Dodaj do ulubionych

Chyba jakiś cud się zdarzy

04.11.07, 19:26
czy odmiana mi się marzy?
może tylko cudzik mały
żeby kości nie bolały
i nie było już kataru
upierdliwych rzeczy paru
będzie dobrze pozbyć się
coś się stanie,serce wie
intuicja przebąkuje
że coś chyba się szykuje
nie mam pojęcia co i jak
czy fortuna da mi znak?
Obserwuj wątek
    • zecozejak Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 19:53
      Aza wygra w totolotka,
      czy pozbędzie się nagniotka?
      • alice0553 Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 20:04
        Może Zeco Ją odwiedzi
        sprawę oczkiem swym wyśledzi?
        • zecozejak Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 20:15
          co do tego odwiedzenia,
          to się boję zarażenia.
        • azaheca Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 20:16
          Lecz nie dla Zecy są niestety
          moje pyszne mielone kotlety
          jeść zwierzątek nie ma zamiaru
          może innych rzeczy paru?
          czym ją mogę poczęstować
          by kieszeni nie zrujnować
          może podam zieloną pietruszkę
          albo kwiatka smaczną odnóżkę
          do tego jeszcze źródlana woda
          a na deserek rzeżucha młoda..wink
          • zecozejak Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 20:54
            Aza tak się wyzłośliwia
            jakby zdrowa była, a nie pół-żywa.
            • azaheca Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 21:04
              Menu próbuję tylko ustalić
              żeby z niczym nie nawalić
              drogiego gościa uhonorować
              nie chcę się przecież skompromitować..wink
              • alice0553 Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 21:35
                Zeca się bardzo boi zarazić
                kup więc wódeczkę, by ją odkazić
                bo rachunek Ci wystawi
                gdy choroby się nabawi
                będziesz musiała ją pielęgnować
                wynosić basen, cewnik mocować
                poić herbatką, pichcić buliony
                i usługiwać na wszystkie strony.
              • zecozejak Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 21:37
                jadam z warzyw kotleciki
                (to tak zwane falafliki);
                zaś mielone kotlety
                jedzą moherowe berety.
                • azaheca Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 04.11.07, 21:42
                  Ulubienie falafela
                  przywiozła Zeca z Izraela?
                  pewnie z dodatkiem ostrej harissy
                  z jedzenia robi z ogniem popisy?
          • zecozejak Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 05.11.07, 20:00
            może się znajdzie amator
            na te Azy kotlety,
            pożre je jak aligator
            co ogromny ma apetyt,
            potem dopchnie Azą
            i jej chińską wazą,
            na koniec wetnie róże
            i sąsiada na górze.
            • azaheca Re: Chyba jakiś cud się zdarzy 05.11.07, 20:12
              Bardzo dobrze Zeca gada
              niech aligator zeżre sąsiada
              bo mi gówniarz życie zatruwa
              a na deser będzie stówa
              dla kochanego gado-zwierza
              aza oszczędzać nie zamierza
              bo przyjmuje godnie gości
              żaden u mnie wszak nie pości
              każdy dostaje co mu potrzeba
              a niektórzy gwiazdkę z nieba..wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka