    • sylwia1607 Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 17:27
      Fetti, obchodzilam mase takich klubow, lubimy przesiadywac wypic lampke dobrego
      wina a przy tym podjadac...
      Zdecydowanie wszelakie przekaski wlasnie typu "raz w mordeczki"-i tu masz pole
      do popisu, na slodko i wytrawnie, sery-obowiazkowo! Ja bym nie proponowala
      wielkiej karty i wiele goracych dan, lepiej wiecej przekasek (takich, aby
      klienta zwabicwink)a swiezych i zmienianych do pory roku. Mozna by sprobowac z
      daniami jednogarnkowymi, tzw zupa dnia (chili con carne, gulaszowa itp)
      Codziennie jakies jedno (!) swieze ciasto.
      Z napojow oczywiscie wina i piwa, obowiazkowo regionalne, tak samo destylaty.
      Ceny, hmm, no oczywiscie dla kazdegosmile czyli dla studenta czy pana
      doktorawinkPrzekaski (talerz)-5-7€, sery tez, ciasto-1,7€-2€, danie
      jednogarnkowe-4€-5€, wina 1/4l-3€-5€, piwo-1,8€-2,8€..to tak na szybkiego i moje
      obserwacje z podobnych lokali.
      Fetti chetnie Ci jeszcze cos dopisze jak mi sie przypomnismile
      Pozdrawiam.
      aaa pomysl swietny zapomnialam dodac, jesli bede w okolicach przyjde odwiedzic
      Twoj lokalsmile
      • sylwia1607 Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 17:32
        a i nie proponuje paluszkow, chipsow i orzeszkow itp, z moich obserwacji
        smilewynika ze to chyba najmniej konsumowane "przekaski". Zawala to tylko miejsce
        i jelczeje a i zysk na tym zaden.
        • almohada Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 18:49
          Sałatki i zapiekanki makaronowe. Zwykle to pochłaniam we wszytskich
          knajpkach, ale to moje zawirowanie smakowe i słabość smile
          • pietnacha40 Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 19:08
            i zapiekanki z ziemniaków.Ale też jestem za opcją - bez karty -
            jedno danie dnia,jedna specjalność,ciasto własne i przegryzki -
            talerz wędlin,serów,warzyw z dipami.Wino i caipirinha dla
            pietnachy big_grin
            • wilowka Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 19:54
              Oprócz wspomnianych tu ciasteczek, przegryzek, przychylam się jeszcze
              szczególnie mocno do Ciasta. Bywam czasem w takiej kawiarence, gdzie są 3 do
              wyboru codziennie - wilgotne makowe, sernik i szarlotka z bezą. Całe miasto o
              nich wie i chadza specjalnie na ciasta, ale gdyby codziennie była jedna blacha -
              też by było dobrze.

              Nawet bardziej o klimat i te pewność ciasta chodzi, niż o jakiś szeroki wybór wink


              No i jeszcze tosty - w sensie sandwicze są ok smile

              Z warzywami, z wędliną itp smile
    • aniaiewa Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 20:12
      Wiecie, moze to jesien (choc zimno przeciez nie jest), ale mam jakas taka wizje
      wlasnie przekasek piwno-winnych, ale tez malych porcyjek zup domowych/kremow
      Jakos grzybowa w chlebku mi sie zwizualizowalawink
      I ostatnio jak byslismy we wspominanej juz w tym watku Pradze, zamowilismy sobie
      deske mies na zimno Swietna sprawa - na grubej drewnianej desce dostalismy
      wybor roznych wedlin i mies na zimno, do tego swieze buleczki czy pieczywo i
      kilka sosow/dipow Porcyjka na min. 2 osoby Mysle ze przy dobrej muzyce taka
      deska "na posiedzenie" extra sprawasmile
      A.
      • jacek1f a ja bym z ciastami nie przesadzał, i nie nasadzał 23.09.09, 20:24
        się specjalnie...:_) Ale to z powodu pory raczej - jezlei jazz, to jakos wieczorow sie robi - gra sie od 18-19 najwczesniej, a zwykle 20-21...
        Dlatego to ciasto jakos nie tego, ale moze ja po prostu niesłodki jestemsmile
        • julsza Re: a ja bym z ciastami nie przesadzał, i nie nas 23.09.09, 20:58
          jacek1f napisał:

          > Dlatego to ciasto jakos nie tego, ale moze ja po prostu niesłodki
          jestemsmile

          ja jestem bardzo slodka i mi ciasto tez nie teges do tej knajpy
          no to widze, ze chyba zdecyduje sie kiedys jechac do Switzerlandu
          autem, zatrzymujac sie w tej knajpie po drodze wink
    • mysiulek08 Re: jazz cafe-od kuchni:D 23.09.09, 20:55
      W jazz klubie najwazniejsza jest muzyka a nie zarcie tongue_out

      Z moich doswiadczen w takich przybytkach najlepiej sprawdzaja sie zestawy 'raz w
      mordeczki' plus wino czy piwo. Cieple danko i owszem ale bez szalenstw i
      ogromnego wyboru, jak juz przedmowcy wspomnieli, raz a dobrze smile czyli cos co Ci
      jednogarnkowego wychodzi, co lubisz gotowac (jak sie domyslam na Ciebie spadnie
      jesli nie gotowanie to dogladanie kucharza smile). Pokusilabym sie na poczatek np
      kazdego dnia inna potrawe na cieplo (pierogi tez!) i obserwowac co smakuje.

      Z ciastami bym nie szalala, ot jakas slodka specjalnosc dla tych co to kawe lub
      herbate zamowia. I oczywiscie w zamrazarce lody smile

      Majac w pamieci porazke znajomych z podobnym przybytkiem nie stawialabym na
      'egzotyke' w smakach i potrawach. Cos co tubylcy znaja i lubia ale lepsze w
      jakosci, dosmaczeniu.
      Owi znajomi postawili na 'polskosc' i skonczylo sie zmiana na lokalne smaki by
      nie zamknac interesu smile

      Cen z wiadomych wzgledow nie podam smile
      Trzymam kciuki smile
    • fettinia :)fajnie sie to czyta:) 23.09.09, 21:32
      i wlasciwie trafiacie w to co zamierzalamsmileciastowa nie jestem-musialabym
      zamawiac lub extra cukiernika zatrudnicbig_grinD mnie wychodzi tylko kruche i drozdzowebig_grin
      fajne pomysly i czekam na jeszczesmile
      • ilekobietamalat Re: :)fajnie sie to czyta:) 24.09.09, 09:53
        ja jestem istota ograniczona,wiec jak slucham to nie jem, jak jem to
        nie slucham;>
        ale opowiem ci o moim ulubionym miejscu knajpianymsmile

        tlumy tam ciagle i nieustannie(to taka fajna mala knajpeczka w
        starym domu), mimo ze do jedzenia sa: moje ukochane grzanki z
        gruszka serem z niebieska plesnia, czonskiem i bazyliawink i tarty, w
        zaleznosci od nastroju panujacej w kuchni,tarty sa albo na
        slodko,albo na ostrosuspicious przewaznie sa trzy - cztery do wyboru,
        czasami zaplacze sie jakies ciasto.
        moim zdaniem to sie sprawdza,bo ja wiem,ze te tarty robia same, ze
        sa swieze i z doswiadczenia wiem ze sa smaczne, daja mi dwie trzy do
        wyboru,wiec jak nie lubie agrestu to biore z lososiem;P
    • alinka_li Re: jazz cafe-od kuchni:D 24.09.09, 12:19
      Fetti, coś mi umknęło, nie wiedziałam że biznes gastronomiczny otwieraszsmile)) Nie
      znam się na tym nic a nic, ale powodzenia życzę!
      • jacek1f oj tak, najważniejsza jest MUZA, na niej trzeba 24.09.09, 12:55
        sie skupic i inwestować.
        To dzieki muzyce mozna w takim lokalu podnieść marżę na napitkach i jedzeniu,
        ale to zawsze tło (jedzenie, anie naopitkismile)) będzie.
        • fettinia Re: oj tak, najważniejsza jest MUZA, na niej trze 24.09.09, 14:00
          oczywiscie,ze tlosmilemuza najwazniejszasmileale wiadomo,ze jak sie i gra lub tylko
          slucha to napic sie trzebabig_grinD
        • mysiulek08 Re: oj tak, najważniejsza jest MUZA, na niej trze 24.09.09, 17:57
          masz racje smile tylko jak za taki biznes zabiera sie fan gotowania to zarciu
          bedzie myslec wink

          P.s
          Tarty i kisze to swietny pomysl smile
          • fettinia Re: oj tak, najważniejsza jest MUZA, na niej trze 24.09.09, 18:06
            hiehiebig_grin mysle o tych osobnikach co czasem jak weny dostana to musza cos wrzucic
            na rusztbig_grin
            Tak-tarty supersmile
            • jacek1f tarty tartami, a ziem-gnioki musza byc:-) 24.09.09, 18:33
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,100696289,100696289.html
              albo poloweczki srednich ze skorka, utytlane w oleju, posypane zielem i do pieca na blache na 180-200 na 30-40 min.
              Na 10 min przed koncem sypeisz papryka ostra i serem tartym dobrym.

              I blacha za blacha...

              Albo mini rosti, o plackach nie wpominajac:
              masz michę z tartymi bardzo grubo ziemniakami, zalanymi woda.
              Wylawiasz łapką porcję, odciskasz, mieszasz w drugirj misce z serem i maką i ziuuuuch na plyte z pergaminem - 20 - 25 minut w 180-200.
              Łopatką zdejmujesz i kleks śmietany i koperek, albo łosoś, albo kawałek śledzia, albo....
              itd
              • fettinia Re: tarty tartami, a ziem-gnioki musza byc:-) 24.09.09, 18:36
                beda bedasmilewszak to tereny Rösti sasmile
                • edyta95 Re: tarty tartami, a ziem-gnioki musza byc:-) 24.09.09, 22:43
                  jakieś pierdołki do maczania w sosie i na raz do pyska. Uwielbiam
                  ciasta, ale to takiej knajpy mi nie pasują. Raczej jakieś placki
                  pszenne czy kukurydziane z mięsną wsadką i pokrojone na trójkąty,
                  róznie to się nazywa qesacośtam, tacos albo jeszcze inaczej. I
                  sałaty, bo zawsze się jakaś kobita dbająca o linię znajdzie.
                  Orzeszków w knajpach absolutnie nie jadam, więc nie polecam,
                  zwlaszcza tych co na barze
    • egipcjanka15 Re: jazz cafe-od kuchni:D 25.09.09, 12:39
      Fetti, cos mi chyba umknelo??? Kiedy to temat byl omawiany? Musze
      doczytac jak to dokladnie ma wygladac.

      W sprawie menu popieram przedmowcow (przedpiszcow): zadnej wielkiej
      karty. Rozne przekaski winno/piwne. Oliwki i rzeczy z nimi.
      Francuskie wszelkie wymysly (paluchy z czym dusza zapragnie;
      pomidory suszone, ziola, oliwki, anchois itd, kwardaty z wsadem
      posrodku). Salatki (lekkie 2-3 i jedna pozywniejsza, np na
      ziemniakach, albo z miesem, ryba, serem). I jakies 2-3 glowne dania,
      dostowowane do pory roku, nieco zmienne, ale stanowiace jakas
      logiczna kontynuacje. Zeby nie bylo tak, ze ktos przychodzi na te
      pyszna gulaszowa, ktora jadl ostatnio, a tu krem szparagowy tylko.
      Aha, i te dania raczej eintopfowe, nie w stylu kotlet z ziemniakami
      i surowka.
    • pani.serwusowa Re: jazz cafe-od kuchni:D 28.09.09, 14:22
      Ale fajnie, Fetti. smile

      Stawialabym na przekaski typu miseczka oliwek, hummus, guacamole,
      tapenade, deska serow czy wedlin, pieczywo do tego. Grzanki z maslem
      czosnkowym, z serem, bruschetty z topingami w zaleznosci, co w
      sezonie. Moze jakas zupa - w przypadku knajp lepiej sprawdzaja sie
      kremy.

      Z dan glownych trzymalabym sie prostych tart, pieczonych ziemniakow
      czy nadziewanych, czy w formie zapiekanek, makaronow.

      Jestem slodka dziura, ale przy wieczornym wypadzie, aby napic sie
      wina i posluchac muzyki w zyciu nie pomyslalabym o czyms slodkim.

      Cen nie znam w DE, wiec nie wypowiem sie.
    • kreola Re: jazz cafe-od kuchni:D 29.09.09, 17:59
      W kwestii przekasek zgadzam sie z przedmowcami. Ciasta bym nie odrzucala, bo do
      kawki dla kobitek na mile ploteczki moze sie przydac.
      A na cieple danie KONIECZNIE musza byc pierogismile Takie nasze, polskie, we
      wszystkich smakach- w grudniu wigilijne, latem z truskawkami albo jagodami, a w
      miedzyczasie ruskie, miesne i jakie tam przyjada do glowysmile

      Jacek, kiedy Ty w Akwarium bywales, bo ja tam swojego czasu niemal mieszkalam !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka