noemi123
12.10.09, 12:49
jak byłam mężatką robiłam przetwory, co tydzień pyszne ciasto,
chałupa zawsze wysprzątana, obiad z dwóch dań, wymyślne kolacyjki,
wyprane, ja odstrojona, zawsze gotowa na igraszki teraz jak odszedł
pie...lę nie robie przetworów, obiad jednodaniowy raz na dwa dni,
sprzątam jak juz muszę, ciasto raz na 2-3 miesiące, kolację jak
chcemy z córką to robimy, piorę jak w koszu się nie mieści, sexu
niet.
I jest nam teraz dobrze, nie zamierzam narazie tego zmieniać choćbym
brudem miała zarosnąć.
Mój dom moją twierdzą.