Dodaj do ulubionych

Agresja po udarze mozgu

25.04.08, 08:15
czy ktos z Panstwa moglby mi pomoc? mam problem. Moj dziadek wlasnie
przeszedl 3 udar mozgu. ogolnie funkcjonuje calkiem niezle - jak na
czloiweka po tylu udarach. Zmienila sie jednak calkwoiecie jego
psychika. zawsze byl raczej opanowanym czlowiekiem, usmiechnietym,
zyczliwym, prawie nigdy sie nie denerwowal. Teraz to sie bardzo
zmienilo. Wpada w zlosc z byle powodu. Strasznie krzyczy, awanturuje
sie. Jest niemily dla osob ktore sie nim opiekuja, zgryzliwy i
zlosliwy. Trudno z nim wytzrymac. czy to jest skutkiem udarow? Jesli
tak to w jaki sposob sobie z tym radzic? Co powinnam zrobic?
Dziekuje za kazda sensowna odpowiedz
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Agresja po udarze mozgu 25.04.08, 09:36
      na tej stronie znajdziecie troche informacji ,jest tam tez Forum :

      www.udarmozgu.pl/
      inna strona:

      www.zdrowie.med.pl/udar/udar01.html
      wpisz moze w google udar mozgu i Ci wyjdzie duzo stron o tym,moze
      znajdziesz tez inne Fora o tym.

      na Twoim miejscu udalbym sie do psychologa ,nie dla dziadka ale dla
      Ciebie,Was .Wiem jakie to jest obciazenie dla rodziny,bliskich taki
      stan i abyscie mogli jakos z tym zyc musicie tez sami o siebie dbac-
      zadbac.

      Zycze Wam zdrowia,cierpliwosci a Waszemu dziadkowi zycze aby jego
      stan sie nie poglebial ..

      ps pamietajcie o tym ze to jest choroba i On nie chce tego robic i
      pewnie duzo by dal aby z tego wyjsc.
    • stasia40 Re: Agresja po udarze mozgu 25.04.08, 21:54
      mąż jest po 4 udarach lekarka doradziła mi stres stop . bardzo
      uspokajają szybko widać rezultat jest spokojny przeszłam to i
      bardzo rozumie. bardzo dużo cierpliwości potrzeba ale wszystko
      będzie dobrze udar zrobił szkody w mózgu więc niema co sie dziwić
      mąż mój kwiczy kwi kwi wstyd mi ale nic nieporadze że tak sie
      zachowóje bardzo dużo tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć że nerwy nic
      nieporadzą aż do skutku a wszystko bedzie dobrze może poprostu na
      spokojnie porozmawiać z nim dlaczego sie tak złości może poprostu
      teraz niepotrafi wytłumaczyć dlaczego ? jest ta okropna złość ?
      zrozumienia troche i cieszyć się że jest sprawny ja moge powiedzieć
      że miał bardzo dużo szczęścia. bo mąż jest jak niemowle ubieram go
      wszystko musze robić sama zakładam pampersa a w nocy ściągnie i mam
      zesikane łózko sama sobie tłumacze że to choroba że nierozumie że
      zle robi ma swoje chumory zależy od dnia ale postęp jest duży chodzi
      powoli i to mnie cieszy bardzo .jak dziadek nieusokoi sie po tym to
      do neurologa isć to przepisze co innego pozdrawiam i powodzenia
      życze wszystko będzie dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka