Gość: Ksenia IP: proxy 29.07.03, 13:34 Chcecie cos wiedziec? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tomek Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 21:47 Ksenia, czy to ty? Odpowiedz Link
Gość: fun Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: *.mila.edu.pl 10.01.04, 12:17 Gdzie w Warszawie można wykupić wczasy lub noclegi na wschodzie (Moskwa, Krym) ??? Odpowiedz Link
Gość: kara Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: 195.94.199.* 31.07.03, 09:37 Chciałabym wiedzieć kilka rzeczy: 1. czy warto tam jechać (chodzi mi o stan zabytków itp.) 2. jak jest z obowiązkiem meldowania się? 3. ile taki wyjazd kosztuje razem z podróżą, zakwaterowaniem, biletami do muzeów 4. i inne potrzebne szczegóły Z góry dzięki Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: ksenia Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: proxy 31.07.03, 10:49 Pewnie, ze warto. Moskwa jest niepowtarzalna. Juz w metrze czlowiek dostaje oczoplasu. Marmury, zyrandole, rzezby, mozajki..Kazda stacja jest inna. Co prawda przydaloby sie solidne mycie - ale i tak jest niezle. Plac Czerwony co prawda jest otoczony barierkami i nie ma obecnie wolnego wstepu, ale mumie Lenina mozna zobaczyc, a w zorganizowanej grupie Kreml i cerkwie. Pod murami Kremla przy fontannach w parku, wieczorem, Moskwiczanie umawiaja sie na randki i dokonuja nowych znajomosci. Obrazki sa jedyne w swoim rodzaju. Panie po 60 ce spiewaja piekne rosyjskie piesni, a obok 30 m dalej graja chlopaki metal. Nikt nikomu nie przeszkadza. Nie ma wcale Polakow - przynajmniej ja nie spotkalam. Sklepy swiatowe. Sa kontrasty oczywiscie, ale tak jak wszedzie.Kazdy znajdzie co chce. Super drogie hotele i knajpy, albo budki z pysznymi goracymi wypieczkami, w ktorych za pare rubli mozna zjesc gorace buleczki z nadzieniem jakim sie zamarzy. Ja uwielbiam te z kapusta. "Rosyjskie bistra" oferuja pierogi w cenie okolo dolara, np z miesem i polane smietana, ktorej smaku jest nie-do-podrobienia.Do tego kwas chlebowy ... Piwo maja tez dobre. W sklepach jest troszke drozsze niz w Polsce. Pija je wszyscy z butelek - spacerujac. Moze was zachece? Informacje praktyczne za chwile. Odpowiedz Link
Gość: Ksenia Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: proxy 31.07.03, 11:34 No wiec tak. Hotele sa strasznie drogie. My zalatwilismy sobie za posrednictwem Inturistu w W-wie. Sa rewelacyjni!!! Spalismy za 30 dol. za dwojke. Hotel, a wlasciwie kompleks wybudowany na olimpiade.10-15 minut metrem do centrum. Warunki przyzwoite. Czysto, biale reczniki, mydlo, tewizor, ciepla woda. Wszystko tylko zniszczone uplywem czasu, i meble i lazienka. Ale lozka wygodne. Na holu barki i restauracje i Japonczycy. Miliony. Obok hotelu znajduje sie najwiekszy bazar w Moskwie. Na odprawie dostalismy kwitki do wypelnienia, w hotelu je podstemplowali, a potem przy wylocie zabrali, wiec chyba trzeba sie gdzies zameldowac. Ceny rozne. W sklepach jest wszystko. Jedzenie moze tylko troche drozsze niz w Polsce, ale np. jogutry tansze. Na szpanerskich ulicach typu Twierska, Arbat w knajpkach drogo, ale bez przesady, za 4-5 dol mozna zjesc np. zupe i pierogi ale sa tez budki z tanim jedzeniem np. nalesniki. Odpowiedz Link
mock Re: Moskwa - właśnie wróciłam 04.08.03, 21:28 Hotel - na Izmajłowie? ))))))) Byliśmy chyba w podobnym terminie... Moskwa - cudowna, zachwycająca, boska i wcale nie taka droga jak mówią. Polecam! Odpowiedz Link
Gość: Felicity Re: Moskwa - właśnie wróciłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 11:09 To na pewno kompleks hotelow w izmailowskim parku. Ksenia napisz mi dokładnie w którym hotelu byłaś. Ja wrociłam pare dni temu. Nocowałam w Delcie za 60 dolarów w dwousobowy,wraz ze sniadaniem. Ale chyba nie masz namiarów na cos tanszego??? Powiedz jeszcze jak dojechalas samaolotem czy pociagiem?? Odpowiedz Link
Gość: hexe Re: Moskwa - pomocy :D:D IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.12.03, 15:25 kto byłby na tyle kochany, aby pozwierzać mi sie troche z pobytu w Moskwie, bo pisze na jej temat pracę dyplomową i bardzo przydałyby mi sie wszelkie informacje i wszystko ogólnie związane z tym miastem {mi niestety nie było dane zawitać do stolicy Rosji i nie bedzie } życzliwe osoby prosze o pomoc )) Odpowiedz Link
Gość: wrr wizy IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.08.03, 10:53 Gość portalu: Ksenia napisał(a): > Chcecie cos wiedziec? Czy obowiazują? Jak sie je załatwia? Co to są wouczery? pzdtr wrr Odpowiedz Link
el_presidente666 Re: wizy 06.08.03, 16:08 Wizy będą od 1 X. Na razie możesz wjechać na (a) zaproszenie - napisane przez obywatela RF, (b) voucher - wystawiony przez hotel/biuro podróży, (c) pieczątkę AB - po przedstawieniu pisma o podróży służbowej w referacie ds. paszportów urzędu wojewódzkiego. Voucher to dokument potwierdzający wykupienie zakwaterowania. ZTCW (a) i (b) można kupić na bazarze przed granicą Voucher można też zdobyć rezerwując nocleg w lepszym hotelu (a następnie anulować rezerwację, - słyszałem, że niektórzy tak robili). Najlepiej mieć (c). Odpowiedz Link
Gość: wrr Re: wizy IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.08.03, 21:16 el_presidente666 napisał: > Wizy będą od 1 X. Na razie możesz wjechać na (a) > zaproszenie - napisane przez obywatela RF, (b) voucher - > wystawiony przez hotel/biuro podróży, (c) pieczątkę AB - > po przedstawieniu pisma o podróży służbowej w referacie > ds. paszportów urzędu wojewódzkiego. > > Voucher to dokument potwierdzający wykupienie > zakwaterowania. ZTCW (a) i (b) można kupić na bazarze > przed granicą Voucher można też zdobyć rezerwując > nocleg w lepszym hotelu (a następnie anulować rezerwację, > - słyszałem, że niektórzy tak robili). Najlepiej mieć (c). > Dzięki Odpowiedz Link
janrenovate Re: Moskwa - chce wiedziec 03.01.04, 18:31 Kseniu napisz wszystko o Moskwie New_wave@o2.pl Odpowiedz Link
Gość: fun Re: Moskwa - chce wiedziec IP: *.mila.edu.pl 10.01.04, 12:17 -------------------------------------------------------------------------------- Gdzie w Warszawie można wykupić wczasy lub noclegi na wschodzie (Moskwa, Krym) ??? Odpowiedz Link
ksenia13 Re: Moskwa - chce wiedziec 13.02.04, 14:16 Noclegi najlepiej zalatwic w biurze Inturistu w Warszawie. Ceny maja maja o polowe nizsze niz normalne podane na stronach w internecie. Na miejscu przy stacjach metra np. na Izmajlowie jest mnostwo naganiaczy, ktorzy oferuja tanie noclegi, ale nie wiem nic dokladniejszego, bo mnie to nie interesowalo. Ja placilam za dwojke 30 dolarow jak juz pisalam, a normalnie kosztuje on w tym hotelu od 60. Odpowiedz Link
kiranna Ja tez tam bylam :)) 15.02.04, 01:01 Moskwa jest piekna! 2 lata temu spedzilam tam kilka niezapomnianych jesienno- zimowych miesiecy, kiedy moj maz pracowal dla jednej z firm. Gdybym mogla, wrocilabym tam nawet dzis. Mieszkalam w bliskim centrum, na tylach ul.Twierskiej w mieszkaniu wynajmowanym przez firme, wiec cen hoteli i kwater nie znam. Ktos pytal o zabytki... oprocz zelaznych "toczek", jak Kreml, Galeria Tretiakowska, itp. polecam przejazd samochodem w nocy w obrebie Ringu, gzymsy i elewacje budynkow jak koronkowa robotka - pieknie popodswietlane roznymi kolorami, nawet te mieszkalne, stacje metra to male muzea, bajeczne cerkwie i Plac Czerwony, z moim ulubionym budynkiem Muzeum Historycznego, ktory zawsze bedzie mi przypominac piernikowa figurke z bialym lukrem ) Z placu odjezdza w weekendy autobus z przewodnikiem, zbierajacy chetnych turystow na przejazdzke po Moskwie. Warto, nie pamietam ceny, ale bylo niedrogo. Teatr Bolszoj, zobaczyc trzeba koniecznie! nie tylko z zewnatrz - jest piekny w srodku, choc spodziewalam sie, ze bedzie wiekszy imponujaca loza carska, a w antrakcie mozna wypic kieliszek szampana w bufecie , na premierze opery widzialam kobiety w pieknych kreacjach wieczorowych, niektore jak z filmu kostiumowego Polecam rowniez obejrzenie spektaklu "Metro" naszego Jozefowicza, tyle, ze po rosyjsku i poruszajacy miejscowe problemy ("cicha" dyskryminacja Rosjan azjatyckiego pochodzenia). Wowczas byla to zelazna pozycja tego teatru (nie pamietam nazwy - w centrum na ulicy rownoleglej do Twierskiej), chyba 2-3 razy w miesiacu. W metrze, w centrum, w weekendy mozna spotkac najprawdziwsza orkiestre z filharmonii, dorabiajaca do pensji koncertowaniem. Z jednej strony widok przykry, slychac bowiem, ze to nie uliczne grajki, ale prawdziwi artysci, z drugiej niepowtarzalna okazja wysluchania klasyki w najlepszym wydaniu, do tego na zywo i bezplatnie, jesli nie liczyc datkow Malo kto przechodzi obojetny, ludzie bija brawo... W ogole Moskwiczanie to spontaniczny i sympatyczny narod, bardzo skory do smiechu (moze nie liczac pan w metrze )), daleko odbiegajacy od wizerunku Rosjan jaki znamy w Polsce. Inna ciekawostka ze st. metra, w budkach tel. byly ksiazki tel., widok, ktory pamietam u nas z czasow mojego dziecinstwa, bedzie juz z 30 lat temu ) Odpowiedz Link
kiranna Re: Ja tez tam bylam :)) 15.02.04, 01:26 Moskwa naprawde zyje 24h/dobe sa calodobowe kina, restauracje, bary i oczywiscie sklepy, doskonale zaopatrzone w prawie wszystko, co jest w Europie, nawet owoce i warzywa tak egzotyczne, ze niektorych nazw po prostu nie znalismy, mimo wielu podrozy ) Oprocz tego bogaty wybor pysznych gotowych dan, przystawek (szczegolnie ryby), salatek, deserow. I to nie tylko w duzych supermarketach, rowniez w malych sklepikach osiedlowych. Bardzo dobrze rozwiniety jest sektor zakupow przez internet, nie tylko spozywczych, rowniez elektronika (siec mvideo, polecam, ceny konkurencyjne!) szkoda, ze w Polsce malo komu sie to oplaca Na poczatku mojego pobytu zastanawialam sie dlaczego na mojej ulicy nie widze obladowanych siatami kobiet, kasy nie maja, zakupow nie robia czy jak? Po tygodniu sprawa sie wyjasnila, kiedy sasiadka zdziwiona zapytala mnie po co moj maz taszczy sam po kilka zgrzewek wody, kilogramy zywnosci, itp, przeciez moga mu to wszystko przywiesc ze sklepu ))) O filiach swiatowych domow mody juz ktos pisal przede mna, nie bede sie powtarzac. Ceny zwalaja z nog, fakt, ale w czasie przecen mozna cos fajnego upolowac za przyzwoite pieniadze. A jesli nie, to i tak wybor np. butow wloskich, brazylijskich, hiszpanskich jest swietny i taniej niz u nas. Ciuchy tez sa na kazda kieszen i oczywiscie, raj dla kobitek, futra Moskwiczanki w kazdym wieku pod wzgledem mody i zadbania niewiele roznia sie od Wloszek czy Austriaczek z Wiednia Ja tez po kilku dniach zimy w Moskwie przeprosilam sie z moim futerkiem, ktore niegdys poszlo w odstawke na znak protestu przeciwko zabijaniu niewinnych zwierzatek. Tu wybor byl prosty, albo zwierzatko albo ja... Minus 15 w Moskwie i minus 15 w Warszawie, to dwie rozne temperatury Ceny zywnosci w marketach 2 lata temu byly o ok. 10% wyzsze od naszych, komunikacja kilkakrotnie tansza od naszej, a metrem mozna dojechac chyba wszedzie. Droga do firmy, ktora ze wzgledu na straszne korki zabierala nam samochodem nawet do 2 godzin (w obrebie ringu!), metrem niecale pol godziny Stacje nie sa w szczerym polu, ale rzeczywiscie przy glownych ulicach i centrach handlowych. Oprocz tego darmowa(!) telefonia miejscowa, niedroga elektrycznosc, woda, gaz, czynsze, zryczaltowane o ile pamietam, grunt, ze przy wynajmie mieszkania swiadczenia bierze na siebie wlasciciel, wiec na pewno drogo nie bylo, nasza gospodyni nie nalezala do rozrzutnych Ogolnie - zwyczajne zycie prostego obywatela jest tansze od tego w Polsce, droga jest za to sfera dla turystow i expatow, czyli wejscia do muzeow, restauracje, bary, hotele, wynajem mieszkania, itp. Taksowek praktycznie nie ma, jesli potrzebujesz taksi z prawdziwego zdarzenia, nalezy zamowic ja dzien wczesniej, rozliczaja sie za godziny i sa drodzy. Za to kazde Ziguli (Lada) i inne starsze marki jezdza na lebka, za kilkanascie rubli, wystarczy wyciagnac reke na ulicy i zaraz ktos sie zatrzyma. Nie radze wsiadac do jeepow i drogich zachodnich samochodow, szczegolnie mlodym dziewczynom. Ich wlascicielom kilkanascie rubli na pewno roznicy w budzecie nie robi, a moze zakonczyc sie nieciekawie dla pasazerki. c.d.n. Odpowiedz Link
Gość: kiranna Re: Ja tez tam bylam :)) IP: 212.98.21.* 15.02.04, 01:57 Zycie nocne to osobny temat, Moskwa jest pelna eleganckich kasyn, dyskotek i bardzo ekskluzywnych klubow nocnych z show na kazdy gust Mialam okazje ogladac jeden show, cos w rodzaju soft striptizu, zorganizowany na Sylwestra dla naszej firmy. Spodziewalam sie wulgarnego krecenia tylkiem i tanca na rurze, a zobaczylam piekne dziewczyny w dopracowanym ukladzie choreograficznym z wykorzystaniem laserow, owszem odslaniajacych to i owo, ale na pewno nie obrazajacy odczuc obecnych na sali pan. Wszystkim bardzo sie podobalo, nawet znajomym muzulmankom Mala uwaga do panow) jest takie niepisane prawo, ze na striptiz do slynnych nightclubow w centrum nie przychodzi sie tylko na ogladanie , czy chcesz czy nie, zostawisz min. 200$ plus wstep, jak nie, dopomoga Ci w tym "ochroniarze" i mile, gotowe na wszystko panie, oczywiscie Na szczescie nie wszedzie tak jest, sa tez normalne kluby, ale lepiej uwazac Sprawa bezpieczenstwa - w zwiazku z problemem Czeczenii, patrole policyjne sa praktycznie wszedzie, rowniez konne ) kontrole dokumentow sa bardzo czeste, szczegolnie osobnikow o azjatyckim/kaukaskim wygladzie, ale dzieki temu bez strachu wracalam nieraz sama bardzo poznym wieczorem do domu piechotka i nigdy nikt mnie nie zaczepil ani nie okradl. Nie znaczy to, ze nie maja zupelnie problemow z przestepczoscia. Chmara dzieciakow - narkomanow i pijanych bezdomnych czesto koczuje na stacjach metra. W centrum dosc niegrozni, pilnuje ich policja, ale podobno im dalej w strone przedmiescia, tym bardziej trzeba sie miec na bacznosci. Nas ostrzegano przed grupkami 10-12 latkow, lepiej miec przygotowane kilka rubli w kieszeni niz zaliczyc noz w brzuch Na obrzezach miasta w dzielnicach-sypialniach, zamieszkalych glownie przez ludnosc naplywowa z bylych republik ZSRR po rozpadzie Kraju Rad, panuje juz ponoc bieda, pijanstwo i wolnoamerykanka - widok bardziej przypomina Moskwe znana z polskiej TV. Na zakonczenie, wg mnie Moskwa jest bardziej kolorowa, zywa, zadbana i europejska niz np. Warszawa, moje rodzinne miasto, przykro mi to mowic Jadac tam spodziewalam sie biedoty, mordowni i bialych niedzwiedzi na ulicach , a po powrocie do kraju, nie wiedzialam co ze soba zrobic po g. 20.00 i brakowalo mi tych pieknie odnowionych i podswietlonych zabytkowych kamieniczek, przepieknych wystaw, a przede wszystkim ludzi spacerujacych wieczorem po ulicach. Tyle pamietam na dzis ) jak mi sie jeszcze cos przypomni, dam znac pzdr. Odpowiedz Link
ksenia13 Re: Ja tez tam bylam :)) 16.02.04, 14:45 To prawda moskwiczanki sa bardzo zadbane i wszystkie, ale to wszystkie, chodza w stringach. Nie wazny jest wiek ani tusza. Ja bylam w wakacje wiec bylo to widoczne. Mozna bylo robić zaklady. Zreszta facetow tez widzialam w tringach i to kilku. Przed wyjazdem naczytalam sie przewodnikow roznych i pamietam, ze we wszystkich pisano o nieuprzejmej obsludze w knajpach. Bzdura. Wszyscy byli mili, byc moze wynikalo to z tego, ze znalismy ich jezyk? Ktos kto nie zna ich liter to naprawde jest biedny. Tylko w nielicznych wagonach metra sa angielskie opisy. Wiekszosc to cyrylica. My czulismy sie swojsko i milo,. Nawet udawalismy Rosjan, aby zapłacic mniej za bilety do muzeum. Oni dla swoich maja 5-okrotnie nizsze ceny.I pomyslec, ze tak kiedys narzekalam na ten jezyk. Pa.pzdr. Odpowiedz Link
Gość: kiranna Re: Ja tez tam bylam :)) IP: 212.98.21.* 16.02.04, 23:42 Tez zwrocilam na to uwage, z tym, ze w saunie W budynku obok mialam swietny basen, kiedy by sie nie poszlo nawet o 6 rano byli chetni do poplywania, choc na dworze -15st, to samo w saunie, w weekendy w ogole nie mozna bylo sie tam dostac, przychodzily cale rodziny, od babci po wnuczke Zwrocilas uwage, ze Rosjanki prawie pozbawione sa kompleksow? to sie chwali, tam kobiety wierza w siebie bez wzgledu na wiek, maja silne osobowosci. To czyni je atrakcyjne w kazdym niemal wieku, nie maja zahamowan ani tematow tabu W przebieralniach i w saunach panuje 100% golizna, nikt sie nikomu nie przyglada, tamta ma wiecej celulitu czy mniej. Bylam tam jedyna osoba owinieta w recznik Bardzo mi sie podobalo, ze zeby wejsc na basen trzeba miec przy sobie zaswiadczenie od lekarza, ze nie ma sie zadnych problemow skornych, co 3 miesiace nowe. Z kolei u manicurzystki przy klientce otwiera sie opakowanie z jednorazowym pilnikiem do paznokci, ktory po uzyciu klientka dostaje na wlasnosc, mam taki do dzis, jest swietnej jakosci, choc mial byc jednorazowy Inne przybory tez jeszcze cieple wyjmuja przy klientce ze sterylizatora. Cena za usluge taka sama jak w Warszawie, przy uzyciu sprzetu wielokrotnego uzytku. U nas, owszem, widzialam sterylizatory w gabinetach, ale przy mnie cieplych narzedzi nie wyjal jeszcze nikt, jednorazowego pilnikow tez nie uzywa sie chyba nigdzie, ja przynajmniej nie znam takiego adresu. c.d.n. Odpowiedz Link
kiranna Re: Ja tez tam bylam :)) 16.02.04, 23:48 Rowniez bylam mile zaskoczona obsluga w sklepach, jedyne warczace baby w kufajach i walonkach spotkalam na stacjach metra w takich budkach kolo schodow ruchomych, do tych lepiej bylo nie zagadywac, gotowe byly pogryzc ) zreszta mialy wtedy przyczepiona taka kartke na szybie, ze nie udzielaja zadnych informacji, a to mialo chyba znaczyc, zeby w ogole do nich sie nie odzywac za to w sklepach, na lotnisku, nawet w autobusie spotkalam ludzi naprawde zyczliwych, wystarczylo zagadac i juz kilka osob bylo chetnych do pomocy. Bylam tez swiadkiem dwoch sytuacji, ktore potwierdzaja spore poczucie humoru Moskwiczan, obie w kinie. Za pierwszym razem na jakims kasowym filmie, na ktory nie dosc, ze trudno bylo dostac bilety, to jeszcze strasznie zawila akcja, wiec kazdy wgapiony w napieciu w ekran, bez przerwy komus dzwonila komorka. Ludzie zaczeli rozgladac sie dookola, ale nikt nie komentowal. Dopiero po piatym czy szostym razie odezwal sie wesoly damski glos z widowni " jesli nie umie Pan/Pani wylaczyc swojego telefonu, chetnie pomozemy" atmosfera rozladowala sie, smiech na sali, telefon wylaczyli. Drugi raz w malym kinie, jakies pol godziny po rozpoczeciu seansu, weszly dwie mlode dziewczyny, jak sie pozniej okazalo niezle pijane albo nacpane, chyba mlode Lolitki najpierw glosno rozmawialy, przeszkadzajac wszystkim, potem jedna wstala do wyjscia, ale poszla nie w te strone co trzeba. Oczywiscie wiekszosc widzow obserwowala jej poczynania zamiast filmu, na tle ekranu wygladala jak z chinskiego teatru cieni Zataczajac sie mocno i przytrzymac sciany po kilku potknieciach weszla w koncu po schodkach na gore i zamiast drzwi wyjsciowych znalazla ostatni rzad widowni. Rozleglo sie wielce zdziwione glosne "oooo, a to co takiego?". Wszyscy rykneli glosnym smiechem. Ona na to: "gdzie sa drzwi? ja chce siusiu!", na co siedzaca za nami kobitka poprosila swojego faceta, zeby ja zaprowadzil do wyjscia, bo jeszcze polamie sobie nogi, biedactwo. Ten wstal, wzial ja pod reke (!) i wyprowadzil, a kiedy wrocil wszyscy zaczeli bic mu brawo W obu przypadkach moge sobie wyobrazic reakcje widzow w Polsce, epitetom pewnie nie byloby konca, nie mowiac o tym, iz nie sadze, zeby znalazl sie chetny odprowadzic mlodociana prostytutke do kibelka Powaznie, chcialabym tam jeszcze miec okazje wrocic ) moze nie mieszkac na stale, ale na jakis kontrakcik, czemu nie? Odpowiedz Link
mock Re: Ja tez tam bylam :)) 21.02.04, 14:25 Ojejku, przeczytałem i strasznie zatesknilem za Moskwą. Za czeburiekami z mięsem, kwasem, metrem i nocnym sklepem na Izmaiłowie. I hostessami chodzącymi w banku dumnie w koszulkach Chelsea Za widokiem uniwersytetu Łomonosowa... Za placem maneżowym nocą... Pomieszkałoby się trochę w Poccuu... Odpowiedz Link
mock Re: Ja tez tam bylam :)) 21.02.04, 14:25 Ojejku, przeczytałem i strasznie zatesknilem za Moskwą. Za czeburiekami z mięsem, kwasem, metrem i nocnym sklepem na Izmaiłowie. I hostessami chodzącymi w banku dumnie w koszulkach Chelsea Za widokiem uniwersytetu Łomonosowa... Za placem maneżowym nocą... Pomieszkałoby się trochę w Poccuu... Odpowiedz Link
mock Re: Ja tez tam bylam :)) 21.02.04, 14:25 Ojejku, przeczytałem i strasznie zatesknilem za Moskwą. Za czeburiekami z mięsem, kwasem, metrem i nocnym sklepem na Izmaiłowie. I hostessami chodzącymi w banku dumnie w koszulkach Chelsea Za widokiem uniwersytetu Łomonosowa... Za placem maneżowym nocą... Pomieszkałoby się trochę w Poccuu... Odpowiedz Link