pisz_pan_na_berdyczow 05.02.09, 21:48 Trochę off-topic ale nie do końa: www.geocities.com/klaudiuszwesolek/tpi.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pisz_pan_na_berdyczow Re: pytania do Władysława Bartoszewskiego 05.02.09, 21:54 Bezpośrednio na wrzuta.pl: baronklod.wrzuta.pl/film/5f6GDys8EQ/tvg-9_-ludzie_listy_pisza Odpowiedz Link
mat120 Re: pytania do Władysława Bartoszewskiego 07.02.09, 09:46 Szkoda, że Bartoszewski nigdy na te pytania nie odpowie. To kolejny, dobry kandydat do naszej listy polskich "świętych". Sprawa ma jednak bardziej ogólny wymiar; czy doczekamy się kiedyś znaczących polityków, którzy będą myśleć po polsku? Bo jak jest obecnie to chyba większość z nas wie. Odpowiedz Link
liberum_veto Bartoszewski się zagalopował 17.02.09, 06:12 On zawsze mówił szybciej niż myśli wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6284831,Sueddeutsche_Zeitung__porownujac_Steinbach_do_Williamsona.html Władysław Bartoszewski całkowicie zagalopował się stawiając szefową Związku Wypędzonych Erikę Steinbach na równi z negującym Holokaust biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem - ocenia niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" we wtorkowym wydaniu. Gazeta komentuje w ten sposób niedzielną wypowiedź Bartoszewskiego dotyczącą kontrowersji w sprawie możliwego powołania Steinbach do rady fundacji poświęconej powojennym wysiedleniom Niemców. - Czy jest prawdopodobne, żeby papież Benedykt XVI posłał biskupa Williamsona na pertraktacje do Jerozolimy? Zakazane to nie jest, ale mądre by nie było - powiedział Bartoszewski. Według "SZ" właśnie z powodu zasług Bartoszewskiego porównanie to ma "tragiczną nutę". Według gazety Steinbach zaczynała swą polityczną karierę w gremiach zajmujących się dialogiem niemiecko-izraelskim i chrześcijańsko- żydowskim. - Władysław Bartoszewski ma bezspornie wielkie zasługi dla porozumienia polsko-niemieckiego (...) W swoim wystąpieniu z okazji 50. rocznicy zakończenia wojny wspomniał o losie wypędzonych. Jednak od paru lat w drastycznych słowach zarzuca przewodniczącej Związku Wypędzonych, posłance CDU Erice Steinbach rewidowanie historii. Ten zarzut jest bezpodstawny: Steinbach nigdy nie pozostawiła wątpliwości, że uważa wypędzonych za ofiary polityki Hitlera - pisze "Sueddeutsche Zeitung". Dodaje, że wiele niemieckich osobistości, w tym kanclerz Angela Merkel, prezydent Horst Koehler, próbowali uświadomić Bartoszewskiemu, że BdV nie oskarża Polski i nie formułuje żadnych żądań. - O wiele bardziej BdV chciałby, by zostało docenione, iż wypędzeni zapłacili za wojnę, za którą odpowiedzialni byli wszyscy Niemcy, wyższą cenę, niż ci z terenów południowych, zachodnich i północnych kraju. 86-letni Bartoszewski tego nie uznaje - pisze "SZ". Gazeta twierdzi także, że po Warszawie krążą pogłoski, iż premier Donald Tusk nie jest zadowolony z ostrych wypowiedzi swego doradcy. Ten miał wzbudzić wrażenie, że ze względu na poważanie jego osoby w Berlinie może rozwiązać wszystkie problemy z Niemcami. - Okazało się, że w rzeczywistości Bartoszewski nie może zdziałać w Berlinie tak wiele - napisała "Sueddeutsche Zeitung". Odpowiedz Link
preminger Re: Bartoszewski się zagalopował 17.02.09, 13:03 liberum_veto napisał: > On zawsze mówił szybciej niż myśli może to szkoła proboszczów z (moj)Rzeszowa ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=70676640&a=91478550 Odpowiedz Link
mat120 Re: Bartoszewski się zagalopował 18.02.09, 22:03 liberum_veto napisał: Dodaje, że wiele niemieckich osobistości, w tym kanclerz Angela Merkel, prezydent Horst Koehler, próbowali uświadomić Bartoszewskiemu, że BdV nie oskarża Polski i nie formułuje żadnych żądań. Czekamy teraz aż pan Władysław ruszy z misją na wschód. Bo w odróżnieniu od niemieckiego BdV, ukraińscy banderowcy, zarówno ci za Bugiem jak i ci nasi rodzimi, konkretne żądania formułują. Przy okazji może też domagać się dymisji prez. Juszczenki, który otwarcie sprzyja ukraińskim hitlerowcom. Odpowiedz Link
liberum_veto "Polski szantaż" obali rząd Niemiec? 21.02.09, 06:56 A jednak "Niemce" potraktowały dziadka Władka humanitarnie. Mówiło się już o jego dymisji, gdyby wrócił z Berlina z pustymi rękami... "Profesor" ze średnim wykształceniem jeszcze raz przetrwał, kłopoty może mieć za to teraz rząd Niemiec. Coś Niemce nie mają ostatnio szczęścia do polskich polityków... wiadomosci.onet.pl/1920103,12,item.html Bawarska Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) wyraziła "pełne poparcie" dla nominacji szefowej Związku Wypędzonych (BdV) Eriki Steinbach do rady przyszłej fundacji poświęconej wysiedleniom Niemców. - To właśnie Erika Steinbach angażowała się na rzecz powstania Centrum przeciwko Wypędzeniom, które naświetliłoby wszystkie aspekty wypędzeń, jakie miały miejsce w Europie XX wieku, łącznie ze zbrodniami nazistowskimi - oświadczył sekretarz generalny CSU Alexander Dobrindt, cytowany przez agencję dpa. Steinbach jest jedną z trojga kandydatów BdV do rady przyszłej fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Minister w kancelarii polskiego premiera Władysław Bartoszewski, który w poniedziałek rozmawiał w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel, ostrzegł, że nominacja Steinbach może wpłynąć na ograniczenie zaplanowanych na ten rok około 20 wspólnych inicjatyw polsko-niemieckich. W środę rzecznik niemieckiej kanclerz Thomas Steg powiedział, że rząd w Berlinie poczeka z powołaniem rady fundacji na "odpowiedni moment". Jednak Steinbach powiedziała w wywiadzie dla "Passauer Neue Presse", że oczekuje od rządu możliwie szybkiej decyzji - jeszcze przed wyborami we wrześniu 2009 r., Polsce zarzuciła zaś szantażowanie rządu federalnego. Odpowiedz Link
preminger Re: "Polski szantaż" obali rząd Niemiec? 21.02.09, 07:21 liberum_veto napisał: > ostrzegł, że > nominacja Steinbach może wpłynąć na ograniczenie zaplanowanych na > ten rok około 20 wspólnych inicjatyw polsko-niemieckich. 20 inicjatyw w tym roku? to ambitne plany pana Władzia, życzę 100 lat a może i więcej Odpowiedz Link
liberum_veto Steinbach: "mój specjalny przyjaciel wpadł w amok" 22.02.09, 08:59 Tak jakby sprawa nominacji do rady jakiejś fundacji była najważniejszym problemem w stosunkach polsko-niemieckich... Nie rozumiem, dlaczego szefowa Związku Wypędzonych nie może wchodzić w skład rady fundacji zajmującej się wypędzonymi?! To jakiś absurd! W jednym zgadzam się z dziadkiem Władkiem. Z Niemcami trzeba rozmawiać wyłącznie z pozycji siły wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Steinbach-w-Niemczech-nikt-nie-bronil-mnie-przed-Bartoszewskim,wid,10873898,wiadomosc.html Szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych Erika Steinbach przyznała, że jest rozczarowana, że w Niemczech nikt nie bronił jej przed Bartoszewskim, który porównał szefową BdV z negującym holokaust biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem. Jej zdaniem Polska uważa się za "kraj ofiar", któremu trudno uznać, że także ponosi odpowiedzialność za cierpienia milionów ludzi po II wojnie światowej. Odnosząc się do ostrych słów Bartoszewskiego z ubiegłego tygodnia Steinbach powiedziała w rozmowie z "FAS", że jej specjalny przyjaciel wpadł w amok. Jak przyznała, jest rozczarowana, że w Niemczech nikt nie bronił jej przed Bartoszewskim, który porównał szefową BdV z negującym holokaust biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem. Nie do przyjęcia jest - zdaniem Steinbach - to, że politycy tacy jak szefowa krytycznych wobec BdV Zielonych Claudia Roth, "którzy gołymi rękami gotowi są przenosić ropuchy przez ulicę, ale bezlitośnie pomijają los milionów zgwałconych po wojnie kobiet i ofiar wypędzeń". Według Steinbach łatwiej jest zrozumieć zachowanie Polski niż to, czego musi wysłuchiwać we własnym kraju. Przyszłą fundację poświęconą wysiedleniem Steinbach nazwała "swoim dzieckiem". "W tym jest moje serce" - dodała. "Opowiadam się za kreatywnymi rozwiązaniami. Co prawda są obawy, że cały projekt może przybrać inny charakter i nie będzie przedstawiał tego, co spotkało 15 milionów niemieckich wypędzonych, z których 2 miliony zginęły. Po wieloletnich debatach panuje nieufność. Trzeba ją usunąć. Nie chcę zniekształcenia, ale prawdy" - podkreśliła Steinbach. Powiedziała ona też, że nie jest wrogiem Polski. "Wiem, że wszystkich moich poprzedników spotkał podobny los. Dla Polski tak jak ja ucieleśniali wrogów, którymi straszyło się dzieci. W krajach postkomunistycznych jeszcze długo będziemy mieli do czynienia z emocjonalnym falowaniem. Przyjmuję to wszystko z pewnym opanowaniem" - powiedziała. Według szefowej BdV jej organizacja nie zajmuje się wyłącznie problemem powojennych wysiedleń Niemców. "Stoimy po stronie także innych ofiar. Po stronie ludzi, którzy przeżyli wiele straszliwych rzeczy w wyniku narodowego socjalizmu, także Polaków (...) Otworzyliśmy się na los innych" - podkreśliła Steinbach. Odpowiedz Link
mat120 Re: Steinbach: "mój specjalny przyjaciel wpadł w 22.02.09, 21:45 liberum_veto napisał: Według szefowej BdV jej organizacja nie zajmuje się wyłącznie problemem powojennych wysiedleń Niemców. "Stoimy po stronie także innych ofiar. Po stronie ludzi, którzy przeżyli wiele straszliwych rzeczy w wyniku narodowego socjalizmu, także Polaków (...) Otworzyliśmy się na los innych" - podkreśliła Steinbach. Centrum berlińskie powstanie na pewno. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Erica Steibach deklarowała jednak kilkakrotnie, że nikt tam nie będzie ukrywał powodów dla których miliony Niemców musiało opuścić swój Heimat (obłąkańczą politykę A. Hitlera). Równie ważna jest deklaracja, że centrum otwarte będzie na los innych, w tym Polaków. W takiej sytuacji, zamiast ustami pana Władzia wdawać się w jałowe pyskówki, powinniśmy wykorzystać centrum, i to bez żadnych skrupułów, dla ukazania banderowskiego ludobójstwa. To naprawdę doskonała ku temu okazja aby świat szerzej się o tym dowiedział. Skoro nie można inaczej... Wiem, że taka opcja jest rozważana. Swoją drogą dziwię się, że Niemcy nie zapytali pana Władzia, dlaczego nie domaga się np. dymisji prezydenta Ukrainy, Juszczenki, który nie tylko nie potępił sprawców ukraińskiego ludobójstwa, ale jeszcze przyznał im wysokie renty kombatanckie za masowe mordowanie Lachów. Odpowiedz Link
preminger Re: Steinbamój specjalny przyjaciel wpadł w 23.02.09, 17:34 mat120 napisał: > Swoją drogą dziwię się, że Niemcy nie zapytali pana Władzia, dlaczego nie domag > a > się np. dymisji prezydenta Ukrainy, Juszczenki, który nie tylko nie potępił > sprawców ukraińskiego ludobójstwa, ale jeszcze przyznał im wysokie renty > kombatanckie za masowe mordowanie Lachów. Nie zapytali może przez grzeczność, ponieważ widzieli kiedyś czym się kończy gniew rezunów. Po prostu, tak po ludzku szkoda im rozdygotanego staruszka, któremu dali kiedyś tytuł profesorski. Swoją drogą to interesującą fuchę ma ten dziadzio Władzio - branie ciężkiej budżetowej kasy za przypominanie Niemcom, że to oni rozpętali II wojnę. Intuicja podpowiada że prędzej zobaczymy rocznicowe obchody Wołynia pod Bramą Brandenburską aniżeli Kijów a nie Berlin doczeka się tak wyrafinowanego emisariusza? Odpowiedz Link
liberum_veto przyszła z Hitlerem i z H. musiała się wynosić 23.02.09, 19:39 A swoją drogą nazywanie się przez panią Steinbach "wypędzoną", to po prostu wyjątkowa bezczelność, wręcz podłość... wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sikorski-dziekuje-Niemcom-za-postawe-ws-Eriki-Steinbach,wid,10879170,wiadomosc.html Polski minister zaapelował do Steinbach, by wzięła przykład z prezydenta Niemiec, który też urodził się w okupowanej Polsce, ale nie nazywa siebie wypędzonym. - Czy ludzie, których rodziny przez pokolenia tam mieszkały, chcą być identyfikowani z taką osobą jak pani Steinbach, która przyszła do naszego kraju z Hitlerem i z Hitlerem musiała się z niego wynosić? Która nie była żadną wypędzoną, tylko której rodzina, której tatuś, feldfebel Hermann bodajże, musiał czmychnąć, gdyż zwycięsko nacierała Armia Czerwona i Wojsko Polskie - mówił Sikorski. Jak dodał, prawdziwymi wypędzonymi była ta polska rodzina w Rumi (woj. pomorskie), którą wypędzono z jej domu i - jak mówił minister - "w którym to domu pani Steinbach na nie swojej ziemi mieszkała". Erika Steinbach urodziła się w Rumii w 1943 roku. Odpowiedz Link
preminger Re: przyszła 23.02.09, 20:55 liberum_veto napisał: > A swoją drogą nazywanie się przez panią Steinbach "wypędzoną", to po > prostu wyjątkowa bezczelność, wręcz podłość... > wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sikorski-dziekuje-Niemcom-za-postawe-ws-Eriki-Steinbach,wid,10879170,wiadomosc.html > Polski minister zaapelował do Steinbach, by wzięła przykład z > prezydenta Niemiec, który też urodził się w okupowanej Polsce, ale > nie nazywa siebie wypędzonym. Ostatnio wszyscy zrywali boki jak były poseł Rokita rozpoczął konflikt na swoją zgubę (przez wyśmianie) z Państwem Niemieckim o pognieciony kapelusz spoczywający w klasie biznes. Nie minęło dwa tygodnie jak Minister Spraw Zagranicznych i Majestat Rzeczypospolitej w samym środku karnawału zajmują się niemiecką blondynką, szefową wypędzonych, czerpiących swoją siłę z sentymentów. Wielki szum z tego powstał ale jest już dobrze bo krucjata powstrzymana została dzięki wycieczce dziadzia Władzia i radom Radka - "żeby się nie nazywała". Drogie dzieci. Jest już po dobranocce i wszystkie pójdziecie grzecznie do waszych łóżeczek. Śpijcie aniołki - Hupki pod poduchi a Czajki do zabawki. Odpowiedz Link
liberum_veto Steinbach żąda ochrony przed Bartoszewskim 24.02.09, 22:56 Steinbach jest w Niemczech mało znana i dziadek Władek oraz cały polski rząd robią jej darmową i zupełnie niepotrzebną reklamę wiadomosci.onet.pl/1922354,12,item.html Przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach ostro skrytykowała szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera za jego stanowisko w sprawie rady fundacji poświęconej wysiedleniom. Powiedziała ona wysokonakładowemu dziennikowi "Bild", że Steinmeier powinien był wziąć ją w obronę, kiedy doradca polskiego premiera Władysław Bartoszewski porównał szefową BdV do negującego holokaust biskupa lefebrysty Richarda Williamsona. Zadaniem niemieckiego ministra spraw zagranicznych jest obrona niemieckich obywateli przed tego rodzaju porównaniami. Tym bardziej jeśli jest się bliskim przyjacielem byłego kanclerza (Gerharda) Schroedera, który nie waha się zabiegać w Teheranie o względy kłamcy oświęcimskiego, irańskiego prezydenta (Mahmuda) Ahmadineżada - powiedziała Steinbach. Schroeder spotkał się z Ahmadineżadem w zeszłą sobotę. Steinbach dodała, że "projekt centrum poświęconego wypędzeniom nie może upaść przez spór wokół jej osoby". - Ja mogę zrezygnować, ale moja organizacja nie ugnie się pod takim szantażem - powiedziała. W artykule na temat kontrowersji wokół powołania Eriki Steinbach do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" dziennik "Bild" ocenia, że szefowa BdV jest w Polsce "uosobieniem złych Niemców", którzy nigdy nie przeboleli straty dawnych wschodnich obszarów państwa. Odpowiedz Link
liberum_veto "Psychoza w Polsce jest niedopuszczalna" 27.02.09, 12:40 Związek Wypędzonych broni Steinbach Wiceprzewodniczący niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Christian Knauer (CSU) i Albrecht Schlaeger (SPD) wydali oświadczenie, w którym bronią swej przewodniczącej Eriki Steinbach przed "uporczywą krytyką" - informuje agencja dpa. Wiceprzewodniczący zarzucają polskim mediom prowadzenie kampanii przeciwko Steinbach. "Uważamy wywołaną szczególnie w Polsce masową psychozę przeciwko Erice Steinbach za niedopuszczalną i nieusprawiedliwioną" - głosi oświadczenie. "Wzywamy odpowiedzialnych polityków w Niemczech i w Polsce, by szybko powrócili do obiektywności (Sachlichkeit), ponieważ niesprawiedliwe zarzuty szkodzą wspólnej drodze Polski i Niemiec ku dobrej przyszłości" - napisali wiceprzewodniczący BdV. Knauer i Schlaeger zażądali od krytyków przedstawienia, dlaczego tak zaciekle odrzucają Steinbach - pisze dpa. "Jest faktem, że przewodnicząca (Steinbach) od czasu objęcia tego urzędu w 1998 roku z jednej strony wykorzeniła radykalne idee w Związku, a z drugiej strony znacząco poprawiła stosunki z państwami, z których wypędzono Niemców" - głosi oświadczenie. Zdaniem Knauera i Schlaegera Władysław Bartoszewski - którego zasługi obaj doceniają - "sam się zdyskwalifikował" swą kampanią i porównaniem Steinbach do negującego holokaust biskupa Richarda Williamsona - kontunuuje dpa. wiadomosci.onet.pl/1924097,12,psychoza_w_polsce_jest_niedopuszczalna,item.html Odpowiedz Link
mat120 Ostrzeżenie dla Komorowskiego 02.03.09, 11:27 Norbert Lammert powiedział dziennikowi, że przestrzegł Marszałka Bronisława Komorowskiego przed, jak to określił, demonizowaniem Eriki Steinbach w Polsce. Przewodniczący Bundestagu zaznaczył, że przez dłuższy czas była szansa na rozwiązanie problemu obecności Steinbach w radzie fundacji poświęconej wysiedleniom po cichu, co, jego zdaniem, leżało również w interesie Polski. Jednak po wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego, który porównał Steinbach do negującego Holokaust biskupa Williamsona, ten temat stał się "próbą sił", w której trudno ustąpić każdej ze stron. Szef Bundestagu ostrzegł, że obecnie wywieranie presji na Erikę Steinbach utrudnia jej i Związkowi Wypędzonych ewentualną rezygnację z miejsca w radzie fundacji. Według Lammerta, który zrelacjonował rozmowę „Frankfurter Allgemeine Zeitung", Bronisław Komorowski nie zaprzeczył, że "demonizowanie Eriki Steinbach jest przesadne". Marszałek Sejmu miał jednak zaznaczyć, że jest ona symbolem "wszystkiego, czego Polacy nie lubią w Niemczech". Nie pierwszy raz polscy politykierzy osiągają efekty odwrotne od zamierzonych. Odpowiedz Link
liberum_veto sprawa rozdmuchana ponad wszelkie proporcje 02.03.09, 13:01 Mnie osobiście raczej by się nie podobało, gdyby rząd dajmy na to Rosji czy Niemiec interweniował w sprawie obsady stanowiska dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Katyńskiego... Naciski polskich władz przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego, pani Steinbach była w Niemczech mało znana, w przeciwieństwie do Polski, gdzie straszy się nią dzieci przed snem www.rp.pl/artykul/28,270186.html Profesor Arnulf Baring: Sądzę, że sprawa została rozdmuchana ponad wszelkie proporcje. Jest to nikomu niepotrzebny teatr. Zwłaszcza teraz, kiedy relacje polsko-niemieckie są dobre po okresie napięć w czasach rządu Jarosława Kaczyńskiego. Władysław Bartoszewski mocno przesadził, porównując Steinbach do negującego Holokaust biskupa lefebrystów, podobnie jak szef polskiego MSZ. Polacy mają skłonność do przesady, co widać chociażby w słynnym powiedzeniu: Nicea albo śmierć. Trzeba to znosić, ale niekoniecznie należy takim argumentom ulegać. Z drugiej strony rozumiem doskonale reakcje Polski na gazociąg północny. Rosja jest nieprzewidywalna i to jest wspólny problem Polski i Niemiec, a nie pani Steinbach. Nie słyszałem żadnego rzeczowego argumentu, dlaczego nie miałoby jej być w radzie fundacji "Widocznego znaku". Odpowiedz Link
mat120 Re: sprawa rozdmuchana ponad wszelkie proporcje 02.03.09, 19:08 liberum_veto napisał: Mnie osobiście raczej by się nie podobało, gdyby rząd dajmy na to Rosji czy Niemiec interweniował w sprawie obsady stanowiska dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Katyńskiego... Taak... Nasi oficjele przyjmują natomiast bez szemrania ingerencję ambasadora obcego państwa w wewnętrzne sprawy Polski: Oświadczenie Kresowego Ruchu Patriotycznego Kresowy Ruch Patriotyczny wyraża stanowczy protest przeciwko zachowaniu najwyższych władz polskich wobec niespotykanej w cywilizowanych państwach ingerencji Ambasadora Ukrainy w wewnętrzne sprawy Państwa Polskiego. Ambasador Ihor Charczenko w sposób urągający zwyczajom dyplomatycznym i w niewybrednym języku wyrażał oburzenie w związku z uroczystościami oraz sesją naukową zorganizowanych w Przemyślu przez Kresowian w 60. rocznicę ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich dokonanego przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA. Skierował on listy protestacyjne do: MSZ, MON, Ministerstwa Kultury oraz do władz Województwa Podkarpackiego i miasta Przemyśla. Ta niesłychana interwencja obcego państwa na terenie Polski nie tylko nie spotkała się z należytym odporem władz RP, ale przeciwnie – czyniły one wszystko, aby zdezorganizować uroczystości i sesję. MON uniemożliwił przeprowadzenie sesji naukowej w klubie garnizonowym, a z kolei pod naciskiem Ministerstwa Kultury Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w ostatniej chwili odmówiło zorganizowania wystawy „Ludobójstwo w dokumentacji historycznej”. Z drugiej strony w Polsce są organizowane kongresy ukraińskich nacjonalistów, w czasie których na porządku dziennym są antypolskie wypowiedzi. Nie spotykają się one z żadną reakcją władz RP. Takie zachowania, nie pierwsze zresztą w stosunkach polsko-ukraińskich, stawiają na porządku dziennym pytania o rzeczywistą suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej. Na tle niegodnej uległości naczelnych Władz RP należy podkreślić pełne godności zachowania Prezydenta Przemyśla, który wraz ze Starostą Przemyskim objęli uroczystości patronatem oraz Wiceprezydenta, który stanowczo sprzeciwił się naciskom. Kierujemy do Nich słowa wdzięczności za wykazaną odwagę cywilną. Przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego (Jan Niewiński) ----------------------- Odpowiedz Link
liberum_veto Bartoszewski: Niech Niemcy nie rżną głupa! 03.03.09, 13:19 kolejna kontrowersyjna wypowiedź dziadka Władka, taki język nie przystoi chyba "profesorowi" i byłemu szefowi dyplomacji www.dziennik.pl/opinie/article332124/Bartoszewski_Niech_nie_rzna_glupa_.html "Nigdy nie usłyszałem rozsądnej odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę zarzucają Polacy Steinbach?" - przekonywał na antenie publicznej telewizji niemieckiej historyk Arnulf Baring. Bartoszewski: Jak ktoś rżnie głupa, to nic nie poradzę. To tak jak ktoś powiedziałby pani: nigdy nie słyszałem, dlaczego Polacy uważają, że Radio Maryja wypowiada się antysemicko. No dlaczego?! Pani Steinbach głosuje w Bundestagu przeciwko ratyfikacji traktatu z Polską, wypowiada się przeciwko przyjęciu Polski do NATO czy Unii Europejskiej. I my mamy ją uważać za osobę zdatną do budowania będących przedmiotem historii i nauki koncepcji muzealnych, które dotyczą m.in. naszego kraju?! Dlaczego ja mam się uważać za zdolnego do prowadzenia chóru w operze, jeśli nie śpiewam?! Pani Steinbach zatraciła poczucie, kim jest. W wieku 45 lat pierwszy raz w życiu zainteresowała się tym, gdzie się urodziła. Wolno jej. A my możemy jej nie ufać. To nie my nadajemy jej wyjątkową rolę. Kobiet w Niemczech jest 42 miliony, a ona jest jedną z tych nielicznych kobiet, która jest we władzach dużej partii politycznej, czyli należy do kobiet, które Niemcy obdarzają szczególnym zaufaniem. Skoro tak, a Niemcy są naszym sojusznikiem w NATO i UE, to chyba do diabła możemy się interesować, jak ta osoba się zachowuje. Po co tu rżnąć wariata? My nie mamy żadnych pretensji np. do pana prezydenta Koehlera, który urodził się w Skierbieszowie koło Zamościa, w domu ludzi wysiedlonych w wyniku zbrodni hitlerowskich. Przeciwnie, my go szanujemy. Ale też on nie czyni sobie zawodu rewanżymu, a pani Steinbach owszem. Odpowiedz Link
liberum_veto Steinbach (na razie) zrezygnowała 04.03.09, 13:49 Wielki sukces(?) polskiej dyplomacji. Niemcy rzucone na kolana wiadomosci.onet.pl/1927636,11,item.html Zdaniem rzecznika rządu Pawła Grasia to, że Związek Wypędzonych (BdV) na razie rezygnuje z nominowania Eriki Steinbach do władz fundacji poświęconej wysiedleniom to wynik m.in. rozmów kanclerz Niemiec Angeli Merkel i Władysława Bartoszewskiego. - To sukces. Uważam, że to dobry dzień, to dobra wiadomość - ocenił Graś. Prezydium niemieckiego Związku Wypędzonych poinformowało, że na razie rezygnuje z nominowania szefowej BdV Eriki Steinbach do rady fundacji poświęconej wysiedleniom. Jedno z trzech miejsc przeznaczonych dla BdV w 13-osobowej radzie fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" pozostanie jednak nieobsadzone - podkreślono w komunikacie przekazanym PAP. - Ta wiadomość, która dzisiaj przyszła, jest potwierdzeniem tych ustaleń, które pani kanclerz Merkel i minister Bartoszewski poczynili jakiś czas temu - powiedział Graś dziennikarzom w Sejmie. Minister w kancelarii premiera Władysław Bartoszewski spotkał się z Merkel w połowie lutego w Berlinie. Mówił wtedy, że jest bardzo zadowolony z rozmowy. - Wyszedłem (z rozmowy) przekonany, że mogę polegać na lojalności i liczyć na dotrzymanie pewnych ustaleń dotyczących naszych kontaktów szczególnie w tym, jubileuszowym roku - oświadczył wówczas Bartoszewski. Bartoszewski dał wówczas do zrozumienia, że poruszył sprawę udziału Steinbach w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Graś wyraził nadzieję, że sprawa Steinbach "nie będzie ciążyła na stosunkach polsko-niemieckich". - Premier w ostatnich wywiadach dla niemieckiej prasy powiedział wyraźnie, że my Polacy mamy obsesję na temat prawdy o II wojnie światowej, na temat prawdy o historii i tę prawdę będziemy spokojnie Europie i światu pokazywać - dodał rzecznik rządu. Odpowiedz Link
liberum_veto Bartoszewski na PREZYDENTA 05.03.09, 11:23 Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz ni dzieci nam germanił a-pesni.golosa.info/polsk/rota.htm Odpowiedz Link
liberum_veto nagroda pocieszenia 06.03.09, 12:44 Cezary Michalski triumfalnie ogłasza na łamach "Dziennika": Bitwa została przez Polskę wygrana! Czy aby na pewno? Nie wszyscy są o tym przekonani. I słusznie. Po pierwsze, o czym już pisaliśmy, zamieszanie wokół Steinbach odwróciło uwagę od tego, co najważniejsze - a co tak ujmuje poseł PiS Zbigniew Girzyński: To czy w radzie fundacji poświęconej wypędzeniem zasiądzie Erika Steinbach, czy inna mniej znana osoba Związku Wypędzonych, nie ma większego znaczenia. Gabinet Tuska przegrał sprawę godząc się na budowę Centrum Wypędzonych. A przecież o to przez kilka ostatnich lat toczyła się walka - i rząd Tuska miał ją dla nas wygrać. Niestety, jak można się było spodziewać, przegrał. Niemcy robią swoje, a premier stroi dobrą minę do złej gry i każe nam się cieszyć z odsunięcia Steinbach. Odsunięcia "na razie" - przypominamy. Mógłby ktoś powiedzieć, że zawsze to coś. Taka nagroda pocieszenia. Tylko czy ma to rzeczywiście jakiekolwiek realne znaczenie? Senator PiS i szefowa Powiernictwa Polskiego Dorota Arciszewska-Mielewczyk zauważa: Erika Steinbach cały czas pozostaje szefową Związku Wypędzonych - będzie więc pociągać za sznurki i kierować z drugiego siedzenia budową centrum upamiętniającego wysiedlenia. Ale co tam PiS, przecież oni zawsze są na "nie", cokolwiek zrobi Tusk. Jednak w tym przypadku nawet wśród posłów PO znajdują się tacy, którzy nie widzą powodów do radości. I mówią o tym głośno - choćby wielki miłośnik premiera Kazimierz Kutz: Rezygnacja z udziału Eriki Steinbach w radzie fundacji, która ma upamiętnić wypędzenie Niemców, niczego nie zmienia. Pozostawia wszystko po staremu i jest tylko zabiegiem socjotechnicznym. Szefowa wypędzonych została jedynie wycofana z pierwszego planu. Dobrze ten cały "bardzo duży sukces Polski" podsumował jeden z działaczy Związku Wypędzonych, cytowany przez dziennik "Augsburger Allgemeine": Merkel jest zadowolona, Polacy rozmiękczeni, a najważniejsze, że muzeum wypędzeń zostało uratowane. No właśnie, nie miejmy złudzeń. Odsunięcie Steinbach to taktyczny manewr, który leżącemu na tarczy polskiemu rządowi pozwala się uśmiechać i wmawiać nam, że tak naprawdę, to wygraliśmy. Tymczasem uśmiechać się mogą tylko Niemcy - w tym sama Steinbach. Co z tego, że odsunięta ("na razie" - podkreślmy raz jeszcze) od rady? Przecież wszystko idzie po jej myśli. A ona sama, jestem przekonany, zajdzie jeszcze znacznie wyżej, niż jakaś tam rada fundacji. www.pardon.pl/artykul/8005/steinbach_odsunieta_powinnismy_sie_cieszyc Odpowiedz Link
liberum_veto Berlin wściekły na Bartoszewskiego 08.03.09, 08:40 Zirytowała się sama kanclerz Angela Merkel. Jej rzecznik Ulrich Wilhelm wystosował w piątek wieczorem specjalne oświadczenie. - Przy całym szacunku dla dokonań prof. Bartoszewskiego, te wypowiedzi są niestosowne. Szkodzą stosunkom polsko-niemieckim. Władysław Bartoszewski, pełnomocnik rządu ds. stosunków z Niemcami, we wczorajszych "Faktach po Faktach" w TVN24 ponownie zaatakował szefową Związku Wypędzonych. - Steinbach tak się nadaje do pertraktacji z Polską jak zdecydowany antysemita do pertraktacji z Jerozolimą - powiedział. Oburzenie sięgnęło szczytów berlińskiej polityki. Słowa profesora stawiają kanclerz Merkel w trudnej sytuacji. Merkel wykluczyła Steinbach wbrew części swojego zaplecza politycznego, stawiając na dobre relacje z Polską. Po szarżach profesora coraz więcej Niemców pyta jednak czy było warto. - W normalnych czasach takie słowa odebrano by pewnie wzruszeniem ramion. Ale jesteśmy w szalenie niekomfortowej sytuacji. Potrzeba więcej wyczucia i dyplomacji - apeluje jedne z berlińskich dyplomatów. Prof. Bartoszewskiego do umiarkowania w krytyce Eriki Steinbach wzywa też Norbert Lammert (CDU), przewodniczący Bundestagu. ''Może Pan w dobitny sposób publicznie wyrażać swój odmienny pogląd. Ale czy wśród demokratów konstruktywny, mam nadzieję, spór może posunąć się tak daleko, by osoby o odmiennych poglądach określać jako "wariatów", jak Pan to uczynił, dodając do tego wyraźną wskazówkę: "Jak ktoś rżnie głupa, to nic nie poradzę". Przewodniczący Bundestagu, wysokiej rangi posłowie do Bundestagu, premierzy landów, sekretarz generalny CDU, przewodniczący niemieckiego episkopatu - czy oni wszyscy są wariatami?'' - pisze Lammert. Jego list zamieszcza sobotnia "Gazeta Wyborcza". wyborcza.pl/1,75248,6354069,Berlin_wsciekly_na_Bartoszewskiego.html No to chyba nasz dzielny "profesorek-dyplomatołek" przeszarżował... Odpowiedz Link
lokis1271 Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się podobać 08.03.09, 20:23 Witam Państwa ! W końcu coś ruszyło w tej ważnej dla Pomorzan (i nie tylko) sprawie. Miejmy nadzieję, że nie jest to "słomiany" zapał naszych czołowych polityków. Może któregoś dnia otrzeźwieją również i w sprawie Kresowian. Pozdrawiam L. Bodio Odpowiedz Link
pisz_pan_na_berdyczow Re: Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się pod 09.03.09, 12:10 Być może Bartoszewski pod koniec życia chce znowu zostac porządnym człowiekiem...ale może to też być "zasłona dymna" dla innych działań...ostatnio niemieccy późni przesiedleńcy przejmują komunalne budynki w Gdańsku itp... Odpowiedz Link
lokis1271 Re: Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się pod 10.03.09, 07:30 Witam Kolego Klaudiuszu ! Późnymi przesiedleńcami z Trójmiasta bym się nie przejmował, kierowali sie wyłącznie motywami ekonomicznymi uciekając do RFN-u, języka niemieckiego prawie nie znają i w sumie Niemców... nie lubią ! Bardziej groźni są ci wcześniejsi uciekinierzy i wysiedleńcy z Pommern i Ostpreussen. Pozdrawiam L. Bodio Odpowiedz Link
liberum_veto J. Kaczyński: bardzo poważna porażka 09.03.09, 13:40 Odsyłam do postu pt. "nagroda pocieszenia". Prawda jest taka, że w sprawie Centrum Przeciwko Wypędzeniom rząd Polski poniósł spektakularną porażkę. Centrum powstaje, mimo sprzeciwu polskich władz, na zasadach określonych przez niemiecki Związek Wypędzonych. Sprawa nominacji dla pani Steinbach do rady fundacji to w tej sytuacji temat zupełnie trzeciorzędny. Centrum to i tak "dziecko" pani Steinbach i będzie ona miała kluczowy wpływ na zasady jego funkcjonowania. Desperacka szarża dziadka Władka służyła jedynie celom propagandowym, aby tą sromotną klęskę polskiego rządu zaprezentować naiwnym jako "wielki sukces". I wielu się na to nabrało. A w tej sprawie nie chodziło w ogóle o Steinbach. Sprawa Centrum Przeciwko Wypędzeniom została zaś definitywnie PRZEGRANA. wiadomosci.onet.pl/1927842,11,kaczynski_centrum_przeciwko_wypedzeniom_moglo_nie_byc,item.html "Muzeum jest przeciwko polskim interesom, jest w istocie kwestionowaniem moralnych praw Polaków do Ziem Zachodnich i Północnych (...) Nie wolno kwestionować w dzisiejszej Europie prawa państw do ich własnego terytorium, a to że doszło do przesiedleń, to jest wyłączna wina Niemiec" - podkreślił prezes PiS. Zdaniem prezesa PiS, decyzja Związku Wypędzonych o rezygnacji z nominowania Steinbach do władz fundacji, to dowód, że sposób uprawiania polityki przez PiS "był skuteczny i mógł być skuteczny". Jak dodał, wymyślone sukcesy rządu - jak sprawa rezygnacji z nominacji Steinbach - mają przesłaniać bardzo poważną porażkę - powstanie Centrum Przeciwko Wypędzeniom. Odpowiedz Link
mat120 Re: J. Kaczyński: bardzo poważna porażka 09.03.09, 20:27 liberum_veto napisał: "Muzeum jest przeciwko polskim interesom, jest w istocie kwestionowaniem moralnych praw Polaków do Ziem Zachodnich i Północnych (...) Nie wolno kwestionować w dzisiejszej Europie prawa państw do ich własnego terytorium, a to że doszło do przesiedleń, to jest wyłączna wina Niemiec" Może to co napiszę będzie herezją ale zaczyna już mnie irytować ta histeria wokół Steinbach i Muzeum Wypędzeń. Jest rzeczą bezsporną, że kilka milionów Niemców musiało opuścić swój Heimat w wyniku szaleńczej polityki Hitlera i całej nazistowskiej spółki. Jest też bezsporne, że Hitler cieszył się poparciem znacznej części niemieckiego społeczeństwa, w tym i tych "wypędzonych". Dzisiaj żaden z polityków niemieckich, w tym i Steinbach, nie negują tych faktów. Nie neguje ich też, jak się zdaje, zdenazyfikowane społeczeństwo niemieckie. O co więc ta wojna? Zamiast toczyć hałaśliwą i moim zdaniem, pod publiczkę, bezsensowną walkę z niemieckimi "rewizjonistami" starajmy się skorzystać z zaproszenia i pokazać tam własną golgotę, którą zgotowali nam Stalin, Hitler a nade wszystko wyznawcy Stepana Bandery. Pokażmy więc stalinowskie wywózki, hitlerowskie wysiedlania Polaków z Wielkopolski, Pomorza czy Zamojszczyzny, pokażmy wreszcie barbarzyńską eksterminację naszych rodaków na Kresach II RP przez ukraińską mniejszość narodową. Odpowiedz Link
liberum_veto czarna passa dyplomacji 10.03.09, 13:15 Ja też nie bardzo rozumiem ten żenujący spektakl z udziałem Bartoszewskiego w roli głównej. Niemcy mogą sobie zafundować muzeum wypędzonych, skoro mają na to ochotę. I rzeczywiście byli otwarci na współpracę i upamiętnienie wypędzonych także z innych krajów. Spotkali się jednak od początku z zajadłym oporem se strony władz Polski i Czech, które robiły wszystko aby ten (w sumie słuszny) projekt ukatrupić, np. przenieść to muzeum do Wrocławia. Teraz, jak już się okazało, że muzeum tak czy siak powstanie, przypuszczono zajadły atak na jego twórczynię p. Steinbach, zmuszając ją do rezygnacji z miejsca w radzie fundacji. Teraz Bartoszewski, używając jego słownictwa, "rżnie głupa", że to "wielki sukces" Polski. Ten niby "sukces" wyjdzie nam bokiem, bo przypuszczalnie jedynym efektem tych pseudodyplomatycznych działań będzie to, że Centrum Przeciwko Wypędzeniom będzie miało rzeczywiście wymowę bardziej antypolską niż początkowo zakładano. Zmarnowano szansę na przełamanie antyniemieckich sentymentów w Polsce, na podjęcie współpracy w sprawie upamiętniania wydarzeń ze wspólnej historii. wyborcza.pl/1,75968,6362401,Czarna_passa_dyplomacji.html Czarna passa dyplomacji Jacek Żakowski 2009-03-09 Coś złego zaczęło się dziać z polską dyplomacją. Tak fatalnej passy nie miała ona, od kiedy skończyły się rządy PiS. Zrzucenie na Erikę Steinbach dyplomatycznej bomby atomowej pod postacią rozsierdzonego ministra Bartoszewskiego przypomniało mi najgorsze chwile PiS-owskiej dyplomacji. Chwilowe ustępstwo uzyskaliśmy za cenę utraty sympatii wielu umiarkowanych, życzliwych nam Niemców. A co gorsze, zużyliśmy dużą część moralnego kapitału, który dzięki pięknej biografii posiadał Władysław Bartoszewski. I to zużyliśmy go w sprawie, która nie ma dla Polski wielkiego znaczenia. Bo nie ma powodu sądzić, że w Związku Wypędzonych, a nawet wśród członków rady, do której pani Steinbach chwilowo nie weszła, właśnie ona była nam najbardziej niechętna. Mieliśmy więc typowo PiS-owską "twardą obronę" polskich interesów, która za granicą bardziej szkodzi prawdziwym polskim interesom niż im służy, za to w kraju zdobywa łatwy poklask ksenofobicznej części elektoratu. Odpowiedz Link
liberum_veto wypędzenia to "holokaust" na narodzie niemieckim? 15.03.09, 21:35 Nowe rewelacje. Wypędzenia to holocaust, a Polska uprawiała w 1939 brutalną politykę apartheidu przeciwko mniejszości niemieckiej... Niemcy to nie sprawcy, ale ofiary holocaustu... Poglądy niemieckich neofaszystów bardzo współbrzmią z wypowiedziami nijakiego "rom-baz". Czyżby odtworzono faszystowski sojusz ukraińsko-niemiecki? www.wprost.pl/ar/155970/NPD-wypedzenia-to-holokaust-na-narodzie-niemieckim/ Szef frakcji skrajnie prawicowej NPD w parlamencie Saksonii Holger Apfel określił przymusowe wysiedlenia Niemców po II wojnie światowej "holokaustem na narodzie niemieckim". Rząd landu i pozostałe partie przeprosiły Polskę za werbalne ataki ze strony polityków Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD). Z kolei jego partyjny kolega Juergen Gansel mówił o "bezczelnych polskich próbach mieszania się" w sprawy Niemiec. Określił też jako "hańbę" gest byłego kanclerza RFN Willy'ego Brandta, który w 1970 r. uklęknął na kolana przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie. Według Gansela przedstawianie wysiedleń jako reakcji na narodowy socjalizm to "stereotyp". Zarzucił Polsce, że "od marca 1939 r., gdy uzyskała od Anglii i Francji gwarancje na wypadek wojny, uprawiała brutalną politykę apartheidu przeciwko mniejszości niemieckiej". Poseł powiedział też, że "pielęgnowany do dziś przez Polskę mit prześladowanej niewinności" nie jest uzasadniony i służy forsowaniu narodowych interesów. Odpowiedz Link
mat120 Re: wypędzenia to "holokaust" na narodzie niemiec 15.03.09, 22:36 liberum_veto napisał: Poglądy niemieckich > neofaszystów bardzo współbrzmią z wypowiedziami nijakiego "rom-baz". Czyżby odtworzono faszystowski sojusz ukraińsko-niemiecki? No, gdzieś już na forum pisaliśmy o kontaktach faszystowskich kundli obydwu narodowości. Odpowiedz Link
mat120 Merkel - znamy przyczyny i skutki 17.03.09, 21:22 I o to chodzi. Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest po stronie Związku Wypędzonych - powiedziała we wtorek szefowa BdV Erika Steinbach na dorocznym przyjęciu tej organizacji. Podziękowała Merkel za jej działania na rzecz powstania w Berlinie fundacji i centrum poświęconego wysiedleniom. - Bez pani woli i bez pani solidarności nigdy nie byłoby fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" - powiedziała Steinbach, zwracając się do obecnej na przyjęciu niemieckiej kanclerz. - Jest jasne, w jaki sposób widzimy naszą historię, znamy przyczyny i skutki, ale mówimy też: niesprawiedliwość należy nazwać niesprawiedliwością - zaznaczyła. Odpowiedz Link
mat120 Re: Merkel - znamy przyczyny i skutki 17.03.09, 21:23 i link: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6395364,Merkel__Pamiec_o_wysiedleniach_sluzy_pojednaniu.html Odpowiedz Link
liberum_veto Bartoszewski DANCE :) 22.03.09, 20:41 www.youtube.com/watch?v=Gq9S8yUTnpE Odpowiedz Link
mat120 Re: Bartoszewski DANCE :) 22.03.09, 21:45 Może należałoby go wysłać z misją do Kijowa lub Moskwy? Odpowiedz Link
liberum_veto Bartoszewski i NIEMCY 23.03.09, 19:27 Dziadka Władka nigdzie bym już nie wysyłał, co najwyżej na dawno zasłużoną emeryturę. No chyba, że chcemy wywołać wojnę z Rosją lub z Ukrainą, to jest to rzeczywiście odpowiedni "mediator" W Niemczech jego desperacki "desant" wywołał skutek odwrotny od zamierzonego. Udało mu się uczynić ze Steinbach "ofiarę", w obronie której stanęła cała niemal klasa polityczna, a nawet Episkopat. www.youtube.com/watch?v=L3SK0w43O14 Jak wyślemy tego pseudo-"profesora" o manierach żula do Kijowa, to gotów tam jeszcze sam wylansować jakiegoś nowego Banderę Działania Bartoszewskiego są, niestety, ale szkodliwe dla Polski, z czego nawet nie zdaje on sobie sprawy, w swoim zacietrzewieniu... Odpowiedz Link