it-1 26.09.08, 14:42 Witam, proszę podajcie mi łatwy przepis na przygotowanie czerwonego barszczu.Dodam tylko że,nie lubie barszczu na "węzonce". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fettinia Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 15:22 Ale chodzi ci rowniez o zakwas czy zakwas juz masz? Odpowiedz Link
fettinia Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 16:31 polecam te watki fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,53694913,53895970,0,2.html?wv.x=1&v=2 Odpowiedz Link
fettinia Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 16:32 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=60966417&a=61027896 Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 15:57 Najprostszy, czysty wg przpisu Babci mojego męża: - buraki obierasz i kroisz w plastry (nie za grube, max 1/2 cm), - wrzucasz do garnka, zalewasz wodą tak 1 cm nad buraki - dodajesz sok z 1/2 cytryny, - gotujesz do zagotowania, dorzucasz kostkę rosołową, kilka ziarenek pieprzu i liść laurowy i gotujesz 7 min (od zagotowania - nie pytaj mnie tylko czemu tyle, bo nie mam pojęcia) - przelewasz przez sitko, żeby został tylko czysty barszcz i podajesz Ma tę zaletę, że nie ciemnieje i wychodzi taki mocno esencjonalny (pewnie przez małą ilość wody). Czasem trzeby tylko trochę zakwasić go większą ilością soku z cytryny albo octem. Zależy od ilości buraków i Twojego smaku. Powodzenia! Odpowiedz Link
it-1 Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 16:22 Mam zagotowa?,,,Bo z tego co pamietam barsz wowczas traci kolor Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 17:21 jak sie zagotuje to ma kolor brunatnej scierki wtedy trzeba zakwasic, odstawic na chwile i juz nie gotowac Wroci piekny buraczkowy kolor. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: Barszcz czerwony 28.09.08, 13:25 też miałam obawy, ale jakoś się udaje może przez ten sok z cytryny na początku??? nie wiem Odpowiedz Link
alltid_ung Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 17:01 pasqoodnikowo napisała: > Najprostszy, czysty wg przpisu Babci mojego męża: > > - buraki obierasz i kroisz w plastry (nie za grube, max 1/2 cm), > - wrzucasz do garnka, zalewasz wodą tak 1 cm nad buraki > - dodajesz sok z 1/2 cytryny, > - gotujesz do zagotowania, dorzucasz kostkę rosołową, kilka ziarenek > pieprzu i liść laurowy i gotujesz 7 min (od zagotowania - nie pytaj > mnie tylko czemu tyle, bo nie mam pojęcia) > - przelewasz przez sitko, żeby został tylko czysty barszcz i > podajesz > > Ma tę zaletę, że nie ciemnieje i wychodzi taki mocno esencjonalny > (pewnie przez małą ilość wody). Czasem trzeby tylko trochę zakwasić > go większą ilością soku z cytryny albo octem. Zależy od ilości > buraków i Twojego smaku. > > Powodzenia! __________________________________________________________________________ Super! dzieki i ja z tego przepisu skorzystam Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Barszcz czerwony 26.09.08, 17:19 do garnka wrzucasz wloszczyzne bez kapusty, obrane pokrojone buraki, przyprawy typu lisc laurowy, ziele angielskie, pieprz, koniecznie majeranek, kilka zabkow czosnku, przekrojonych, ze skorka. Zalewasz woda i gotujesz jak rosol, czyli powoli, lekko przykryty. Jak chcesz mozesz dodac np indycze skrzydlo lub kostke rosolowa albo nic Dodatek suszonego grzybka bardzo wkazany.Jak sie juz uwarzy (zagotowanie nie przeszkadza) doprawiasz cukrem, octem winnym lub sokiem z cytryny, dodajesz mieloneo pieprzu, majeranku. Zalezy od smaku. Przecedasz i juz Tak gotowala barszcz czerwony moja babcia, tak gotuje moja mama, tak gotuje ja Na zakwasie z burakow mi nie smakuje. Odpowiedz Link
piekielnica1 Re: ach ten kolor 27.09.08, 21:15 Z moim jest troche zachodu, ale warto. Poprzedniego wieczoru zcieram na tarce jarzynowej cztery spore buraki, zalewam je wrzatkiem dosypuje sporo majeranku dodaje ze dwa przecisniete zabki czosnku, troche soli i cukru i ulubione przyprawy: listek, ziele, pieprz i koniecznie lyzke octu, podgrzewam do lekkiego uniesienia sie startych burakow, ale nie gotuje. Mieszam, przykrywam przykrywka i niech sobie naciaga do czasu gotowania wlasciwej potrawy. Na wigilje tylko odcedzam i dobrze wyciskam na sicie (to co zostaje niestety wyrzucam, ale buraki przeciez sa naprawde tanie) i doprawiam, a jak gotuje ukrainski barscz to wszystkie pozostale skladniki gotuje w malej ilosci wody, a jak sa gotowe to dodaje przedcedzony wywar z burakow i juz nie gotuje tylko mocno podgrzewam. Do ukrainca dodaje rowniez pokrojone buraki ugotowane w lupinach jak na salatke (przy okazji gotuje wiecej. Kolor tego barszczu i tej zupy jest naprawde fantastyczny. Odpowiedz Link
piekielnica1 Re: ach ten kolor 27.09.08, 21:16 Odkad poznalam ta metode skonczylam z robieniem zkwasu buraczanego, bo nie zawsze mi sie udawal. Odpowiedz Link
aniaiewa Re: ach ten kolor 27.09.08, 21:52 piekielnica1 napisała: > Z moim jest troche zachodu, ale warto. > Poprzedniego wieczoru zcieram na tarce jarzynowej cztery spore > buraki, zalewam je wrzatkiem dosypuje sporo majeranku dodaje ze > dwa przecisniete zabki czosnku, troche soli i cukru i ulubione > przyprawy: listek, ziele, pieprz i koniecznie lyzke octu, podgrzewam > do lekkiego uniesienia sie startych burakow, ale nie gotuje. > Mieszam, przykrywam przykrywka i niech sobie naciaga do czasu > gotowania wlasciwej potrawy. Do tego momentu robie prawie identycznie (bez dodatku majeranku i zamiast octu - sok z cytryny) A potem nastepnego dnia gotuje a wlasciwie wszystko pyrkocze na malenkim ogniu pol dnia az wygotuje sie caly smak z burakow (ale nie dopuszczam do zagotowania, ze wzgledu na ten kolor) Przecedzam przez sito (buraki czesto sa prawie biale, ale caly smak zostal w barszczu) doprawiam do smaku, tez wywarem z grzybkow i postny wigilijny barszczyk gotowy. A jak nie robie tego na wigilie, to caly proces przyspieszam ale zasada pozostaje ta sama - zetrzec jarzyny i buraki, zalac wrzatkiem pozwolic im "naciagnac" itd A. Odpowiedz Link
piekielnica1 Re: ach ten kolor 28.09.08, 02:58 > A potem nastepnego dnia gotuje a wlasciwie wszystko pyrkocze na > malenkim ogniu pol dnia az wygotuje sie caly smak z burakow >ale nie dopuszczam do zagotowania,ze wzgledu na ten kolor) A po co wygotowywac?, gotowanie niszczy wszystkie witaminy, a i tak doskonale naciagnie przez te pare godzin. No ale kazdy ma wlasna filozofie gotowania i ja to rozumiem, chociaz mozna odlac ten naciagniety wywar i sprobowac jeszcze raz zalac odrobina wody dopiero wtedy wygotowac. Nastepnym razem wyprobuje. Odpowiedz Link
aniaiewa Re: ach ten kolor 28.09.08, 12:02 piekielnica1 napisała: > A po co wygotowywac?, gotowanie niszczy wszystkie witaminy, a i tak > doskonale naciagnie przez te pare godzin. Hm, no w zasadzie nigdy sie nad tym nie zastanawialam Tak robila moja mama i tak robie ja Troche tak jak herbata - podgrzewana silniej naciaga W takim razie nastepnym razem ja wyprobuje barszcz wg Twojego sposobu A. Odpowiedz Link
qubraq Zakwas buraczany ... 30.09.08, 20:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=13429671&a=13514298 Odpowiedz Link
qubraq Re: Barszcz czerwony 01.10.08, 18:20 ...i jeszcze forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=80437900 Odpowiedz Link