Dodaj do ulubionych

Wredna firanka

19.10.10, 18:46

Czy macie może pomysł na wyprasowanie ośmiometrowej firanki? Ja naprawdę nie jestem w stanie względnie równo ułozyć na desce takiej płachty. To mi sie ledwo do pralki mieści. I jeszcze u góry ma taką taśmę, która ją marszczy w równe zakładki... Ja już próbowałam chyba wszystkiego. Wczoraj po wyjęciu z szafy zmoczyłam, powiesiłam i okazało się, że nadal są zagniotki, więc zlałam ją spryskiwaczem i rano - znowu zagniotki.... A żelazko byłoby idealnym rozwiązaniem, tyle, że deska musiałaby mieć 2,5 metra długości co najmniej... Ja już mam dość! Na pomoc!
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:10
      A po co fundujesz sobie firankę którą trzeba prasować? Zmień firankę.
      • horpyna4 Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:14
        Można też pociąć firankę na kilka pionowych pasów; jeżeli jest pofałdowana, to może nawet nie będzie widać, że jest z osobnych kawałków.
        • b-b1 Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:27
          Mam sześciometrowe i prasuję je normalnie na desce-to co się zgniecie kiedy firana opada na podłogę podczas prasowania-poprawiam żelazkiem kiedy już wisi-podkładając kuchenne rękawiczki-aby nie parzyłobig_grin
          Jak dla mnie nie ma takiej firany , której nie trzeba przelecieć żelazkiem-sprawdzałam już wszystkie tkaniny-zawsze w praniu coś się zagniecie.
        • sarah_black38 Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:37
          Pierzesz pewnie w zbyt ciepłej wodzie. Jeżeli jest to tradycyjna firanka to rozwieszenie jej wilgotnej powinno pomóc. Jeżeli z woalu to prasować trzeba smile Ja swoje woalowe o rozmiarach 2.80 na 2.50 m prasuje na normalnej desce najpierw jeną połowę, potem drugą big_grin. Z firan można oczywiście zrezygnować, ale je uwielbiam.
    • kasia-em Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:37
      A z czego jest ta firanka?
      Ja wypraniu wiruję swoje na b. małych obrotach i od razu wieszam. Po paru godzinach są proste i układają się bez zarzutu.
      • kiepureczka Re: Wredna firanka 29.05.13, 14:52
        to chyba zalezy od rodzaju firanki... Ja swoją zazwyczaj piore w rękach albo na małych obrotach, wieszam a chwile i jeszcze wilgotna juz na oknie i nie ejst pomięta. Mam z galantexu, nie wiem czy w tje kwestii coś firma zmienia....
    • altu Re: Wredna firanka 19.10.10, 19:50
      ja mam 13 m w jednym kawałku (2,5 m wysokości), w pralce z ledwoscią, ale się mieści..
      kiedyś, jak prasowałam, to na raty.
      a teraz piorę (mimo, ze w szafie nieużywana), wirowanie ledwo żeby wodę odsączyło, tak 300-400 obrotów, i od razu wieszam.
      a firana z grubych, żakardowych, z domieszką gipiury.. ciężka jak mokra.. no, ale zagnieceń nie ma..
      a jak już jakieś się pojawi, to nawilżam i lekko żelazkiem (wiszącą) traktuję [należy jakąś szmatę, ręcznik podłożyć, żeby nieco oparcia było]
      • kamelka76 Re: Wredna firanka 19.10.10, 20:34
        Firanka taka zwyczajna, nie żadna żakardowa - jakieś sztuczne cholerawieco. Może i fakt, że woda ostatnio trochę za ciepła była, bo wieszałam na mokro i nie pomogło.
        Spróbuję lafiryndę na wisząco przelizać żelazkiem, może co pomoże - ciekawe, że to mi nie przyszło do głowy
        Altu, gratulacje, mnie by szlag trafił przy 13 metrach. Ale nie wyobrażam sobie, żeby firanka nie była w jednym kawałku. Musi stanowić całość, bo jak jest przecięta, to zawsze widać. U kogoś nie widzę, a u siebie mam manię, widać i tyle.
        Dzięki!
        • altu Re: Wredna firanka 19.10.10, 21:45
          ja też mam manię na firanki w jednym kawałku..
          najgorsze, ze kupuję tak na oko, żeby ładny wzór zachować wink
          a jak kawałek zostanie - tak pół metra, metr - po upięciu - to sumienia nie mam, żeby ucinaćwink
          no, ale ja zboczeniec firankowy jestem.
          ręcznie upinam sama wszystkie firanki, bo jakoś te listwy, sznurki i co tam u góry jest - odrzuca mnie wink [a już firanki na szelkach to bleee... - no, ale ja dziwna jestem..]
    • ja.dorcia Re: Wredna firanka 19.10.10, 20:26
      oj, znam ten ból smile ale ja sie poddałam - raz, ze po praniu nawet nie bardzo mam ją jak wysuszyć w stanie rozłożonym (opcja balkonu niestety tylko latem nię sprawdza), to o prasowaniu już nie wspomnę. W rezultacie piorę ją w domu, suszę jakkolwiek i oddaje do pralni do prasowania. Fakt, że płacę za to około 100 zł, ale raz, że fiiranek nie zmieniam co tydzień (raz na dwa - 3 miesiące, zależy od wielu czynników i samej firanki) a dwa - wygoda zdecydowanie przewyższa koszty. odbieram uprasowane i złożonejakoś tak, że żadnych zagnieceń nie widać.
      Niewiem, czy tzw sieciówki świadczą takie usługi, ale takie lokalne pralnie, tzw starszego typu, gdzie mają też np magiel - na pewno .
    • lukrecja34 Re: Wredna firanka 19.10.10, 21:18
      boże mój-jak to dobrze,że nie posiadam firanek smile
    • mjermak Re: Wredna firanka 19.10.10, 22:14
      MOja mama keidys po praniu namaczala firanki na chwile w wodzie z sola, nie wiem ile tej soli na pol wanny bylo ale usztywnialo je troche i szybko schly i zadnych zagniecen nie bylo nigdy.
      • horpyna4 Re: Wredna firanka 20.10.10, 09:25
        A ja po prostu nie piorę firanek w pralce, też mam duże.

        Po prostu po zdjęciu starannie je składam w prostokąt wielkości dna wanny i moczę w tejże wannie w dość gorącym roztworze proszku Vizir do białego. Trochę je ręcznie pomerdam, ale tak, żeby były cały czas złożone - i chwatit. Potem składam w jeszcze mniejszy prostokąt, żeby wypłukać w umywalce pod kranem i na koniec zanurzam w roztworze płynu do płukania, żeby się nie elektryzowały po wyschnięciu. Suszę nad wanną też w stanie złożonym, żeby się zmieściły na pręcie suszarki. I nic nie trzeba prasować, a jeżeli coś nawet jest niezbyt dobrze dopłukane, to firanka nie jest bielizną osobistą.
    • misself Re: Wredna firanka 20.10.10, 16:51
      kamelka76 napisała:

      > Czy macie może pomysł na wyprasowanie ośmiometrowej firanki?

      Prasuję regularnie sari, ma podobną długość, a jedwabne, więc się gniecie sakramencko smile
      Stawiasz deskę przy stole lub przy kanapie, ewentualnie mogą być dwa krzesła stojące tyłem do deski. Prasujesz kawałek, a to, co już wyprasowane, układasz w fałdach na stole/kanapie/krzesłach.

      Powodzenia smile
      • irenazu Re: Wredna firanka 20.10.10, 18:59
        A jak już będziesz miała uprasowaną to przed następnym praniem złóż ją starannie w kwadrat,zafastryguj i pierz w takim stanie.
        Ps.Mam nadzieję,że sznurki od marszczenia taśmy nie są ucięte i można ją"rozmarszczyć"przed praniem. Należałoby też wyprostować marszczenia przed prasowaniem.
    • beatazet Re: Wredna firanka 31.05.13, 20:42
      Kupić firankę z kreszu
      • elka2712 Re: Wredna firanka 01.06.13, 15:36
        z kreszu może i wygodne w użytkowaniu ale straszne wyglądają szczególnie od zewnątrz.Dla mnie nie do przyjęcia. 'Ale to kwestia gustu
    • headvig Re: Wredna firanka 05.06.13, 07:14
      ja mam taką firankę-horror (17m x 2,60, ale na szczęście kazałam ją uszyć w kilku kawałkach). ale trochę trwało zanim obczaiłam jak prasować. składam ją w kostkę do specjalnego worka do prania. po wyjęciu nie jest pognieciona jak krowie z tyłka, tylko ma składania, co ułatwia prasowanie. prasować mogę tylko na sucho, na mokro nic nie daje. prasuję ją na 3 raty, najpierw od zalotek, potem środek a na końcu dół. dobranie odpowiedniej temp. żelazka też jest horrorem. jak za zimne, nie prasuje, za gorące - topi materiał.
      moje pierwsze prasowanie to 3 dni z płaczem - ale panie w sklepie mi strasznie zachwalały materiał uncertain cóż, jest efektowna i każdy kto ją widzi to wpada w zachwyt, ale jak pomyślę o kolejnym praniu to mnie... big_grin
      • headvig Re: Wredna firanka 05.06.13, 07:16
        nie używaj żadnych soli czy vanishy do prania firanek - one tylko utwardzają zagniecenia, to się sprawdza przy żakardach, ale nie przy czymś takim...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka