09.10.09, 13:16
Chłop ze mnie prosty i zupełnie nie-winny, wolę się zdecydowanie alkoholizować
piwem i mocniejszymi trunkami, ale wczoraj jedno winko bardzo mi podeszło.
Dostałem otóż od jednego Mołdawianina butelkę czegoś co się zwie DAOS MERLOT,
prosto z Mołdawii przywiezioną i wczoraj z koleżanką małżonką spożyliśmy ją w
ramach kolacji. Jeśli picie wina traktuję zazwyczaj jako obowiązek, może nie
przykry, ale na pewno nie radosny, o tyle to wypiłem z wielką przyjemnością.
Ciężkie dosyć w smaku, męskie mi się wydało (?), słodkawe jakby, słodyczą
wyraźnie owocową (malina?), bardzo mi odpowiadało. Być może znawca win nie
wziął by tego do ust, nie wiem, nie znam się, ale dla zwykłego zjadacza
chleba, z pracy rąk żyjącego, rewelacyjne.
Obserwuj wątek
    • misia72 Re: Wino 09.10.09, 13:38
      ja zas ciagle szukam smile
      natrafiam po drodze na lepsze i gorsze wina ( co absolutnie nie ma zwiazku z
      funduszami jakie na nie wydaje ) ale ogolnie musze powiedziec, ze to zawsze jest
      przyjemnosc. Przede wszystkim "przyjemnosc pierwszego lyka" , bo niespodzianka,
      bo wielka niewiadoma i zawsze powod , by sie pobawic w detektywa.
      Ogromnie mi sie to podoba.
      Dziekuje za kolejna inspiracje. Poszperam po regalach w trakcie najblizszych
      zakupow. Moze znajde smile
      • jacek1f noooo Merlot to merlot! My z Koleżanką Małżonką 09.10.09, 13:56
        gustujemy bezustannie we wszystkim co nie jest cabenetem sauv....

        Merlot jest tą granica pyszna, shiraz też, zinfandele wprawiają w drgania, a nowe smaki to sycylijskie lokalesy ze szczepu nerodavola...

        Gewurtze z bialych sa obecne stale od kiedy po 20-30 zł chodza, a pinoty grigia tez, ale sezon w Polsce zaczyna sie zimnotowy, to czerwone rzadzismile
        • 363636r To cabernet jest be? 09.10.09, 14:05
          Zawsze ilekroć piłem wino z napisem cabernet na etykiecie, byłem zdziwiony jego
          "cienkością", jakbym się helu nawdychał i miał zaraz sopranem zagadać. Mocy nie
          ma, żadnych pobocznych smaków, cienkość, cierpkość i ochota, żeby zaraz kuflem
          piwa przepić.
          • mysiulek08 Re: To cabernet jest be? 09.10.09, 15:50
            My podobnie jak Jacek, przepici juz cabernetem z luboscia otwieramy kolejne
            merloty, shirazy, carmenery i inne pinoty :.Choc ostatnio jakies ciagaty do
            bialasow a MD mamy, bo Starszy ciagle niezmiennie tylko czerwonce smile

            Co do caberneta, to dobry jest ciezki, cierpki, nasycony, czasami smakuje
            malinami, czasami wisniami. Ponizej reserva sie nie kupuje. No i ja mowie
            wylacznie o chilijskich dzemach smile Jeden z lepszych ma Casas del Bosque.

            Polecam lekture winnego artykulu z sygnaturki ponizej smile
    • momas Re: Wino 09.10.09, 15:57
      a czy da sie coś zrobić by polubic wino???
      no w swoim zyciu piłam tylko dwa, które mi smakowały...
      jedno to półwytrawne czerwoen z doliny rodanu (wiecej nie pamietan.
      NIESTETY!!!!!


      drugie było słodkie,z Santorini, z tamtejszych winogron uprawianych
      na tufie wulkanicznym....

      a tak - no nie mogę za nic do wina sie przekonac sad
      • cynnamon Re: Wino 09.10.09, 16:01
        Na winach nie znam się ale mołdawskie i chilijskie, te które piłam bardzo mi
        smakowały. Niestety nie pamiętam nazw, ale gdy kupuję sobie jakieś, to szukam z
        tych krajów właśniesmile
      • mysiulek08 Re: Wino 09.10.09, 16:41
        > a czy da sie coś zrobić by polubic wino???

        pic smile mowi to alkoholik amator, ktory tez za winami nie przepadal smile

        Spraw sobie chilijskiego shiraza, moim zdaniem, mimo ze ciezkie, to najbardziej
        kompotowy chilijczyk.

