Dodaj do ulubionych

Kluchy to jednak mnie nie lubia,

30.10.13, 21:05
nie wychodza i juz. Czy to kopytka, slaskie, francuskie, kladzione, lane, tudziez spatzle. zawsze jakies takie malo udane. I niewazne czy trzymam sie scisle przepisu czy robie tradycyjnie 'na oko'.

Dzisiaj naszlo mnie na spatzle i to co wyszlo mozna bylo nazwac mazia spatzlowa. Dalo sie zjesc, smakowo ok, ale prezentacja zadna.

Praktycznie tylko pampuchy na parze mnie lubia.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 31.10.13, 09:30
      E,nie tylko.
      • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 31.10.13, 11:29
        smile)
        robiłem raz śląskie. kształtu tak nie trzymały jak te ze zdjęć, pewnie do podszlifowania, bo co sa pyszne to ehhhh.. poza tym im ładniejsze tym twardsze, a w kluskach to po mojemu własnie chodzi o tę klejaco-rozpływającą kluchowatość, trochę tylko sprężystą. więc jeśli miałbym wybierać klucha to wybiorę tego brzydszego, co się od łyżki odkleić nie chciał idealnie.
        lane z premedytacją robię nie tak jak trzeba, nie lubię dużego lanego klucha, wolę takie przecineczki ledwo wyczuwalne, więc to jest prawie samo żółtko z dodatkiem mąki (czasami delikatnie wody- ale ilości aptekarskie).
        • kanuk Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 31.10.13, 16:43
          ach jak pieknie powiedziane !
          przy okazji ,Kasi skladam serdeczne zyczenia urodzinowe.
          szczesliwych chwil i zdrowia !
          • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 03.11.13, 10:41
            smile)
            dzięki kanuku smile)
    • felinecaline Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 31.10.13, 20:03
      Mysiulku, moze powinnas pozegnac sie z dotychczas uzywana maka.
      • smutas13 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 01.11.13, 11:24
        Mnie nie lubią pampuchy, wychodza mi placki i już sad
        Bardzo lubię i zawsze mi wychodzą kluski z ciasta na "kluski śląskie.
        Są miękkie i bardzo smaczne. Kopytka też robię z takiego ciasta.
      • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 03.11.13, 10:27
        felinecaline napisała:

        > Mysiulku, moze powinnas pozegnac sie z dotychczas uzywana maka.

        to może byc rada na wagę złota, lub na wage klucha. wiem, że mi pizza z maki 500 i "lepszej" nie wychodzi, bez 550 nie podchodzę. w Warszawie np jest to problem, trudno kupic 550 (kucharzenie wyjazdowe- takie wnioski z podróży).
      • mysiulek08 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 03.11.13, 17:56
        Z maka to u mie jest tak, ze albo z proszkiem do pieczenia albo bez smile i to jest caly wybor. O takich fanaberiach typu maka chlebowa, typ 500. 550 czy inny to moge sobie pomarzyc. Klopot jest nawet z zytnia.

        Z wypiekaniem chleba/bulek/pizzy/ciast problemu nie ma, tylko te kluchy.

        Kupuje make w mlynie, wiec swieza. Widzialam ostatnio 'make sniegowa' podejrzeam, ze to bielusienka tortowa bedzie. Kupie nastepnym razem i zobacze.
        • bene_gesserit Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 03.11.13, 20:14
          Do klusek to właśnie nie tortowa, ale mocniejsza, z większą ilością glutenu.
          I: ciasto na kluski powinno odpocząć. Zagnieć, przykryj ściereczką i zajmij się czym innym przez pól godzinki.
          • mysiulek08 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 03.11.13, 23:03
            Jak wczesniej, mam dostepny jeden, JEDEN! rodzaj maki zwyklej i jeden tzw integral. Nie mam wyboru, rozne sa tylko firmy.

            Z garami za pan brat jestem juz lat 30 smile. Widac taka karma, ze z kluchami w ostanich latach mi nie po drodze, specjalnie z tego powodu nie rozpaczam i tubylcom serwuje pampuchy zeby wstydu nie bylo.

            Hmm, po pol godzinki to ciasto ziemniaczane raczej juz nie bedzie sie do niczego nadawac.

            • jan.kran Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 04.11.13, 07:52

              Ja gotuję dobrze , nie mam problemu z nowymi przepisami natomiast pierogi , kluchy i inne etcetery odpuściłam.
              Wyjechałam wieki temu z PL , nie umiem kuchni polskiej bo kiedy wyjeżdżalam o gotowaniu miałam zerowe pojęcie.
              Próbowałam owszem ale nie mam kompletnie wyczucia co do proporcji.
              W Oslo można kupić świetne kluski śląskie mrożone i niezłe pierogi w kilku wersjach.
              W PL jestem 2 x w roku więc mogę się najeść do woli.
              A poza tym i tak ograniczam węglowodany ...
    • pani.serwusowa Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 04.11.13, 16:24
      A ja mialam blokade, ale cos puscilo i jade z tym koksem. wink W ten i ubiegly weekend zrobilam takie slaskie, ze wlasnej babci nie powstydzilabym sie podac (dla mnie to absoluty ekspert kuchni slaskiej i kluch przede wszystkim - w kazdym wydaniu).
      • tamaryszek44 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 05.11.13, 15:48
        Nie mam problemów z kluskami i pierogami, ale w niedzielę, pierwszy raz w życiu robiłam kartacze. Tycio za miękkie ciasto zrobiłam i kilka mi pękło. Odsmażane były lepsze jak z wody na świeżo. Myślę ze za dużo dodałam gotowanych ziemniaków i niepotrzebnie wbiłam jajko.
        Nie mam wagi i do utartych ziemniaków wcisnęłam na oko gotowanych.
        Robicie kartacze, albo kluski z surowych, utartych i odciśniętych ziemniaków?
        • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 05.11.13, 18:43
          tamaryszek44 napisała:
          > Robicie kartacze, albo kluski z surowych, utartych i odciśniętych ziemniaków?
          śląskie jak robiłem to własnie tak. tylko mi nie sciemniały, a chciałem by były szare
          • buka007 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 05.11.13, 22:28
            Kasiek, to nie slaskie tylko szare chyba robiłes, poznanskie.
            • pani.serwusowa Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 10:27
              Slaskie, slaskie. CZORNE. wink Mi tez czasem nie sciemnieja, to zalezy od ziemniakow. smile
              • buka007 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 10:34
                to ja poprosze przepis na te slaaskie
                • pani.serwusowa Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 10:49
                  Nie mam proporcji, mowie jak Babcia mi przekazala. Polowe ziemniakow ugotowac, przecisnac przez praske, ostudzic. Polowe zetrzec na malych oczkach i zostawic na sicie - maja odcieknac porzadnie, jesli sa mokre, to odcisnac w sciereczce. Zachowac plyn - na dni naczynia powinna osadzic sie skrobia. Plyn delikatnie odlac, a skrobie dodac do ugotowanych ziemniakow wraz z tymi surowymi. Nieco soli, zagniesc ciasto. I teraz zalezy, czy ziemniaki byly mocno skrobiowe - jesli tak, to ciasto sie zagniecie bez problemu - ma odchodzic od reki. Jesli nie, to dodac nieco maki ziemniaczanej. W niektorych domach dodaje sie jajko, ja robie bez jajka. Dodaje je do bialych klusek. Gotowac we wrzacej wodzie, po wyplynieciu zmniejszyc ogien do minimum, ok. 10 minut od wyplyniecia, mniej wiecej - trzeba probowac -zalezy od wielkosci klusek, gatunku ziemniakow.
                  • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 12:05
                    mi przekazano taki "przepis-zaklęcie"
                    gotujesz ziemniaki, udotowane rozwalasz na gładką masę (sama sobie zdecydujesz czym, ja tam widelcem, lub blenderem) wkładasz do miski, dzielisz sobie to na 4 częsci (wizualnie), odrzucasz czwartą częśc (trzymaj ja w reku zaraz się przyda), zastępujesz tę częsc mąka ziemniaczaną, dorzucasz odrzucona 4 częśc, rozrabiasz na gładką masę, znów dzielisz na 4 częsci, odrzucasz czwarta częśc i zastępujesz ją startymi odciśniętymi surowymi ziemniakami, dorzucasz 4 częśc, rozrabiasz, formujesz kluchy, mysle ze jak ciasto postoi to własnie sobie zczernieje, gotujesz, jesz smile jesli chcesz białe kluchy zatrzymujesz się na etapie przed drugim dzieleniem na 4 smile prawda ze fajny? zupełnie ignoruje ilości, ja tam nie lubię przepisów które mówią np kilogram ziemniaków ...
                    voila
                    • kasia_bzdeta_wons Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 12:08
                      ale ten przepis Pani Serwusowej muszę wypróbować, bo wydaje się bardziej ziemniaczany, myslę że wyjdzie w tych biało rózowych ziemniaków, żółte - moje ulubione- będą za słabe, myslę ze do żółtych lepszy będzie mój przepis (tz taki on mój, jakim ślązakiem jestem, ur. w Słupskuwink)
                      • kasia_bzdeta_wons no i stało się 06.11.13, 12:37
                        a raczej dzieje się
                        wstawiłem ziemniary na kluchy
                        ehehehe
                        mam wołowinę gotowana w sosie, idealnie się nada
                        a nawet surówkę z modrej kapusty (ehehe, gdy ja robiłem jakos mi ten pomysł jeszcze nie zaświtał, a to takie oczywiste). no no, sos to nie roladki, ale blisko wink)
                        • pani.serwusowa Re: no i stało się 06.11.13, 12:42
                          Panie, zlituj sie! Ja podobny zestaw mialam w niedziele i poniedzialek, ale znowu mi slina cieknie! wink
                          • kasia_bzdeta_wons Re: no i stało się 06.11.13, 14:40
                            eheheh
                            zrobione !!!!
                            zdecydowanie malakser do rozdrabniania, taka dwuostrzowa koncówka w zbiorniku, obroty mniejsze niz blender stacjonarny, masa tak gładka ze nie mogło nie wyjsc, podążałem drogą 4*4 wink, sok z ziemniaków surowych odlałem, ale wytracona skorbię zawróciłem do michy. mąka, mąka i jeszcze raz maka na rękach i się nic nie rozjedzie. natomiast w ciescie tylko maka ziemniaczana, zero jaj, zero innych mąk . ooo jak mi dobrze wink)
                            popijemy to barszczem, bo kiszę już, 4 zalanie a dobre, rzadko się trafia na takie buraki.
                            • pani.serwusowa Re: no i stało się 06.11.13, 15:19
                              A nieladnie sie tam znecac, nieladnie! Kiszone buraki, tj. sok nastawie w tym tygodniu, bo mi zalegaja w ogrodku, a i musze dbac o dobre wyniki krwi. wink Ciesze sie, ze smakowalo. smile
    • a74-7 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 05.11.13, 20:42
      hmmmm,
      moj stary tak ma: do kopytek potrzebuje kilogram maki I ciagle mu sie w raczkach topi ;-D
      A potem kopytka jak kule armatnie smile
      Moze masz zbyt cieple rece, w temperaturze kota wink tak to nazywam w domu big_grin
      • pani.serwusowa Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 06.11.13, 10:55
        Rece w temperaturze kota - cudne! ♥
        • daxter Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 28.11.13, 16:59
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,140042825,140054602.html
          proporcja prosta na slaskie kluski ziemniaki ugotowac przez praske do ziemniaków przepuscic ubic i wystudzic podzielic na 4 czesci w misc,e w dziurke po wyjetej ćwiartke ciasta nasypać maki ziemniaczanej dodac 2 łyzki pszennej sól i 1 jajko wyrobic kulać kluski z dziurką smile
          oczywiscie wyjetą cwiaertkę ciasta dodajemy smile
          Kopytka robimy identycxznie tylko w dziurke po wyjetej cwiartce ciasta dajemy make pszenną i dodajemy 2 łyzki maki ziemniaczanej sól i 1 jajko .
          Ważna rzecz ziemniaki jak sa wilgotne to lepiej po ugotowaniu wystudzić i zemlec na drugi dzień , jak sa mączyste i nie wodniste to wystarczy wystudzić i robic jak wyzej.
          Nie ma mocnych muszą wyjsć, tzw czarne kluski lub tarte to proporcja pół na pół gotowanych i tartych jak na placki i 1-2 łyzki mąki pszennej i odstana po tarciu ziemniaków mączka ziemniaczana po odlaniu płynu .
          • tamaryszek44 Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 28.11.13, 18:15
            Jeśli chodzi o śląskie to robię identycznie jak wyżej, ale kopytka zawsze na pałęwink wyrabiałam, a tu taka niespodzianka. Dzięki Daxtersmile
            • daxter Re: Kluchy to jednak mnie nie lubia, 28.11.13, 22:28
              Patent mojego dziadka zawsze wychodzą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka