15.01.10, 11:42
Czyli znawczynie rzucania ciastami.
Proszę o poradę, mianowicie, czy ten sam myk działa dla ciasta drożdżowego?
Dziś muszę wyprodukować drożdżowe z kruszonką na rodzinne kolędowe spotkanie,
więc ciasto nie ma prawa opaść, a nieraz(rzadko, ale jednak)mi opada, w domu
mi to wcale nie przeszkadza, ale w tym wypadku wolałabym nieopadnięte.
Więc?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Podnoszę 15.01.10, 11:50
      Bo mnie to mocno interesuje.
    • mysiulek08 Re: Miotaczki 15.01.10, 11:53
      drozdzowym nie rzucalam, nie wiem jak zadziala
    • groszek-5 Re: Miotaczki 15.01.10, 12:11
      Znajdz przepis na drozdzowe "dla leniwcow" Wspanialy przepis.Sie nie narobisz i
      zawsze wyrasta i jest naprawde smaczne.
      • wadera3 Re: Miotaczki 15.01.10, 13:57
        Groszku , ja drożdżowe mam w małym paluszkuwinki też mi się zawsze udaje, tyle, że
        raz na jakiś czas lekko opada. Nie wiem czy dziś jest ten czas, czy nie.
        Więc chciałam się zabezpieczyć, jakby co.
    • krysia2000 Re: Miotaczki 15.01.10, 12:26
      A co rozumiesz przez rzucanie ciastem?
      • mysiulek08 Re: Miotaczki 15.01.10, 13:25
        forum.gazeta.pl/forum/w,48129,104746734,104746734,bede_rzucac_sernikiem_D.html
        • krysia2000 Re: Miotaczki 15.01.10, 14:03
          Acha.

          No to w takim razie na ciasto drożdżowe rzucanie nie działa. Na żadne właściwie
          ciasto ten myk nie działa. A już na suflety - wręcz przeciwnie. Zasadą tej
          starej sztuczki, stosowanej przez nasze babcie było po prostu odklejenie ciasta
          od gorącej formy i gwałtowne, jednoczesne, równomierne
          odpowietrzenie/odparowanie, póki jeszcze jest gorące i ewentualne mikropęknięcia
          mogą się zasklepić. W ten sposób... oklapywało równomiernie, szczególnie przy
          brzegach, więc oklapnięcia widać nie było, tego wklęśniętego środka i wysokich,
          spieczonych brzegów.

          Jeśli ciasto piecze się w okrągłej formie, ze zdejmowaną obręczą, to po 5-10
          minutach od wyjęcia z pieca wystarczy obręcz zdjąć. Robię tak z moimi sernikami
          i w życiu jeszcze nie rzucałam nimi. A dużo ich upiekłam.

          Ciasto drożdżowe jest na tyle suche, że o ile było dobrze wyrobione i nie ma w
          środku zakalca, to nie ma mu co opadać. Sprężysty miąższ trzyma pion i poziom,
          jak należy.

          No ale zawsze mogę się mylić.
          • smutas13 Re: Miotaczki 15.01.10, 16:58
            krysia2000 napisała:


            > Ciasto drożdżowe jest na tyle suche, że o ile było dobrze
            wyrobione i nie ma w
            > środku zakalca, to nie ma mu co opadać. Sprężysty miąższ trzyma
            pion i poziom,
            > jak należy.

            smile smile smile
            Krysiu, uwielbiam Twoje odpowiedzi smile
            (ten opis mi się kojarzy wink )
      • wadera3 Re: Miotaczki 15.01.10, 14:00
        No właśnie to co zalinkowała Mysiulek, wydaje się to nieprawdopodobne, ale
        walnęłam dwoma świątecznymi sernikami i wyszły jak złoto, prawie nie opadły, no
        może 2-3 mm.
        Drożdżowym się boję, bo nie wiem jak zareaguje, a nie będę miała czasu na powtórkę.
        • krysia2000 Re: Miotaczki 15.01.10, 14:09
          Jak 2-3mm to nie prawie nie opadły, tylko opadły równomiernie.

          Nie ma siły na sernikową masę. Jeśli zostanie przy wyrabianiu zbyt
          napowietrzona, to w trakcie pieczenia się uniesie, ale po wystygnięciu opadnie,
          bo ser nie ma tak mocnej struktury, jaką posiada glutenowa masa ciasta. Dlatego
          zaleca się miksowanie składników na serową masę tylko do momentu połączenia się
          ich wszystkich. Nie ubija się i nie uciera na puszysto, tak jak na przykład
          biszkoptowy podkład.

          Nowojorska szkoła pieczenia serników na przykład zaleca ich pieczenie w wodnej
          kąpieli, żeby w ten sposób transfer ciepła rozłożyć równomiernie i tak zapobiec
          górkom i dolinom.

          Tak, czy owak jak napisałam w poprzednim poście na drożdżówce zrzut ne powinien
          zrobić żadnego wrażenia. Ale zawsze mogę się mylić.
          • wadera3 Re: Miotaczki 15.01.10, 14:27
            krysia2000 napisała:

            > Jak 2-3mm to nie prawie nie opadły, tylko opadły równomiernie.


            Masz rację, ale nie rzucany sernik, jeśli opada
            (bo nieraz złośliwiec wcale nie opada), to opada dużo więcej niż owe 2-3 mm, co
            już robi sporą różnicę.
            Dla wyjaśnienia, zawsze robię z tego samego przepisu, więc na opadanie, bądź nie
            ów wpływu mieć nie może.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka