light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:41 cześć.. nie wiem, gdzie łapy włożyć... Tyle rzeczy sobie zaplanowałam, że nie wiem od czego zacząć... Odpowiedz Link
tini_1 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:48 moje lapki sa zimne...a moze beda dziasij ciagle takie? Tobie zycze abys krok po kroczku wszystko wykonala jak Ci sie podoba....a nie wszystko od razu) Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:52 na razie to nadrabiam zaległości internetowe...) Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:01 ) cały miesiąc odpoczynku od netu, więc zaległości są...) a Ty w pracy??? Odpowiedz Link
tini_1 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:03 Tak...ja pracuje w moim domu...przy kompie...dlatego tak latwo tutaj zagladam...ale w pewnym momencie powiem sobie koniec i zabieram sie za solidna prace....wtedy koncentracja jest wymagana na 100 % to taka samodyscyplina...niezbyt latwo bylo mi sie tego nauczyc...ale jak sie chce....to mozna gory przenosic)) Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:15 no tak... odrobina samozaparcia...) ja jej nie posiadam...) na razie ciesze się chwilą, kiedy nikt mi nie resetuje komputera z byle powodu...) Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:31 mam nadzieję, że tylko do października... a później zacznę szukac pracy... Odpowiedz Link
tini_1 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:42 super:.. papa i do nastepnej kawy) sprobuje o 12.30... tutaj zajrzec Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:37 Witajcie brrr kto wyłączył słoneczko? i jak tu się ogrzać? jak potrzeba to Go nie ma... Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:42 Moni... czas załozyć ciepłe pończochy...) Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:46 Jak pończochy mogą być ciepłe? czasem wystarczą ciepłe ramiona najlepiej silnego mężczyzny Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:51 Moni... chodziło mi o takie babcine...) ramiona męskie równiez mogą być... ja na razie nie posiadam takowych... Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:52 A babcine to z podwiązkami pewnie jeszcze jak to nie posiadasz?? chyba o czymś nie wiem...zmieniło sie coś po urlopie? a @ jak nie mam tak nie mam Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 09:57 wybacz... wczoraj nie miałam siły... zresztą mąż wisiał nad ramieniem... zmieniło się, na gorsze... Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:07 Rozumiem Kochana Cię doskonale... ech życie Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:14 czasami myslę, że mnie to w życiu nie pisana jest miłość... ale sex był wspaniały... Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:17 Nie mów tak... każdemu jest pisana miłość...trzeba tylko trafić na tę odpowiednia połówkę...a to nie jest takie łatwe Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:23 szukam,, dzielnie szukam..... wydawało mi się, że już ją mam... ale to było inna połówka... Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:30 jeszcze do końca nie wiem, czy to koniec...okaże się dzisiaj... wiesz, że strasznie mi żal.. Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:38 Jesli nie warto to zakończenie jest jedynym dobrym wyjściem i wiem ze to banał ale kiedy coś się kończy zaczyna sie coś nowego wiem ze żal... Odpowiedz Link
light.my.fire Re: Dzień dobry... 04.09.07, 10:43 Moni, warto było... I gdyby nie ta moja duma, to juz błagałabym go o to, żeby został.. musze już iść... miłego dnia, kochana.. Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 14:55 light.my.fire napisała: > Moni, warto było... I gdyby nie ta moja duma, to juz błagałabym go o > to, żeby został.. > musze już iść... > miłego dnia, kochana.. Czasem dumę trzeba schować głęboko do kieszonkii zachować priorytety czyli to co w życiu człowieka jest najważniejsze a do czego czasem boimy sie przyznać Odpowiedz Link
hobbit69 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 14:58 Monni może tak będzie łatwiej. Miłość nie pyta o nic, bo kiedy zaczynamy się nad nią zastanawiać, ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk, którego nie sposób nazwać słowami. Może jest to obawa bycia wzgardzonym, odrzuconym, obawa, że pryśnie czar? Może wydaje się to śmieszne, ale właśnie tak się dzieje. Dlatego nie należy stawiać pytań, lecz działać. Trzeba wystawiać się na ryzyko. Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 15:03 hobbit69 napisał: > Monni może tak będzie łatwiej. > > Miłość nie pyta o nic, bo kiedy zaczynamy się nad nią zastanawiać, > ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk, którego nie sposób > nazwać słowami. Może jest to obawa bycia wzgardzonym, odrzuconym, > obawa, że pryśnie czar? Może wydaje się to śmieszne, ale właśnie tak > się dzieje. Dlatego nie należy stawiać pytań, lecz działać. Trzeba > wystawiać się na ryzyko. Ja o tym wszystkim wiem Hobbi i to doskonale... nie przyjmuje postawy zachowawczej...bo kochać to nie tylko brać ale dawać...przede wszystkim dawać...a przy tym jak sobie doskonale zdaje sprawę ze swego egoizmu to dla mnie wyczyn nie lada ale warto... Odpowiedz Link
hobbit69 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 16:05 A kto ma się martwić o nas samych jak nie my sami. Kazdy jest egoistą. Odpowiedz Link
monnia3 Re: Dzień dobry... 04.09.07, 16:07 hobbit69 napisał: > A kto ma się martwić o nas samych jak nie my sami. > Kazdy jest egoistą. Serio? to mnie trosze uspokoiłeś.. bo zaczynałam chwilami popadać w jakąś skrajnie abstrakcyjną samokrytykę Odpowiedz Link