        Najpewniej znajdziesz Casillero del Diablo od Concha y Toro
        www.casillerodeldiablo.com/es/ficha_productos_shiraz.php
        albo Tarapaca (seria Terroir) jest przyzwoita i cenowo i smakowo

        www.tarapaca.cl/dynamic/Terroir
        z kupnem Casas del Bosque tez nie powinno by problemow, zdecydowanie Gran Reserva:
        www.casasdelbosque.cl/vino_granReserva/granreserva.php
        a jak trafisz na vina Falernia to powinno Ci najbardziej zasmakowac:
        www.falernia.com/index_esp.html
        Generalnie szukaj reserva lub gran reserva, wyzej to juz cenowo w ojczyznie
        bedzie raczej wysoko i najlepiej z winnic polnocy smile
        • pani.serwusowa Re: Wino 09.10.09, 23:47
          He, he Mysiuku! Casillero del Diablo od Concha y Toro (cabernet sauvignon) dzis poszlo jedno, a na stojaku ostalo sie drugie (merlot). To wyjatkowo dobre wina w przystepnej cenie. smile

          Pozdrawiam wielbicieli wina i sceptykow. Sama do ok. 23 roku zycia nie smakowalam zbytnio w wytrawnych smakach. Zaczelam od najwiekszego sikacza jakim jest Beaujolais nouveau przy okazji swieta wina i obficie zastawionego serami i oliwkami stolu u partnera mojej Mamy. Moze mi wtedy nie podeszlo za bardzo to wino i slusznie - przeciez to sikacz jest. wink Zostala mi jednak milosc do serow smierdziuchow i oliwek, w ktorych dotychczas nie gustowalam.

          Potem namietnie pilam shirazy, teraz uwielbiam hiszpanska rioje (takze rozowa), merlot - chilijskie najbardziej. Bardzo pozytywnie zakoczyly mnie australijskie i nowozelandzie pinot noir. Taki laik jak ja nie odczuje duzej roznicy smakowej miedzy nimi, a ich francuskimi odpowiednikami, a zostaje duzo funtow w portfelu. smile

          Pije duzo wina, ale zawsze lubie miec cos do zakaszenia. smile)

          Planujemy z lubym na jakas okazje kupic butelke wina tak ok. 10-15 razy drozszego niz te, ktore zwykle kupujemy i zobaczyc, czy nasze kubki smakowe odczuja jakas roznice. wink
      • 363636r Re: Wino 09.10.09, 18:33
        Momas, a czy czujesz potrzebę polubienia wina? Jeśli nie to po co się sprężać.
        Ja też z tych zdecydowanie nie-winnych i sobie nie krzywduję.
        Obowiązku nie ma :0)
        A swoją drogą to czasem czuje lekki szantaż - nie pijasz wina - prostak żeś i
        cham i z kultury śródziemnomorskiej nie wyrosłeś. Wolę zimnego pilsa wypić niż
        lampkę wina - kultura wysoka jest mi obca.
        Nie żebym miał coś przeciwko winopijom, znam ludzi kochających wino i bardzo ich
        lubię, ale nic na siłę i "bo tak wypada".
        A swoja drogą Mysiulek ma rację jeśli chcesz coś polubić to musisz pić, pić i w
        końcu dostrzeżesz uroki. Mam znajomego który wiele lat temu wyjechał do Włoch do
        pracy, był tam kilka lat i wrócił zupełnie odmieniony. Przedtem wina do ust nie
        brał ( bo i po co ), czystą głownie popijaliśmy i piwo, a po powrocie inny
        człowiek - wódka mu szkodzi, ulubionych swoich win nie może kupić. Zarazili go
        miłością do wina i już.
        • mysiulek08 Re: Wino 09.10.09, 18:43
          Slusznie prawisz smile

          My tez nie mielismy innego wyjscia jak polubic wino wink

          Wodka z winogron z gatunku, hmm, niesmacznych, za wyborowa lub zubrowke majatek
          wolaja, piwo kiepsciutkie, a jak sie trafi co lepszego co reka drzy wydac tyle
          za puszke co za butelke wina tongue_out

          Ja akurat piwna nie jestem ale chlopaki cierpia.

          A jak jeszcze masz kilometry polek z lokalnymi winami i np za 12-15 zlociszy
          kupujesz bardzo poprawny napitek do kolacji to koniec koncow zaczniesz to lubic,
          nie smile

          Momasie, jeszcze zostaja Ci Last Harvesty, miodzio smile
          • 363636r Re: Wino 09.10.09, 19:11
            Mysiulku, to tam u was naród piwa nie pija?
            Co za kraj, Czecha tam wysłać a zemrze biedaczysko po kilku miesiącach:0)
            • fettinia Re: Wino 09.10.09, 20:31
              U na kraina piwskiem plynacabig_grin A ja piwo raczej niechetniesmileJedynie latem pod
              chmurkasmileAle wino mmmmsmileOstatnio na tapecie jest australijskie Cabernet/tongue_out/
              ShirazsmileNie ma go w necie-zrobie jutro zdjecie to wklejesmileWino ze sredniej polki
              cenowej ale wyjatkowo dobresmile
              Noo Gallo sa super,ale ciut drogiebig_grin
            • mysiulek08 Re: Wino 09.10.09, 20:43
              Narod piwo pije, ale to sa delikatni indianie i piwko jest cieniutkie,
              bledziutkie, dosladzane. Takie tez najczesciej sprowadzaja. Czasami trafi cos w
              miare normalnego, argetynskiego w przyzwoitej cenie. A tak trzeba polowac
              promocje na niemieckie, czeskie, dunskie. Wtedy to i jeden wozek do kasy jest
              malo wink

              Zreszta tubylcy sa malo trunkowi, wodka 30% to juz hoho, a jak dostana kieliszek
              zubrowki czy wisniowki na winogronowce 50% to juz w glowach szumi.
              Jako goscie sa wygodni tongue_out
              • 363636r Re: Wino 09.10.09, 21:37
                No jeśli to Indios są, to oni podobno słabe głowy mają. Jak cała żółta rasa -
                narody Azji, Japończycy czy inni stamtąd. W genach to podobno mają.
                Dlatego tak łatwo poszło rozpicie Indian Ameryki Północnej, czy ludów tubylczych
                Syberii i okolic - słabe głowy i bardzo łatwo się uzależniają.
                • momas Re: Wino 12.10.09, 11:17
                  w genach mają. nie podobno, ale nba pewno smile
                  Przynajmniej tzw rasa zolta. Brak enzymu rozkładającego smile

                  a ja nie mam przymusu picia winąsmile tylko czasami mam podobnie jak
                  Rafał smile (noooo kultura wysoka). ale juz sie powoli uodparniam smile
        • salsadura Re: Wino 09.10.09, 23:51
          Ja też piwna jestem i pilsowa na dodateksmile...Kiedyś zaproszona do
          snobistycznej krakowskiej restauracji nie znalazłam w ogóle piwa w
          karciesad.Widać właściciele myślą,że trzeba świat nawracać i edukować
          prostakówwink.Lokal serwuje staropolskie potrawy,więc nie wiem,czemu
          ta dyskryminacjawink
          • jacek1f zeby byla scislosc - ja tez piwny jestem! 10.10.09, 07:48
            Wino "odkrylem", polubilem TYLKO do jedzenia i przy okazji jedzenia.
            Czyli jak skonczymy jesc, albo wieczorem to ja piwo wylacznie, a Ukochana wino.
            CIezko mialbym w Chilesad
            • mysiulek08 Re: zeby byla scislosc - ja tez piwny jestem! 13.10.09, 17:14
              > CIezko mialbym w Chilesad

              e tam, bys sie przyzwyczail albo bankrutowal na importy lub, tak jak chlopaki,
              polowal na promocje wink

              W sobote 50% obnizki bylo na wszystkie browary importowe. Wyobrazasz sobie wozek?
    • pamtaa Re: Wino 09.10.09, 17:35
      A ja lubię i tylko piję cabernet.
      Piwno też mam swoje ulubione.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka