Zaznaczam- koszmarny ból głowy, przy którym człowiek chciałby zostać w
zaciemnionym pokoju we własnym łóżeczku, ale niestety nie może. Jezu nic mi
nie pomaga i tak od 4.30 sie męczę. Jestem typową meteopatką (tak sie chyba
pisze

). Pomocy dziewczyny. Jak sobie radzicie z bólem głowy. Tylko niech
nie piszą te, których głowa nigdy nie boli bo pogryzę

.