figa55 09.07.12, 17:53 Czy naprawiacie Panie podartą pościel? Ostatnio przedarły mi się 2 moje ulubione poszwy na kołdry. Ruszę szukać jakiś kretonowych resztek i coś tam zmajstruję. Ale tak myślę czy to warto? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajlii Re: naprawa pościeli 09.07.12, 18:12 Moim zdaniem warto. Nie lubię marnowania rzeczy, wyrzucania bo są trochę zużyte czy uszkodziły się tak że można naprawić. Mało to ekologiczne. Moje zwierzaki porobiły dziurki w mojej ulubionej pościeli. Nie da się juz takiej kupić, a poza tym nowa tej jakości to ponad 100 zł. Szkoda mi wyrzucić, mogę naszyć kwiatki i nadal się nią cieszyć Odpowiedz Link
irenazu Re: naprawa pościeli 09.07.12, 22:40 Też naprawiam i uważam, że warto. Chyba,że już jest bardzo podniszczona to wtedy idzie na szmatki (dobra bawełna nie jest gorsza od mikrofibry). Odpowiedz Link
wadera3 Re: naprawa pościeli 09.07.12, 22:39 Oczywiście, że naprawiam, też mi szkoda wywalania rzeczy, bo przetarte(np.) Odpowiedz Link
sasilla Re: naprawa pościeli 10.07.12, 00:45 A ja raczej rozdzieram na szmatki. Kupuje najtansze Ikeoskie poszewki, (ktore swoja droga sa chyba ze stali - mimo ciaglego prania, po kilku latach nadal w dobrym stanie). Kupowalam je za 15zl komplet (w dodatku w promocji 2+1 gratis albo 50% ceny). Szkoda mi bardziej czasu niz tych kilku zlotych. Gdyby to byly jakies lepsze komplety, albo ulubine czy sentymentalne, to wtedy naprawa jak najbardziej mialaby sens. Odpowiedz Link
smutas13 Re: naprawa pościeli 10.07.12, 07:18 Też naprawiam. Z bardziej zniszczonej pościeli szyję poszewki na poduszkę lub poszewki na jaśki pod głowę, a nawet ścierki. Bardzo przyzwyczajam się do rzeczy, które lubię i cieszę się , kiedy służą mi jak najdłużej. Odpowiedz Link
gamaja Re: naprawa pościeli 10.07.12, 08:16 Naprawiam Lubię spraną bawełnę, jest taka przytulna Gdy nie da się łatać, wtedy mam 'przytulne' ściereczki. smutas13 napisała: > Też naprawiam. Z bardziej zniszczonej pościeli szyję poszewki na poduszkę lub p > oszewki na jaśki pod głowę, a nawet ścierki. Bardzo przyzwyczajam się do rzeczy > , które lubię i cieszę się , kiedy służą mi jak najdłużej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kanga_roo Re: naprawa pościeli 10.07.12, 09:23 naprawiam lubię moje pościele, a mają już swoje lata. moja mama podszyła przetarcia białym płótnem i już. szczerze mówiąc, myślałam, że tylko ja tak robię Odpowiedz Link
jolunia01 Re: naprawa pościeli 10.07.12, 15:19 Oczywiście, że naprawiam, jeśli się coś dzieje złego. Pościel mam tradycyjną - w wersji "codziennej" z dymki lnianej, w bardziej eleganckiej z lnianego adamaszku. Przy większych uszkodzeniach przeszywam na mniejsze rzeczy - poszewki na poduszki czy jaśki. Odpowiedz Link
pyzzi Re: naprawa pościeli 10.07.12, 18:36 Ja raczej nie naprawiam, bo skoro się materiał łatwo drze, to już jest słaby i będzie się pruł dalej. No chyba że podarł się wskutek jakiegoś wypadku Odpowiedz Link
feromona Re: naprawa pościeli 10.07.12, 18:59 Wyrzucam i kupuje nową . Chyba , ze to drobnostka np. Odpadł guzik.Nawet na szmaty nie przerabiam, bo używam, mokrych jednorazowych chusteczek i mopa . Nawet nie miałabym gdzie tego trzymac, szczerze powiedziawszy. Gdybym miała dom , garaż , to pewnie by sie przydały. Odpowiedz Link
anu_anu Re: naprawa pościeli 10.07.12, 22:45 Sądzę, że jeżeli pościel przetarła się w jednym miejscu to za chwilę przetrze się w kolejnym. Więc bym jej nie naprawiała, szkoda czasu. No chyba, że jakieś koronki po prababci, to widzę sens... Odpowiedz Link