mysiulek08
30.10.13, 21:05
nie wychodza i juz. Czy to kopytka, slaskie, francuskie, kladzione, lane, tudziez spatzle. zawsze jakies takie malo udane. I niewazne czy trzymam sie scisle przepisu czy robie tradycyjnie 'na oko'.
Dzisiaj naszlo mnie na spatzle i to co wyszlo mozna bylo nazwac mazia spatzlowa. Dalo sie zjesc, smakowo ok, ale prezentacja zadna.
Praktycznie tylko pampuchy na parze mnie lubia.