Dodaj do ulubionych

pytania do Władysława Bartoszewskiego

05.02.09, 21:48
Trochę off-topic ale nie do końa:
www.geocities.com/klaudiuszwesolek/tpi.html
Obserwuj wątek
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: pytania do Władysława Bartoszewskiego 05.02.09, 21:54
      Bezpośrednio na wrzuta.pl:

      baronklod.wrzuta.pl/film/5f6GDys8EQ/tvg-9_-ludzie_listy_pisza
      • mat120 Re: pytania do Władysława Bartoszewskiego 07.02.09, 09:46
        Szkoda, że Bartoszewski nigdy na te pytania nie odpowie. To kolejny, dobry
        kandydat do naszej listy polskich "świętych".
        Sprawa ma jednak bardziej ogólny wymiar; czy doczekamy się kiedyś znaczących
        polityków, którzy będą myśleć po polsku? Bo jak jest obecnie to chyba większość
        z nas wie.
    • liberum_veto Bartoszewski się zagalopował 17.02.09, 06:12
      On zawsze mówił szybciej niż myśli smile
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6284831,Sueddeutsche_Zeitung__porownujac_Steinbach_do_Williamsona.html
      Władysław Bartoszewski całkowicie zagalopował się stawiając szefową
      Związku Wypędzonych Erikę Steinbach na równi z negującym Holokaust
      biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem - ocenia niemiecki
      dziennik "Sueddeutsche Zeitung" we wtorkowym wydaniu. Gazeta
      komentuje w ten sposób niedzielną wypowiedź Bartoszewskiego
      dotyczącą kontrowersji w sprawie możliwego powołania Steinbach do
      rady fundacji poświęconej powojennym wysiedleniom Niemców.
      - Czy jest prawdopodobne, żeby papież Benedykt XVI posłał biskupa
      Williamsona na pertraktacje do Jerozolimy? Zakazane to nie jest, ale
      mądre by nie było - powiedział Bartoszewski. Według "SZ" właśnie z
      powodu zasług Bartoszewskiego porównanie to ma "tragiczną nutę".
      Według gazety Steinbach zaczynała swą polityczną karierę w gremiach
      zajmujących się dialogiem niemiecko-izraelskim i chrześcijańsko-
      żydowskim.
      - Władysław Bartoszewski ma bezspornie wielkie zasługi dla
      porozumienia polsko-niemieckiego (...) W swoim wystąpieniu z okazji
      50. rocznicy zakończenia wojny wspomniał o losie wypędzonych. Jednak
      od paru lat w drastycznych słowach zarzuca przewodniczącej Związku
      Wypędzonych, posłance CDU Erice Steinbach rewidowanie historii. Ten
      zarzut jest bezpodstawny: Steinbach nigdy nie pozostawiła
      wątpliwości, że uważa wypędzonych za ofiary polityki Hitlera -
      pisze "Sueddeutsche Zeitung".
      Dodaje, że wiele niemieckich osobistości, w tym kanclerz Angela
      Merkel, prezydent Horst Koehler, próbowali uświadomić
      Bartoszewskiemu, że BdV nie oskarża Polski i nie formułuje żadnych
      żądań.
      - O wiele bardziej BdV chciałby, by zostało docenione, iż wypędzeni
      zapłacili za wojnę, za którą odpowiedzialni byli wszyscy Niemcy,
      wyższą cenę, niż ci z terenów południowych, zachodnich i północnych
      kraju. 86-letni Bartoszewski tego nie uznaje - pisze "SZ".
      Gazeta twierdzi także, że po Warszawie krążą pogłoski, iż premier
      Donald Tusk nie jest zadowolony z ostrych wypowiedzi swego doradcy.
      Ten miał wzbudzić wrażenie, że ze względu na poważanie jego osoby w
      Berlinie może rozwiązać wszystkie problemy z Niemcami.
      - Okazało się, że w rzeczywistości Bartoszewski nie może zdziałać w
      Berlinie tak wiele - napisała "Sueddeutsche Zeitung".
      • preminger Re: Bartoszewski się zagalopował 17.02.09, 13:03
        liberum_veto napisał:

        > On zawsze mówił szybciej niż myśli smile

        może to szkoła proboszczów z (moj)Rzeszowa ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=70676640&a=91478550
      • mat120 Re: Bartoszewski się zagalopował 18.02.09, 22:03
        liberum_veto napisał:
        Dodaje, że wiele niemieckich osobistości, w tym kanclerz Angela
        Merkel, prezydent Horst Koehler, próbowali uświadomić
        Bartoszewskiemu, że BdV nie oskarża Polski i nie formułuje żadnych
        żądań.

        Czekamy teraz aż pan Władysław ruszy z misją na wschód.
        Bo w odróżnieniu od niemieckiego BdV, ukraińscy banderowcy, zarówno ci za Bugiem
        jak i ci nasi rodzimi, konkretne żądania formułują.
        Przy okazji może też domagać się dymisji prez. Juszczenki, który otwarcie
        sprzyja ukraińskim hitlerowcom.
        • liberum_veto "Polski szantaż" obali rząd Niemiec? 21.02.09, 06:56
          A jednak "Niemce" potraktowały dziadka Władka humanitarnie. Mówiło
          się już o jego dymisji, gdyby wrócił z Berlina z pustymi
          rękami... "Profesor" ze średnim wykształceniem jeszcze raz
          przetrwał, kłopoty może mieć za to teraz rząd Niemiec. Coś Niemce
          nie mają ostatnio szczęścia do polskich polityków... smile
          wiadomosci.onet.pl/1920103,12,item.html
          Bawarska Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) wyraziła "pełne
          poparcie" dla nominacji szefowej Związku Wypędzonych (BdV) Eriki
          Steinbach do rady przyszłej fundacji poświęconej wysiedleniom
          Niemców.
          - To właśnie Erika Steinbach angażowała się na rzecz powstania
          Centrum przeciwko Wypędzeniom, które naświetliłoby wszystkie aspekty
          wypędzeń, jakie miały miejsce w Europie XX wieku, łącznie ze
          zbrodniami nazistowskimi - oświadczył sekretarz generalny CSU
          Alexander Dobrindt, cytowany przez agencję dpa.
          Steinbach jest jedną z trojga kandydatów BdV do rady przyszłej
          fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Minister w kancelarii
          polskiego premiera Władysław Bartoszewski, który w poniedziałek
          rozmawiał w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel, ostrzegł, że
          nominacja Steinbach może wpłynąć na ograniczenie zaplanowanych na
          ten rok około 20 wspólnych inicjatyw polsko-niemieckich.
          W środę rzecznik niemieckiej kanclerz Thomas Steg powiedział, że
          rząd w Berlinie poczeka z powołaniem rady fundacji na "odpowiedni
          moment".
          Jednak Steinbach powiedziała w wywiadzie dla "Passauer Neue Presse",
          że oczekuje od rządu możliwie szybkiej decyzji - jeszcze przed
          wyborami we wrześniu 2009 r., Polsce zarzuciła zaś szantażowanie
          rządu federalnego.
          • preminger Re: "Polski szantaż" obali rząd Niemiec? 21.02.09, 07:21
            liberum_veto napisał:
            > ostrzegł, że
            > nominacja Steinbach może wpłynąć na ograniczenie zaplanowanych na
            > ten rok około 20 wspólnych inicjatyw polsko-niemieckich.


            20 inicjatyw w tym roku? to ambitne plany pana Władzia, życzę 100 lat a może i
            więcej wink
            • liberum_veto Steinbach: "mój specjalny przyjaciel wpadł w amok" 22.02.09, 08:59
              Tak jakby sprawa nominacji do rady jakiejś fundacji była
              najważniejszym problemem w stosunkach polsko-niemieckich...
              Nie rozumiem, dlaczego szefowa Związku Wypędzonych nie może wchodzić
              w skład rady fundacji zajmującej się wypędzonymi?! To jakiś absurd!
              W jednym zgadzam się z dziadkiem Władkiem. Z Niemcami trzeba
              rozmawiać wyłącznie z pozycji siły smile
              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Steinbach-w-Niemczech-nikt-nie-bronil-mnie-przed-Bartoszewskim,wid,10873898,wiadomosc.html
              Szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych Erika Steinbach przyznała,
              że jest rozczarowana, że w Niemczech nikt nie bronił jej przed
              Bartoszewskim, który porównał szefową BdV z negującym holokaust
              biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem. Jej zdaniem Polska uważa
              się za "kraj ofiar", któremu trudno uznać, że także ponosi
              odpowiedzialność za cierpienia milionów ludzi po II wojnie
              światowej.
              Odnosząc się do ostrych słów Bartoszewskiego z ubiegłego tygodnia
              Steinbach powiedziała w rozmowie z "FAS", że jej specjalny
              przyjaciel wpadł w amok.
              Jak przyznała, jest rozczarowana, że w Niemczech nikt nie bronił jej
              przed Bartoszewskim, który porównał szefową BdV z negującym
              holokaust biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem.
              Nie do przyjęcia jest - zdaniem Steinbach - to, że politycy tacy jak
              szefowa krytycznych wobec BdV Zielonych Claudia Roth, "którzy gołymi
              rękami gotowi są przenosić ropuchy przez ulicę, ale bezlitośnie
              pomijają los milionów zgwałconych po wojnie kobiet i ofiar
              wypędzeń".
              Według Steinbach łatwiej jest zrozumieć zachowanie Polski niż to,
              czego musi wysłuchiwać we własnym kraju. Przyszłą fundację
              poświęconą wysiedleniem Steinbach nazwała "swoim dzieckiem". "W tym
              jest moje serce" - dodała.
              "Opowiadam się za kreatywnymi rozwiązaniami. Co prawda są obawy, że
              cały projekt może przybrać inny charakter i nie będzie przedstawiał
              tego, co spotkało 15 milionów niemieckich wypędzonych, z których 2
              miliony zginęły. Po wieloletnich debatach panuje nieufność. Trzeba
              ją usunąć. Nie chcę zniekształcenia, ale prawdy" - podkreśliła
              Steinbach.
              Powiedziała ona też, że nie jest wrogiem Polski. "Wiem, że
              wszystkich moich poprzedników spotkał podobny los. Dla Polski tak
              jak ja ucieleśniali wrogów, którymi straszyło się dzieci. W krajach
              postkomunistycznych jeszcze długo będziemy mieli do czynienia z
              emocjonalnym falowaniem. Przyjmuję to wszystko z pewnym
              opanowaniem" - powiedziała.
              Według szefowej BdV jej organizacja nie zajmuje się wyłącznie
              problemem powojennych wysiedleń Niemców. "Stoimy po stronie także
              innych ofiar. Po stronie ludzi, którzy przeżyli wiele straszliwych
              rzeczy w wyniku narodowego socjalizmu, także Polaków (...)
              Otworzyliśmy się na los innych" - podkreśliła Steinbach.
              • mat120 Re: Steinbach: "mój specjalny przyjaciel wpadł w 22.02.09, 21:45
                liberum_veto napisał:
                Według szefowej BdV jej organizacja nie zajmuje się wyłącznie
                problemem powojennych wysiedleń Niemców. "Stoimy po stronie także
                innych ofiar. Po stronie ludzi, którzy przeżyli wiele straszliwych
                rzeczy w wyniku narodowego socjalizmu, także Polaków (...)
                Otworzyliśmy się na los innych" - podkreśliła Steinbach.

                Centrum berlińskie powstanie na pewno. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.
                Erica Steibach deklarowała jednak kilkakrotnie, że nikt tam nie będzie ukrywał
                powodów dla których miliony Niemców musiało opuścić swój Heimat (obłąkańczą
                politykę A. Hitlera).
                Równie ważna jest deklaracja, że centrum otwarte będzie na los innych, w tym
                Polaków. W takiej sytuacji, zamiast ustami pana Władzia wdawać się w jałowe
                pyskówki, powinniśmy wykorzystać centrum, i to bez żadnych skrupułów, dla
                ukazania banderowskiego ludobójstwa. To naprawdę doskonała ku temu okazja aby
                świat szerzej się o tym dowiedział. Skoro nie można inaczej...
                Wiem, że taka opcja jest rozważana.

                Swoją drogą dziwię się, że Niemcy nie zapytali pana Władzia, dlaczego nie domaga
                się np. dymisji prezydenta Ukrainy, Juszczenki, który nie tylko nie potępił
                sprawców ukraińskiego ludobójstwa, ale jeszcze przyznał im wysokie renty
                kombatanckie za masowe mordowanie Lachów.



                • preminger Re: Steinbamój specjalny przyjaciel wpadł w 23.02.09, 17:34
                  mat120 napisał:

                  > Swoją drogą dziwię się, że Niemcy nie zapytali pana Władzia, dlaczego nie domag
                  > a
                  > się np. dymisji prezydenta Ukrainy, Juszczenki, który nie tylko nie potępił
                  > sprawców ukraińskiego ludobójstwa, ale jeszcze przyznał im wysokie renty
                  > kombatanckie za masowe mordowanie Lachów.

                  Nie zapytali może przez grzeczność, ponieważ widzieli kiedyś czym się kończy gniew rezunów. Po prostu, tak po ludzku szkoda im rozdygotanego staruszka, któremu dali kiedyś tytuł profesorski. Swoją drogą to interesującą fuchę ma ten dziadzio Władzio - branie ciężkiej budżetowej kasy za przypominanie Niemcom, że to oni rozpętali II wojnę. Intuicja podpowiada że prędzej zobaczymy rocznicowe obchody Wołynia pod Bramą Brandenburską aniżeli Kijów a nie Berlin doczeka się tak wyrafinowanego emisariusza?
                  • liberum_veto przyszła z Hitlerem i z H. musiała się wynosić 23.02.09, 19:39
                    A swoją drogą nazywanie się przez panią Steinbach "wypędzoną", to po
                    prostu wyjątkowa bezczelność, wręcz podłość...
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sikorski-dziekuje-Niemcom-za-postawe-ws-Eriki-Steinbach,wid,10879170,wiadomosc.html
                    Polski minister zaapelował do Steinbach, by wzięła przykład z
                    prezydenta Niemiec, który też urodził się w okupowanej Polsce, ale
                    nie nazywa siebie wypędzonym. - Czy ludzie, których rodziny przez
                    pokolenia tam mieszkały, chcą być identyfikowani z taką osobą jak
                    pani Steinbach, która przyszła do naszego kraju z Hitlerem i z
                    Hitlerem musiała się z niego wynosić? Która nie była żadną
                    wypędzoną, tylko której rodzina, której tatuś, feldfebel Hermann
                    bodajże, musiał czmychnąć, gdyż zwycięsko nacierała Armia Czerwona i
                    Wojsko Polskie - mówił Sikorski.
                    Jak dodał, prawdziwymi wypędzonymi była ta polska rodzina w Rumi
                    (woj. pomorskie), którą wypędzono z jej domu i - jak mówił minister -
                    "w którym to domu pani Steinbach na nie swojej ziemi mieszkała".
                    Erika Steinbach urodziła się w Rumii w 1943 roku.
                    • preminger Re: przyszła 23.02.09, 20:55
                      liberum_veto napisał:

                      > A swoją drogą nazywanie się przez panią Steinbach "wypędzoną", to po
                      > prostu wyjątkowa bezczelność, wręcz podłość...
                      > wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sikorski-dziekuje-Niemcom-za-postawe-ws-Eriki-Steinbach,wid,10879170,wiadomosc.html
                      > Polski minister zaapelował do Steinbach, by wzięła przykład z
                      > prezydenta Niemiec, który też urodził się w okupowanej Polsce, ale
                      > nie nazywa siebie wypędzonym.

                      Ostatnio wszyscy zrywali boki jak były poseł Rokita rozpoczął konflikt na swoją
                      zgubę (przez wyśmianie) z Państwem Niemieckim o pognieciony kapelusz
                      spoczywający w klasie biznes. Nie minęło dwa tygodnie jak Minister Spraw
                      Zagranicznych i Majestat Rzeczypospolitej w samym środku karnawału zajmują się
                      niemiecką blondynką, szefową wypędzonych, czerpiących swoją siłę z sentymentów.
                      Wielki szum z tego powstał ale jest już dobrze bo krucjata powstrzymana została
                      dzięki wycieczce dziadzia Władzia i radom Radka - "żeby się nie nazywała".
                      Drogie dzieci. Jest już po dobranocce i wszystkie pójdziecie grzecznie do
                      waszych łóżeczek. Śpijcie aniołki - Hupki pod poduchi a Czajki do zabawki.
                      • liberum_veto Steinbach żąda ochrony przed Bartoszewskim 24.02.09, 22:56
                        Steinbach jest w Niemczech mało znana i dziadek Władek oraz cały
                        polski rząd robią jej darmową i zupełnie niepotrzebną reklamę smile
                        wiadomosci.onet.pl/1922354,12,item.html
                        Przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach ostro
                        skrytykowała szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera
                        za jego stanowisko w sprawie rady fundacji poświęconej wysiedleniom.
                        Powiedziała ona wysokonakładowemu dziennikowi "Bild", że Steinmeier
                        powinien był wziąć ją w obronę, kiedy doradca polskiego premiera
                        Władysław Bartoszewski porównał szefową BdV do negującego holokaust
                        biskupa lefebrysty Richarda Williamsona.
                        Zadaniem niemieckiego ministra spraw zagranicznych jest obrona
                        niemieckich obywateli przed tego rodzaju porównaniami. Tym bardziej
                        jeśli jest się bliskim przyjacielem byłego kanclerza (Gerharda)
                        Schroedera, który nie waha się zabiegać w Teheranie o względy kłamcy
                        oświęcimskiego, irańskiego prezydenta (Mahmuda) Ahmadineżada -
                        powiedziała Steinbach. Schroeder spotkał się z Ahmadineżadem w
                        zeszłą sobotę.
                        Steinbach dodała, że "projekt centrum poświęconego wypędzeniom nie
                        może upaść przez spór wokół jej osoby". - Ja mogę zrezygnować, ale
                        moja organizacja nie ugnie się pod takim szantażem - powiedziała.
                        W artykule na temat kontrowersji wokół powołania Eriki Steinbach do
                        rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" dziennik "Bild"
                        ocenia, że szefowa BdV jest w Polsce "uosobieniem złych Niemców",
                        którzy nigdy nie przeboleli straty dawnych wschodnich obszarów
                        państwa.
                      • liberum_veto "Psychoza w Polsce jest niedopuszczalna" 27.02.09, 12:40
                        Związek Wypędzonych broni Steinbach
                        Wiceprzewodniczący niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Christian
                        Knauer (CSU) i Albrecht Schlaeger (SPD) wydali oświadczenie, w
                        którym bronią swej przewodniczącej Eriki Steinbach przed "uporczywą
                        krytyką" - informuje agencja dpa.
                        Wiceprzewodniczący zarzucają polskim mediom prowadzenie kampanii
                        przeciwko Steinbach. "Uważamy wywołaną szczególnie w Polsce masową
                        psychozę przeciwko Erice Steinbach za niedopuszczalną i
                        nieusprawiedliwioną" - głosi oświadczenie.
                        "Wzywamy odpowiedzialnych polityków w Niemczech i w Polsce, by
                        szybko powrócili do obiektywności (Sachlichkeit), ponieważ
                        niesprawiedliwe zarzuty szkodzą wspólnej drodze Polski i Niemiec ku
                        dobrej przyszłości" - napisali wiceprzewodniczący BdV.
                        Knauer i Schlaeger zażądali od krytyków przedstawienia, dlaczego tak
                        zaciekle odrzucają Steinbach - pisze dpa. "Jest faktem, że
                        przewodnicząca (Steinbach) od czasu objęcia tego urzędu w 1998 roku
                        z jednej strony wykorzeniła radykalne idee w Związku, a z drugiej
                        strony znacząco poprawiła stosunki z państwami, z których wypędzono
                        Niemców" - głosi oświadczenie.
                        Zdaniem Knauera i Schlaegera Władysław Bartoszewski - którego
                        zasługi obaj doceniają - "sam się zdyskwalifikował" swą kampanią i
                        porównaniem Steinbach do negującego holokaust biskupa Richarda
                        Williamsona - kontunuuje dpa.
                        wiadomosci.onet.pl/1924097,12,psychoza_w_polsce_jest_niedopuszczalna,item.html
    • mat120 Ostrzeżenie dla Komorowskiego 02.03.09, 11:27
      Norbert Lammert powiedział dziennikowi, że przestrzegł Marszałka Bronisława
      Komorowskiego przed, jak to określił, demonizowaniem Eriki Steinbach w Polsce.
      Przewodniczący Bundestagu zaznaczył, że przez dłuższy czas była szansa na
      rozwiązanie problemu obecności Steinbach w radzie fundacji poświęconej
      wysiedleniom po cichu, co, jego zdaniem, leżało również w interesie Polski.

      Jednak po wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego, który porównał Steinbach do
      negującego Holokaust biskupa Williamsona, ten temat stał się "próbą sił", w
      której trudno ustąpić każdej ze stron. Szef Bundestagu ostrzegł, że obecnie
      wywieranie presji na Erikę Steinbach utrudnia jej i Związkowi Wypędzonych
      ewentualną rezygnację z miejsca w radzie fundacji.

      Według Lammerta, który zrelacjonował rozmowę „Frankfurter Allgemeine Zeitung",
      Bronisław Komorowski nie zaprzeczył, że "demonizowanie Eriki Steinbach jest
      przesadne". Marszałek Sejmu miał jednak zaznaczyć, że jest ona symbolem
      "wszystkiego, czego Polacy nie lubią w Niemczech".

      Nie pierwszy raz polscy politykierzy osiągają efekty odwrotne od zamierzonych.smile
      • liberum_veto sprawa rozdmuchana ponad wszelkie proporcje 02.03.09, 13:01
        Mnie osobiście raczej by się nie podobało, gdyby rząd dajmy na to
        Rosji czy Niemiec interweniował w sprawie obsady stanowiska
        dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Katyńskiego...
        Naciski polskich władz przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego,
        pani Steinbach była w Niemczech mało znana, w przeciwieństwie do
        Polski, gdzie straszy się nią dzieci przed snem wink
        www.rp.pl/artykul/28,270186.html
        Profesor Arnulf Baring: Sądzę, że sprawa została rozdmuchana ponad
        wszelkie proporcje. Jest to nikomu niepotrzebny teatr. Zwłaszcza
        teraz, kiedy relacje polsko-niemieckie są dobre po okresie napięć w
        czasach rządu Jarosława Kaczyńskiego. Władysław Bartoszewski mocno
        przesadził, porównując Steinbach do negującego Holokaust biskupa
        lefebrystów, podobnie jak szef polskiego MSZ. Polacy mają skłonność
        do przesady, co widać chociażby w słynnym powiedzeniu: Nicea albo
        śmierć. Trzeba to znosić, ale niekoniecznie należy takim argumentom
        ulegać. Z drugiej strony rozumiem doskonale reakcje Polski na
        gazociąg północny. Rosja jest nieprzewidywalna i to jest wspólny
        problem Polski i Niemiec, a nie pani Steinbach. Nie słyszałem
        żadnego rzeczowego argumentu, dlaczego nie miałoby jej być w radzie
        fundacji "Widocznego znaku".
        • mat120 Re: sprawa rozdmuchana ponad wszelkie proporcje 02.03.09, 19:08
          liberum_veto napisał:
          Mnie osobiście raczej by się nie podobało, gdyby rząd dajmy na to
          Rosji czy Niemiec interweniował w sprawie obsady stanowiska
          dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Katyńskiego...

          Taak...

          Nasi oficjele przyjmują natomiast bez szemrania ingerencję ambasadora obcego
          państwa w wewnętrzne sprawy Polski:

          Oświadczenie Kresowego Ruchu Patriotycznego

          Kresowy Ruch Patriotyczny wyraża stanowczy protest przeciwko zachowaniu
          najwyższych władz polskich wobec niespotykanej w cywilizowanych państwach
          ingerencji Ambasadora Ukrainy w wewnętrzne sprawy Państwa Polskiego. Ambasador
          Ihor Charczenko w sposób urągający zwyczajom dyplomatycznym i w niewybrednym
          języku wyrażał oburzenie w związku z uroczystościami oraz sesją naukową
          zorganizowanych w Przemyślu przez Kresowian w 60. rocznicę ludobójstwa Polaków
          na Kresach Wschodnich dokonanego przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA.
          Skierował on listy protestacyjne do: MSZ, MON, Ministerstwa Kultury oraz do
          władz Województwa Podkarpackiego i miasta Przemyśla.

          Ta niesłychana interwencja obcego państwa na terenie Polski nie tylko nie
          spotkała się z należytym odporem władz RP, ale przeciwnie – czyniły one
          wszystko, aby zdezorganizować uroczystości i sesję. MON uniemożliwił
          przeprowadzenie sesji naukowej w klubie garnizonowym, a z kolei pod naciskiem
          Ministerstwa Kultury Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w ostatniej chwili
          odmówiło zorganizowania wystawy „Ludobójstwo w dokumentacji historycznej”. Z
          drugiej strony w Polsce są organizowane kongresy ukraińskich nacjonalistów, w
          czasie których na porządku dziennym są antypolskie wypowiedzi. Nie spotykają się
          one z żadną reakcją władz RP.

          Takie zachowania, nie pierwsze zresztą w stosunkach polsko-ukraińskich, stawiają
          na porządku dziennym pytania o rzeczywistą suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej.

          Na tle niegodnej uległości naczelnych Władz RP należy podkreślić pełne godności
          zachowania Prezydenta Przemyśla, który wraz ze Starostą Przemyskim objęli
          uroczystości patronatem oraz Wiceprezydenta, który stanowczo sprzeciwił się
          naciskom. Kierujemy do Nich słowa wdzięczności za wykazaną odwagę cywilną.

          Przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego

          (Jan Niewiński)
          -----------------------
          • liberum_veto Bartoszewski: Niech Niemcy nie rżną głupa! 03.03.09, 13:19
            kolejna kontrowersyjna wypowiedź dziadka Władka, taki język nie
            przystoi chyba "profesorowi" i byłemu szefowi dyplomacji
            www.dziennik.pl/opinie/article332124/Bartoszewski_Niech_nie_rzna_glupa_.html
            "Nigdy nie usłyszałem rozsądnej odpowiedzi na pytanie, co tak
            naprawdę zarzucają Polacy Steinbach?" - przekonywał na antenie
            publicznej telewizji niemieckiej historyk Arnulf Baring.
            Bartoszewski: Jak ktoś rżnie głupa, to nic nie poradzę. To tak jak
            ktoś powiedziałby pani: nigdy nie słyszałem, dlaczego Polacy
            uważają, że Radio Maryja wypowiada się antysemicko. No dlaczego?!
            Pani Steinbach głosuje w Bundestagu przeciwko ratyfikacji traktatu z
            Polską, wypowiada się przeciwko przyjęciu Polski do NATO czy Unii
            Europejskiej. I my mamy ją uważać za osobę zdatną do budowania
            będących przedmiotem historii i nauki koncepcji muzealnych, które
            dotyczą m.in. naszego kraju?! Dlaczego ja mam się uważać za zdolnego
            do prowadzenia chóru w operze, jeśli nie śpiewam?! Pani Steinbach
            zatraciła poczucie, kim jest. W wieku 45 lat pierwszy raz w życiu
            zainteresowała się tym, gdzie się urodziła. Wolno jej. A my możemy
            jej nie ufać. To nie my nadajemy jej wyjątkową rolę. Kobiet w
            Niemczech jest 42 miliony, a ona jest jedną z tych nielicznych
            kobiet, która jest we władzach dużej partii politycznej, czyli
            należy do kobiet, które Niemcy obdarzają szczególnym zaufaniem.
            Skoro tak, a Niemcy są naszym sojusznikiem w NATO i UE, to chyba do
            diabła możemy się interesować, jak ta osoba się zachowuje. Po co tu
            rżnąć wariata? My nie mamy żadnych pretensji np. do pana prezydenta
            Koehlera, który urodził się w Skierbieszowie koło Zamościa, w domu
            ludzi wysiedlonych w wyniku zbrodni hitlerowskich. Przeciwnie, my go
            szanujemy. Ale też on nie czyni sobie zawodu rewanżymu, a pani
            Steinbach owszem.
    • liberum_veto Steinbach (na razie) zrezygnowała 04.03.09, 13:49
      Wielki sukces(?) polskiej dyplomacji. Niemcy rzucone na kolana wink
      wiadomosci.onet.pl/1927636,11,item.html
      Zdaniem rzecznika rządu Pawła Grasia to, że Związek Wypędzonych
      (BdV) na razie rezygnuje z nominowania Eriki Steinbach do władz
      fundacji poświęconej wysiedleniom to wynik m.in. rozmów kanclerz
      Niemiec Angeli Merkel i Władysława Bartoszewskiego.
      - To sukces. Uważam, że to dobry dzień, to dobra wiadomość - ocenił
      Graś.
      Prezydium niemieckiego Związku Wypędzonych poinformowało, że na
      razie rezygnuje z nominowania szefowej BdV Eriki Steinbach do rady
      fundacji poświęconej wysiedleniom.
      Jedno z trzech miejsc przeznaczonych dla BdV w 13-osobowej radzie
      fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" pozostanie jednak
      nieobsadzone - podkreślono w komunikacie przekazanym PAP.
      - Ta wiadomość, która dzisiaj przyszła, jest potwierdzeniem tych
      ustaleń, które pani kanclerz Merkel i minister Bartoszewski
      poczynili jakiś czas temu - powiedział Graś dziennikarzom w Sejmie.
      Minister w kancelarii premiera Władysław Bartoszewski spotkał się z
      Merkel w połowie lutego w Berlinie. Mówił wtedy, że jest bardzo
      zadowolony z rozmowy.
      - Wyszedłem (z rozmowy) przekonany, że mogę polegać na lojalności i
      liczyć na dotrzymanie pewnych ustaleń dotyczących naszych kontaktów
      szczególnie w tym, jubileuszowym roku - oświadczył wówczas
      Bartoszewski.
      Bartoszewski dał wówczas do zrozumienia, że poruszył sprawę udziału
      Steinbach w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie".
      Graś wyraził nadzieję, że sprawa Steinbach "nie będzie ciążyła na
      stosunkach polsko-niemieckich".
      - Premier w ostatnich wywiadach dla niemieckiej prasy powiedział
      wyraźnie, że my Polacy mamy obsesję na temat prawdy o II wojnie
      światowej, na temat prawdy o historii i tę prawdę będziemy spokojnie
      Europie i światu pokazywać - dodał rzecznik rządu.
    • liberum_veto Bartoszewski na PREZYDENTA 05.03.09, 11:23
      Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz ni dzieci nam germanił wink
      a-pesni.golosa.info/polsk/rota.htm
    • liberum_veto nagroda pocieszenia 06.03.09, 12:44
      Cezary Michalski triumfalnie ogłasza na łamach "Dziennika":
      Bitwa została przez Polskę wygrana!
      Czy aby na pewno? Nie wszyscy są o tym przekonani. I słusznie.
      Po pierwsze, o czym już pisaliśmy, zamieszanie wokół Steinbach
      odwróciło uwagę od tego, co najważniejsze - a co tak ujmuje poseł
      PiS Zbigniew Girzyński:
      To czy w radzie fundacji poświęconej wypędzeniem zasiądzie Erika
      Steinbach, czy inna mniej znana osoba Związku Wypędzonych, nie ma
      większego znaczenia. Gabinet Tuska przegrał sprawę godząc się na
      budowę Centrum Wypędzonych.
      A przecież o to przez kilka ostatnich lat toczyła się walka - i rząd
      Tuska miał ją dla nas wygrać. Niestety, jak można się było
      spodziewać, przegrał. Niemcy robią swoje, a premier stroi dobrą minę
      do złej gry i każe nam się cieszyć z odsunięcia Steinbach.
      Odsunięcia "na razie" - przypominamy.
      Mógłby ktoś powiedzieć, że zawsze to coś. Taka nagroda pocieszenia.
      Tylko czy ma to rzeczywiście jakiekolwiek realne znaczenie? Senator
      PiS i szefowa Powiernictwa Polskiego Dorota Arciszewska-Mielewczyk
      zauważa:
      Erika Steinbach cały czas pozostaje szefową Związku Wypędzonych -
      będzie więc pociągać za sznurki i kierować z drugiego siedzenia
      budową centrum upamiętniającego wysiedlenia.
      Ale co tam PiS, przecież oni zawsze są na "nie", cokolwiek zrobi
      Tusk. Jednak w tym przypadku nawet wśród posłów PO znajdują się
      tacy, którzy nie widzą powodów do radości. I mówią o tym głośno -
      choćby wielki miłośnik premiera Kazimierz Kutz:
      Rezygnacja z udziału Eriki Steinbach w radzie fundacji, która ma
      upamiętnić wypędzenie Niemców, niczego nie zmienia. Pozostawia
      wszystko po staremu i jest tylko zabiegiem socjotechnicznym. Szefowa
      wypędzonych została jedynie wycofana z pierwszego planu.
      Dobrze ten cały "bardzo duży sukces Polski" podsumował jeden z
      działaczy Związku Wypędzonych, cytowany przez dziennik "Augsburger
      Allgemeine":
      Merkel jest zadowolona, Polacy rozmiękczeni, a najważniejsze, że
      muzeum wypędzeń zostało uratowane.
      No właśnie, nie miejmy złudzeń. Odsunięcie Steinbach to taktyczny
      manewr, który leżącemu na tarczy polskiemu rządowi pozwala się
      uśmiechać i wmawiać nam, że tak naprawdę, to wygraliśmy.
      Tymczasem uśmiechać się mogą tylko Niemcy - w tym sama Steinbach. Co
      z tego, że odsunięta ("na razie" - podkreślmy raz jeszcze) od rady?
      Przecież wszystko idzie po jej myśli. A ona sama, jestem przekonany,
      zajdzie jeszcze znacznie wyżej, niż jakaś tam rada fundacji.
      www.pardon.pl/artykul/8005/steinbach_odsunieta_powinnismy_sie_cieszyc
    • liberum_veto Berlin wściekły na Bartoszewskiego 08.03.09, 08:40
      Zirytowała się sama kanclerz Angela Merkel. Jej rzecznik Ulrich
      Wilhelm wystosował w piątek wieczorem specjalne oświadczenie. - Przy
      całym szacunku dla dokonań prof. Bartoszewskiego, te wypowiedzi są
      niestosowne. Szkodzą stosunkom polsko-niemieckim.
      Władysław Bartoszewski, pełnomocnik rządu ds. stosunków z Niemcami,
      we wczorajszych "Faktach po Faktach" w TVN24 ponownie zaatakował
      szefową Związku Wypędzonych. - Steinbach tak się nadaje do
      pertraktacji z Polską jak zdecydowany antysemita do pertraktacji z
      Jerozolimą - powiedział.
      Oburzenie sięgnęło szczytów berlińskiej polityki.
      Słowa profesora stawiają kanclerz Merkel w trudnej sytuacji. Merkel
      wykluczyła Steinbach wbrew części swojego zaplecza politycznego,
      stawiając na dobre relacje z Polską. Po szarżach profesora coraz
      więcej Niemców pyta jednak czy było warto.
      - W normalnych czasach takie słowa odebrano by pewnie wzruszeniem
      ramion. Ale jesteśmy w szalenie niekomfortowej sytuacji. Potrzeba
      więcej wyczucia i dyplomacji - apeluje jedne z berlińskich
      dyplomatów.
      Prof. Bartoszewskiego do umiarkowania w krytyce Eriki Steinbach
      wzywa też Norbert Lammert (CDU), przewodniczący Bundestagu.
      ''Może Pan w dobitny sposób publicznie wyrażać swój odmienny pogląd.
      Ale czy wśród demokratów konstruktywny, mam nadzieję, spór może
      posunąć się tak daleko, by osoby o odmiennych poglądach określać
      jako "wariatów", jak Pan to uczynił, dodając do tego wyraźną
      wskazówkę: "Jak ktoś rżnie głupa, to nic nie poradzę".
      Przewodniczący Bundestagu, wysokiej rangi posłowie do Bundestagu,
      premierzy landów, sekretarz generalny CDU, przewodniczący
      niemieckiego episkopatu - czy oni wszyscy są wariatami?'' - pisze
      Lammert. Jego list zamieszcza sobotnia "Gazeta Wyborcza".
      wyborcza.pl/1,75248,6354069,Berlin_wsciekly_na_Bartoszewskiego.html
      No to chyba nasz dzielny "profesorek-dyplomatołek" przeszarżował...
    • lokis1271 Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się podobać 08.03.09, 20:23
      Witam Państwa !
      W końcu coś ruszyło w tej ważnej dla Pomorzan (i nie tylko) sprawie. Miejmy nadzieję, że nie jest to "słomiany" zapał naszych czołowych polityków. Może któregoś dnia otrzeźwieją również i w sprawie Kresowian.
      Pozdrawiam
      L. Bodio
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się pod 09.03.09, 12:10
        Być może Bartoszewski pod koniec życia chce znowu zostac porządnym
        człowiekiem...ale może to też być "zasłona dymna" dla innych
        działań...ostatnio niemieccy późni przesiedleńcy przejmują komunalne
        budynki w Gdańsku itp...
        • lokis1271 Re: Pan Władysław Bartoszewski zaczyna mi się pod 10.03.09, 07:30
          Witam Kolego Klaudiuszu !
          Późnymi przesiedleńcami z Trójmiasta bym się nie przejmował,
          kierowali sie wyłącznie motywami ekonomicznymi uciekając do RFN-u,
          języka niemieckiego prawie nie znają i w sumie Niemców... nie lubią !
          Bardziej groźni są ci wcześniejsi uciekinierzy i wysiedleńcy z
          Pommern i Ostpreussen.
          Pozdrawiam
          L. Bodio
      • liberum_veto J. Kaczyński: bardzo poważna porażka 09.03.09, 13:40
        Odsyłam do postu pt. "nagroda pocieszenia". Prawda jest taka, że w
        sprawie Centrum Przeciwko Wypędzeniom rząd Polski poniósł
        spektakularną porażkę. Centrum powstaje, mimo sprzeciwu polskich
        władz, na zasadach określonych przez niemiecki Związek Wypędzonych.
        Sprawa nominacji dla pani Steinbach do rady fundacji to w tej
        sytuacji temat zupełnie trzeciorzędny. Centrum to i tak "dziecko"
        pani Steinbach i będzie ona miała kluczowy wpływ na zasady jego
        funkcjonowania. Desperacka szarża dziadka Władka służyła jedynie
        celom propagandowym, aby tą sromotną klęskę polskiego rządu
        zaprezentować naiwnym jako "wielki sukces". I wielu się na to
        nabrało. A w tej sprawie nie chodziło w ogóle o Steinbach. Sprawa
        Centrum Przeciwko Wypędzeniom została zaś definitywnie PRZEGRANA.
        wiadomosci.onet.pl/1927842,11,kaczynski_centrum_przeciwko_wypedzeniom_moglo_nie_byc,item.html
        "Muzeum jest przeciwko polskim interesom, jest w istocie
        kwestionowaniem moralnych praw Polaków do Ziem Zachodnich i
        Północnych (...) Nie wolno kwestionować w dzisiejszej Europie prawa
        państw do ich własnego terytorium, a to że doszło do przesiedleń, to
        jest wyłączna wina Niemiec" - podkreślił prezes PiS.
        Zdaniem prezesa PiS, decyzja Związku Wypędzonych o rezygnacji z
        nominowania Steinbach do władz fundacji, to dowód, że sposób
        uprawiania polityki przez PiS "był skuteczny i mógł być skuteczny".
        Jak dodał, wymyślone sukcesy rządu - jak sprawa rezygnacji z
        nominacji Steinbach - mają przesłaniać bardzo poważną porażkę -
        powstanie Centrum Przeciwko Wypędzeniom.
        • mat120 Re: J. Kaczyński: bardzo poważna porażka 09.03.09, 20:27
          liberum_veto napisał:
          "Muzeum jest przeciwko polskim interesom, jest w istocie
          kwestionowaniem moralnych praw Polaków do Ziem Zachodnich
          i Północnych (...) Nie wolno kwestionować w dzisiejszej Europie prawa
          państw do ich własnego terytorium, a to że doszło do przesiedleń, to
          jest wyłączna wina Niemiec"

          Może to co napiszę będzie herezją ale zaczyna już mnie irytować ta histeria
          wokół Steinbach i Muzeum Wypędzeń. Jest rzeczą bezsporną, że kilka milionów
          Niemców musiało opuścić swój Heimat w wyniku szaleńczej polityki Hitlera i całej
          nazistowskiej spółki. Jest też bezsporne, że Hitler cieszył się poparciem
          znacznej części niemieckiego społeczeństwa, w tym i tych "wypędzonych". Dzisiaj
          żaden z polityków niemieckich, w tym i Steinbach, nie negują tych faktów. Nie
          neguje ich też, jak się zdaje, zdenazyfikowane społeczeństwo niemieckie. O co
          więc ta wojna? Zamiast toczyć hałaśliwą i moim zdaniem, pod publiczkę,
          bezsensowną walkę
          z niemieckimi "rewizjonistami" starajmy się skorzystać z zaproszenia i pokazać
          tam własną golgotę, którą zgotowali nam Stalin, Hitler
          a nade wszystko wyznawcy Stepana Bandery. Pokażmy więc stalinowskie wywózki,
          hitlerowskie wysiedlania Polaków z Wielkopolski, Pomorza czy Zamojszczyzny,
          pokażmy wreszcie barbarzyńską eksterminację naszych rodaków na Kresach II RP
          przez ukraińską mniejszość narodową.







          • liberum_veto czarna passa dyplomacji 10.03.09, 13:15
            Ja też nie bardzo rozumiem ten żenujący spektakl z udziałem
            Bartoszewskiego w roli głównej. Niemcy mogą sobie zafundować muzeum
            wypędzonych, skoro mają na to ochotę. I rzeczywiście byli otwarci na
            współpracę i upamiętnienie wypędzonych także z innych krajów.
            Spotkali się jednak od początku z zajadłym oporem se strony władz
            Polski i Czech, które robiły wszystko aby ten (w sumie słuszny)
            projekt ukatrupić, np. przenieść to muzeum do Wrocławia. Teraz, jak
            już się okazało, że muzeum tak czy siak powstanie, przypuszczono
            zajadły atak na jego twórczynię p. Steinbach, zmuszając ją do
            rezygnacji z miejsca w radzie fundacji. Teraz Bartoszewski, używając
            jego słownictwa, "rżnie głupa", że to "wielki sukces" Polski. Ten
            niby "sukces" wyjdzie nam bokiem, bo przypuszczalnie jedynym efektem
            tych pseudodyplomatycznych działań będzie to, że Centrum Przeciwko
            Wypędzeniom będzie miało rzeczywiście wymowę bardziej antypolską niż
            początkowo zakładano. Zmarnowano szansę na przełamanie
            antyniemieckich sentymentów w Polsce, na podjęcie współpracy w
            sprawie upamiętniania wydarzeń ze wspólnej historii.
            wyborcza.pl/1,75968,6362401,Czarna_passa_dyplomacji.html
            Czarna passa dyplomacji
            Jacek Żakowski 2009-03-09
            Coś złego zaczęło się dziać z polską dyplomacją. Tak fatalnej passy
            nie miała ona, od kiedy skończyły się rządy PiS.
            Zrzucenie na Erikę Steinbach dyplomatycznej bomby atomowej pod
            postacią rozsierdzonego ministra Bartoszewskiego przypomniało mi
            najgorsze chwile PiS-owskiej dyplomacji.
            Chwilowe ustępstwo uzyskaliśmy za cenę utraty sympatii wielu
            umiarkowanych, życzliwych nam Niemców. A co gorsze, zużyliśmy dużą
            część moralnego kapitału, który dzięki pięknej biografii posiadał
            Władysław Bartoszewski. I to zużyliśmy go w sprawie, która nie ma
            dla Polski wielkiego znaczenia. Bo nie ma powodu sądzić, że w
            Związku Wypędzonych, a nawet wśród członków rady, do której pani
            Steinbach chwilowo nie weszła, właśnie ona była nam najbardziej
            niechętna. Mieliśmy więc typowo PiS-owską "twardą obronę" polskich
            interesów, która za granicą bardziej szkodzi prawdziwym polskim
            interesom niż im służy, za to w kraju zdobywa łatwy poklask
            ksenofobicznej części elektoratu.
    • liberum_veto wypędzenia to "holokaust" na narodzie niemieckim? 15.03.09, 21:35
      Nowe rewelacje. Wypędzenia to holocaust, a Polska uprawiała w 1939
      brutalną politykę apartheidu przeciwko mniejszości niemieckiej...
      Niemcy to nie sprawcy, ale ofiary holocaustu... Poglądy niemieckich
      neofaszystów bardzo współbrzmią z wypowiedziami nijakiego "rom-baz".
      Czyżby odtworzono faszystowski sojusz ukraińsko-niemiecki? smile
      www.wprost.pl/ar/155970/NPD-wypedzenia-to-holokaust-na-narodzie-niemieckim/
      Szef frakcji skrajnie prawicowej NPD w parlamencie Saksonii Holger
      Apfel określił przymusowe wysiedlenia Niemców po II wojnie
      światowej "holokaustem na narodzie niemieckim". Rząd landu i
      pozostałe partie przeprosiły Polskę za werbalne ataki ze strony
      polityków Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD).
      Z kolei jego partyjny kolega Juergen Gansel mówił o "bezczelnych
      polskich próbach mieszania się" w sprawy Niemiec. Określił też
      jako "hańbę" gest byłego kanclerza RFN Willy'ego Brandta, który w
      1970 r. uklęknął na kolana przed pomnikiem Bohaterów Getta w
      Warszawie.
      Według Gansela przedstawianie wysiedleń jako reakcji na narodowy
      socjalizm to "stereotyp". Zarzucił Polsce, że "od marca 1939 r., gdy
      uzyskała od Anglii i Francji gwarancje na wypadek wojny, uprawiała
      brutalną politykę apartheidu przeciwko mniejszości niemieckiej".
      Poseł powiedział też, że "pielęgnowany do dziś przez Polskę mit
      prześladowanej niewinności" nie jest uzasadniony i służy forsowaniu
      narodowych interesów.
      • mat120 Re: wypędzenia to "holokaust" na narodzie niemiec 15.03.09, 22:36
        liberum_veto napisał:
        Poglądy niemieckich > neofaszystów bardzo współbrzmią z wypowiedziami nijakiego
        "rom-baz". Czyżby odtworzono faszystowski sojusz ukraińsko-niemiecki? smile

        No, gdzieś już na forum pisaliśmy o kontaktach faszystowskich kundli obydwu
        narodowości.

    • mat120 Merkel - znamy przyczyny i skutki 17.03.09, 21:22
      I o to chodzi.

      Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest po stronie Związku Wypędzonych - powiedziała
      we wtorek szefowa BdV Erika Steinbach na dorocznym przyjęciu tej organizacji.
      Podziękowała Merkel za jej działania na rzecz powstania w Berlinie fundacji i
      centrum poświęconego wysiedleniom. - Bez pani woli i bez pani solidarności nigdy
      nie byłoby fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" - powiedziała Steinbach,
      zwracając się do obecnej na przyjęciu niemieckiej kanclerz.

      - Jest jasne, w jaki sposób widzimy naszą historię, znamy przyczyny
      i skutki, ale mówimy też: niesprawiedliwość należy nazwać niesprawiedliwością -
      zaznaczyła.

      • mat120 Re: Merkel - znamy przyczyny i skutki 17.03.09, 21:23
        i link:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6395364,Merkel__Pamiec_o_wysiedleniach_sluzy_pojednaniu.html
    • liberum_veto Bartoszewski DANCE :) 22.03.09, 20:41
      www.youtube.com/watch?v=Gq9S8yUTnpE
      • mat120 Re: Bartoszewski DANCE :) 22.03.09, 21:45
        Może należałoby go wysłać z misją do Kijowa lub Moskwy?smile
        • liberum_veto Bartoszewski i NIEMCY 23.03.09, 19:27
          Dziadka Władka nigdzie bym już nie wysyłał, co najwyżej na dawno
          zasłużoną emeryturę. No chyba, że chcemy wywołać wojnę z Rosją lub z
          Ukrainą, to jest to rzeczywiście odpowiedni "mediator" wink
          W Niemczech jego desperacki "desant" wywołał skutek odwrotny od
          zamierzonego. Udało mu się uczynić ze Steinbach "ofiarę", w obronie
          której stanęła cała niemal klasa polityczna, a nawet Episkopat.
          www.youtube.com/watch?v=L3SK0w43O14
          Jak wyślemy tego pseudo-"profesora" o manierach żula do Kijowa, to
          gotów tam jeszcze sam wylansować jakiegoś nowego Banderę wink
          Działania Bartoszewskiego są, niestety, ale szkodliwe dla Polski, z
          czego nawet nie zdaje on sobie sprawy, w swoim zacietrzewieniu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka