Tak jak obiecałam wczesniej, podrzuce Wam pomysl na zabawny, smaczny i prosty
deser swiateczny. Robiony niegdys przez moja ukochana Pania Ninke z Ukrainy.
Chyba jeszcze tego nie pisalam.
Suszone, duze sliwki nadziewamy cwiartkami orzecha wloskiego, ukladamy w
plaskim szklanym naczynku i zalewamy bita smietana.
Koniec, gotowe

pyszne ze paluszki lizac!
Czasem sliwki trzeba przeplukac albo troszke namoczyc. Wtedy przed
nadziewaniem trzeba je osuszyc, zeby woda pod bita smietana sie nie zbierala.
Bita smietane robie na slodko a jak mam to daje tez prawdziwa wanilie.
Jesli deser podaje poza domem, albo bedzie mial stac na stole dosc dlugo to
smietane ubijam ze 'smietanfixem' albo dodaje zelatyne. Jesli moge zrobic tuz
przed podaniem, to nie ma takiej potrzeby.
Macie jeszcze inne pomysly na desery swiatecznie (ale nie ciasta i ciasteczka).