03.10.07, 12:23
"Czy się ożenisz czy nie zawsze będziesz żałował swojego wyboru".
Powiedział Sokrates.

Przyjęłam, że odnosi sie to do kobiet jak i mężczyzn.

Chyba nigdy nie jesteśmy pewni, czy dokonaliśmy dobrego wyboru. Czy będziemy
szczęśliwi sami wychodząc za mąż/żeniąc się...
Zawsze jest pewne ryzyko w obu kwestiach.
Obserwuj wątek
    • leniwykot Re: Wybór 03.10.07, 12:37
      i dopiero po przeżyciu życia jest czas na zastanowienie sie czy
      dokonaliśmy słusznego wyborusmile))
      • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:13
        wtedy to już wyciągamy wnioski...
        zastanowimy się i co?
        • leniwykot Re: Wybór 03.10.07, 13:20
          a może jest to zupełnie niepotrzebne???? zastanawianie się nad tym
          co było i dlaczego tak a nie inaczejsmile))
          • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:22
            sam od tego zacząłeś...ja miałam inne przemyślenia w temaciesmile
            • leniwykot Re: Wybór 03.10.07, 13:27
              a jakie miałaś przemysleniasmile))?
              • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:37
                jak w treści wątkuwink
    • alicja_z Re: Wybór 03.10.07, 13:23
      Czyli najlepszym rozwiązaniem jest życie na kocią łapę ...smile.
      Btw - czy ktoś mógłby wytmumaczyć dlaczego tak się mówi ?
      • leniwykot Re: Wybór 03.10.07, 13:27
        życie na kocia łapę jest też wyboremsmile))
      • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:36
        alicja_z napisała:

        > Czyli najlepszym rozwiązaniem jest życie na kocią łapę ...smile.

        hmm, no niby tak, ale czy to nie jest w pewnym sensie wygodnictwo?
        Jak mi sie nie podoba to w każdej chwili mogę odejść...
        Choć z małżeństwa, w którym męczy się jedna ze stron też mozna odejść. Kiedy nie
        ma juz nic.

        > Btw - czy ktoś mógłby wytmumaczyć dlaczego tak się mówi ?
        • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:38
          > Btw - czy ktoś mógłby wytmumaczyć dlaczego tak się mówi ?

          no właśnie...sama jestem ciekawawink nigdy specjalnie się nad tym nie zastanawiałam.
        • alicja_z Re: Wybór 03.10.07, 13:41
          To rozwiązanie podsunęłam Sokratesowi... wink. Jego żona jak wiadomo
          była kłótliwą jędzą, co z pewnością wpływnęło na jego osąd.
          Osobiście uważam, że są małżeństwa, w których żadan ze stron nie
          żałuje..a nawet znam takie
          • khinga Re: Wybór 03.10.07, 13:51
            Czasami nie rozumiem małżeństw, w których strony narzekają, nic ich już nie
            łączy, męczą się w swoim towarzystwie, ale nadal są razem...bez sensu!
            Również znam osobiscie małżeństwa, które są szczęśliwe. Nawet kiedyś o nich
            tutaj pisałam.
            • alicja_z Re: Wybór 03.10.07, 14:00
              To nie takie proste. Sama jestem jakby klinicznym
              przypadkiem ...bardzo średniego związku. Gdyby było bardzo źle -
              decyzja jest łatwa. Ale jest średnio a czasem bywa dobrze i jeszcze
              lepiej (i nie chodzi tu tylko o TE sprawy...)i wtedy wygląda to
              zupełnie inaczej. Więc trzyma mnie nadzieja, że może być lepiej, że
              może coś się trwale zmieni. Może dziecko, do którego pomału
              dojrzewam coś zmieni ???
              • khinga Re: Wybór 03.10.07, 14:15
                jesteś w troszkę innej sytuacji, gdyż pojawiają się chwile, kiedy jest dobrze, a
                nawet super. Jest średnio. To zazwyczaj normalne. Jednak, kiedy byłoby dłuuugo
                naprawdę źle , tkwiłabyś w tym związku?? ...bo ja nie! Być może łatwo mi się
                mówi, bo mnie to nie dotyczy. Jednak wiem, jak bym postapiła. Na pewno nie
                męczyłabym się...bo, a może jeszcze ułożę sobie życiesmile
                Dziecko? Zapewne są przypadki,kiedy zmienia. Jednak czy dziecko ma być lekiem na
                mało udany związek??
    • skorpionica11 Re: Wybór 03.10.07, 14:31
      Najlepiej sie nie zenic ,bo po co papierek mozna zyc bez papierka
      a cale zycie to jedno wielkie ryzyko
      tongue_out
    • p_k_79 Re: Wybór 03.10.07, 14:34
      Jak ze wszystkim, co wymaga wyboru - zawsze w głowie rodzi się
      myś "co by było, gdybym wybrał inaczej..", zwłaszcza takie
      rozmyślania pojawiają się w chwilach trudnych, gdy dopada rutyna
      bądź zwątpienie..
      • khinga Re: Wybór 03.10.07, 14:52
        a przed się nie pojawiają?
        • p_k_79 Re: Wybór 03.10.07, 14:56
          Ale rzed nie ma jeszcze elementu poczucia "straty", który jest
          oczywisty już po dokonaniu wyboru JEDNEJ drogi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka