Dodaj do ulubionych

Odojewski o stosunkach polsko-ukraińskich

06.08.07, 06:54
Wywiad ze znanym pisarzem w tygodniku "Przegląd". Ciekawe spostrzeżenia na
temat stosunków polsko-ukraińskich i diałań mniejszości ukraińskiej w Polsce
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=256
– Jeśli chodzi o kierunek wschodni, to chyba najlepiej się dogadujemy z
Ukrainą?
– To prawda, ale nie do końca, bo z kolei w środowisku mniejszości
ukraińskiej w Polsce obserwuje się niepokojące tendencje, np. masowe
wykupywanie ziemi i innych nieruchomości w Przemyskiem. Ukraińskie
czasopismo „Nasze Słowo” wydawane w Warszawie nie trafia do polskiej opinii
publicznej z uwagi na nieznajomość języka ukraińskiego, a zawarte są tam
nieraz bardzo dyskusyjne tezy, jawnie antypolskie, już nie tylko na temat
akcji „Wisła” czy rzezi na Wołyniu, ale spotyka się tam nawet aktualnie
zgłaszane pretensje terytorialne i uwagi w stylu, że obecna granica państwowa
jest niesłuszna.

– Czyli polsko-litewsko-ukraińskie pojednanie to wciąż raczej idea niż
rzeczywistość?
– Idea sformułowana przez Jerzego Giedroycia ma w sobie coś z romantyzmu, w
bieżącej praktyce natomiast jest wiele zastanawiających działań.
Symptomatyczny był w tym względzie np. atak na mnie ze strony pracownika IPN,
pana Grzegorza Motyki, którego zacząłem posądzać o proukraińskie sympatie i
stworzenie parasola ochronnego nad osobami i sprawami odnoszącymi się do
zbrodni na Polakach. IPN to ciało bardzo specyficzne. Pracujący w nim
manipulują aktami SB, jak chcą komuś przyłożyć, to przykładają, ale o
zbrodniarzach i nacjonalistach ukraińskich raczej nie pamiętają. Czy nie jest
tak, że badaniami nad ludobójstwem polskiego narodu zajmują się ciągle osoby,
które zbrodnie te chciałyby ukryć?
Obserwuj wątek
    • liberum_veto czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 10.08.07, 19:27
      Odojewski to chyba rzeczywiście żaden literat, bo jego wypowiedzi
      nikogo tu nie zainteresowały.
      No i się nie dowiedziałem, czy to prawda, że Ukraińcy wykupują
      masowo ziemię w Przemyskiem. Może ktoś wie?
      • birczanin102 Re: czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 10.08.07, 19:41
        w rejonie działa "żybrydowców" wink ukraińcy niczego nie wykupują,
        natomiast nikt tu nigdy nie mówi (nie mówił) o ukraincach bo od
        wieków zawsze mieszkali tu Rusini, jaka jest sytuacja po prawej
        stronie Sanu nie wiem.
        • liberum_veto Re: czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 10.08.07, 20:02
          A kto to są "żybrydowcy"?, bo ja nietutejszy...
          • birczanin102 Re: czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 10.08.07, 20:04
            liberum_veto napisał:

            > A kto to są "żybrydowcy"?, bo ja nietutejszy...

            bohater, narodowiec, patriota i "nasz kozak" wink
            • liberum_veto Re: czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 10.08.07, 21:39
              A skąd się wzięła taka nazwa?
              • birczanin102 Re: czy Ukraińcy wykupują ziemię w Przemyskiem? 11.08.07, 07:20
                liberum_veto napisał:

                > A skąd się wzięła taka nazwa?

                po lewej stronie Sanu do Brzozowa działali "Chłopcy żubrydowcy" a po
                prawej stronie aż za Dynów "chłopaki od Józka Bissa"

                ps. co ty Ogniomistrza Kalenia nie oglądałeś ???? wink
                • liberum_veto Antoni Żubryd 11.08.07, 07:26
                  No, teraz jasne. Ogniomistrza Kalenia jakoś nie oglądałem smile
                  pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_%C5%BBubryd
                  Antoni Żubryd ps. Zuch - (ur. 4 września 1918 , Sanok - zm. 24
                  października 1946).
                  Pochodził z rodziny robotniczej, kapitan WP, dowódca
                  antykomunistycznego Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ o
                  kryptonimie "ZUCH". Batalion podlegał pod Oddział III Komendy Okręgu
                  VII (Kraków). Działał na terenie powiatu sanockiego i ościennych w
                  okresie 1945-1946. W roku 1945 po ucieczce z Powiatowego Urzędu
                  Bezpieczeństwa Publicznego, Żubryd stworzył ok. 300-osobowy oddział,
                  składający się z byłych partyzantów AK oraz dezerterów z MO, UB i
                  WP. Oddział zwalczał przede wszystkim funkcjonariuszy UB, żołnierzy
                  KBW, członków PPR i konfidentów. Jednak podstawowym zadaniem była
                  również obrona polskiej ludności przed atakami ze strony UPA.
                  Głównym miejscem stacjonowania oddziału była wieś Niebieszczany.
                  W okresie działalności partyzanckiej dochodziło również do
                  współpracy batalionu z 34 Pułkiem Piechoty LWP, m.in. w dostawach
                  oraz remontach broni oraz wspólnych akcjach przeciwko UPA. W okresie
                  tym wielu żołnierzy oraz oficerów zdezerterowało z wojska i zasiliło
                  oddziały partyzanckie. Oddział "Żubryda" został rozbity przez
                  pracowników Informacji Wojskowej z 8. Dywizji Piechoty, którzy
                  wprowadzili do oddziału własnych ludzi. Antoni Żubryd zginął wraz ze
                  swoją żoną, zamordowany przez agenta UB Jerzego Vaulina ps. "Mar" we
                  wsi Malinówka k/Brzozowa. Ostatni żołnierz Żybryda został
                  aresztowany zimą 1950 we wsi Mrzygłód.
                  • birczanin102 Re: Antoni Żubryd 11.08.07, 07:29
                    liberum_veto napisał:

                    > No, teraz jasne. Ogniomistrza Kalenia jakoś nie oglądałem smile
                    ??? czy ty może mieszkasz za wielką wodą?
                    • liberum_veto Re: Antoni Żubryd 11.08.07, 07:36
                      Ależ skąd. Raz tylko w życiu byłem za wielką wodą, a i to niedługo.
                      • birczanin102 Re: Antoni Żubryd 11.08.07, 07:39
                        Author: Kocylowski, Mieczyslaw, 1927-1997.
                        Title: Bylem zastępcą Zubryda
                        • liberum_veto Odojewski - pisarz proukraiński 11.08.07, 08:15
                          Już pędzę wink
                          Na razie muszę jednak przeczytać książkę Odojewskiego "Oksana". Czym
                          też się tak bardzo naraził Ukraińcom, że uznali go za wroga smile
                          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=256
                          – Są to jednak czasy minione, zamierzchłe. Młode pokolenie nie ma
                          już chyba takich obciążeń?
                          – To skomplikowany problem i nie jest taki jednoznaczny.
                          Obserwowałem środowisko ukraińskie w Monachium, nawet spotykałem się
                          ze studentami ukraińskiego uniwersytetu, który tam działał. Słuchano
                          mnie i doskonale rozumiano, co mówię. – My znamy język polski, to
                          tylko Polacy nie mówią po ukraińsku – usłyszałem. Były to w sumie
                          sympatyczne spotkania, ale kiedy powstała niepodległa Ukraina,
                          wszystko się zmieniło.

                          – Na gorsze?
                          – Trudno powiedzieć. Sądząc po moich znajomych, ukraińskich
                          intelektualistach, historykach, publicystach, takich jak prof.
                          Bohdan Osadczuk, jakaś zmiana nastąpiła. Osadczuk nigdy nie wydawał
                          mi się nacjonalistą, głośno wspierał mnie podczas moich awantur z
                          Nowakiem-Jeziorańskim, krzyczał, co oni robią z Odojewskim,
                          zawiadamiał polskie placówki w USA o moich kłopotach, chwalił też
                          moją powieść „Zasypie wszystko, zawieje”. Wydawało mi się, że mam
                          serdecznego przyjaciela, a potem, kilka lat temu ku mojemu
                          zaskoczeniu obraził się. Powieść „Oksana”, którą uważałem za
                          najbardziej „proukraińską” rzecz w mojej twórczości, sprawiła, że
                          stałem się wrogiem numer jeden dla niego. Nic z tego nie rozumiem.
    • mariusz9959 Do Odojewskiego 10.08.07, 20:36
      i coś Ty Odojewski nawygadywał i tak przeciez - zasypie wszystko,
      zawieje.
      • liberum_veto Re: Do Odojewskiego 10.08.07, 21:45
        No, żeby krytykować takiego "guru" jak Motyka? To niedopuszczalne...
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=256
        – Ale przecież nie wszyscy Ukraińcy są tacy. Wiktor Poliszczuk,
        ukraiński historyk, zarzuca IPN całkowity brak zainteresowania
        ujawnieniem pełnej prawdy historycznej o istocie nacjonalizmu
        ukraińskiego przez polską naukę. Wspomina również o meandrach polsko-
        ukraińskiego „pojednania”, które ma na celu oczyszczenie OUN-UPA z
        piętna ludobójstwa i uznanie tej formacji za narodowowyzwoleńczą
        narodu ukraińskiego. W artykule dla „Przeglądu” wyraził też tezę, że
        gdyby nie akcja „Wisła”, mielibyśmy dziś w Polsce drugie Kosowo.
        Zgadza się pan z tym poglądem?
        – Myślę, że zdanie Wiktora Poliszczuka jest jednak dosyć
        odosobnione. Mimo wszystko wciąż przybywa upowskich pomników – i to
        nie tylko na Ukrainie, lecz również w Polsce – a zaprojektowany
        monument ofiar ludobójstwa OUN-UPA w Warszawie jest pod różnymi
        pretekstami blokowany. Znamienne jest przy tym, że pod protestem w
        sprawie budowy tego pomnika podpisany jest pracownik IPN – Grzegorz
        Motyka.
        • mariusz9959 Re: Do Odojewskiego 10.08.07, 21:53
          Panie Odojewski żałuje że ryzykowałem więzieniem kolportując Pańskie
          książki, okazał Pan się dupkiem.
          • liberum_veto Re: Do Odojewskiego 11.08.07, 06:25
            Tylko dlatego, że powiedział parę słów prawdy?
            www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=256
            – Daje pan do zrozumienia, że także w Polsce próbuje się grać kartą
            ukraińską, używając jej instrumentalnie, tak jakbyśmy nie byli
            zupełnie suwerenni np. w ocenie dawniejszej czy bliższej przeszłości?
            – Rozumiem to w ten sposób, że Ukraińcy, jako pewien znaczący
            czynnik nacisku na Rosję, a może i Polskę, są pod parasolem
            amerykańskim, bo tam, zwłaszcza w Kanadzie, żyje ogromna liczba
            emigrantów, nie tylko zresztą z ostatniego okresu. Było wiele fal
            emigracji ukraińskiej na Zachód. Po wojnie zwarte grupy związane z
            UPA, które nie poddały się władzy radzieckiej, trafiały np. do
            Bawarii, i tam dzięki wsparciu Amerykanów mogły się osiedlać.
            Opisywał to m.in. Józef Mackiewicz. W Kanadzie, w Toronto działa
            ogromna organizacja ukraińska zrzeszająca kilka tysięcy ludzi i choć
            są to nierzadko trzy, cztery pokolenia emigrantów, zachowują
            tożsamość, język i dbają o ukraińską „rację stanu”. Polscy chłopi w
            Ameryce amerykanizowali się o wiele szybciej, Ukraińcy nie.
            Zachowują swój język, mentalność, system wartości, nawet niektóre
            cele strategiczne nakreślone niegdyś przez ideologa nacjonalistów
            Doncowa uważają za trafne. Dla nich Doncow nie taki straszny, on
            jest niemal bohaterem narodowym. Podejrzewam, że Polacy nie mają
            pełnej świadomości, kim był ten człowiek. Nie miał jej nawet Jerzy
            Giedroyc. Pamiętam rozmowę z nim, na temat spotkania z Doncowem w
            ambasadzie w Bukareszcie w latach wojny. Doncow prosił wtedy
            Giedroycia o potwierdzenie obywatelstwa polskiego, by mógł
            wyemigrować. Zrobił na Giedroyciu miłe wrażenie. Ale to właśnie on,
            choć nie brał bezpośredniego udziału w zbrodniach, popełniał je zza
            biurka. Stworzył za granicą miesięcznik ukraiński, podobny do
            paryskiej „Kultury”, drukował różne teksty i były w nich nawet gesty
            przyjaźni w stosunku do Polski, ale zasadnicza zawartość była
            skłanianiem i sankcjonowaniem ekspansji i zbrodni na Polakach.
            • birczanin102 Re: Do Odojewskiego 11.08.07, 07:16
              mądre słowa, tylko cóż z tego, kiedy oficjalne "motykowanie" trwa
              nadal
            • wianuszek_kresowy Re: Do Odojewskiego 11.08.07, 08:45
              Nie wiem jakie te organizacje w tym Toronto maja,pewnie skupiaja sie
              wokol cerkwi i szkol ukrainskich co nie rozni sie chyba od Czikago i
              Nowego Jorku w przypadku Polakow.
              Z amerykanizacja polskiego chlopa tez nie takwink)
              Przykladowy dorosly Pan Bronek powiedzmy z Nowego Targu czy innych
              Moniek w 10% ulegnie amerykanizacju do takiego stopnia, ze bedzie w
              miare swobodnie mowil po angielsku... z czytaniem i pisaniem juz
              moze nawet 5% nie przekroczyc. Chyba, ze za amerykanizacje uznamy
              czeste wplatanie slow "sjur", "fa*kjen", "misjurenc" i inne takie
              co to tam Amerykanie niby mowia.Dzieci Pana Bronka przyswoja sobie
              angielski ale i Polskiego nie zatraca, beda chodzily do polskiej
              szkoly w soboty, a w niedziele na polska msze do kosciola i co
              najwazniejsze po polsku bedzie sie mowilo w domu.
              Klopoty z utrzymaniem polskiego czy tez ukrainskiego to trzecie
              pokolenie ale i to nie zawsze, bo jezeli dzieci Pana Bronka nie
              opuszcza srodowiska polonijnego (czy odpowiednio ukrainskiego) bo
              beda czesto odwiedzaly dziadkow, pojda do tej samej szkoly sobotniej
              do ,ktorej uczeszczali rodzice. Oczywiscie nie bedzie to juz
              pokolenie polskie ale raczej amerykanskie ze spora wiedza o Polsce i
              w miare jeszcze przyzwoita znajomoscia polskiego.
              Oczywiscie beda tacy, ktorzy juz w trzecim pokoleniu nie beda mowili
              po polsku ale w takiej samej sytuacji znajda sie Ukraincy.

              Doncow po wyjsciu z Berezy Kartuskiej znalazl sie w Berlinie i
              poniewaz nie akceptowal ukladow z Niemcami, czy moze wizji Ukraincow
              z nimi wspolpracujacych, odsunal sie na bok i wlasnie wtedy byl
              Bukareszt i spotkanie z Giedrojciem. "Nacjonalizm" napisal w 1926
              roku, ale Bukaresztu czy z Pragi nic takiego nie napisal, jezeli juz
              komus to niepodobalo sie to Niemcom i dlatego musial sie ukrywac.
              • birczanin102 Re: Do Odojewskiego 11.08.07, 09:22
                wianuszek_kresowy napisał:
                > Przykladowy dorosly Pan Bronek powiedzmy z Nowego Targu czy innych
                > Moniek w 10% ulegnie amerykanizacju do takiego stopnia, ze bedzie


                Jeśli zostanie w usa i znajdzie godziwą pracę to do "korzeni" będzie
                sobie wracał co parę lat i to na wakacjach. Jak Bronek posiedzi
                dłużej i wróci na rodzinne śmieci to już nigdy nie będzie taki sam
                jak przed wyjazdem. Sytuacja dzieci zależy od rodziców. Ale 4 letni
                malec, urodzony w Polsce, mówiący po polsku, podczas pobytu u babci
                na wakacjach, potrafi już po 7 dniach powiedzieć do mamy, kiedy
                wracamy do domu (Anglii), i to po angielsku. Za kilka lat takie
                potrzeby jak wiedza o kraju i tradycja znajdzie sobie sam w
                internecie w wersji ang. , niemieckie, szkockiej i takie tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka