Dodaj do ulubionych

Kalinowski: mord to mord

02.02.08, 22:46
wywiad Pawło Smoleńskiego z wicemarszałkiem Sejmu
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4892491.html
kiedy mówimy o wzajemnych zbrodniach, jakich dokonywali Polacy i
Ukraińcy, pamiętajmy, że mówimy o tym w kontekście ludobójstwa na
Wołyniu. W latach 1943-44 spacyfikowano tam ponad tysiąc wsi,
zginęło 60 tys. polskich chłopów. W Galicji Wschodniej, na Podolu,
dalsze 40 tys. Nie usłyszy pan ode mnie, że będę usprawiedliwiać
mordy na Polakach narodowości ukraińskiej z lat 1944-45 i
późniejszych. Lecz w tej sekwencji zdarzeń Wołyń był pierwszy.
- Wtedy na Wołyniu mordowano Polaków tylko dlatego, że byli
Polakami. Dlatego uważam, że w Warszawie powinien powstać pomnik
poświęcony tragedii wołyńskiej - ale nie w takiej formie. O jego
kształcie i wyrazie artystycznym powinna zadecydować powołana do
tego celu komisja po przeprowadzeniu konkursu. Rozumiem, że
wspomniana przez pana koncepcja budzi emocje i protesty, ale mogę
pana poinformować, że sami pomysłodawcy już od niej odstąpili.
- My, Polacy, po dziś dzień o wielu rzeczach nie mamy pojęcia.
Społeczna wiedza na temat relacji polsko-ukraińskich i Wołynia jest
bardzo mizerna. Obchody mogą to zmienić.
- Powtórzę, że ja i PSL nie mamy nic wspólnego z proponowanym
kształtem upamiętnienia. Nie wierzę, że patriotyczny ruch kresowy ma
złe intencje. Oni nie chcą nic rozdrapywać i nikogo upokarzać. Chcą
nazywać zdarzenia po imieniu, opowiadać o tym, co się działo. Nic
nie usprawiedliwia zbrodni, która dokonała się na Wołyniu.
- Odsyłam do stenogramów z posiedzenia Sejmu dotyczącego tych spraw.
Mówimy o zbrodni w Katyniu. I słusznie. Ale mówmy i pamiętajmy też o
100 tys. zamordowanych na Kresach. Skoro Katyń był ludobójstwem, to
i Wołyń po wielekroć był ludobójstwem. Jest coś takiego, niestety,
że zbrodnia wołyńska jest umniejszana, sprowadzana do "wydarzeń".
- Wołyń nie był chłopską wojną, ale zaplanowanym mordem, realizacją
ideologii OUN. UPA przeprowadziła tę akcję w sposób skoordynowany.
Pan mówi, że za Katyń odpowiada sowiecka władza polityczna. Za Wołyń
odpowiadają ówcześni politycy ukraińscy.
- Wincenty Witos protestował przeciwko takiej polityce II RP. Ale co
zawinili polscy chłopi na Wołyniu? Czy oni tę politykę tworzyli?
Jeśli pewnych rzeczy nie nazwiemy po imieniu, wtedy wracają w innym
miejscu i czasie. Niech pan spojrzy na Bałkany lat 90.
Obserwuj wątek
    • wianuszek_kresowy nadchodzi 65 rocznica mordow.. 02.02.08, 23:07
      trzeba cos z tym zrobicsmile
      Dobre.
      • liberum_veto Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 08:00
        "Nie znajdzie pan ani jednej polskiej decyzji nakazującej
        oczyszczenie terenów z ludności ukraińskiej. Ale OUN na Wołyniu taką
        decyzję podjął."
        www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4892491.html?as=2&ias=3&startsz=x
        - To może Bataliony Chłopskie, które czasami dopuszczały się
        pacyfikacji wsi ukraińskich, też były organizacją zbrodniczą? Bo coś
        takiego niedawno usłyszałem.
        - OUN była częścią faszystowskiej międzynarodówki, jedyną partią,
        która legalnie funkcjonowała pod niemiecką okupacją. Na Ukrainie
        stawia się pomniki Stepanowi Banderze. Mówi pan, że za Wołyń
        odpowiada lokalne dowództwo UPA. A Bandera nie odpowiada?
        - Niezwykłe są paradoksy historii. Zresztą... na Ukrainie stawiają
        pomniki Romanowi Szuchewyczowi, naczelnemu dowódcy UPA.
        - Obchody będą organizowane nie tylko przez Kresowiaków, ale też
        przez Światowy Związek AK...
        - Powtórzę: nie odżegnuję się od polskich zbrodni. Ale w moim
        najgłębszym przekonaniu to, co działo się na terenach dzisiejszej
        Polski po zakończeniu II wojny światowej, było konsekwencją Wołynia
        oraz przejścia na zachód oddziałów UPA. Przecież sotnie UPA nie
        składały się ze świętoszków. Nie tylko broniły Ukraińców, lecz
        również atakowały i mordowały Polaków. Nie znajdzie pan ani jednej
        polskiej decyzji nakazującej oczyszczenie terenów z ludności
        ukraińskiej. Ale OUN na Wołyniu taką decyzję podjął.
        - Są poważni badacze, którzy uważają, że bez deportacji Ukraińców
        walka z UPA byłaby trudniejsza. Zresztą, jak można porównywać
        wywózkę do masakry wołyńskiej?
        - sekwencja zdarzeń była taka: najpierw Wołyń, potem akcja "Wisła",
        a nie na odwrót.
        - Dobrze, że pan o tym mówi. Gdyż planując obchody 65. rocznicy
        Wołynia, nikt nie chce domagać się, by wszyscy Ukraińcy uderzyli się
        w piersi i prosili o wybaczenie. UPA i OUN to był ułamek całego
        społeczeństwa.
        • lokis1271 Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 10:21
          Wydarzenie, wypadki, przypadki ?!
          Autor: lokis1271 ☺ 03.02.08, 10:08
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytującOdpowiedz

          Szanowny Panie Redaktorze Smoleński !
          Coż za subtelny i finezyjny , ba - dziewiczy wręcz język ! Mam dla Pana propozycję : niech się Pan przejedzie choćby do Darfuru i na własne oczy zobaczy różnicę pomiędzy masową zbrodnią a wydarzeniem, być może po tym doświadczeniu nauczy się Pan nazywać rzeczy po imieniu. Wstyd, aby dziennikarz, w końcu inteligentna i wykształcona osoba, publicznie segregowała ofiary na lepsze (katyńskie) i gorsze (wołyńskie).
          Z poważaniem
          L. Bodio

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=75205160&a=75215838
          • wianuszek_kresowy Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 10:38
            Fakt, odpowiedzi Kalinowskiego, choc "wywazone i ciekawe" w zachwt
            nikogo nie wprawiaja, wiec trzeba sobie na Smolenskim powetowacwink
            I po co do Darfuru mozna do Jedwabnego, Pawlokomy czy na Uznam
            pojechac.
            • liberum_veto najgorsza zbrodnia 03.02.08, 12:48
              Skoro Katyń był ludobójstwem, to i Wołyń - zbrodnia ukraińskich
              nacjonalistów - był ludobójstwem - mówi Jarosław Kalinowski,
              wicemarszałek Sejmu i przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu
              Obchodów 65. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na
              Ludności Polskiej Kresów Wschodnich
              www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4892491.html
              - Nawet tak szczytny cel (niepodległość) nie usprawiedliwia zbrodni
              na Wołyniu.
              - Chcę upamiętnić pomordowanych. Dostałem list od pewnej pani, która
              pisze mniej więcej tak: "Andrzej Wajda upamiętnił śmierć ojca,
              kręcąc film o Katyniu. Ja nawet nie wiem, gdzie mój ojciec, który
              walczył o Polskę w 1920 i w 1939 r., został pochowany".
              - Znajdą się osoby, które pewnie tak pomyślą. Ale uważam, że naszym
              obowiązkiem jest upamiętnienie ofiar, nawet jeśli to się komuś nie
              spodoba. Poza tym: skąd mamy wiedzieć, co się okaże podczas
              obchodów? Co według pana może być obraźliwe w takich obchodach?
              - Nie podzielam zdania Wiktora Poliszczuka o Giedroyciu, nie można
              jednak pomijać zdania historyka ukraińskiego w sprawie Wołynia.
              Wśród historyków wspierających Kresowian są też inni. Np. państwo
              Ewa i Władysław Siemaszkowie; ich książka "Ludobójstwo dokonane
              przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-
              45" zdobywała poważne nagrody.
              - Zgodzi się pan ze mną: nadchodzi 65. rocznica zbrodni wołyńskiej i
              coś z tym wypada zrobić. To była najgorsza zbrodnia, jaka może się
              wydarzyć.
              - Mówiąc "najgorsza zbrodnia", mam na myśli szczególne okrucieństwo.
              Na przykład okoliczności śmierci Zygmunta Rumla, komendanta BCh na
              Wołyniu, który otrzymał od delegata rządu RP polecenie podjęcia
              rozmów z UPA celem zaprzestania rzezi. Uważam, że o Wołyniu mówi się
              cały czas za mało.
              - Proszę zaufać, że nic z dotychczasowego dorobku nie zostanie
              zepsute. Musimy opierać przyszłość na prawdzie o przeszłości. I to
              będzie przyświecać obchodom rocznicy wołyńskiej.
            • liberum_veto Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 06.02.08, 15:13
              wianuszek_kresowy napisał:

              > Fakt, odpowiedzi Kalinowskiego, choc "wywazone i ciekawe" w zachwt
              > nikogo nie wprawiaja, wiec trzeba sobie na Smolenskim powetowacwink

              Kalinowski powiedział wystarczająco dużo, wystarczająco sensownie i
              dobitnie na temat ukraińskich zbrodni ludobójstwa popełnionych na
              Polakach na Kresach Wschodnich. To "redaktor" Smoleński wyszedł na
              prymitywnego banderowskiego politruka, usprawiedliwiającego
              najgorsze zbrodnie ludobójstwa tylko dlatego, że dokonali ich jego
              rodacy, w imię niepodległości Ukrainy. Wyszło szydło z worka.

              --
              Trzeba jednak tutaj wyrazić moralny protest wobec ideologii, która
              doprowadziła do "akcji antypolskiej", zainicjowanej przez część
              Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej
              Armii. Wiem, że te słowa wielu mogą zaboleć. Ale żaden cel, ani
              żadna wartość, nawet tak szczytna jak wolność i suwerenność narodu,
              nie może usprawiedliwiać ludobójstwa, rzezi cywilów, przemocy i
              gwałtów, zadawania bliźnim okrutnych cierpień. (Aleksander
              Kwaśniewski, Poryck 11 lipca 2003 r.)
          • liberum_veto Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 12:52
            lokis1271 napisał:
            > Szanowny Panie Redaktorze Smoleński !

            Zdaje się, że do "redaktora" - agitatora banderowskiego pisać trzeba
            na inny adres:
            ---
            Czekamy na Wasze opinie: listydogazety@gazeta.pl
            • lokis1271 Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 13:08
              Szanowny Kolego Liberum !
              List do Pana red. Smoleńskiego wysłałem o dzisiaj o godz. 10.17 am. Mam nadzieję, że zamieszczenie jego treści na Twoim forum nie będzie Ci zbytnio przeszkadzać, gdyby było inaczej, po prostu Kolego Liberum usuń go.
              Pozdrawiam
              L. Bodio
              • liberum_veto Re: nadchodzi 65 rocznica mordow.. 03.02.08, 13:12
                Chodziło mi tylko o to, że "redaktor" - agitator UPA Smoleński nie
                musi zapoznawać się z opiniami na forum na temat własnego "wywiadu".
                Choć pewnie je raczej czyta smile
    • mat120 Re: Kalinowski: mord to mord 03.02.08, 13:07
      Cały ten ciąg pouczeń p. Smoleńskiego to przejaw niebywałej
      ignorancji p. redaktora, i strachu aby szydło z worka nie wyszło.

      Proszę zrócic uwagę na określenie tego co się stało na Wołyniu /i
      nie tylko/. Dla redaktora to nie ludobójstwo tylko straszna "wojna
      chłopska". A więc okazuje się, że bandy rezunów i podjudzona przez
      nie tzw. czerń, napadające na bezbronną ludnośc cywilną i mordujące
      ją widłami i siekierami, prowadziły wojnę chłopską! Tego nawet
      Mrożek nie byłby w stanie wymyślic.
      Dla redaktora ludobójstwem jest za to Katyń bo; "dokonało go
      totalitarne państwo"(sic!).

      Swoje prawdziwe intencje odkrywa redaktor pod koniec "wywiadu"
      pouczając Kalinowskiego jak należy wypowiadac się by "nie
      zaprzepaścic" "tego co już udało się zrobic. A dzięki Bogu
      udało się osłabic stereotyp Ukraińca - rezuna i Polaka - pana
      gotowego batożyc, hańbic i poniżac".

      Nie, rezunów trzeba nazywac po imieniu tak jak po imieniu nazwno
      zbrodniarzy hitlerowskich. Nie zaszkodziło to narodowi niemieckiemu,
      nie zaszkodzi też ukraińskiemu. Ale zdaje się, że p. Smoleńskiemu
      chodzi o wybielelenie właśnie zbrodniczych rezunów. Nie potrafi on
      bowiem albo nie chce oddzielic ukraińskich zbrodniarzy od narodu
      ukraińskiego, do którego przecież nic nie mamy.
      Nie tędy droga.

      • lokis1271 Brawo Kalinowski ! 04.02.08, 19:14
        Szanowni Państwo !
        Wielkie brawa dla Przewodniczącego J. Kalinowskiego za odwagę cywilną i poparcie Kresowian , w większości w końcu chłopskiego pochodzenia.
        Na marginesie rad widzę, jak w rezerwacie PuK się zagotowało z wrażenia, banderowcy z wściekłości zapienili się jak mydło do golenia, jeden z nich, sam Szaman stwierdził, że cyt.:
        "...Tymi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami i tu i dla nacjonalistów z "mysli polskiej" już zaszkodził. będzie tu więcej na temat tego pana (J. Kalinowskiego-dop. LB) smile...".
        Ja odpowiem za Pana Przewodniczącego - Możecie faszyści iść na pole buraki pompować a nie pouczać przywódców PSL-u co mają robić !

        Pozdrawiam Państwa
        L. Bodio

        PS.
        Dyskusja na temat artykułu red. P. Smoleńskiego jest naprawdę żywa, zob.:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=75205160&a=75205160
        LB
        • mat120 Re: Brawo Kalinowski ! 04.02.08, 23:26
          Częśc Leszku,
          Przyboczny Wołczek też się ślini. Swoje własne przywary przypisuje
          politykowi PSL:
          "Dyletanctwo p. wicemarszałka jest porażające. (...) Dopóki taki
          bełkot uprawia jakiś lokalny oszołom problemu dużego nie ma,..."

          Ale w tym przypadku wiekszego problemu nie ma. To tylko lokalny
          oszołom.smile)

          pozdrawiam
    • mat120 Re: Kalinowski: mord to mord 06.02.08, 23:34
      J. Kalinowski
      Dlatego uważam, że w Warszawie powinien powstać pomnik poświęcony
      tragedii wołyńskiej

      Powinien powstac i powstanie, bez oglądania się na
      "strategiczne partnerstwo", wykorzystywane bezwstydnie dla
      wybielania galicyjskich rzezimieszków. Rzecz jasna konieczny jest
      jeszcze odpowiedni akt polityczny w postaci stosownej uchwały Sejmu
      i konsekwentne stosowanie kodeksu karnego w stosunku do tych, którzy
      będą chcieli głośic pochwałę organizacji uznanych za przestępcze.
      Tak jak to jest w Niemczech. To powinno zamknąc całą sprawę. Uważam,
      że uchwała Senatu w sprawie A. Wisła podjęta została zbyt pochopnie
      a jej najbardziej widocznym i mam nadzieję niezamierzonym skutkiem
      było rozplenienie się banderowskiego robactwa, które poczuło wiatr
      w plecy i stało się nagle "obrońcą" przesiedlonych Łemków
      i Ukraińców. Tych których samo przez swoją zbrodniczą politykę,
      skazało na poniewierkę.


      • krouk P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 08.02.08, 16:54
        Cenię Pawła Smoleńskiego za jego wkład w przybliżanie ludziom
        trudnej polsko – ukraińskiej historii, za szczere pisanie o polskich
        winach względem Ukraińców (zawsze czytam jego artykuły i mam o nich
        dobre zdanie), ale uważam, iż ten wywiad z p. Kalinowskim bardzo źle
        przeprowadził, czym jestem zaskoczony. Mam różne uwagi, o których
        może jeszcze kiedyś napiszę ale teraz chodzi mi głównie o jedną
        rzecz – mianowicie o to, że p. Smoleński w pewnej ważnej kwestii,
        którą poruszył podczas wywiadu minął się z prawdą.

        Paweł Smoleński napisał: cyt: „Na III zjeździe OUN, kilka tygodni po
        tragedii wołyńskiej, kilku najwybitniejszych przywódców OUN
        stwierdziło, że nie tylko oddziały z Wołynia, ale cała UPA
        skompromitowała się zbrodniczą działalnością wobec Polaków. Wydano
        zakaz akcji przeciwko ludności cywilnej. Ale mleko było już rozlane,
        nikt nie panował nad żywiołem”.

        Smoleński mija się w tej wypowiedzi z prawdą. Wprowadza w błąd
        zarówno swojego rozmówcę jak i czytelników „GW”. Ktoś po
        przeczytaniu tej wypowiedzi mógłby pomyśleć, że najwybitniejsi
        przywódcy OUN poddali na III Zjeździe krytyce zbrodnie do jakich
        dopuściło się lokalne dowództwo na Wołyniu a
        następnie „wierchuszka” OUN-UPA wydała zakaz akcji przeciwko
        polskiej ludności cywilnej tylko „doły” go później nie
        przestrzegały, a władze OUN-UPA chciały, ale nie były w stanie ich
        zdyscyplinować.

        To kłamstwo.

        Największy obecnie autorytet w kwestiach stosunków polsko –
        ukraińskich okresu II Wojny Światowej (ceniony zresztą bardzo także
        przez „GW”wink – Grzegorz Motyka w książce „Ukraińska partyzantka 1942-
        1960” pisze na temat III Zjazdu OUN, że wprawdzie M. Łebed oraz M.
        Stepaniak uznali na nim, że UPA skompromitowała się swoimi
        bandyckimi działaniami przeciwko polskiej ludności, ale po stronie
        Kłyma Sawura (Dmytra Kljaczkiwskiego), kierującego akcją mordowania
        Polaków na Wołyniu stanęła większość delegatów –
        zwłaszcza „Horbenko”, Halyna”, „Iwaniw” oraz Szuchewycz Motyka
        cytuje następnie Mychajło Stepaniaka: cyt: „Ponieważ całe biuro
        Prowidu stanęło w obronie „Kłyma Sawura” , Wielkie Zebranie
        usprawiedliwiło jego działania”. Później Motyka wskazuje, na to, iż
        w dokumentach III Zjazdu OUN znalazły się „groźne brzmiące słowa”
        (Motyka cytuje te słowa), które bardzo przypominały argumentację
        zastosowaną przy uzasadnieniu mordów na Wołyniu co „nie pozwala
        uznać tego za przypadek”. Następnie p. Motyka pisze cyt: „Zjazd albo
        zadecydował o przeprowadzeniu antypolskiej akcji w Galicji, albo co
        bardziej prawdopodobne dal w tej kwestii wolną rękę Szuchewyczowi.
        Nie ulega wątpliwości, że kierownictwo OUN i UPA taką decyzję
        podjęło najpóźniej jesienią, po inspekcji Szuchewycza na Wołyniu,
        podczas której przekonał się on do „wołyńskiej taktyki”.”

        Z powyższego wynika, że podana przez p. Smoleńskiego informacja o
        wydaniu zakazu akcji przeciwko ludności cywilnej jest niestety
        kłamstwem. Stało się właśnie coś przeciwnego - postanowiono o
        kontynuowaniu takich akcji.
        Kłamliwa jest także podana przez p. Smoleńskiego sugestia, którą
        można odczytać tak, że władze OUN-UPA chciały ale nie były w stanie
        zapanować nad rzeziami, które po III zjeździe miały miejsce w
        Galicji. W rzeczywistości władze te robiły coś przeciwnego tzn.
        wszystko, aby zapobiec ew. zaprzestaniu lub choćby zminimalizowaniu
        zbrodni. O tym także pisze G. Motyka.

        Uważam, że p. Smoleński powinien zamieścić w „GW” sprostowanie do
        swojej wypowiedzi. Zachęcam do pisania w tej sprawie maili na
        adres „GW” – być może nic to nie da, ale warto spróbować.
        • wianuszek_kresowy Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 08.02.08, 23:42
          Klamie?
          Co decyzja podjeta w jesieni 1943 roku miala do Wolynia, a Smolenski
          pisze, ze bylo po akcji. W Galicji chyba to troche inny charakter
          mialo.
          • mat120 Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 09.02.08, 11:39
            wianuszek_kresowy napisał:
            > Klamie?

            A co mówi na ten temat latopys?
            • preminger smoleński cyngiel Michnika 22.02.09, 21:07
              forum2.dziennik.pl/read.php?19,630276,0#msg-633636
              Chyba mamy dowód, że Smoleńskiemu płacono za wypisywanie kpin z polecenia
              żydowskich środowisk GW.
        • mat120 Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 09.02.08, 11:38
          krouk napisał:
          Z powyższego wynika, że podana przez p. Smoleńskiego informacja
          o wydaniu zakazu akcji przeciwko ludności cywilnej jest niestety
          > kłamstwem. Stało się właśnie coś przeciwnego - postanowiono
          o kontynuowaniu takich akcji.

          I świadczy o tym nie tylko banderowska wigilia w Ihrownicy ale cały
          szereg skoordynowanych i przeprowadzonych z zimną krwią
          banderowskich akcji, poczynając od późnej jesieni 1943r. Akcji,
          których nie przerwało nawet powtórne przyjście sowietów na Kresy, na
          wiosnę 1944r.

          Mnie jednak, nawet bardziej od tego co napisał, zastanawiają
          motywacje jakimi się kieruje.
          Bo jeśli świadomie popełnia takie czy inne jeszcze "pomyłki" to
          pisanie maili mija się z celem.
          • lokis1271 Red. P. Smoleński nie zwykł odpisywać 10.02.08, 09:24
            Witam Państwa !
            Na list wysłany do Pana Redaktora Smoleńskiego w dniu 03 bm., do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.
            Pozdrawiam
            L. Bodio
            • krouk Re: Red. P. Smoleński nie zwykł odpisywać 11.02.08, 15:57
              Nie musi odpisywać, niech tylko wytłumaczy się na łamach "GW"
              dlaczego w wywiadzie z p. Kalinowskim podał nieprawdziwą informację
              o dość dużym znaczeniu dla omawianego tematu.
          • krouk Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 11.02.08, 16:08
            mat120 napisał:
            Mnie jednak, nawet bardziej od tego co napisał, zastanawiają
            > motywacje jakimi się kieruje.
            > Bo jeśli świadomie popełnia takie czy inne jeszcze "pomyłki" to
            > pisanie maili mija się z celem.
            --------------------------------------------------------------------

            Mam nadzieję, że nie podał tej nieprawdziwej informacji z
            premedytacją - ale z drugiej strony wiem, że facet siedzi "w
            temacie" od dawna i wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby nie
            wiedział tak podstawowych rzeczy. Jest mało prawdopodobne, aby np.
            nie czytał "Ukraińskiej partyzantki ..." G. Motyki, która jest
            obecnie podstawowym kompendium wiedzy w sprawie i gdzie jest
            napisane jak było naprawdę tzn. że na Zjeździe OUN po rzeziach na
            Wołyniu nie wydano żadnego zakazu akcji UPA przeciwko polskiej
            ludności cywilej tylko wręcz przeciwnie - zezwolono na jej dalsze
            kontynuowanie w Galicji Wschodniej, co też wykonano.
            • tomekk46 Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 11.02.08, 16:40
              jozin z bazin dostal se na kamen jozin z bazin tadi z nim jest amen)))
        • rusin312 Re: P. Smoleński niestety mija się z prawdą... 10.02.08, 11:15
          krouk napisał:

          > Cenię Pawła Smoleńskiego za jego wkład w przybliżanie ludziom
          > trudnej polsko – ukraińskiej historii, za szczere pisanie o polskich
          > winach

          Chyba ten Paweł Smoleński jest rzecznikiem prasowym naszej szkoły Pańswowej
          Wyższej Szkoły Zawodowej w Sanoku, on często jeździ w Bieszczady, trzeba to
          będzie sprawdzić.
    • mat120 Jeszcze raz Kalinowski 10.02.08, 23:54

      Wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski, dla potrzeb naszej witryny
      zgodził się udzielić wywiadu.


      Warszawa, 15 grudnia 2007 r.


      Budować na fundamencie prawdy
      O przemilczeniach i potrzebie upamiętnienia rzezi, dokonanej przez
      OUN-UPA na polskich mieszkańcach Kresów Wschodnich, z
      Wicemarszałkiem Sejmu Jarosławem Kalinowskim rozmawia Aleksander
      Szycht.

      Aleksander Szycht : Jest Pan liderem partii współrządzącej.
      Środowiska patriotyczne wiążą z Panem nadzieje na przezwyciężenie
      zmowy milczenia w kwestii zbrodniczości OUN-UPA. Jaka jest szansa na
      przekonanie politycznego partnera – Platformy Obywatelskiej do
      pełnego współdziałania w kwestii upamiętnienia 65. rocznicy
      ludobójstwa dokonanego przez UPA na Kresach?
      Jarosław Kalinowski: W dniu dzisiejszym uczestniczyliśmy w
      posiedzeniu Komitetu, organizującego obchody 65. rocznicy
      ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Mam zaszczyt być jego członkiem.
      W czasie obrad i wystąpień padało wiele słów nadziei, że to
      dzisiejsze spotkanie będzie momentem przełomowym, nie tyle w
      odkłamywaniu historii, bo ta historia jest znana i udokumentowana,
      co w związku z odejściem od praktyki stosowania wybiórczej pamięci,
      którą mamy w Polsce, w naszej wolnej, demokratycznej
      Rzeczpospolitej. O jednych bohaterach i ofiarach pamiętamy, a o
      innych próbujemy zapomnieć, w imię fałszywie pojętej współpracy
      sąsiedzkiej. Wiem, że materia ta jest niezwykle trudna i jest wielu
      przeciwników poruszania tej sprawy. Wynika to z jednej strony z
      braku informacji, z drugiej strony z fałszywie pojmowanej koncepcji
      strategicznego partnerstwa, które na ołtarzu składa naszą
      historyczną pamięć. Tak być nie może. Jeśli chcemy budować
      przyszłość to musimy ją budować na fundamencie prawdy. Prawdą są
      zbrodnie ludobójstwa na ludności polskiej dokonane w czasie II
      wojny światowej.
      Aleksander Szycht: Każde działanie wbrew planom ukraińskich
      środowisk nacjonalistycznych powoduje z ich strony zarzut pracy
      zgodnie z interesami środowisk post-sowieckich, na rzecz skłócenia
      Polaków i Ukraińców. Jak Pan to skomentuje?
      Jarosław Kalinowski: To jest bardzo ważna kwestia, bo pojawiają się
      takie wątki. Nawet wola godnego upamiętnienia 65. rocznicy i w ogóle
      samo mówienie o zbrodni ludobójstwa, są czasami spychane w pojęcie
      konfliktu polsko-ukraińskiego. A przecież nie chodzi o to, tylko o
      uznanie, że nacjonaliści ukraińscy spod znaku OUN-UPA dopuścili się
      ludobójstwa. Tu nie mówimy o całym narodzie ukraińskim – idzie nam o
      tych, którzy nawet do dzisiaj czują się spadkobiercami banderowców.
      Po prostu nie możemy się zgodzić na to i przykrywanie tych kwestii
      hasłem strategicznego partnerstwa. Jeszcze raz podkreślam. Tu chodzi
      o naszą wspólną przyszłość, wspólną przyszłość w Unii Europejskiej.
      Przyszłość tą musimy budować na fundamencie prawdy.
      Aleksander Szycht: Z listy PO został wybrany do sejmu poseł
      mniejszości ukraińskiej Mirosław Sycz. Czy sądzi Pan, że z jego
      strony należy oczekiwać współdziałania czy przeciwdziałania na rzecz
      potępienia zbrodni OUN-UPA?
      Jarosław Kalinowski: W Polsce mniejszości narodowe mają naprawdę
      wzorcowe warunki do funkcjonowania, do zrzeszania się, do swojej
      reprezentacji w parlamencie. Bardzo dobry jest przykład mniejszości
      niemieckiej, która ma w nim swoich przedstawicieli. Mniejszość
      ukraińska ze względu na swoje rozproszenie ma utrudnione zdobycie
      takiego mandatu. Ale jak widać Ukraińcy zdobywają te mandaty. I
      dobrze. Mówię tu o samym mechanizmie. Wspomniany poseł [Mirosław
      Sycz – przyp. T.S.] dostał poparcie w swoim regionie. Jest posłem. I
      to bardzo dobrze. Natomiast są pytania: jakie poglądy będzie
      reprezentował w parlamencie, jak będzie się odnosił do propozycji
      Komitetu, jakie stanowisko zajmie wobec propozycji uchwały, którą
      nasz klub będzie składał z tej okazji. Odpowiedź na nie przyniosą
      najbliższe miesiące.

      Aleksander Szycht: Organizacje patriotyczne oczekują jakiegoś
      wyraźnego upamiętnienia ofiar OUN-UPA. Ukraińskie środowiska
      nacjonalistyczne pragnęłyby, jeśli nie będzie możliwości temu
      zapobiec, by pomnik jak najmniej zwracał swoją formą, na siebie
      uwagę i nie był postawiony w powszechnie uczęszczanym miejscu.
      Pogrobowcy OUN-UPA stawiają w Polsce i na Ukrainie bez ograniczeń
      pomniki upamiętniające katów OUN-UPA. Czy istnieje możliwość by
      Polacy postawili pomnik ofiar OUN-UPA w swoim własnym kraju, gdzie
      chcą i jaki chcą?
      Jarosław Kalinowski: Marna by to była Rzeczpospolita, gdyby nie
      upamiętniła swoich ofiar, i to nie upamiętniła ich ofiar w stolicy!
      Gdzież więc mamy to uczynić jeśli nie tu, w stolicy? Gdy mówimy o
      pomniku i o formie, jaką ma ukazywać, przede wszystkim, jak na
      dzisiejszym spotkaniu podkreślano, chodzi nam o pamięć - pomnik
      pamięci, pamięć młodego pokolenia. Pomnik będzie jej trwałym
      elementem. Wierzę, że to się dokona. Jestem realistą, znam
      uwarunkowania i wiem, że przed nami całkiem spory bój, by przyjęta
      została w sejmie odpowiednia uchwała, aby taki właśnie pomnik
      powstał. Przeciwników naprawdę jest wielu. Pokazała to dla przykładu
      kwestia listu wystosowanego przez intelektualistów, którzy mówią, że
      nie powinno dojść do takiego upamiętnienia, i pomnik nie powinien
      mieć takiego wyrazu. Jest i inny przykład – przedstawiony podczas
      dzisiejszych obrad. Pan Andrzej Wajda upamiętnił śmierć swojego ojca
      w Katyniu, ale jak gdyby odmawia prawa do upamiętnienia dziesiątek
      tysięcy ojców wymordowanych na Kresach Wschodnich. Jako
      wicemarszałek Sejmu oczekuję, wręcz żądam równego traktowania ofiar,
      a nie zasłaniania się różnymi politycznymi i taktycznymi
      posunięciami. Kwestia tego, gdzie pomnik stanie zależy od władz
      miasta. Oczywiście miejsce to powinno być godne i wierzę, że tak
      będzie.
      Aleksander Szycht: Jak Pan oceni Polaków, którzy w ramach
      politycznej poprawności robią wszystko by działania propagatorów
      tzw. „bohaterstwa” zbrodniarzy z UPA ułatwić?
      Jarosław Kalinowski: To jest bardzo skomplikowany problem,
      wielowątkowy. Z jednej strony mamy rocznicę ludobójstwa na Wołyniu,
      z drugiej strony rocznicę akcji „Wisła” i bardzo aktywne środowisko,
      które chce to wydarzenie czcić. Naprawdę ta historia jest niezwykle
      skomplikowana.
      Aleksander Szycht: Jeśli chodzi o list intelektualistów, czy nie
      sądzi Pan, że cechowały ich nie tyle złe intencje, co raczej brak
      wiedzy?
      Jarosław Kalinowski: Nie chciałbym mówić, że niektórzy
      intelektualiści mają złe intencje. My – mówię tu jako przedstawiciel
      parlamentu, nie możemy zamiatać sprawy pod dywan. Sprawy muszą być
      zdefiniowane i mieć swoje imię. Nie można uciekać się do nazywania
      czegoś inaczej – mówię o Wołyniu - gdy sprawa jest oczywista, że
      było to ludobójstwo. Nie można nazywać tego jakimiś wspólnymi
      bratobójczymi zaszłościami. Mówiąc też o akcji „Wisła” to oczywiste
      jest, że było to coś niedobrego, bardzo złego. Patrzmy jednak na to
      nie tylko jak na tragedię wypędzeń, przemieszczania się ludności,
      ale dostrzegajmy też, przyczyny tego co się stało. Patrzmy więc
      całościowo, a nie w sposób wyrywkowy.
      Dodam też, że niewłaściwą postawę cechuje fakt, kiedy na
      przykład będąc w opozycji, jest się propagatorem mówienia w sposób
      jednoznaczny prawdy o ludobójstwie, po czym gdy się zdobywa
      absolutną władzę i pełni najwyższe funkcje – z jednej strony
      piętnuje się poprawność polityczną poprzedników, z drugiej zmienia
      ton wypowiedzi w stosunku do ludobójstwa na Kresach Wschodnich.
      Mówię o tym bez nazwisk. To jest niezwykle bolesne – ale tak właśnie
      było.
      Dziękujemy za rozmowę.
      Rozmowę przeprowadzili Aleksander Szycht i Tomasz Sudoł.
      Redakcja tekstu Tomasz Sudoł i Aleksander Szycht. Obsługa techniczna
      Tomasz Sudoł.

      www.wolgal.pl/art11.html
      • hak_amoniak Re: Jeszcze raz Kalinowski 12.02.08, 01:13
        "I wnet nowe przysłowie Polak sobie kupi..."
    • mat120 Może Sycz lub Osadczuk? 12.02.08, 20:30
      Proboszczowi nie podoba się Kalinowski w roli "patrona" obchodów
      rocznicy wołynskiej:
      "Bo zgadzam się że ów "chłop z chłopa" na patrona obchodów Wołynia
      po prostu sie nie nadaje - chyba ze będzie prowadził celebrę
      wyłącznie w gronie wszechpolaków, moherów i "pożalsieboże" innych
      tfu..narodowców smile"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=75184441&a=75611441
      Pewnie, Sycz lub Osadczuk bardziej by się nadawali.smile
      • wianuszek_kresowy Czarne chmury nad instytutem kresowym 12.02.08, 23:28
        Czyzby mial zniknac przed rocznica wolynska

        wiadomosci.wp.pl/kat,9913,wid,9649641,prasaWiadomosc.html?ticaid=15595

        a moze to szczsliwa reka Kalinowskiegosmile
        Czego sie chlop nie czepi to sie w..... no, te no zloto obroci.
    • krouk ten wywiad to kompromitacja p. Smoleńskiego 18.02.08, 16:13
      A oto i krótka analiza:

      1) Trudno to w ogóle nazwać pytaniami – to jakieś quazi pytania
      o charakterze mini wykładów – po części zresztą z zawartymi w treści
      w zawoalowanej formie odpowiedziami – kompromitacja.

      2) Rozpoczęcie wywiadu od opisów zbrodni na ludności
      ukraińskiej – kompromitacja. Wyobraźmy sobie, że redaktor prowadzący
      wywiad z Ukraińcem chcącym upamiętnić wysiedlenia zaczyna od opisu
      ukraińskich zbrodni na Polakach – byłby to kretynizm i tak jest też
      w tym przypadku.

      3) Nachalne mówienie o niewłaściwej formie pomnika, nawet wtedy
      gdy p. Kalinowski wyraźnie powiedział, że ta forma jemu się nie
      podoba a ponadto nie jest już brana pod uwagę.

      4) Rażąca niekonsekwencja – mówiąc o wysiedleniach Ukraińców
      twierdzi (słusznie), aby przy ocenie w/w zdarzeń nie brać pod uwagę
      tego, co było wcześniej, nie traktować ich jako prostej konsekwencji
      antypolskiej akcji OUN-UPA itd. Wcześniej uznaje jednak za zasadne,
      aby przy ocenie upowskich rzezi brać pod uwagę to, co było
      wcześniej, nakazuje p. Kalinowskiemu cyt: „zajrzeć za kulisy”
      decyzji OUN-UPA o eksterminacji polskiej ludności i zapodaje dosyć
      długi „wykład” na temat polityki II RP względem Ukraińców itd. –
      kompromitacja.

      5) Manipulacja – odznaczenie Szandruka za zasługi w kampanii
      wrześniowej podaje jako dowód na „rozgrzeszenie” przez Andersa
      całego złożonego zjawiska współpracy OUN z niemieckimi nazistami –
      kompromitacja.

      6) Kłamstwo w sprawie III Zjazdu OUN itd.. – chyba największa
      kompromitacja Smoleńskiego w tym wywiadzie – pod podanym linkiem
      piszę o sprawie szerzej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=75208639&a=75454199
      7) Podaje, że pacyfikacji w Zawadce Morochowskiej dokonała polska
      partyzantka, podczas gdy w rzeczywistości był to oddział WP (LWP).
      Przekłamanie nie wynika z niewiedzy, bo p. Smoleński napisał w
      przeszłości duży tekst poświęcony tej zbrodni – wynika to chyba
      raczej z pewnego rodzaju niechlujstwa, lekceważącego stosunku do
      rozmówcy oraz do czytelników „GW” w myśl zasady, przeświadczenia, że
      nie warto przywiązywać wagi do takich szczegółów, bo i tak nikt
      oprócz niego się na tym nie zna.

      8) Stwierdza, cyt: „Na terenie dzisiejszej Polski zginęło kilka razy
      więcej Ukraińców niż Polaków”. Grzegorz Motyka w „Ukraińskiej
      partyzantce 1942-1960” podaje następującą liczbę ofiar na tym
      obszarze: Polacy – od 6tyś. do 8tyś. Ukraińcy – od 8tyś. do 12tyś.
      Czyli kolejna nieprawdziwa informacja p. Smoleńskiego.

      9) Na słowa p. Kalinowskiego, że sotnie UPA na terenie dzisiejszej
      Polski cyt: „nie składały się ze świętoszków. Nie tylko broniły
      Ukraińców, lecz również atakowały i mordowały Polaków”, p. Smoleński
      odpowiada, cyt: „Chyba czytaliśmy inne książki. Na terenie
      dzisiejszej Polski (...) UPA miała przeciwdziałać wywózkom Ukraińców
      na Wschód i bronić ich przed pacyfikacjami”. To co twierdzi p.
      Smoleński to tylko część prawdy. Bliższy stanowi faktycznemu jest
      tutaj p. Kalinowski, bowiem co najmniej od jesieni
      1943 r. na południowo – wschodnich terenach obecnej Polski
      prowadzona była przez OUN-UPA „antypolska
      akcja” na wzór tej z Wołynia i Galicji Wschodniej mająca na celu
      depolonizację tego obszaru w celu włączenia go do mającego powstać
      państwa ukraińskiego. Skala akcji była oczywiście z uwagi na
      siłę polskiego podziemia jak też inne w porównaniu z Kresami
      proporcje narodowościowe wśród
      miejscowej ludności znacznie mniejsza niż na Kresach ale metody
      podobne – ulotki wzywające Polaków, aby wynosili się z
      tych "ukraińskich" terenów pod groźbą śmierci, indywidualne i masowe
      zbrodnie na polskiej ludności cywilnej. Dopiero w okresie
      późniejszym, po przejściu frontu, a zwłaszcza od momentu gdy
      rozpoczęły się wysiedlenia, UPA skupiła się faktycznie głównie na
      tym, o czym pisze p. Smoleński.
      • mat120 Re: ten wywiad to kompromitacja p. Smoleńskiego 18.02.08, 22:17
        W dalszym ciągu nie potrafię sobie odpowiedziec na pytanie czy
        te "pomyłki" red. Smoleńskiego to wynik celowego działania i celowej
        manipulacji czy też po prostu skutek niewiedzy.

        W zamieszczonym obok artykule o Sahryniu historyk IPN p.
        Zajączkowski stwierdza, że " Atak był konsekwencją rzezi
        dokonywanych przez UPA na Wołyniu - ".

        W tym przypadku należy raczej mówic o niewiedzy p. Zajączkowskiego.
        Trudno bowiem przypuszczac, że pracownik IPN dopuścił się świadomej
        manipulacji. Gdyby tak było to prawdopodobnie władze Instytutu
        wyrzuciłyby go na zbity dziób, co się nie stało.
        • tomekk46 Re: ten wywiad to kompromitacja p. Smoleńskiego 19.02.08, 17:04
          україно рідний краю як я тебе покохав я за тебе україно все що мав б тобі
          дав.віддав волю віддав славу віддав славу віддав щастя в боротбі а як зайде у
          потребі то й віддам життя тобі
          • mat120 Re: ten wywiad to kompromitacja p. Smoleńskiego 19.02.08, 20:43
            Bardzo to wzruszający powód ale wszystkiego nie może tłumaczyc.
            Prawda go wyzwoli.smile
      • krouk Re: ten wywiad to kompromitacja p. Smoleńskiego 04.03.08, 15:48
        Suplement do pkt. nr "9" mojej skromnej analizy: mały fragment
        książki G. Motyki "Tak było w Bieszczadach.Walki polsko - ukraińskie
        1943 - 1948", potwierdzający to, co napisałem w pkt. "9":

        www.roztocze.horyniec.net/Roztocze/Fh04/takbylo.htm

    • liberum_veto Wojna chłopska na Wołyniu? 08.03.08, 05:24
      Od rana rozdzwoniły się telefony między Kresowianami: oto „Gazeta
      Wyborcza” z 2-3.02.2008 r. opublikowała wywiad swego sztandarowego
      dziennikarza od spraw OUN-owskich z wicemarszałkiem Sejmu Jarosławem
      Kalinowskim. Nacjonalistom ukraińskim nie w smak, iż obchodom 65.
      rocznicy ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej Kresów
      Wschodnich przewodniczy tak wysoki rangą parlamentarzysta polski.
      Dlatego ruszyli do szturmu, by jeśli nie zapobiec obchodom, to
      przynajmniej osłabić ich wymowę.
      Wypowiedziami Marszałka Kalinowskiego nie będziemy się zajmować,
      gdyż są one jak najbardziej trafne, prawdziwe i kulturalne,
      zasługują na uznanie i szacunek Kresowian.
      Natomiast poziom kulturalny, zademonstrowany przez Pawła
      Smoleńskiego (Smołeńskiego) niewiele odbiega od zademonstrowanego
      niedawno przez innego OUN-owca – Bohdana Huka podczas
      słynnego "przesłuchania" wicewojewody podkarpackiego. Już tylko ta
      agresywna postawa obu dziennikarzy pozwala wyciągnąć wniosek co do
      niezwykłej "kultury" tego odłamu Ukraińców, kierującego się w życiu
      ideologią Dmytra Doncowa, odłamu faszystowskiego, od lat niezdarnie
      usiłującego wmówić – wbrew faktom – wszystkim dookoła swe
      przewodzenie wielkiemu narodowi.
      Przejdźmy jednak do tego co głosi i jak się zachowuje w wywiadzie
      Pawło Smołenśkyj. Przede wszystkim uderza to, że ten – nie
      zasługujący na to miano – dziennikarz mówi więcej aniżeli jego
      rozmówca! Wywiad potrzebny jest mu przede wszystkim, by uświadomić
      czytelnika, co "w sprawie" ma do powiedzenia OUN (obecnie w Polsce
      OUN nazywa się ZUwP). P. Smołenśkyj rozpoczyna od ataku, mówiąc jak
      to polska partyzantka w bestialski sposób zamordowała Ukraińców w
      Pawłokomie i Zawadce Mochorowskiej. Prawdopodobnie liczył na
      skonfundowanie swego rozmówcy i wytrącenie go z równowagi, a tym
      samym przesądzenie o swym "zwycięstwie" w narzuconej "batalii". Nie
      osiągnął założonego celu, ale już na początku wykazał jak bardzo
      jest pokrętny, jak bardzo chce udowodnić, że Polacy byli tacy sami
      jak integralni nacjonaliści ukraińscy.
      Następnie przeszedł do kolejnego tematu, do zamierzonej formy
      pomnika upamiętniającego niewinnych ludzi wymordowanych przez OUN-
      owców tylko dlatego, że byli Polakami. Gdy Marszałek go uświadamia,
      że forma będzie zmieniona, mówi: „Ja też uważam, że ofiarom tragedii
      wołyńskiej należy się pomnik jak wszystkim niewinnie pomordowanym”.
      W tym krótkim zdaniu uderza to, że ludobójstwo nazywa tragedią, a
      tragedię tę odnosi tylko do Wołynia, pomijając Polesie, województwa
      Małopolski Wschodniej, Lubelszczyznę, a także mówi o niewinnie
      pomordowanych, co się nacjonalistom nieczęsto zdarza. To ostatnie
      zresztą z pewnością służy jakiemuś jemu znanemu celowi i jest
      przejawem OUN-owskiej chytrości.
      Dalej obwinia władze PRL, że karmiły społeczeństwo stereotypem
      (ulubione określenie OUNowców) Ukraińca – rezuna, a OUN-owski ruch
      niepodległościowy – bandą faszystów. Władze PRL istniały w ciągu
      mego dorosłego życia i jakoś nie zauważyłem, by wobec Ukraińców
      stosowały jakiekolwiek metody dyskryminacyjne. A jeśli nawet gdzieś
      zdarzyło się użycie określenia "rezun", to nie w stosunku do
      Ukraińca, lecz członka zbrodniczej organizacji OUN-owskiej i niech
      nam P.S. nie wmawia, że był to ruch wyzwoleńczy i niech nie przeczy,
      że był to ruch zdecydowanie faszystowski, i nie twierdzi, że "Łuny w
      Bieszczadach" to "książka zakłamana, fałszywa, plująca w twarz
      Ukraińcom", bo jest to książka jak najbardziej mówiąca prawdę o
      tym "ruchu wyzwoleńczym", który nie pytając nikogo nadał sobie miano
      armii powstańczej.
      Zbrodnie ludobójstwa na ludności kresowej, nie tylko polskiej, pan
      P.S. usprawiedliwia mówiąc, że "Wołyń to chłopska wojna domowa, a
      chłopskie wojny są straszne" i "mają to do siebie, że wszystkie
      strony dopuszczają się czynów niegodnych". Przede wszystkim
      ludobójstwo dokonywane przez OUN to nie wojna, a poza tym nie
      chłopska, gdyż na czele bandyckiej organizacji i band stali
      ukraińscy inteligenci z reguły wywodzący się z rodzin duchownych
      greko-katolickich i prawosławnych, wykształceni na polskich
      uczelniach. To nie ukraińscy chłopi od lat dwudziestych ubiegłego
      wieku planowali tę zbrodnię. Inteligent, polityk-zbrodniarz Stepan
      Bandera nie był osamotniony w tym planowaniu. Twierdzenie, że nie
      może odpowiadać za dokonane zbrodnie, gdyż od połowy 1941 roku był
      osadzony przez Niemców w obozie w Sachsenhausen nie wytrzymuje
      krytyki, gdyż przez kilkanaście lat szykował to, co się stało.
      Kontynuując usprawiedliwianie zbrodni P.S. jednym tchem wymienia, że
      decyzja podjęta została przez lokalnych przywódców OUN i UPA, że
      sprowokowali ją Sowieci, wojenna demoralizacja i krzywdy zadane
      Ukraińcom przez II RP. Same bzdury obliczone na naiwniaków żywiących
      się prawdami głoszonymi przez „Gazetę Wyborczą”. A już żałosne jest
      twierdzenie, że przywódcy OUN i UPA nie chcieli takiego obrotu
      sprawy, ale nie mogli opanować żywiołu. Na argumenty mające
      uzasadnić, iż "przedwojenna Polska nie była dla Ukraińców najlepszą
      matką" – radzę panu dziennikarzowi poczytać pracę Ukraińca bł. bpa
      greko-katolickiego Chomyszyna wydaną w Polsce w roku 1932, w której
      prawidłowo przewidział do czego doprowadzi polityka OUN, a także –
      choć nie kochał Polski – to w zgodzie z prawdą uzasadnił jej
      działania wobec wywrotowców.
      Twierdzenie P.S., że Operacja "Wisła" była odwetem państwa na
      mniejszości narodowej, dowodzi uporczywego zakłamywania prawdy,
      chociażby dlatego, że objęła całą wiejską ludność cywilną, również
      polską, a ominęła miejską ludność ukraińską. Sugerowanie, by nie
      łączyć w jedną całość ludobójstwa integralnych nacjonalistów, ale
      rozpatrywać "wydarzenia" osobno, rejonami – jest również uporczywie
      stosowanym zakłamaniem. OUN bowiem była jedna (choć w paru wersjach)
      i jej polityka rozciągała się na zwolenników na całym obszarze jej
      bandyckiego działania.
      Zbigniew Małyszczycki
      www.myslpolska.org/?article=781
      • wianuszek_kresowy Re: Wojna chłopska na Wołyniu? 09.03.08, 00:11
        A buraski kresowe nadal kreca... wianuszki wywijajawink

        > Twierdzenie P.S., że Operacja "Wisła" była odwetem państwa na
        > mniejszości narodowej, dowodzi uporczywego zakłamywania prawdy,


        Oczywiscie, ze zaklamaniesmile
        Chory tylko mscil sie na ludziach, ktorzy w chlopskiej wojnie na
        Wolyniu udzialu nie brali, ale o ile pamietam wiekszosc hej siup-
        historykow polskich (Partacz, Prus nieboszczyk i inni)w czasie
        konferencji w Przemyslu(takie Monki w podkarpackiem) na temat akcji
        Wisla tak to motywowala.

        > chociażby dlatego, że objęła całą wiejską ludność cywilną, również
        > polską, a ominęła miejską ludność ukraińską.

        Od kresowiaka sie prawdy nie mozna spodziewac, otoz, objela
        znakomita wiekszosc ludnosci ukrainskiej wsi i miast i mala czesc
        ludnosci polskiej wsi, wsrod nie przesiedlonych przewazali Polacy.

        Sugerowanie, by nie
        > łączyć w jedną całość ludobójstwa integralnych nacjonalistów, ale
        > rozpatrywać "wydarzenia" osobno, rejonami – jest również
        uporczywie
        > stosowanym zakłamaniem. OUN bowiem była jedna (choć w paru
        wersjach)
        > i jej polityka rozciągała się na zwolenników na całym obszarze jej
        > bandyckiego działania.

        Czystka etniczna jaka byla akcja Wisla byla naturalna kontynuacja
        przedwojennego panstwa polskiego.

        > Zbigniew Małyszczycki

        Małyszczyćkij?Z ktorych Małyszczyćkich on pochodzi?
    • liberum_veto Pawło Smołenśkyj - bezczelny obrońca zbrodniarzy 09.03.08, 21:55
      Trzeba doprawdy być wielce bezczelnym i pewnym siebie, by głosić
      tego rodzaju poglądy. Obrzydliwe w tym procederze jest także to,
      że „Gazeta Wyborcza”, mieniąca się ideową pogromczynią
      nacjonalizmów, stała się tubą propagandową jednego z nich, w dodatku
      jednego z najbardziej prymitywnych i złowieszczych. Ta sama gazeta,
      która tropi każdy przejaw „polskiego antysemityzmu”, roztrząsa takie
      zdarzenia jak Jedwabne czy Kielce – w przypadku masowych zbrodni
      ounowskich nie tylko nabiera wody w usta, ale oddaje swoje łamy na
      usługi bezczelnych obrońców zbrodniarzy. Smoleński wyciąga wszystko
      co może, byle zrelatywizować zbrodnię – polityka polska w okresie II
      RP, prowokacja sowiecka itp. Zauważmy, że kiedy w dyskusji na temat
      pogromu kieleckiego wysuwa się ten argument, „Gazeta Wyborcza”
      oburza się, że to jest próba zdjęcia odpowiedzialności z Polaków,
      ale kiedy postbanderowcy czynią to w odniesieniu do Wołynia, wówczas
      bierze się to jako bardzo prawdopodobną wersję wydarzeń. Jest to
      oczywista bzdura, ale przyjmijmy, że gdyby tak nawet było, to jak
      to – zdejmuje to odpowiedzialność z Ukraińców masowo biorących
      udział w mordzie? W przypadku Kielc „Gazeta Wybiorcza” odpowiada –
      nigdy w życiu, Polacy byli podatni na hasła nawołujące do mordu,
      więc są winni. A Ukraińcy? Mieszkańcy sąsiednich wiosek, szeregowi
      członkowie UPA? Nie są winni?
      Poza tym, jak można latami katować czytelników Kielcami, gdzie
      zginęło ok. 40 Żydów i przechodzić po porządku dziennego nad
      zbrodnią, która pochłonęła dziesiątki tysięcy ofiar? Na to pytanie
      Adam Michnik nigdy nie odpowiedział i nie odpowie, choć to on,
      kreujący się na moralistę, powinien być jego adresatem. Nie wiem
      jakich argumentów, by użył, żeby bronić tej osobliwej postawy,
      dyskredytującej jego samego i gazetę, przez niego wydawaną.
      www.myslpolska.org/?article=781
    • mat120 Jasiek Smoleński - czyżby jabłuszko? 12.03.08, 21:34
      www.krytykapolityczna.pl/Naszym-zdaniem/Smolenski-Polska-niektorych-Polakow/menu-id-34.html

      Przykra demagogia…

      Mirosław Kupicz, sekretarz Związku Ukraińców w Polsce, przyznaje, że
      o nieszczęśliwej wypowiedzi premiera słyszał jedynie z ust
      znajomych. Chciałby mieć nadzieję, że premier się przejęzyczył. -
      Ale to brzmi trochę jak slogany z czasów PRL-u, by Polska była
      jednolita narodowościowo - mówi.
      Trzeba pamiętać, że Ukraińcy za PRL-u przeżyli piekło brutalnego
      wynaradawiania. „Akcję Wisła” można zrzucić na przeciwne
      społeczeństwu władze komunistyczne, ale pacyfikacje ukraińskich wsi
      na kresach to już dzieło między innymi Armii Krajowej, którą o
      uległość wobec komunistów trudno podejrzewać.
      Wiktoria Babenko, z pochodzenia Ukrainka, chodziła do liceum w
      Warszawie. Teraz studiuje na czwartym roku Międzywydziałowych
      Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych na Uniwersytecie
      Warszawskim. Czasów PRL nie może pamiętać, do Polski przyjechała w
      roku 1991, gdy miała sześć lat. Ale słowa Kaczyńskiego też ją
      dotknęły. - To demagogia - mówi otwarcie. - Ale boli.
      Według niej państwo polskie nie jest przyjazne cudzoziemcom. Sama od
      jakiegoś czasu dostaje kartę pobytu tylko na 10 miesięcy, choć
      wcześniej dostawała na 12. Nie wini za to Kaczyńskich, lecz rosnącą
      biurokrację, unijną i polską. Ale PiS jej nie zaskoczył. Gdy był u
      władzy nie zrobił nic, by ułatwić cudzoziemcom życie.

      • krouk Re: Jasiek Smoleński - czyżby jabłuszko? 13.03.08, 16:06
        mat120 napisał:
        Jasiek Smoleński - czyżby jabłuszko?
        --------------------------------------------------------------------
        Raczej tak wink

        Mały cytat z pewnego tekstu Pawła Smoleńskiego:

        "......Pewnego dnia u początków III RP mój syn Jasiek powiedział do
        swojej młodszej o kilka lat siostry: ?Jagódko, ty wcale nie
        pamiętasz PRL-u?. Było w tym zdaniu jakieś poczucie wyższości, jakby
        doświadczenie PRL-owskich dobrodziejstw na własnej skórze dawało
        niezbędną w życiu wiedzę i szlachetną nobilitowało. Trzeba wyjaśnić,
        że gdy Joanna Szczepkowska ogłosiła w telewizji koniec komunizmu w
        Polsce (czym wprawiła w szał niedawnych władców PRL-u, a mnie
        sprawiła wielką radość, gdyż zawsze chciałem usłyszeć takie zdanie z
        ekranu państwowej TV), Jasiek miał pięć lat, a jego doświadczenie z
        PRL-em sprowadzało się do tetrowych pieluch, niesympatycznych
        przedszkolanek i odżywek dla niemowląt, kupowanych legalnie za
        kupione na czarnym rynku bony dolarowe w przedsiębiorstwie eksportu
        wewnętrznego Pewex....."

        Całość tutaj - cytat pochodzi z punktu nr 4 artykułu:

        www.ksiazka.net/pasaz/fragment.php?id_ks=702
      • liberum_veto niedaleko pada jabłko od jabłoni 15.03.08, 06:46
        Jasiek Smoleński (ur. 1985) - jest studentem filozofii na
        Uniwersytecie Warszawskim i dziennikarzem portalu Gazeta.pl

        Niedaleko pada jabłko od jabłoni...
        Rośnie nam nowe pokolenie "wypędzonych", z poczuciem krzywdy i
        roszczeniami wobec państwa polskiego.
        A zawód dziennikarza w polskojęzycznej "gazecie" jest chyba
        dziedziczny i przeznaczony wyłącznie dla mniejszości narodowych smile
    • liberum_veto teza "gazety": Polacy narodem morderców 26.03.08, 07:42
      Teza Gazety Wyborczej - Polacy narodem morderców
      Ostatnie kilkanaście dni przyniosło nasilenie agresywnej,
      antypolskiej kampanii organu polskojęzycznej inteligencji(?) -
      Gazety Wyborczej. Oto kilka przykładów:
      - 5.01.08 niezawodny wielbiciel ukraińskich zbrodniarzy Paweł
      Smoleński pisze o tym, jak to Polacy mordowali Ukraińców, kobiety i
      dzieci. Nie trzeba wspominać, że w GW nigdy nie ukazał się ani jeden
      artykuł o polskiej tragedii na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej,
      nigdy ci, którzy przeżyli rzeź banderowską nie stali się bohaterami
      reportaży, żadna polska wieś, wymordowana, zrównana z ziemią ogniem
      i zaorana końmi, nie stała się tematem artykułów. Jeśli GW zająknie
      się od czasu do czasu o tym, że jednak Ukraińcy mordowali jakichś
      Polaków, to jest to zawsze obłożone argumentacją łagodzącą wydźwięk
      tych zbrodni - a to przypomina się od razu rzekome zbrodnie polskie,
      a to administracyjne prześladowania okresu przedwojennego, a to
      polskich panów, wreszcie, podnosi się wrażliwość Ukraińców i
      konieczność zrozumienia ich racji. To właśnie wrażliwość ukraińska
      miałaby być, zdaniem GW, głównym powodem zaniechania budowy pomnika
      ofiar banderowskich w Warszawie. Stado usłużnych intelektualistów
      zawsze podpisze odpowiedni protest przeciwko Prawdzie. Tymczasem, GW
      nigdy nie zająknęła się słowem o wrażliwości Polaków, o
      niestosowności (najłagodniej powiedziane) stawiania dziesiątek
      pomników mordercom na współczesnej Ukrainie, czy wmurowywania
      tablicy i popiersia zbrodniarza, odpowiedzialnego za śmierć
      dziesiątek tysięcy Polaków, w tym profesorów lwowskich, Romana
      Szuchewycza i to na ścianie polskiego gimnazjum we Lwowie!!!
      Widocznie uznaje, że Polacy (w tym polskie, lwowskie dzieci), jako
      naród morderców, wrażliwości nie posiadają.
      Dodane przez Adam Smiech dnia styczeń 21 2008 09:13:00
      www.jednodniowka.pl/news.php?rowstart=11
    • liberum_veto Kalinowski: mord to mord 03.04.08, 20:41
      Pełny tekst wywiadu na stronie marszałka Kalinowskiego
      www.kalinowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=152&Itemid=54
    • liberum_veto zmowa milczenia w kwestii zbrodniczości OUN-UPA 15.05.08, 17:43
      Budować na fundamencie prawdy
      O przemilczeniach i potrzebie upamiętnienia rzezi, dokonanej przez
      OUN-UPA na polskich mieszkańcach Kresów Wschodnich, z
      Wicemarszałkiem Sejmu Jarosławem Kalinowskim rozmawia Aleksander
      Szycht.
      Aleksander Szycht : Jest Pan liderem partii współrządzącej.
      Środowiska patriotyczne wiążą z Panem nadzieje na przezwyciężenie
      zmowy milczenia w kwestii zbrodniczości OUN-UPA. Jaka jest szansa na
      przekonanie politycznego partnera – Platformy Obywatelskiej do
      pełnego współdziałania w kwestii upamiętnienia 65. rocznicy
      ludobójstwa dokonanego przez UPA na Kresach?
      Jarosław Kalinowski: W dniu dzisiejszym uczestniczyliśmy w
      posiedzeniu Komitetu, organizującego obchody 65. rocznicy
      ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Mam zaszczyt być jego członkiem.
      W czasie obrad i wystąpień padało wiele słów nadziei, że to
      dzisiejsze spotkanie będzie momentem przełomowym, nie tyle w
      odkłamywaniu historii, bo ta historia jest znana i udokumentowana,
      co w związku z odejściem od praktyki stosowania wybiórczej pamięci,
      którą mamy w Polsce, w naszej wolnej, demokratycznej
      Rzeczpospolitej. O jednych bohaterach i ofiarach pamiętamy, a o
      innych próbujemy zapomnieć, w imię fałszywie pojętej współpracy
      sąsiedzkiej. Wiem, że materia ta jest niezwykle trudna i jest wielu
      przeciwników poruszania tej sprawy. Wynika to z jednej strony z
      braku informacji, z drugiej strony z fałszywie pojmowanej koncepcji
      strategicznego partnerstwa, które na ołtarzu składa naszą
      historyczną pamięć. Tak być nie może. Jeśli chcemy budować
      przyszłość to musimy ją budować na fundamencie prawdy. Prawdą są
      zbrodnie ludobójstwa na ludności polskiej dokonane w czasie II
      wojny światowej.
      www.wolgal.pl/art11.html
      • liberum_veto przyszłość musimy budować na fundamencie prawdy 29.05.08, 19:57
        Aleksander Szycht: Każde działanie wbrew planom ukraińskich
        środowisk nacjonalistycznych powoduje z ich strony zarzut pracy
        zgodnie z interesami środowisk post-sowieckich, na rzecz skłócenia
        Polaków i Ukraińców. Jak Pan to skomentuje?
        Jarosław Kalinowski: To jest bardzo ważna kwestia, bo pojawiają się
        takie wątki. Nawet wola godnego upamiętnienia 65. rocznicy i w ogóle
        samo mówienie o zbrodni ludobójstwa, są czasami spychane w pojęcie
        konfliktu polsko-ukraińskiego. A przecież nie chodzi o to, tylko o
        uznanie, że nacjonaliści ukraińscy spod znaku OUN-UPA dopuścili się
        ludobójstwa. Tu nie mówimy o całym narodzie ukraińskim – idzie nam o
        tych, którzy nawet do dzisiaj czują się spadkobiercami banderowców.
        Po prostu nie możemy się zgodzić na to i przykrywanie tych kwestii
        hasłem strategicznego partnerstwa. Jeszcze raz podkreślam. Tu chodzi
        o naszą wspólną przyszłość, wspólną przyszłość w Unii Europejskiej.
        Przyszłość tą musimy budować na fundamencie prawdy.
        www.wolgal.pl/art11.html
    • doradca_polski trzeba postawić pomnik ofiarom Wołynia 16.06.08, 09:35
      przecież oni stawiają pomniki UPa i to w Polsce
      ---------------------------------------------
    • liberum_veto Nasz kandydat do Parlamentu Europejskiego 03.06.09, 06:55
      Gorąco namawiam do głosowania na Jarosława Kalinowskiego, lidera
      listy PSL na Mazowszu w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
      Uzasadnienie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=95589994&a=96105069

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka