Co oznacza...

07.10.11, 23:38
Witam, proszę o wyjaśnienie czy orzeczony u mnie umiarkowany stopień niepełnosprawności jest równoważny z całkowitą niezdolnością do pracy. Stopień mam orzeczony w 2000 roku, na stałe. W tej chwili występuję o zachowek po moim tacie. Macocha w piśmie procesowym zakwestionowała moją niepełnosprawność, a w związku z tym powód do ubiegania si o większą sumę.
Wiem, że na ten temat jest wiele informacji w internecie i czytałam stosowne materiały, jednak, gdy ujrzałam zdanie prawnika kwestionujące istniejący stan rzeczy, pragnę uzyskać kompetentną i konkretną odpowiedz.
Dziękuję i pozdrawiam
    • obral Re: Co oznacza... 09.10.11, 08:27
      O trwałej niezdolności do pracy można mówić wówczas kiedy uprawniony do zachowku ma w chwili śmierci spadkodawcy przyznaną rentę z tytułu niezdolności do pracy (trwale).

      Umiarkowany stopień niepełnosprawności nie jest równoznaczny z niezdolnością do pracy (czy to częściową czy też całkowitą). O niezdolności do pracy orzeka przede wszystkim ZUS.
      Orzeczenie o niepełnosprawności wydawane jest dla innych celów niż ustalenie niezdolności do pracy.

      Jak wynika z orzecznictwa sądowego, osobą trwale niezdolną do pracy jest osoba całkowicie niezdolna do pracy w sposób nieodwracalny (tak np. wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 30 października 2003 r., sygn. akt. IV CK 158/2002).

      Jeżeli w sprawie o zachowek jest spór odnośnie tego czy uprawniony jest czy nie jest trwale niezdolny do pracy, a nie dysponuje on orzeczeniem o niezdolności do pracy, to należy liczyć się z powołaniem biegłego w celu oceny zdolności do pracy uprawnionego.
      • amadobo Re: Co oznacza... 09.10.11, 13:16
        Dziękuję za odpowiedz. Problem polega na tym, że o ustalenie stopnia niepełnosprawności występowałam już będąc na emeryturze /na której znalazłam sie w wieku 45 lat, uzyskując świadczenie z tytułu opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem/, więc ZUS nie był wówczas własciwym do orzekania tej sprawy organem.
        Czy powinnam sama zwrócić się do sądu o powołanie eksperta w tej sprawie, czy czekać na ruch macochy?
Pełna wersja