Dodaj do ulubionych

Kolacja na 10-12 osob

26.09.11, 08:29
czy ktos ma doswiadczenie w ogranizowaniu takich "przyjec" ? wink
nie chodzi mi o typ "wszystko na stole", bo tak tez potrafie albo o 3-4 daniowe menu .
zaprosilam na koniec pazdziernika kolezanki z pracy i teraz zaczynam miec watpiliwosci, czy nie przecenilam swoich mozliwosci. Glownie logistycznych ale nie tylko.
bede wdzieczna za wszelkie rady smile
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Kolacja na 10-12 osob 26.09.11, 13:33
      duzo zalezy od menu
      wiekszosc zup mozesz przygotowac wczesniej, przed podaniem podgrzac, podac w wazie
      znacznie elegantsze sa np kremy z grzankami - grzanki podane osobno smile

      pieczenie, zrazy itp tez do zrobienia wczesniej

      salate, jesli podajesz, mozesz umyc , osuszyc dzien wczesniej

      jarzynki dodatkowe albo podpiekac w piekarniku, obok miesiwa albo zupelnie na zimno



      i duzo zalezy od zazylosci towarzystwa - w niektorych przypadkach wystarcza pizza i piwo
      lub tez wino, krakersy i ser smile
      • misia72 Re: Kolacja na 10-12 osob 27.09.11, 14:47
        towarzystwo bedzie pracowe, wiec maloskomplikowane, jednak z Oczekiwaniami , wiec tak zupelnie bezstresowo nie bedzie ( dla mnie ) + pizza sprawy nie zalatwi bo idea spotkania jest wlasnie to, ze JA mam dla nich ( glowie niegotujacych ) cos przygotowac.

        przeczytam na spokojnie to, co napisala Bene i jeszcze sie ustosunkuje, bo teraz jestem w drodze
        dzieki dziewczyny !!
    • bene_gesserit Re: Kolacja na 10-12 osob 26.09.11, 16:48
      Roseanne dobrze pisze.

      Powinnas znalezc takie potrawy, ktore da sie - a najlepiej sluzy im wrecz - rozlozyc na dwa dni. Czyli np tarta (pierwszego dnia zrobic kruche rano, do lodowki, wieczorem podpiec na slepo, w dniu zero zajac sie nadzieniem). Albo zrobic dzien wczesniej gulasz/leczo/chili con carne/itd itd - one nawet beda smaczniejsze zrobione dzien wczesniej, bo sie przegryzą. To samo dotyczy salatki ziemniaczanej i wielu innych salatek (ktorym kilkunastogodzinny pobyt pod przykryciem w lodowce sluzy, w przeciwienstwie do wiekszosci surowek, ktorymi mozesz sie zając w dniu zero). Postawic na polprodukty typu ciasto francuskie.

      Generalnie trzeba to rozpisac jak operacje wojskowa - tzn ustalic menu, zajac sie logistyka zaopatrzenia (byc moze zamiast jezdzic po wszystko samochodem bardziej ci sie bedzie oplacalo wiekszosc zamowic w sklepie internetowym?; byc moze powinnas poprosic kogos, zeby przywiozl ci najciezsze rzeczy typu napoje, mąki, kilogramy ziemniakow, jesli nie masz dostepu do samochodu itd). Potem powinnas zaplanowac - realistycznie, nie optymistycznie, a wiec z zapasem paru godzin na wypadki - plan robot, rozlozony na dwa, a moze nawet trzy dni. A wczesniej zajac sie lodowka i szafkami, zeby bylo w nich miejsce na zwiekszona ilosc wiktualow i gotowych potraw lub polproduktow. Wstawic nowy odsmradzacz do lodowki (moze byc zawartosc torebki zwyczajnej sody w miseczce).

      Warto tez nawet tydzien wczesniej pomyslec o przejrzeniu sztuccow (zwlaszcza jesli masz komplet 'gosciowy' - moga wymagac przetarcia) i serwisu (to samo, jesli kurzyly sie w szafce, warto umyc i odstawic, zeby byly gotowe). Przemyslec sposob dekoracji stolu.

      Jednym slowem: kluczem jest dobre przygotowanie - jesli plan jest ok, cala praca pojdzie ci sprawnie, szybko i z przyjemnoscia, a goscie beda zachwyceni. Czyli plan i potem juz z gorki smile

      PS Jakiego rodzaju ma byc to posiedzenie bo nie zrozumialam? Moge wrzucic propozycje jakis menu. Moga byc po angielsku?
      • misia72 Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 18:17
        bene_gesserit napisała:

        > Roseanne dobrze pisze.
        >
        > Powinnas znalezc takie potrawy, ktore da sie - a najlepiej sluzy im wrecz - roz
        > lozyc na dwa dni. Czyli np tarta (pierwszego dnia zrobic kruche rano, do lodow
        > ki, wieczorem podpiec na slepo, w dniu zero zajac sie nadzieniem). Albo zrobic
        > dzien wczesniej gulasz/leczo/chili con carne/itd itd - one nawet beda smaczniej
        > sze zrobione dzien wczesniej, bo sie przegryzą. To samo dotyczy salatki ziemnia
        > czanej i wielu innych salatek (ktorym kilkunastogodzinny pobyt pod przykryciem
        > w lodowce sluzy, w przeciwienstwie do wiekszosci surowek, ktorymi mozesz sie za
        > jąc w dniu zero). Postawic na polprodukty typu ciasto francuskie.


        zazwyczaj gotuje live , nawet wtedy jak mam gosci, no moze oprocz zup i deserwo, ktore przygotowuje juz wczesniej.
        bede miala prawie caly piatek czasu a w menu ( jak narazie, jesli nie zmienie zdanie ) sa takie komponenty, ktore raczej beda musialy byc dogrywane w konkretnym czasie wydawanie posilku, choc przygotowanie ( krojenie, obieranie i inne ) bedzie wczesniej .

        > Generalnie trzeba to rozpisac jak operacje wojskowa - tzn ustalic menu, zajac s
        > ie logistyka zaopatrzenia (byc moze zamiast jezdzic po wszystko samochodem bard
        > ziej ci sie bedzie oplacalo wiekszosc zamowic w sklepie internetowym?; byc moze
        > powinnas poprosic kogos, zeby przywiozl ci najciezsze rzeczy typu napoje, mąki
        > , kilogramy ziemniakow, jesli nie masz dostepu do samochodu itd). Potem powinna
        > s zaplanowac - realistycznie, nie optymistycznie, a wiec z zapasem paru godzin
        > na wypadki - plan robot, rozlozony na dwa, a moze nawet trzy dni. A wczesniej z
        > ajac sie lodowka i szafkami, zeby bylo w nich miejsce na zwiekszona ilosc wiktu
        > alow i gotowych potraw lub polproduktow. Wstawic nowy odsmradzacz do lodowki (m
        > oze byc zawartosc torebki zwyczajnej sody w miseczce).
        >
        >
        Dobre rady ! dzieki !!!

        Warto tez nawet tydzien wczesniej pomyslec o przejrzeniu sztuccow (zwlaszcza j
        > esli masz komplet 'gosciowy' - moga wymagac przetarcia) i serwisu (to samo, jes
        > li kurzyly sie w szafce, warto umyc i odstawic, zeby byly gotowe). Przemyslec s
        > posob dekoracji stolu.
        >

        jeszcze lepsze rady !!!! smile

        > Jednym slowem: kluczem jest dobre przygotowanie - jesli plan jest ok, cala prac
        > a pojdzie ci sprawnie, szybko i z przyjemnoscia, a goscie beda zachwyceni. Czyl
        > i plan i potem juz z gorki smile
        >
        > PS Jakiego rodzaju ma byc to posiedzenie bo nie zrozumialam? Moge wrzucic propo
        > zycje jakis menu. Moga byc po angielsku?


        3-4 daniowe menu , przy stole, wydawane na talerza chh z kuchni ! jedynie deser : tiramisu w dwoch rodzajach i malinowych krem z mascarpone postawie chyba na stole smile
    • female Re: Kolacja na 10-12 osob 27.09.11, 19:10
      Niedawno byłam w podobnej sytuacji. Też byłam przerażona, ale wyszło całkiem, całkiem smile

      Moje propozycje:
      Przygotowane na długo przed imprezą:
      -alkohol własnej roboty, np. : fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,129096493.html ; fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,120410558.html
      -ciasteczka własnego wyrobu
      -czekoladki własnego wyrobu

      Przygotowane dzień przed imprezą:
      -zupy kremy - pieczarkowa/borowikowa, serowa, cebulowa, krem z kury,jarzynowa + grzanki lub groszek ptysiowy lub jak kto woli makaron
      -roladki, leniwe gołąbki, zwykłe gołąbki, klopsiki, papryka faszerowana
      - ciasta, muffinki, babeczki, rogaliki
      - gotowane warzywa (do sałatki jarzynowej, do obiadu)

      Przygotowane w dniu imprezy:
      - drób pieczony, mięsa wszelakie (na zimno wcześniej, na ciepło 1,5 godz. przed imprezą)
      -grillowane warzywa
      - sałatka/i jarzynowa
      - koreczki, kanapeczki (na chlebie lub krakersach)
      - sushi
      -lody
      -sałatka/i owocowa

      Wybór dowolny smile
      • bene_gesserit Re: Kolacja na 10-12 osob 27.09.11, 23:07
        O matko! To jak przyjecie slubne dla pulku wojska.
        Podziwiam, ale mi by sie tak nie chcialo. Piec zup? Sushi, miesa wszelakie, drog, roladki, golabki, klopsiki, papryka faszerowana? Yyy.
        • marijohanna Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 11:47
          bene_gesserit napisała:

          > O matko! To jak przyjecie slubne dla pulku wojska.
          > Podziwiam, ale mi by sie tak nie chcialo. Piec zup? Sushi, miesa wszelakie, dro
          > g, roladki, golabki, klopsiki, papryka faszerowana? Yyy.


          big_grinD to samo sobie pomyslalamwink
          mysle, ze misi chodzi o wykwintne 3- Gänge - Menü??
          • fettinia Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 11:57
            big_grin
            ja na codzien prawie karmie/karmilam/ 9 ludzi-nie jest to wprawdzie wykwintne przyjecie,ale logistycznie moge pomoc niecosmilenapisze pozniej kilka slow oki?
            • misia72 Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 18:11
              wlasnie o logistyke mi chodzi i czekam z niecerpliwoscia co mi poradzisz smile
          • misia72 Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 18:11
            ach mnie nawet nie chodzi o to, CO mam gotowac, bo to nawet mam dosyc dobrze wyklarowane w tej mojej potrzepanej glowie ale o czysta ogranizacje wlasnie !!!!!

            a menu Beni mnie zaszkowalo i jestem wiecej niz pelna podziwu i wiem na 100 % ze mnie by sie absolutnie nie chcialo smile
            • roseanne Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 19:40
              to wpisz moze co chcesz podac i rozplanujemy smile
            • bene_gesserit Re: Kolacja na 10-12 osob 28.09.11, 22:29
              To nie bylo moje menu! W zyciu bym nie zrobila takiej wyzerki jak na wesele.
              • edyta95 Re: Kolacja na 10-12 osob 29.09.11, 08:27
                a mnie się wydaje, że tyle dań to za dużo na kolację. Jedno ciepłe, kilka zimnych i deser w zupełności by wystarczyło. A ciepłe bym wybrała takie, które tylko wstawię do pieca albo na gaz i w tym czasie mogę spokojnie zająć się goścmi. Wychodzę z zalożenia, że spotkanie towarzyskie polega na tym, żeby ze sobą byc i nie lubię jak pani domu sterczy w kuchni, albo lata ciągle w te i nazad, a goście czekają sami w salonie (ewentualnie z panem domu).
            • marijohanna Re: Kolacja na 10-12 osob 29.09.11, 13:05
              mi by sie chcialo, ale kto to by jadl???big_grinD

              misia, to napsiz co planujesz, bo ciezko cos planwoac w ciemno. ja czesto ma duzo ludzi i to skomlikowanych. ten nie jego tego, ten smego, dzieci osobno itd.
              • misia72 to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 30.09.11, 08:01
                pracuje w prawie 100% babskiej grupie, a wiekszosc moich pracowych kolezanek to mlode dziewczyny ktore nie potrafia gotowac. Z szefem sie znamy prywatnie juz od kilku lat, bywa u mnie na kolacjach i roztoczyl w robocie fame Misi gotujacej na dosyc duzym poziomie wink
                Wiec kolezanki bardzo by to chcialy przetestowac smile)))
                Menu mniej wiecej takie :
                1- Zupa krem z dyni ( evtl druga zupa - buraczkowo-pomodorowa z feta )
                2.- Przystawka: tu sie jeszcze waham miedzy : antipasti albo kawalek lososia z salsa z pomidorow i awokado.
                2. danie glowne : na pewno poledwiczki wieprzowe: albo krotko zapiekane z tymiankiem i parmezanem + warzywa : cukinia, papryka -rowniez o tymiankowo-czosnkowej nucie.
                albo z ryzem w slodkim sosie curry
                3. deser: tiramisu oryginalne i wariacje tematyczne z biala czekolada i malinami
                • marijohanna Re: to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 30.09.11, 13:02
                  co do menü to zrob zupe z dyni w miseczkach chlebowych!!
                  • marijohanna Re: to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 30.09.11, 13:05
                    zupa jeszcze..

                    sorry, ale w pracy jestem i ciagle ktos przylazi..
                    nie wiem jak robisz zupe i jakie masz patenty, ale ja ostatnio dalam do zupy dwie malutkie papryczki chilli i PRZEZ POMYLKE zmiksowalam. zupy bylo ilosciowo z jednego hokkaido. byla ostra, ale przyjemnie ostra. mozesz oczywiscie zrobic dzien wczesniej i pozniej odgrzac. te miseczki mozesz tez zrobic i zamrozic a pozniej tylko upiec. bardzo efektownie to wyglada.
                • roseanne Re: to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 30.09.11, 13:57
                  fajny zestaw

                  zupe jak pisano wyzej - mozesz zrobic wczesniej i przymrozic
                  wbralabym antipasto chyba - pokrojone wczesniej, mozes wylozyc na polmisek jakies 2 godz wczesniej i przykryc folia spozywcza - widialam tak odawane na weselu smile
                  w warsji rybnej, musisz albo podac salse osobno albo wylozyc w ostatniej chwili, bo zaczeni podciekac, salsa zniesie pol dnia w lodoce bez strat - jesli awokada zaprawisz od razu kwasem by nie czernialo

                  mieso - coz nie da sie zrobic wczesniej, poza poporcjowaniem, przygotowaniem jarzyn
                  ryz natomiast swietnie zniesie i nawet lepiej dojdzie zrobiony wczesniej i otylony w gazete, kolderke - garnek oczywiscie

                  deser mozesz zrobic rano , w ostatnim momencie dolozyc swieze owoce
                  • marijohanna tiramisu 30.09.11, 19:35
                    zrobilabym dzien przedwink
                • fettinia Re: to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 30.09.11, 20:40
                  Misiu to spokosmile
                  Dzien wczesniej ugotowac dynie-nastepnego dnia rano doprawic i zmiksowac.Jedno gotowe.
                  Antipasti albo i losos rowniez moga polezec w lodowce-salsa lepsza jak sie "przegryzie".
                  Poledwiczki zamarynowac i jesli z warzywami maja byc zapiekane przygotowac i wlozyc do lodowki w naczyniu do zapiekania-parmezan zetrzec i rowniez do lodowki.
                  Tiramisu tak czy siak musi byc wczesniej gotowe.
                  Rano sprawdzasz czy wszystkie skladniki masz w domu,wysylasz ewentualnie J. po napoje/procentowe i niebig_grin/,nakrywasz stol.Po poludniu wyciagasz z lodowki to co ma sie zapiekac.Jesli ryz bedzie to tez ugotowac wczesniej i po staroswiecku pod poduchy-bedzie cieply.
                  Wzorem Das Perfekte Dinner podajesz paniom drinka,idziesz do kuchni podgrzac zupe-panie sie znaja,wiec z konwersacja nie bedzie problemusmileProsisz do stolu.W czasie gdy zupa sie grzeje wkladasz do piekarnika z danie glowne-z minutnikiem.Podajesz zupe/ewentualnie kolezanka jakas moze pomoc podawac/.Po zupie chwila konwersacji i na stol wjezdza danie glowne.Podawanie,jedzienie,pogawedka-to potrwa troche.
                  Jesli wersji deseru bedzie wiecej mozesz podac pod koniec w naczyniach w ktorych robilas wszystkie wersjie i kroic dopiero na stole.I wtedy juz atmosfera bedzie calkiem rozluzniona-jakies wino deserowe do tego.
                  Misiu-nie zdajesz egzaminu-wszystkie beda szczesliwe bedac goszczone przez tak doskonala pania domu z mnostwem wdziekusmileBo nie ma byc sztywno z kelnerami w smokingach jak w n-gwiazdkowej restauracji tylko ma byc milo przy pysznych potrawach prawda?smile
                  Bedzie dobrzesmile
                  • misia72 Re: to ja Wam moze napisze jak do tego doszlo :) 01.10.11, 11:02
                    fettinia napisała:
                    )Bo nie ma byc sztywno z kelnerami w sm
                    > okingach jak w n-gwiazdkowej restauracji tylko ma byc milo przy pysznych potraw
                    > ach prawda?smile

                    a propos kelnerow, to wczoraj byl u nas moj szef i probowalam jego i mojego M. namowic na kelnerowanie . Mialam juz wizje jak smigaja miedzy kuchnia a stolem odziani jedynie w muszki i fartuszki wink jak narazie oboje sie opieraja smile)))

                    dzieki fetti za rozpiske ! ja sie nie obawiam o atmosfere , bo wiem ze bedzie fajnie - chcialabym jedynie aby logistycznie wszystko zagralo no i by smakowalo smile
    • misia72 Kolacja sie odbyla :) 31.10.11, 20:32
      w ubiegly piatek i musze przyznac, ze byl to moj maly sukces po ktorym ciagle jestem pytana kiedy zmieniam branze wink

      ogromnie Wam , wypowiadajacym sie w tym watku dziekuje za wszystkie rady i sugestie smile
      • kreola Re: Kolacja sie odbyla :) 31.10.11, 23:26
        misia72 napisała:

        > w ubiegly piatek i musze przyznac, ze byl to moj maly sukces po ktorym ciagle j
        > estem pytana kiedy zmieniam branze wink


        No tez mi zadziwiajaca wiadomosc, wiadomo bylo od poczatku, ze bedzie pelen sukces!
        Juz dawno Ci mowilam, ze masz szczescie, ze tak daleko mieszkam, bo bys sie mnie nie pozbyla z domu. Zwlaszcza w porze obiadowej smile
        Jesli ktos jeszcze nie jadal u Misi, niech zaluje! Wszystkie potrawy pyszne, perfekcyjnie wykonane, pieknie podane, atmosfera fantastyczna, wspaniale dobrane wina, piekna zastawa i przeurocza gospodyni!
        Misiu, gdybys prowadzila wlasna restauracje to zabrakloby gwiazdek, zeby Cie nagradzac!
        Ja juz widze te restauracje - niewielkie, cieplutkie wnetrze, z kuchnia w samym srodku, zeby Misia nie tracila kontaktu z klientami a wokol kilkoro pomocnikow przygotowujacy polprodukty mistrzyni oraz kelnerzy sprzatajacy ze stolowsmile Ech, Misia, Ty sie zastanow ...
        • misia72 Re: Kolacja sie odbyla :) 01.11.11, 09:12
          smiej sie, smiej ! smile
          jedyne, co mnie odstrasza od tej mysli, to fakt, ze wtedy musialabym gotowac dla wiecej niz 12 osob, a to troche jak w kuchni polowej wink
          ale mysle nad tym intensywnie smile)))

          jak przyjedziesz (!!!) to Cie zabiore do mniejsca, ktore po czescie chcialabym skopiowac smile
          • kreola Re: Kolacja sie odbyla :) 01.11.11, 11:42
            Alez ja sie wcale nie smieje!!!
            Wszystko napisalam smiertelnie powaznie i naprawde chcialabym, zebys miala swoja knajpke. Mam nadzieje, ze przyszly rok bede miala spokojniejszy i uda mi sie znowu wpasc do Ciebie na wyzerke i wtedy tez pojdziemy obejrzec to miejsce do skopiowania.
            A co do Twoich obaw dotyczacych ilosci osob to ja sobie mysle, ze taka malenka knajpka, w ktorej moze jesc max 12 osob, ale za to wszystko jest przygotowywane na ich oczach, wszystko swiezutkie, pyszne, to bylby naprawde hit i to nie tani!!! Nie zarzucaj tej mysli, jesli lubisz gotowac i nie meczy Cie to... czemu by nie?
            Pamietaj tez, ze bedziesz miala niebawem cukiernika w rodziniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka