czyli cos czego nie znosze! Chwile temu Starszy raczyl dac info, ze przyjedzie z kolega z pracy bo musza cos poustalac a lepiej zrobic to w domu niz siedziec w firmie, no i oczywiscie cos do zarcia bysie zdalo, grrr
Ja przed co sobotnimi zakupami jestem i lodowka swieci pustkami. Co mam to:
- sery
- mrozone indycze mielone
- dwa kawalki poledwicy wolowej (mrozona)
- fasola zamrozona
- jednego pomidora

- cztery jajka

- ze dwa rodzaje salaty
- puszki z zyjatkami, oliwki, gruszke, mandarynki
- pieczarki
- ziemniaki
w planie dla nas byla pizza ale gosciowi nie dam i juz
Na slodko zrobie mufinki ale co konkretnego?
Czas mam do mojej 19.00 czyli 1 w nocy Waszego czasu

Zakupy nie wchodza w rachube, nie ma czym pojechac

PP