11.03.11, 18:08
Jak w temacie. Jak zrobić w domu, ale się nie narobić. Wersja na 16 osób. Pomóżcie z menu i w ogóle. Nie mam pomocy kuchennej sad
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: chrzciny 11.03.11, 18:21
      a ktoś z rodziny nie moze pomóc?koleżanka,siostra?wszyscy przyjadą na gotowe?
    • mm1501 Re: chrzciny 11.03.11, 19:20
      Przepraszam, wcisnęło mi się
      Dobrym rozwiązaniem jest poproszenie np koleżanek z pracy albo sąsiadek o upieczenie ciasta. Ty się odwdzięczysz przy okazji np komunii ich dzieci. Ja stawiam na tradycje w takich sytuacjach czyli. Rosołek, kurczaczek, wędlinki na półmiskach, śledziki, sałatki mniej lub bardziej skomplikowane itd. Wiem, że to banalne ale nie stresujące. Liczy się jakość produktów i smak a jak masz więcej kasy to po prostu zamów katering albo zaproś wszystkich do restauracji
      Nie ma się co spinać
      • magda.tyl Re: chrzciny 11.03.11, 20:26
        Sprawdzony katering, przywiozą na godzinę, nawet odgrzewać nie trzeba. U nas można zamówić domowej roboty ciasta, jest kilka kobiet, które w domu na zamówienie pieką.
    • kol.3 Re: chrzciny 12.03.11, 07:38
      Zrobienie chrzcin dla 16 osób to kupa roboty jak dla jednej osoby. Zamówiłabym po ceremonii zwykły obiad w knajpie typu rosół, drugie danie, kawa z torem itp. W domu wyjdzie tylko trochę taniej.
      Skoro nie ma chętnego do pomocy, to bym się nie wysilała.Nawet samo zmywanie to ogrom pracy.
    • johana75 Re: chrzciny 12.03.11, 14:25
      Mnie czeka komunia za rok i też myslalam aby zrobic w domu i nie mam nikogo do pomocy. Z tym że u mnie bedzie to ok 10 osób, zmywarka pozmywałaby , ale mysle ze mam za malo miejsca no i narobie się jak dziki osioł więc zdecydowałam się na komunię w restauracji. przyjde na gotowe, a ciasta upiekę sama.

      ---
      Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
    • joanka-r Re: chrzciny 12.03.11, 15:51
      Z doświadczenia powiem ci,z e nawet dla 11 osób lepiej sie opłaca zrobic w lokalu, bo wyjedzie taniej. A ty na spokojnie nie urobisz sie i masz wszystko na tacy.
      • taniuszka Re: chrzciny 14.03.11, 16:55
        Robiłam chrzciny dwa razy, na jakieś 20-25 osób...obserwując imprezy urodzinowo-imieninowe urządzane przez moich rodziców i ich znajomych stwierdziłam że większość przygotowanego jedzenia niestety się marnuje bo nikt nie ma siły i ochoty jeść i jeść, i jeść przez wiele godzin...przygotowałam więc normalny obiad tylko że w ilościach hurtowych. Rosół/pomidorowa z makaronem, ziemniaki(obrane dzień wcześniej i obgotowane rano przed całą uroczystością, potem wystarczyło 10 min gotowania), lub kasza gryczana(moja rodzina może ją jeść codziennie!), upieczone udka kurczakowe, uduszone plastry karkówki w sosie śmietanowym, surówki(kapusta pekińska z ogórkiem i ananasem, mizeria i sałata z sosem vinegret), tort i lody z bita śmietana w takich wafelkowych pucharkach...plus kawa, herbata, soki, woda. Pracy dużo nie ma, kurczaki pieką się same, wystarczy je tylko przyprawić, karkowka to samo...
        człowiek ma taką samą pojemność żołądka niezależnie od tego czy jest to zwykły codzienny obiad czy tez wielka rodzinna uroczystość...ponadto najważniejsze jest spotkanie rodziny a nie zjadanie frykasów smile
        wyjątkowość spotkania podkreśliłam dekoracją stołu smile
        całość planuje powtórzyć za kilkanaście miesięcy podczas kolejnych chrzcin, oczywiście jeśli uda się nam z mężem stworzyć brata/siostrę dla naszych małych łobuziaków smile
        • baba-baba Re: chrzciny 14.03.11, 17:55
          Ja też bym się nie szarpała na 16 osób tylko zrobiła w lokalu.Ugotowac to jeszcze pół biedy ale potem mycie a wcześniej MEGA zakupy.Wszystko myc,obierac przyprawiac,brr.
          Jeśli oczywiście masz chęc to polecam wiekszośc piec w rekawach foliowych w piekarniku czyli karkówka,kurczaki,warzywa (pieczarki,marchew itd.).Zupę można zrobic wcześniej i podac w bulionówkach,mniejsza ale wystarczająca ilośc,no i z jakimś pasztecikiem jak pasi(te można zrobic nawet m-c wcześniej i zamrozic,potem mikrofala).
          Deser typu szarlotka na ciepło z lodami po kawałku fajnie podana(listki mięty,starta czekolada)
          Surówki to szybka sprawa np.z pekińskiej,marchewka z groszkiem z mrożonek robi się sama.
          A jak masz mega zamrażalnik to wiele można zamrozic.
          Wykorzystaj też zamrażarkę sąsiadki,raz nie zawsze.
          Ale do pomocy to musisz miec chociażby studentkę na 2 godz albo sasiadkę,która pomoże to wydac,bo z kuchni nie wyjdziesz.No i jak wrócicie z kościoła to ona by na 15 minut wcześniej juz wszystko "odpalała".
          No tak bym to mniej wiecej zorganizowała jakbym miejsce w domu miała.
          • kellss Re: chrzciny 14.03.11, 20:53
            ja robilam w domu chrzciny na 27 osob, udalo sie. Podalam: rosol z makaronem, schabowe (usmazone z samego rana, potem podgrzane w piekarniku) z kartofelkami (sama obieralam), z roznymi salatkami/surowkami - mizeria, pomidory z cebula, salatka z kapusty pekinskiej, papryki, kukurydzy, ogorka, do tego rozniaste wedliny, jajka w majonezie ze szczypiorkiem, ogorki kiszone/konserwowe, grzybki, ćwikly, chrzan, napoje, soki, itp. Tort piekla sasiadka tesciowej - za pieniazki, of course. Tesciowie usmazyli te schabowe, pomogli przy obrobce kurczakow na rosol - aha i te kurczaki po ugotowaniu zostaly przypieczone w piekarniku i podane na stol. Wszystko niemal zrobilam sama z mezem - za wyjatkiem tego, co opisalam wyzej.. Da sie. Generalnie chodzi o to, ze w domu sporo taniej. Na tamte czasy wydalabym okolo 1500 zl, a tak, wyszlo 500. Bez tortu. Tort , o ile pamietam, cos ze 120 zl. Czyli, jakby nie liczyc, taniej wyszlo. Sporo taniej.
            • catalina81 Re: chrzciny 15.03.11, 07:48
              u mnie chrzciny były na 15 osób. zrobiłam:
              - rosół z makaronem z (zrobione w sobotę)
              - schab pieczony w mleku ze śliwkami (chrzciny w niedzielę, w piątek posypujesz schab solą i pieprzem, wkładasz do naczynia żaroodpornego, zalewasz mlekiem żeby mięso było zakryte, w sobotę wieczorem dorzucasz suszone śliwki i pieczesz)
              - żeberka w kapuście (żeberka opieka się na złoto w piekarniku, potem dodaje się obgotowaną kapustę kiszoną, majeranek, kminek, sól, pieprz i piecze razem aż kapusta będzie się rozpływała) robiłam w piątek, przegryzione są lepsze
              - kapusta pekińska ze śmietaną, ogórki konserwowe, grzybki w occie
              - ciasto chyba sernik był

              teściowa przywiozła jakieś ciasto i bigos, moja mam też coś tam dorzuciła, siostra zrobiła jeszcze ciasteczka kruche, ale spokojnie wystarczyło tego co ja przygotowałam.
    • laminja Re: chrzciny 15.03.11, 10:00
      16 osób to nie za wiele. Można w 4 godziny zrobić coś fajnego. Wszystko zależy od tego jakich masz gości i co preferują. Jeśli ma być bardziej tradycyjnie to zrób na początek sałatkę jarzynową (można zrobić dzień wcześniej), talerz z wędlinami, może jeszcze 1-2 sałatki. Potem zupa albo od razu drugie danie np zrazy (zrobisz je spokojnie nawet 2 dni wcześniej) czy duszoną wołowinę. Do tego kupione w sklepie kopytka lub/i kasza, ryż. Można też upiec warzywa (marchewka, seler, pietruszka, polane odrobiną oliwy, posypane ziołami) i jako alternatywę do duszonej wołowiny cz zrazów dać pieczone polędwiczki wieprzowe (wcześniej zamarynowane w oliwie z ziołami i ew. musztardą) wkładasz na 40-50 minut do piekarnika - to zajmuje 3 minuty. Na deser 2-3 ciasta, lody owoce i po sprawie. Jeśli chrzciny są w sobotę to bym w czwartek zrobiła zakupy i zaczęła gotować mięso - proces przygotowania zajmie Ci godzinę, potem już się samo robi. W piątek zupa, sałatka jarzynowa i 1-2 ciasta razem 2 godziny, w sobotę rano ostatnie ciasto, sałatki i przygotowanie talerza z wędlinami itp. czyli jakieś 1,5godziny pracy, ogarnięcie mieszkania to godzina i masz wszystko gotowe.

      U nas świetnie się sprawdza wołowina po prowansalsku:
      obsmażasz pokrojony w kostkę boczek (250g), przekładasz do dużego garnka, potem wołowina w sporych kawałkach, trzeba partiami obsmażyć na złoty kolor. Kiedy już całe mięso będzie w garnku zalewasz je winem i zaczynasz gotować (na 2kg mięsa schodzi butelka czerwonego wina jeśli nie zakrywa całego mięsa to można dolać wody). Jak zacznie wrzeć trzeba zszumować, a potem dodać dwie duże pokrojone cebule (nie drobno) i 6 marchewek też w dużych kawałkach, 4 pomidory pokrojone w kostkę - bez skórki i gniazd nasiennych, 4 ząbki drobno pokrojonego czosnku, małą cebulkę z powbijanymi goździkami i bouquet grani czyli natka pietruszki, rozmaryn i listki laurowe (najlepiej razem je związać, bo potem łatwiej wyjąć). Do tego czarny pieprz. Gotuje się na małym ogniu pod szczelnym przykryciem przez 3 godziny. Następnego dnia zazwyczaj gotuję jeszcze jakieś 1-2 godziny. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku, wyjmujemy cebulę z goździkami i bouquet grani, dodajemy skórkę startą z jednej pomarańczy i sok z niej wyciśnięty i posypujemy natką pietruszki. Pewnie im więcej mięsa tym dłużej trzeba gotować u nas taką porcją najada się 10 dorosłych osób - nie podaję wcześniej przystawek ani zupy. Łatwo, szybko, tanio i smacznie smile

      Jeśli wśród zaproszonych są dzieci to warto im zrobić frytki i małe kawałki kurczaka choć ja w przypływach lenistwa serwuję do frytek kuleczki z Ikei :p Jeśli dla dorosłych zrobisz zrazy do jako dodatek podaj buraczki (kupione oczywiście). Jak mi się nie chce robić tortu, a okazja takiego wymaga kupuję tort lodowy w Grycanie - smakuje dzieciom i dorosłym. Szybkim i prostym deserem jest też tiramisu. Jeśli masz jakieś sprawdzone miejsce z dobrymi sałatkami możesz zamiast sama je robić kupić kilka rodzajów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka