Dodaj do ulubionych

Mam pytanie

20.01.24, 06:24
Dlaczego, Waszym zdaniem, słabo przystajecie do świata? No bo umówmy się, żeby p(piiipii)lić kocopoły na forum przez 20 lat, trzeba miec jakąś wizję siebie i determinację w sobie, trochę przeciwną. Tak tylko pytam. Jeśli ktoś ma ochotę odpowiedzieć,
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 11:41
      Czy faktycznie słabo przystajemy do świata? Uważam, że tak nie jest.
      Każdy z nas jest, jaki jest. Każdy z nas widzi świat z własnej perspektywy.
      Świat to nie jest raj na ziemi i dlatego wiele rzeczy nas irytuje, bulwersuje.
      I chyba dlatego (przynajmniej ja) ciekawi jesteśmy, jak inni to wszystko widzą i oceniają.
    • kalllka Re: Mam pytanie 20.01.24, 12:07
      … np. kocopoły. to takie niedzisiejsze ale jakże praktyczne słowo. Mnie kojarzy z kocem oraz miękkim kurzem; koty spod starego tapczana pełnego zdjęć. Miękkie słowo. Przycupnięte w kacie izby.
      A Pitolenie kocopołow / na forum/ to jak siedzenie na mrozie zeby sobie przypomnieć jak pachniał puszysty śnieg co to się skrzyl albo gwar przyszkolnego lodowiska.
      Kocopoły są w liczbie mnogiej. Nie maja odpowiednika amerykańskiego.
      pochodzą z wielu miejsc ale wspólnym jest polak.
      Nie człowiek nie jezyk tylko umowna- wspólna dla nas- figura retoryczna pobudzająca wyobraźnie.
      A ty masz umiejetność przestawiania tej figury w dowolna przestrzeń i rzeczywistość. No to proszę bardzo być niedostosowana, dziękuje i o więcej.

      • kalllka Re: Mam pytanie 20.01.24, 12:15
        Bajki polskie
        • shachar Re: Mam pytanie 20.01.24, 15:19
          Bardzo fajne zdjęcie Kallko!
      • elissa2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 12:45
        kalllka napisała:

        > … np. kocopoły.
        >
        niedawno odkryłam, że kocopoły lub kacapoły to... danie regionalne smile z okolic Kolbuszowej, to pyzy ziemniaczane z farszem twarogowym
        a kocopoły na Podlasiu smaker.pl/przepisy-dania-glowne/przepis-kocopoly,1996222,smaker.html

        Chyba jest liczba pojedyncza. smile "Zjesz jeszcze jednego kocopoła?" smile
        • shachar Re: Mam pytanie 20.01.24, 15:21
          Chodzą za mną pyzy, ale kocopoła też bym zjadła smile W życiu nie widziałam takiej potrawy, sądząc z ingrediencji bardzo zjedobne.
          • shachar Re: Mam pytanie 20.01.24, 15:39
            Weszłam na google "kocopoły potrawa" i to są pyzy ziemniaczane mojej babci, tylko ona je robiła z mieloną soczewicą. Co to był za rarytas! gotowana zielona soczewica przemielona potem w maszynce do mięsa, takiej żelaznej na korbę, i tym nadzieniem wypełniona pyza. Nadzienie smakowało jak kulka falafela.Przekrojone na pół i odsmażane na patelni!

            Znalazłam po zdjęciu pyz, najbardziej przypominających te mojej babci, stronę, o tu wiano.eu/article/2142
            Babcia mieszkała 2km od Woli, we wsi Osowno. Do Woli chodziliśmy na piechotę do kościoła, babcia odziewała na tę okazję świąteczną chustkę na głowę i buty. Cały tydzień chodziła na bosaka!
    • a_iii_ty Re: Mam pytanie 20.01.24, 18:28
      materialnie pochodzimy od gwiazd, wiec jestesmy ulepieni z tych samych elementow, mowienie o przystawaniu nie ma sensu. nie przystajemy mentalnie, dzieki samoswiadomosci, ktora robi wszystko by nas poroznic ze swiatem zewnetrznym.
      rodzimy sie nadzy, bez zadnych balastow, z zyciem przed nami, otwarta przestrzenia mozliwosci i kresem gdzies ponizej linii horyzontu. z biegiem lat to co przed nami nagle staje naszym bagazem, coraz ciezszym i jak balon uczepiony do naszych plecow pecznieje z kazdym dniem. kres nie jest juz ponizej horyzontu, jest juz widoczny jak pas ladujacego samolotu. przyszlosc juz nie istnieje, jestesmy tylko tym kim bylismy, przyszlosc jest iluzja, pozostaje tylko to co bylo.
      Slabo przystajemy do tego swiata ze wzgledu na nasz umysl, pomnozony przez miliardy podobnych do nas mentalnych pojebow. kazde stworzenie na tej planecie zna swoje miejsce, oprocz nas.
      $zalom.
      • krytyk2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 21:03
        Masz kliszę buddyjskich teorii, przy pomocy której tłumaczysz sobie fałszywie świat i siebie.
        Instynktownie przystawać do świata można było 200 lat temu i wcześniej, choć pewnie i wtedy liczyła sie inicjatywa , pomysłowość i odwaga do zmian.

        Kiedy życie było w dawnych wiekach wyreżyserowane przez zdrowy rozsądek i obyczaj , można było żyć bez samoświadomości.W tej chwili taka osoba będzie miała duży problem w poruszaniu się w codzienności.
    • krytyk2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 21:13
      Był już tu wątek poruszający nasze biografie.Niemal u każdego z nas historia zahaczała o alkoholizm lub współuzaleznienie.To jest brzemienne w skutkach. Życie w domu z problemem alkoholowym ( lub innym np choroby psychicznej rodzica)to pasmo biegu przez przeszkody. Nie liczy się tu normalnie i spokojnie rozwiązywanie problemów życiowych tylko
      • krytyk2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 21:19
        i żeby uprzedzić tu atak naszego buddysty , to chce powiedzieć ,że samoświadomość to jest taka obserwacja samego siebie jak drzewa poruszanego przez wiatr, chodzących po pastwisku krów czy nasłuchiwanie śpiewu kosa w gęstwinie drzew.Bez nazywania, etykietowania, intepretacji .Dopiero taki materiał nadaje się do obróbki myślowej.Zwłaszcza identyfikacja emocji i uczuć - bo one są podstawowe dla naszego istnienia i z nich wywodzi się nasze ja.
        • a_iii_ty Re: Mam pytanie 20.01.24, 22:25
          jest roznica pomiedzy naszym ja i uniwersalnym JA. owo nasze ja, to nic innego jak zbior wyobrazen o nas samych jako owoc doswiadczen, traumy, wychowania czy tez jego brak. to jest to co czyni krytyka krytykiem a imka imkiem. natomiast uniwersalne JA jest wspolnym dla nas wszystkich, o czym juz kiedys pisalem, ale jesli sie nie myle jasiu mial problem z zaakceptowaniem tego faktu.
          $zalom.
      • krytyk2 Re: Mam pytanie 20.01.24, 22:21
        I teraz - nasz udział na tym forum.A przedtem zanim powstało pierwsze prywatne - na Psychologii.
        Chcąc poukładać się z samym sobą i ze światem od samego początku próbowaliśmy chwycić temat tzw dużą łyżką , tj z użyciem uogólnień psychologicznych czy filozoficznych. Każdy miał inny pogląd , uważał ,że ma rację. Oczywiście, żaden pomysł nie mógł się ostatecznie sprawdzić , bo jego źródło biło głęboko w nas , żywe i nieodkryte. A im bardziej się nie udawało , tym bardziej byliśmy przekonani ,że teraz oto -tą wypowiedzią przetniemy węzeł gordyjski.
        • krytyk2 Re: Mam pytanie 21.01.24, 09:46
          W czasie jednej z tasiemcowych wymian zdań na kolejnym forum prywatnym pamiętam jak zostałem zaatakowany przez większość osób tam piszących. Byłaś Shachar jedyna wtedy osobą, która wzięła mnie w obronę, pisząc, że moja wypowiedź jest autentyczna .To miało miejsce 18 lat temu i tylko jako tekst na forum a ja to zapamiętałem. Tak się tworzą nici porozumienia.
      • shachar Re: Mam pytanie 20.01.24, 23:39
        Dziękuję Krytyku za ten wpis. Nie da się za nic kupić autentyczności, A Ty to masz w małym palcu.
        Tak, pamiętam mój pierwszy wpis na psychologii, kiedy umierałam, co dalej będzie, bo nigdy przedtem nie miałam okazji wypowiedzieć się w ten sposób..To było 100 lat temu, ale wrażenie wciąż jest we mnie.
        • krytyk2 Re: Mam pytanie 21.01.24, 09:26
          Słucham czasem pięknej wzruszającej piosenki Kelly Clarkson Because of You. To jest utwór o nas. Moja wrazliwosc muzyczna dzisiaj ,jest tak duża, że na każdą aktualna historie z mojego życia mam odpowiedni utwór. Jestem przekonany ,że mógłbym w tej chwili -zamiast mówić o sobie-podac listę piosenek , które zrobiłyby to lepiej za mnie
          • kalllka Re: Mam pytanie 21.01.24, 14:13
            O i to jest jakaś stara/ nowa myśl.
            A ułożyłbys zdanie/ motto z inicjałów lub pierwszych liter,.najważniejszych dla ciebie piosenek?
            • krytyk2 Re: Mam pytanie 22.01.24, 09:42
              nie podejmę się tego Kallko , zawsze przedkładam treść nad formę. Poza tym aktualne swoje motto przedstawiłem Ci na watsappie smile
              • kalllka Re: Mam pytanie 22.01.24, 11:25
                Rozumiem. Choć uważam ze właśnie dla takich treściwych- motto czy credo to doskonałość treści i formy.
                Złoty podział, haiku.. ikebana w jednym.



                • spinoff Re: Mam pytanie 24.01.24, 12:06
                  kalllka napisała:

                  > .. ikebana w jednym.
                  >

                  No wiesz co... To ja cię wypatruję, a ty mnie zwyczajnie olałaś i wpłynęłaś na szeroki przestwór Oceanu!
                  • kalllka Re: Mam pytanie 28.01.24, 11:59
                    O rany! Jakzem sobie wdzięczną, ze religijnie przeoczyłam, ale siła wyższa / sztuczna inteligencja?/ ściągnęła cię tu.
                    Jak już widać, tutaj będziesz mieć zdecydowanie lepsze ( niż ze mną ) używanie.
                    Czego wszystkim życzę.
          • spinoff Re: Mam pytanie 24.01.24, 14:38
            krytyk2 napisał:

            > Moja wrazliwosc muzyczna dzisiaj ,jest tak duża, że na każdą
            > aktualna historie z mojego życia mam odpowiedni utwór. Jestem przekonany ,że mó
            > głbym w tej chwili -zamiast mówić o sobie-podac listę piosenek , które zrobiłyb
            > y to lepiej za mnie

            Sorry, że tak bezpośrednio, ale spodobało mi się to, co piszesz w tym wątku, więc cię trochę potropiłem i trafiłem, na świadectwa zainteresowania filozofią, w tym słabość do Kierkegaarda - co mi się znowu spodobało. I pomyślałem, że może tobie spodoba się to, co Schopenhauer pisał o muzyce w Świecie jako wola. Z pamięci lecę więc bez cudzysłowu: muzyka to jest metafizyka duszy, nieświadomej tego, że filozofuje. O, jakoś tak. U Ciorana z kolei, muzyka to rehabilitacja Boga. Czyli dziękujmy Bogu za Edisona.
            • dodupiec5 Re: Mam pytanie 24.01.24, 20:40
              dajcie spokój z tym bogiem . filozofami podpartą dyskusją. czy chuj wie czym innym.

              jedyne pytanie, na które każdy powinien sobie odpowiedzieć codo boga jest: czy przypadkiem z zupy perwiastków powstało unikalne połączenie, zdolne mnożyć się, lub też nie przypadkiem. cała reszta to nadbudowa.

              Ale czy tak, czy nie, nie mamy wiele do powiedzenia...

            • krytyk2 Re: Mam pytanie 26.01.24, 17:46
              W zbiorze esejów pt Albo -albo Kierkegaard analizuje fraza po frazie operę Don Juan Mozarta.W tych analizach na czoło wysuwa się jeden wniosek- muzyka jako jedyna ze sztuk ma charakter bezpośredni. Chodzi mu o to, że jezykiem pierwotnym muzyki jest dzwięk , który z kolei nie da się przełożyć na słowo. K używa specjalnie ,prowokacyjnie najbardziej wyrafinowanych określeń , chcąc opisać fragmenty opery, ale co rusz stwierdza , że tego konkretnego , przepięknego fragmentu muzycznego nie da się opisać werbalnie, poza muzycznie. Muzyka jest bezpośrednim medium , ponieważ pomiędzy dzwięk a ucho słuchajacego nie da się włożyć absolutnie nic co miało by stanowić dopełniacz czy element zapośredniczajacy a nie byłoby dzwiękiem. Ona tłumaczy się sama ,jest swojego rodzaju aksjomatyką ,której nic nie poprzedza .
              • krytyk2 Re: Mam pytanie 26.01.24, 18:17
                We współczesnym świecie dominuje muzyka rozrywkowa a 'la piosenka ,w której równie ważny co muzyka jest drugi składnik - tekst. I tu nabiera znaczenia tzw interpretacja, czyli to w jaki sposób wykonawca "wyśpiewuje " tekst , jakiego tempa używa ,czy zmienia linię melodyczną i jak to robi, czy stosuje ozdobniki,itp Podam tu przykład jak "tę samą" piosenkę można różnie zinterpretować.
                music.youtube.com/watch?v=XFkzRNyygfk

                music.youtube.com/watch?v=gE7Snx9sGaU

                Interpretacja dotyka znowu czynnika muzycznego, który opalizując wokół tekstu , nadaje inne piętno emocjonalne
                • kalllka Re: Mam pytanie 28.01.24, 13:06
                  Nie mam żadnych legitymacji muzycznych, ale mnie, także filozoficznie, językowo najbardziej kręci rytm i synkopa- muzyka ziemi. Na początku naszego wieku Scott Joplin umiał ja przełożyć na czarno biała klawiaturę- wtedy tez nauczono się zapisywać skomplikowane bity.

                  Opery pewnie trzeba znać żeby wiedzieć jak delikatnym jesteśmy materiałem. Mozart to jednak geniusz matematyczny / muzyczny/ Ale ze wcześnie zmarłe to trudno porównać jego czarodziejski flet” z nigdy nie napisanymi operami- wieku średniego. A cóż dopiero producentami (oper) jak Dionizetti.
                  O nich i skomplikowanych łamańcach tzw moderato belcanto- treści, duch Kirkegaarda nie wspomina (na szczęście !)
                  Żeby jeszcze grubiej / muzycznie/ filozofii podjechać podając , przykład produkcji czasów obecnych, w polskiej rozrywce, czyli niejakiej sanah.
                  W/w waplikowala sie w rynek staromodna poezja i jeszcze starsza Pawlikowska- Jasnorzewską; a ramota ta, jak Lucja z Lammermoor’u, uzupełniona innym bitem/ akcentem niż dotychczas stosowany w j. polskim, wbiła się w świadomość discopolowcow i wyśpiewywana na spotkaniach przy wódce.
                  Pytanie tylko czy, poza duchem Kirkegaarda, któryś z fanów eterycznej sanah, zauważa, ze mógłby bez powietrzażyć?
              • pecanpie Re: Mam pytanie 26.01.24, 19:07
                "muzyka jako jedyna ze sztuk ma charakter bezpośredni."

                Kilkanascie lat po wydaniu Enten-Eller, w pewnym zakladzie fotograficznym pewnego miasta, zrobiono najstarsza fotografie z moich rodzinnych zbiorow. Praciocia w gorsecie jest moze i przekladalna na slowo, ale juz Man Ray nie. Tak ze tak. Pare rzeczy na tym swiecie ma charakter bezposredni i nie jest przekladalnych na slowo.
                • krytyk2 Re: Mam pytanie 27.01.24, 21:46
                  K pisał o sztuce. Z "innych rzeczy" niewątpliwie warto by było do kategorii bezpośrednich zaliczyć emocje.Co prawda , niby nazywamy je odpowiednio, ale ja jednym słowem określić żal czy smutek ?
                  Gf, masz kontakt z Lutym?
                  • pecanpie Re: Mam pytanie 27.01.24, 23:52
                    W sumie na cale szczescie, bo gdyby jezyk opisywal wszystko, komunikacja pozawerbalna nie mialaby juz nic do roboty i bylaby zeszla. A chyba byloby szkoda. Tak. Cos przekazac? Chetnie cos przekaze, bo sie dopiero co scielismy na noze w pewnej sprawie rodzinnej do poziomu niegadania i mialabym elegancki pretekst, zeby go przeprosic za to, ze nie mial racji wink
    • dodupiec5 Re: Mam pytanie 21.01.24, 00:02
      Na ten temat już się wielokrotnie wypowiadałem. I nie zmieniłem zdania. Dla mnie, to w pewnej paraleli, zawsze to samo:

      www.youtube.com/watch?v=Qp8mmG1ITuw
      There's a place where lovers go
      To cry their troubles away
      And they call it Lonesome Town
      Where the broken hearts stay (Lonesome Town)
      You can buy a dream or two
      To last you all through the years
      And the only price you pay
      Is a heart full of tears (full of tears)
      Goin' down to Lonesome Town
      Where the broken hearts stay
      Goin' down to Lonesome Town
      To cry my troubles away
      In the town of broken dreams
      The streets are filled with regret
      Maybe down in Lonesome Town
      I can learn to forget (to forget)
      Maybe down in Lonesome Town
      I can learn to forget
      Lonesome Town


      • krytyk2 Re: Mam pytanie 21.01.24, 09:32
        Dziękuję
    • taniarada Re: Mam pytanie 27.01.24, 23:27
      Ja bym wolał się dowiedzieć jak przystąpić do końca świata i stanąć w oko w oko z Bogiem. Lub jak kto woli po drugiej stronie lustra.
      • pecanpie Re: Mam pytanie 04.02.24, 23:44
        Prosze bardzo - Giovanni Ci zaspiewa, jak trzeba zyc:

        www.youtube.com/watch?v=4IiKSBkLsBM

        Sick and tired of getting older
        I keep getting lost trying to find my way
        Looking for love in every corner
        Night after night
        But every street light looks the same
        So I'm taking the chance, walking away, breaking the rules
        Nobody here can tell me what to do
        I'm out on my own, making my way
        Trying to be someone that I can be proud of one day
        I'm out on my own, doing it my way
        I gotta be tough, gotta be stronger
        And take the time to understand
        This city can't get any colder
        Stab you in the back while shaking your hand
        So I'm taking the chance, walking away, breaking the rules
        Nobody here can tell me what to do
        I'm out on my own, making my way
        Trying to be someone that I can be proud of one day
        I'm out on my own, doing it my way
        Doing it my own way, yeah
        Taking the chance, walking away, breaking the rules
        Nobody here can tell me what to do
        I'm out on my own, making my way
        Trying to be someone that I can be proud of one day
        I'm out on my own
        Doing it my way
        Doing it my way
        Doing it my own way

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka