olre95
27.04.07, 19:02
Zwracam sie z prosbą o pomoc zarówno do nauczycieli w szkole specjalnej jak i
rodziców dzieci uposledzonych. Mam problem z uczniem, 12-letnim chłopcem,
uposledzonym w stopniu umiarkowanym, choc do niedawna funkcjonował jeszcze
jako dziecko lekko upośledzone (jest po tegorocznej rekwalifikacji).
Największym problemem dziecka jest jego matka, która w imię swoiście
pojmowanej miłości doprowadziła do potwornej tuszy dziecka, ubezwłasnowolniła
jakąkolwiek jego aktywność (i fizyczną i umysłową). Chłopiec jest leniwy, a
zachęcany przez dłuższą chwilę do najmnijeszego wysiłku umysłowego reaguje
zniecierpliwieniem, agresją, itp. Nie przejawia żadnej ciekawości, żadnego
zainteresowania otaczjącym światem, jest złośliwy. Co robić?