NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 09:00
WITAM,
PISZĄ W NECIE NIEKTÓRZY, ŻE MILICJA NA UKRAINIE - SZCZEGÓLNIE NA DWORCACH -
WYŁAPUJE TURYSTÓW I WYMUSZA ŁAPÓWKI...CZY WIECIE COŚ NA TEN TEMAT?
JADE TAM 1 RAZ ZA 5 DNI POCIĄGIEM PRZEZ LWOW, ODESSĘ... Z PRZESIADKAMI..
A PROPOS, MOŻE KTOŚ JEDZIE TAM , BYSMY SIE PRZTŁĄCZYLI-W KUPIE RAŹNIEJ ;
WYJAZD 14.09 DO PRZEMYŚLA Z W-WY RANO , DO LWOWA AUTOBUSEM 15.30,ZE LWOWA
WIECZORNYM DO ODESSY , TAM W DZIEŃ ZWIEDZANIE, WIECZOREM DO SYMFEROPOLA...
MY-PARA, JA ZNAM ROSYJSKI...
POZDRAWIAM,KRZYSZTOF
    • Gość: aga Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 09.09.04, 15:08
      ja trzy tygodnie niedawno podróżowałam po ukrainie, tez krym i odessa i nic
      takiego mnie nie spotkało.
      • bananan4 Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 09.09.04, 21:50
        A jak tam z noclegami: gdzie i za ile, jak z biletami na pociagi - czy nie bylo
        problemow?
    • serceee Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 10.09.04, 12:45
      Wlasnie dzisaj wrocilam z Krymu i nie wiem o czym piszesz! Nigdzie nie
      spotkalam tak przyjaznej turystom policji! Chetnie odpowidaja na pytania,
      pokaza gdzie jest informacja turystyczna, jeden nawet napisal mi kartke ktora
      mialam pokzac kierowcy marszudki, aby mnie wysadzil w odpowiednim miejscu.
      Jesli chodzi o dworce to bylam na dworcu w Sudaku, Symferopolu, Kijowie i
      Lwowie i nic takiego, co napisales mnie nie spotkalo! Powodzenia!
      • Gość: piekny roman Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... IP: 217.97.154.* 12.09.04, 12:51
        ja z przykroscia stwierdze ze sytuacja wymuszenia łapówki dotkneła mnie
        osobiście, w 1 przypadku udało sie uniknąć w drugim niestety musieliśmy
        wepsrzeć ukrainskich stróżów prawa.
        byłem na krymie 3 tygodnie w te wakacje, jadac pociagiem do symferopola, 2
        milicjantów wskazujących na spożycie, koniecznie szukału pretekstu aby
        przyczepić się do nas a co za tym idzie zazadac łapówki. czepiali się
        wszsytkiego poczawszy od tego ze rozlalismy troche wody mineralnej na podłogę a
        to podlega karze, nastepnie usilnie starali sie znalezc w butelkach z napojami
        jakiegos alkoholu, oporcz tego szukali narkotyków i broni - wierzcie czy nie
        ale taka sytuacja miała miejsce !!!! naszczescie wstawił się za nami jeden z
        pasażerów, ktoremu udało sie zazegnać jednostronny konflikt.
        • serceee Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 12.09.04, 13:52
          byc moze zalezy to od plci wink ale nigdzie nie jest idealnie!
    • Gość: Pikor Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:50
      Uważaj,ale te wszystkie obiegowe opowieści są mocno przesadzone.

      Choć zdażają się jak widać przykre wypadki.
    • box12 Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 18.01.05, 10:34
      Być może niektóre z tych zdażeń są wymyślone lub przypadkowe ale ja podczas
      swojego pobytu w Kijowie słyszałem oficjalne komunikaty z megafonów ostrzegajace
      turystów przed korzystaniem z kwater oferowanych przez osoby stojace przed
      dworcem. Podobno w niektórych przypadkach kwatery oferowane są przez nie budzące
      podejrzeń kobiety podstawione przez przestępców. Po przyjechaniu na kwaterę
      delikwent jest bardzo skutecznie bity, pozbawiany pieniędzy i bagaży.
      Odnaleziony przez milicję nie potrafi niczego opisać.
      Mnie nic takiego nie spotkało i byłem bardzo zdumiony słysząc te ostrzezenia
      wielokrotnie.
      • dar54 NA KRYM... tylko z biurem podróży 03.02.05, 18:00
        Dlatego radzę jechać tam z biurem podróży
        Ja byłem tam w 2002 i 2003 z Biurem TOP Chorzów
        www.top.turystyka.pl/guide/index.php?gal=311
        jeżeli ktoś chce garść informacji - proszę pisać :
        dlew6@wp.pl
    • krowi_cycek Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 04.02.05, 10:17
      podczas mojego ostatniego 2 tyg. pobytu na Krymie nie spotkalem sie z zadnymi
      problemami czy tez przykrosciami. Jak policja nas zatrzymywala to pytali sie
      tylko z usmiechem, hej turysci skad wracacie. Ogolnie staralismy sie nie
      afiszowac drogimi rzeczami, komorkami, portfelami.. wtedy zachowuje sie spokoj.
      Problem mielismy tylko na granicy, gdzie zostalismy zmuszeni do kupna
      ubezpieczenia ktore nie jest obowiazkowe.
      m.
    • janek51 [...] 29.04.05, 18:28
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • Gość: zomo Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... IP: *.aster.pl 02.05.05, 20:30
      Ja zjechalem pol Ukrainy i z milicja najmniejszych problemow nigdy nie
      miale.Raz we Lwowie sprawdzali mi dokumenty,to wszystko.Powiem wiecej-na Krymie
      mialem wrazenie,ze jest bezpieczniej niz nad Baltykiem.Uwazac radze w
      Odessie.Ale nie na milicje tylko bogatych panow w dobrych autach.Mam tam
      znajomego i opowiesci o mafii i jej "licznikach"sa podobno jak najbardziej
      prawdziwe.No,ale to interesuje zmotoryzowanych...
      • dar54 Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 08.05.05, 22:29
        W 2003 jak jechalismy autobusem przez wioskę ok 70km/h, to już DAI swoją "
        suszarką - puszką " wskazywał na przekroczenie prędkości i żądał 10 dolarów -
        od swoich 10 hrywien.Trzeba więc uważać na ograniczenia prędkości - swoich nie
        ruszają tylko tych " schidnych".
        Uważać na głównych skrzyżowaniach dróg - stoi budynek DAI - obserwują przez
        lornetki z dużych odległości i polują na tych co przekraczają linie ciągłe(
        obcych).
        Kierowcy płacili " trzęsąc nogami". Od Kijowa do Simferopola budują
        autostradę , ale to jeszcze potrwa długo, więc trzeba się tłuc " betonówkami".
        Dobrze się jedzie na Fieodosję.
        Prześlę mapki
        dlew3@wp.pl
        Darek z Opola
    • wowan7 Re: NIEBEZPIECZEŃSTWA NA TRASIE NA KRYM... 14.05.05, 21:49
      Można tak że jechać pociągiem z Przemyśla, chodzi do Odessy co drugi dzień.A
      łapówki w Odessie tym bardziej od obcokrajowców tym bardziej na dworcu milicja
      nie bierze.
Pełna wersja