Dodaj do ulubionych

jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:)

21.08.09, 23:35
ostatnio maz poszedl o cos zapytac sasiadke (lat 81) jak ta gotowala. no i
wrocil z miseczka gotowej potrawy. pozniej sasiadka pytala czy smakowalo a jak
potwierdzilismy ucieszyla sie i powiedziala ze da mi przepissmile no i prawie
przybiegla z tym 'przepisem' - torebka fixu knorra do chili con carnebig_grin. tak
mnie tym rozbawila. i przypomniala mi ciocie ktora 10lat temu (w wieku po 70)
'gotowala' barszcz czerwony i zupe pomidorowa z torebki i myslala ze wszyscy
mysla ze to domowa zupa
Obserwuj wątek
    • kwiat_slonecznika Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 23.08.09, 20:34
      A mnie mimo wszystko imponuje, że pani po 80-tce chce się
      eksperymentowac z nowymi dla niej smakami, chocby za pośrednictwem
      fixu knorra. Znacznie bardziej mi się to podoba niż starsze panie
      które "tych dziwactw" za nic nawet nie spróbują, bo to nie schabowy.

      Sąsiadka może na tym opakowaniu fixu pierwszy raz w życiu się z
      przepisem na chili con carne spotkała?
    • cipcipkurka Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 08:12
      Ale ja nie rozumiem, co w tym śmiesznego, że gotowca użyła? Tak na
      oko 70% Polaków "nowocześnie" gotuje, bo przecież ktoś kupuje te
      Vegety, miksy i słoiki z sosami, prawda? A dla pani brawa, że
      chciało się jej spróbować czegoś nowego. Moja Mama młodsza, a nie
      sądzę, żeby chili con carne gotowała, bo chociaż lubi nowe smaki, to
      w kuchni raczej nie szaleje.
      • aaaguniaaa Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 08:59
        ale ja wcale nie napisalam ze to smieszne, a jedynie ze mnie to rozbawilo - co
        dla mnie ma jak najbardziej pozytywne znaczenie smile
        ja poprostu myslalam ze sasiadka duzo czasu spedzila przy gotowaniu a okazalo
        sie ze podsmazyla mieso mielone, dodala fasolke z puszki i fix z woda. i
        naprawde calkiem dobre to bylo.
        moja troszke mlodsza babcia w gotowanie czegos innego niz to co zna od
        przynajmniej 50lat pewnie tez by sie nie zdecydowala. ciasto nowe upiecze tylko
        jak wczesniej zje juz takie upieczone - i mimo ze ogalda gazety z przepisami,
        zbiera te przepisy i ciagle mi opowiada co ona to nie ugotuje to jeszcze nic z
        tych pieknych na zdjeciach rzeczy nie zrobila. ale za to za podstawowa przyprawe
        uwaza odpowiedniki vegety i kostki rosolowe.
        mnie tez zdaza sie uzyc gotowca - czasem moj organizm bardzo potrzebuje
        chemicznego zurku z torebki. no ale innych gotowcow raczej nie uzywam - te
        wszystkie fixy straszliwie drogie a to troszke przypraw i wzmacniacz smaku -
        wiec nie uzywam ze skapstwa.
        a ze duza czesc spoleczenstwa tak gotuje.... jak naogladaja sie polskich
        programow o gotowaniu sponsorowanych przez producentow tych produktow to pozniej
        mysla ze bez ziarenek smaku albo czegos podobnego to nie moze smakowac.
        • koniczynka777 Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 12:23
          Unikam fixow,bo nie lubei chemii,ale tez mi sie zdarza uzyc gdy
          robie cos na szybko.
    • keepersmaid Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 13:13
      Moja mama kiedys robila dzemy "po staremu" - z cukrem, wygotowane i
      wysmazone, powidla smazyla pare dni... wystarczylo potem lyzeczke
      zjesc... achhhh... Co z tego, ze bomba kaloryczna, byly wspaniale.

      Teraz sie unowoczesnila i odkryla zelfix... Milo, szybko, mniej
      kalorii - ALE TO NIE TO SAMO!
    • gumisia02 Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 19:20
      no to ja się rozpiszę smile Moja teściowa, kobita lat 65 wprost mnie
      zadziwia w materii "eksperymentowania". Zaznaczam, że sama czasem
      grzesze, ale to są baaardo sporadyczne przypadki. Czasem zwyczajnie
      mam chęć zjeść paskudną zupę chińską i się po niej delikatnie mówiąc
      pochorować winkDo gotowania polepszaczy i gotowców unikam, bo nie
      lubię, a do tego karmnić chemią 3-y latka nie chcę. Ale wracając...
      Teściowa, jak mniema i często powtarza gotuje po staropolsku i
      bardzo dobrze. W szafkach aż się roi od dziwadeł... Wymienie Wam
      staropolskie dania by teściowa:
      1. kotlety z piersi czy schabu w gotowej panierce
      2. rosół (obowiązkowy co niedziela) z zadziwiająco małą ilością
      mięsa i warzyw jak dla mnie (w lodówce naliczyłam 7 dużych opakowań
      rosołków różnej maści smile
      2. mielone obowiązkowo z przyprawą doń stworzoną
      3. ogórki kiszone na zimę z gotowym pyłem, który mi zachwalała ost.
      4. żurki, barsze - wiadomo
      5. fiksy, przyprawy różne, do wszystkiego... chińskie, indyjskie,
      staropolskie, wszelakie

      i po 6 zagadka big_grin
      Jadłam w święta u Babci potrawę, którą nazwałam "KEBIGOS"
      Kto zgadnie?
      • aaaguniaaa Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 24.08.09, 21:22
        bigos z przyprawa do kebababig_grin

        u mamy, babci i tesciowej przyjely sie te nieszczesne zelfixy. ja juz nie moge
        tych dzemow. dobrze ze powidel sie nie da tym doprawic, wiec to wlasciwie jedyne
        jakie jadam, a brac je musze bo sie obraza. ale teraz mam juz swoje, zdobyczne
        na samym cukrze.

        tesciowa uwielbia rozne sosy z torebki do miesa, po co to nie wiem.
        do ciasta musi byc sernix, ja tam wole make ziemniaczana i robiony cukier waniliowy.

        ale na szczescie i mama i tesciowa nie uznaja zupy na tej chemii i zupa musi byc
        na duzej ilosci jarzyn i jakiejsc kosci lub miesie.

        ale ja sama musze czasem to chemiczna zupke zjesc bo bede chodzila przez caly
        dzien szukajac i nie znajdujac tego na co mam smak. kolezanka twierdzi ze taka
        zupka to najlepsze lekarstwo na kaca smile
      • maniaczytania gumisia02, 10.09.09, 23:35
        gumisia02 napisała:
        > 3. ogórki kiszone na zimę z gotowym pyłem, który mi zachwalała ost.

        O jaki pyl chodzi???
        • gumisia02 maniaczytania 14.09.09, 16:18
          miałam na myśli gotową przyprawę do kiszenia ogórków z własnego ogródka. No taki
          suszony pył, który ponoć zawiera i koper i chrzan, czosnek i wszystko czego
          dusza zapragnie. O tyle mnie to dziwi, że w ogródku oprócz ogórków rośnie także
          koper i chrzan, tylko brać i ładować do słoikówsmile
    • aaaguniaaa a tak w ogole.....:) 24.08.09, 21:24
      to nie chodzilo mi od poczatku o potepienie tego ze ktos tej chemii uzywa. a
      jedynie o to ze starszych ludzi czasem bardzo cieszy ze sa tacy nowoczesni i ta
      chemie stosuja smile
      • gumisia02 Re: a tak w ogole.....:) 24.08.09, 23:58
        zgadza się, trudne nie byłosmile Kebigos to bigos z gyrosem smile A
        najlepsze, że teściowej przyprawy się pomyliły, bo na bank miała być
        przyprawa do bigosu (może opakowania podobne). Też nie ganie, ale
        wszystko ma identyczny smak - jak w kiepskim zajeździe... A co do
        zupek, byłam delikatna, ale właśnie o kaca mi szło... sztuczne,
        pikantne i szybko hmmm oczyszcza organizm z toksyn wink
    • 0yotte Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 25.08.09, 09:09
      to jest też tak,z e starsze osoby mają słabsze kubki smakowe i
      dodanie tych różnych polepszaczy moze być dla nich odkrywcze i miłe
      dla podniebienia
      • lunaa7 Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 25.08.09, 15:52
        ja osobiscie unikam takich roznych gotowcow,ale zawsze cos tam w domu mam "na
        wszelki wypadek",zdarzylo mi sie tez torebkowych cudow uzyc.
        Ale np. bardzo draznia mnie ludzie (mowie na przykladzie mojej znajomej tylko i
        wylacznie),mloda,z malymi dziecmi,majaca pania do sprzatania,niepracujaca i
        gotujaca tylko i wylacznie obiady z fixow Knorra,bo "nie ma czasu" na normalne
        gotowanie (spedza cale dnie przed kompem)
    • 363636r Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 25.08.09, 16:09
      Może trochę obok tematu, ale o gotowaniu osoby starszej już nieco będzie. Moja
      teściowa raczej w swojej kuchni kminku nie używała, ale jadając niejednokrotnie
      u nas i chwaląc ( nieskromny jestem:0) ) moją kuchnię postanowiła przejąć kilka
      wzorów. Ja używam kminku bardzo dużo i bardzo często, kapusta, wieprzowina,
      strączkowe, wiele zup i jeszcze inne, nie mogą się obyć bez tej przyprawy. Toteż
      i kochana mamusia nabyła kilka torebek kminku, żeby mieć świeżutki i z okazji
      naszej wizyty upiekła kminkowe ciasteczka drożdżowe a na obiadek była kapusta z
      grochem, karkówka duszona w sosie. Postarała się, nie powiem, wszystko pyszne,
      wyrośnięte, wypieczone, uduszone jak trzeba. Sęk w tym, że wszystko dziwnie,
      nietypowo smakuje, dobre, ale inne jakieś, aromaty egzotyczne jakby. Musiałem
      sprawdzić w czym rzecz, zajrzałem do szuflady z przyprawami a tam na
      torebeczkach z przyprawą stoi jak byk - kmin rzymski. Tak więc teściowa zamiast
      kminku używa kuminu, a ja wiem, że kiszona kapusta z grochem i wieprzowina w
      sosie świetnie świetnie smakują przyprawione kuminem, a i wytrawne ciasteczka
      kuminowe pyszne są.
      Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :0)
      • pamtaa Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 09.09.09, 16:03
        Zauważyłam, że osoby starsze kupuję gotowe dania. Kluski czy gołąbki to częsty
        ich zakup.
        • ewa9717 Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 09.09.09, 18:46
          A ja zauważyłam, że gotowe dania często kupują ludzie młodzi płci
          obojga.
          • pamtaa Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 09.09.09, 18:54
            Masz rację młodzi też kupują gotowce. Ja jak mieszkałam sama to kupowałam
            gotowce, bo nie było senesu dla siebie samej gotować.
            Tak samo jest z osobami starszymi, które nie mają już dla kogo gotować.
            • keepersmaid Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 09.09.09, 23:14
              Ja wielu rzeczy nie gotuje ale i tak nie kupuje gotowcow, poza sojowymi
              hamburgerami i parowkami.
              Jezeli mam ochote na cos pracochlonnego, czego bardzo sie nie oplaca robic w
              domu (albo na rybe z rusztu na przyklad) - ide do restauracji.
              W mojej okolicy wielu dziadkow tez je poza domem, najczesciej w malych knajpkach
              albo w centrach handlowych, za 4-5 euro maja obiad i spotkanie z innymi
              dziadkami, nie musza kupowac, nosic zakupow do domu, gotowac...
              Reszte dnia opedzja papkami dla dzieci na mleku i innymi takimi.
              • ewa9717 Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 10.09.09, 07:23
                Matko Bosko, od jakiego wieku liczy się bycie dziadkiem/babcią
                papkową?
                • aaaguniaaa Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 10.09.09, 08:02
                  ja mysle ze wtedy kiedy nie ma sie wlasnych zebow i ciezko sie gryzie ale...
                  w mojej okolicy te dziadki co ida cos zjesc do knajpy nie wybieraja latwych do
                  pogryzienia rzeczy. czesto widuje takich jedzacych 'kebaba' z frytkami smile no
                  chyba ze pozniej zupelnie nie chce im sie nic robic albo maja 2 lewe rece do
                  gotowania to taka papke najprosciej zjescsmile no ale jesli sa w stanie gryzc to
                  predzej kupia inne gotowce.
                  z reszta czesto widuje w sklepach jak ludzie maja zapakowane pol wozka gotowymi
                  potrawami - a pozostale pol kolorowymi napojami gazowanymi - i to nie tylko
                  mlodzi ale i starsi ludzie.
                  • keepersmaid Re: jak nowoczesnie gotuja starsi ludzie:) 10.09.09, 19:00
                    Papke latwo zjesc, nawet bez zebow, poza tym jest tania i sycaca -
                    troche proszku z pudelka z mlekiem albo woda i kolacja gotowa, tylko
                    wymieszac i wcinac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka