Dodaj do ulubionych

polisy zdrowotne

20.09.12, 22:54
Jak z lekarzami i usługami w NFZ jest każdy wie ;-( -terminy jak do galaktyk obcych! Prywatnie drogo cena wizyty i badań niejednokrotnie przekracza 300zł. ale za to bez odległych terminów. W kilku prywatnych przychodniach widziałam ,że część wizyt i badań można realizować w ramach ubezpieczenia zdrowotnego firmy X. Macie takie polisy, wariant rodzinny czy indywidualny. Jesteście zadowolone?
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 00:12
      Mam taką małą poliskę z PZU, dzięki której w razie czego mam internistę w Medycynie Rodzinnej. Tzn, mam też dostęp do specjalistów, ale oni się do niczego nie nadają, nawet do wypisywania kolejnych recept sad

      Generalnie z ubezpieczeniami jest ten problem, że te sieciowe przychodnie nigdy nie mają najlepszych specjalistów (bo oni i tak zarobią więcej "na mieście"). Plus ubezpieczenia obejmują badania tylko w zakresie zleconym przez lekarza, a ich lekarze są mało chętni do ordynowania badań.
    • lilyrush Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 09:44
      od lat mam "prywatna' opieke medyczna przez firmę- czyli cos jak mówisz tylko firma płaci. Kiedyś różnica w standardzie była spora w porównaniu z NFZ. Teraz przynajmniej w Wawie te firmy maja tylu pacjentów, ze do specjalisty i tak czekasz miesiac...
    • niebieskaa4 Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 13:43
      U mnie w pracy mamy tylko życiówkę więc pomoc medyczną musiałbym wykupić
    • alicez Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 14:45
      Mieliśmy kiedyś w Allianz, ale jak synek zaczął dużo chorować, to nas wyrzucili sad Nasza agentka ubezpieczeniowa podpowiedziała nam, że identyczne ubezpieczenie ma Mbank dla posiadaczy konta. Mamy wariant rodzinny rozszerzony i jestem bardzo zadowolona.
      • pitahaya1 Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 15:56
        I właśnie mi przypomniałaś, że o czymś zapomniałam. Skleroza jak nic.
        • alicez Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 20:45
          I chyba wiem o czym wink
      • madzioreck Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 00:22
        alicez napisała:

        > Mieliśmy kiedyś w Allianz, ale jak synek zaczął dużo chorować, to nas wyrzucili
        > sad

        Hm... to tak można? uncertain
        • alicez Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 09:43
          W rocznicę polisy zaproponowali nam stawkę 250% wyższą....
    • lirio Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 16:05
      A liczyłyście czy to się opłaca??
      Przy składce za rodzinę ponad 300zł miesięcznie wychodzi 3600 rocznie. Korzystam z prywatnych wizyt u specjalistów, ale moja rodzina nie wydaje na nich połowy tej sumy rocznie.
      • kamunyak Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 16:22
        I właśnie tak to wygląda mniej więcej.
        U mnie też mąż ma wykupiony pakiet w podobnej cenie. Sam nie korzysta bo od lat jest pod opieką prywatnego kardiologa i przyzwyczaił się do niego.
        Dzieci, juz studenci, właściwie nie chorują, jeden syn był raz przez ostatnie dwa lata.
        Ja też nie choruję. Teraz chciałam zrobić sobie "przegląd", wizyta bez problemu ale badania już pełnopłatne bo pakiet, średni, wcale nie tylko podstawowy, już nie obejmuje. Koszt badań, tylko profilaktyczych, blisko 400 zł. Suma rocznych składek wystarczyłaby na wizytę prywatnie, bez ubezpieczenia, na badania i jeszcze by zostało.
        Zastanawiam się czy nie zrezygnować, szczególnie, że kryzys i każdy pieniądz przyda się na coś innego.
        A już wyrzucenie ubezpieczonego bo dziecko chororowite, uważam za skandal. Najlepiej tu widać po co są te ubezpieczenia - żeby ciągnąć kasę a nie dbać o nasze zdrowie.
        Podobnie zastanawiją mnie moje badania, jak na profilaktykę wydają mi się zbyt skrupulatne.
      • jul-kaa Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 17:18
        No właśnie problem w tym, że tego nie policzysz. Jeśli w ogóle nie chorujesz, nie masz chorób wrodzonych, przewlekłych, obowiązkowych wizyt co ileś miesięcy, to raczej ubezpieczenie jest wyłącznie na wszelki wypadek.
        Ja właśnie policzyłam, ile wydalibyśmy przy dość czarnym scenariuszu chorób i dolegliwości (+ wizyty konieczne, jak echo serca). Wyszło mi prawie 3000 za nas dwoje, a nie policzyłam w ogóle dziecka. W takim wypadku 3600 w mbanku, które obejmuje także dziecko, jest na granicy opłacalności.
        Ale już na przykład w ciąży takie ubezpieczenie się bardzo opłaca. I opłaca się, jesli ma się więcej dzieci. I tak dalej.

        • lirio Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 17:24
          A nie jest tak, że jak za dużo korzystasz to Ci dziękują za udział w programie?? Słyszałam od wielu osób, że korzystały dużo i nie pozwolono im na kontynuację.
          • jul-kaa Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 17:53
            Polisę podpisuje się zwykle na rok. Jeśli w umowie masz obowiązek np. podać wszystkie przewlekłe/wrodzone choroby itp., a je zataisz, to na pewno mogą z Tobą rozwiązać umowę. Jeśli bardzo dużo korzystasz z ubezpieczenia lub w trakcie jego trwania okaże się, że jesteś na coś chora, po roku mogą Ci podwyższyć składkę. Ale w trakcie roku tego zrobić nie mogą - chyba, że jest taki zapis w umowie.

            Śmieszy mnie trochę oburzanie się, że ubezpieczyciel jest nastawiony na zysk. Oczywiście, że jest. To są firmy komercyjne, w żadnej mierze nie organizacje charytatywne. Są nastawione własnie na zarabianie pieniędzy, a nie na dbanie o nasze zdrowie - to jest oczywista oczywistość smile
            • kamunyak Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 22:52
              > Śmieszy mnie trochę oburzanie się, że ubezpieczyciel jest nastawiony na zysk. O
              > . To są firmy komercyjne, w żadnej mierze nie organizacje cha
              > rytatywne. Są nastawione własnie na zarabianie pieniędzy, a nie na dbanie o nas
              > ze zdrowie - to jest oczywista oczywistość smile


              No bardzo cię przepraszam, to moze uczciwiej byłoby powiedzieć - dobra, jesteś zdrowa i chcesz raz na ruski rok iść do lekarza to płać nam haracz, ktory tego leczenia i tak nie wykorzysta. Chorujesz, albo masz dzieci, które z założenia częsciej chorują, to won!
              Spodziewałam sie raczej, że te firmy działac będą jak wszystkie inne ubezpieczenia - płacą wszyscy ale na kogo wypadnie na tego bęc - wtedy korzysta a nie "wyrzuca się go z programu". Inni ubezpieczyciele też zarabiają, to też nie są instytucje charytatywne. Ale jak zdarzy się, że musisz skorzystać ze świadczenia to nikt za drzwi cię nie wyrzuca i nie mówi "trzeba było być uważniejszym/nie mieć wypadku/jechać ostrożniej/uważać na złodzieja".
              Takie zachowanie to nie jest nastawienie na zysk a czyste łupienie frajerów.A ludzie wcześniej czy później zorientują się, że im się nie opłaca płacić haraczu, z którego nic nie mają. Ja juz powoli dojrzewam do takiej decyzji.
              • magdalaena1977 Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 22:58
                kamunyak napisała:

                > Spodziewałam sie raczej, że te firmy działac będą jak wszystkie inne ubezpiecze
                > nia - płacą wszyscy ale na kogo wypadnie na tego bęc - wtedy korzysta a nie "wy
                > rzuca się go z programu". Inni ubezpieczyciele też zarabiają, to też nie są ins
                > tytucje charytatywne. Ale jak zdarzy się, że musisz skorzystać ze świadczenia t
                > o nikt za drzwi cię nie wyrzuca i nie mówi "trzeba było być uważniejszym/nie mi
                > eć wypadku/jechać ostrożniej/uważać na złodzieja".

                Ale inne firmy też tak robią. Np. składka AC za wieloletni samochód robi się coraz wyższa aż nadchodzi moment, kiedy towarzystwo nie będzie już go chciało ubezpieczać. Mimo że funkcjonalnie zadbane 10 letnie auto bywa równie dobre co nówka z salonu i konieczność wymiany go może być równie bolesna.

                A to "wyrzucenie z programu" pewnie też polegało na odmowie zawarcie kolejnej umowy.
              • jul-kaa Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 08:33
                kamunyak napisała:
                > Chorujesz, albo masz dzieci, które z założenia c
                > zęsciej chorują, to won!

                Stawka dla dzieci w wielu firmach jest odpowiednio wyższa, więc nikt za takie dziecięce "chorowanie więcej" nie będzie chciał nie przedłużać umowy.

                > Spodziewałam sie raczej, że te firmy działac będą jak wszystkie inne ubezpiecze
                > nia - płacą wszyscy ale na kogo wypadnie na tego bęc - wtedy korzysta a nie "wy
                > rzuca się go z programu".

                Jakie mianowicie? Bo jeśli chodzi o samochód, to po wypadku też będziesz miała większe składki.
                Poza tym bardzo jestem ciekawa, kogo "wyrzucono z programu". Sądzę, że chodzi wlaśnie o nieprzedłużenie umowy, kiedy to mozesz spokojnie zmienić ubezpieczyciela. Poza tym naprawdę są różne ubezpieczenia. Także takie, które wypłacą Ci znaczną sumę w razie wykrycia choroby. Ubezpiecz siebie i dziecko w takim, a nie w firmie, która zastrzega, że w takim wypadku rozwiąże umowę. Wystarczy czytać, co się podpisuje, czego oczywiście oburzeni zwykle nie robią...

                I co to znaczy "na kogo wypadnie"? To nie ubezpieczenie W RAZIE czegoś (pożar, zalania, wypadku, kradzieży), bo do lekarza chadzają prawie wszyscy. Na tym polega ich specyfika. Nie słyszałam o ubezpieczycielu, który w momencie wykrycia choroby rozwiązałby umowę, chyba, że się chorobę wcześniej zataiło. Jeśli już, podwyższał składki - jak wspomniana InterPolska. Poza tym weź pod uwagę, ze to nie są gigantyczne amerykańskie firmy, które ubezpieczonych mają miliony. To nadal niewielkie firmy, które jeden z drugim poważnie chorujacy by po prostu zrujnowali (takie są koszty niektórych świadczeń medycznych). A jak firma splajtuje, to kto będzie za nich (i za ciebie!) potem płacił..?

                > Takie zachowanie to nie jest nastawienie na zysk a czyste łupienie frajerów.

                Ja bardzo skrupulatnie liczę, czy mi się ubezpieczenie opłaca. Miałam takie, w ktorym był także dentysta. Zwracało mi się dwukrotnie, a ubezpieczyciel pewnie też na mnie zarabiał. Płaciłam 200zł miesięcznie, a rocznie na dentystę wydawałam więcej niż 3 tysiące. Nie liczę pozostałych lekarzy, wszystkich badań w ciaży i nie tylko, zwrotu za pobyt w szpitalu itd. Podwyższono mi stawkę (po zakończeniu poprzedniej umowy), ale o tyle, ile wszystkim innym, choć z pewnością byłam jedną z mniej dochodowych klientek.
                Ubezpieczyciel ma po prostu inne stawki - ja za wizytę płaciłabym np. 150zł, on płaci firmie za mnie pewnie z 60-80. Jestem złupioną frajerką?


                Doskonale rozumiem, że chciałabyś żyć w idealnym świecie, w którym dobre firmy dopłacają osobom w trudnej sytuacji, którym (na przykład) zachorują dzieci. I żeby leki dla tych dzieci były za darmo. I rehabilitacja. I tak dalej. Ja też bym tak chciała, ale mam świadomość, że nie jest to (na razie?) w Polsce możliwe.
                Takie oczekiwania, jakie masz w stosunku do prywatnych(!) firm, powinnaś mieć w stosunku do państwa, które łupi Cię co miesiąc na potężne sumy, z płacenia których zrezygnować nie możesz, a jak dziecko Ci zachoruje, to się na Ciebie wypina. To dopiero jest skandal.
                • pitahaya1 Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 20:31
                  jul-kaa napisała:


                  > I co to znaczy "na kogo wypadnie"? To nie ubezpieczenie W RAZIE czegoś (pożar,
                  > zalania, wypadku, kradzieży), bo do lekarza chadzają prawie wszyscy.

                  Teoretycznie tak. Firmy medyczne działają na podobnej zasadzie jak ubezpieczyciele samochodów i jak ZUS. Wyliczają, jakie jest prawdopodobieństwo zachorowania i jaka powinna być składka. Dziesięciu się zrzuca na podstawowe leczenie dwóch.

                  I tak ja korzystałam z Medicoveru ponad 10 lat. Razem ze mną dzieci i mąż. Przez te lata mąż był może ze trzy razy, starszy syn NIGDY a młodszy kilka razy. To w okresie tych nastu lat. Za to ja chodziłam, bo tu gin, tam okulista.

                  Gdy przeszliśmy do Luxmedu i za diabła nie mogłam dostać się do lekarza a do specjalisty okres oczekiwania przekroczył 2 miesiące, postanowiłam wrócić do Medicoveru. I co? Ano najpierw wypełniłam ankietę zdrowotną sięgającą do trzeciego pokolenia wstecz. Okazało się, że w mojej rodzinie trafiły się chyba wszystkie możliwe choroby. Stawkę wyliczyli mi zaporową i pomimo maili, nikt się ze mną nie skontaktowałsmile Ot, jak było fajnie i byliśmy o te naście lat młodsi to było ok. I pomyśleć, że już w takim wieku nam dziękują. Może nie oficjalnie ale stawka jest z tych "nie, dziękuję".
      • alicez Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 20:54
        To zależy od tego jak często korzystasz. Mam 2 dzieci, z czego jedno potrzebujące częstych wizyt i badań różnych. Nie wiem ile u Was kosztują wizyty domowe, ale u mnie to 200-250 zł a tak mam w pakiecie. Ja, oprócz chorobowych wypadków, na pewno raz do roku robię sobie "skan": internista, badania krwi, USG piersi, cytologia, dermatolog (znamiona), okulista, mąż to samo ale bez cytologii wink to już jest ładna sumka bez ubezpieczenia. .
    • jul-kaa Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 16:09
      Mieliśmy w InterPolsce, długo to było najlepsze ubezpieczenie: najszersze i najtansze (biorąc pod uwagę zakres). Niestety skladki wzrosły i się z niego wypisujemy.
      Rozważamy własnie, gdzie się przenieść, mamy do wyboru Mbank i ubezpieczenie LuxMedu, z czesciową odpłatnością za wizyty.
      Moja rada: trzeba sprawdzić, co jest Wam potrzebne. Trzeba skalkulować, ile wizyt w roku wykorzystasz, dodać margines na ewentualne choroby, sprawdzić oferty i na tej podstawie wybrać. My musimy mieć kardiologa, dermatologa, ginekologa, neurologa - ze specjalistów. Do tego echo serca przynajmniej raz w roku. Jak tych lekarzy nie ma, to nie bierzemy pod uwagę. Poza tym mamy małe dziecko i chcielibyśmy, żeby także ono było ubezpieczone. Mbank to 300zł miesięcznie, czyli ok. 24 wizyt w roku (licząc ok. 150zł za wizytę) lub mniej wizyt, ale do tego badania: krwi, usg, ekg itp. Nam się to kalkuluje, biorąc pod uwagę lekarzy, których musimy odwiedzać regularnie.

      Mąż czytał, że Mbank rozwiązuje umowę z LuxMedem - dla mnie to zła wiadomość, bo mamy placówkę 30 metrów od domu, syn ma tam pediatrę (którego nie widział od roku, ale nie wiadomo, jak będzie kiedyś), mają dobry ostry dyżur itp.
      • alicez Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 20:57
        > Mąż czytał, że Mbank rozwiązuje umowę z LuxMedem - dla mnie to zła wiadomość, b
        > o mamy placówkę 30 metrów od domu, syn ma tam pediatrę

        Nie strasz, 80% wizyt mamy właśnie w LUXMedzie. Może to jest związane z przemianą LUXMed w Grupę LUXMed i będzie nowa umowa...
        • kamunyak Re: polisy zdrowotne 21.09.12, 23:07
          W Luxmedzie można sobie wykupic indywidualny pakiet przecież, niekoniecznie przez bank.
          Ja mam też w Luxmedzie ale poprzez firmę.
          Pakiet, który ładnie wygląda tylko na papierze. Dla przykładu, świadczenie obejmuje testy alergiczne. Ale kiedy ostatnio miałam problem skórny, prawdopodobnie na tle alergicznym i lekarz zlecił zrobienie testów to dowiedziałam się, że za testy płacić będę a bezpłatny jest jedynie odczyt (!).
          Podobnie rzecz ma się innymi badaniami. Niby pakiet je obejmuje ale nie do końca
          • pitahaya1 Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 20:37
            Ja w Luxmedzie teoretycznie miałam "profilaktykę przeciw WZW". Ładnie nazwane.

            Wyjeżdżaliśmy z mężem za granicę i postanowiliśmy się zaszczepić. Na początku okazało się, że ta "profilaktyka" to tylko WZW B. Ok.
            Ale...żeby się zaszczepić, trzeba mieć badanie lekarskie i skierowanie na szczepienie. Konia z rzędem temu, kto z marszu dostanie się do lekarza, weźmie zwolnienie w pracy i załatwi w jeden dzień wszystko. Najpierw, jak już pracodawca wiedział o spóźnieniu i nawet wizytę udało się wcisnąć to się okazało, że szczepionek nie ma. Jak innego dnia po wiszeniu na słuchawce szczepionka się znalazła to znów wizyty nie było. Po kilku próbach połączenia tych trzech rzeczy machnęliśmy ręką i poszliśmy do Sanepidu. Tyle z profilaktyki WZW. Ale jakże ładnie wygląda w folderze.
      • alicez Re: polisy zdrowotne 02.10.12, 15:15
        No i rzeczywiście nie ma już Lux Medu w Mbanku. Zastanawiam się co dalej.
    • niebieskaa4 Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 19:55
      Ja wydrukowałam sobie pakiety PZU ponieważ oni akurat mają podpisaną umowę z przychodnią ,która mnie interesuje. Na razie wiem z rozmowy z konsultantem ,że najdroższy dla 1 osoby to koszt 600zł. na pół roku. Wizyta u specjalisty 150 zł. usg 80 zł. , badania krwi ok 200 czyli przy pierwszej wizycie koszt 430!!!! Chyba w moim wypadku skuszę się na to ubezpieczenie. Tym bardziej ,że na NFZ specjalista w tym roku już mnie nie przyjmie a wyniki mam kiepskie i internista leczenia się nie podejmie.
    • foremkaania Re: polisy zdrowotne 22.09.12, 23:46
      Ja nie mam żadnych polis. Mąż u lekarza był ostatnio z jakieś 10 lat temu. Kontakt ma jedynie z lekarzem medycyny pracy raz na 5 lat. Ja wszystko załatwiam w swojej przychodni na NFZ. Do pediatry umawiam się telefonicznie na konkretna godzinę, a jeśli nie ma mojego lekarza do rejestrują mnie do innego. Specjaliści na miejscu. Nie narzekam. Do ginekologa też na NFZ. Prowadził ciąże, cytologia USG wszystko na miejscu, umawiam się na konkretną godzinę. Do okulisty jest 2-3 miesięczna kolejka. Prywatnie chadzam do stomatologa. Raz do roku wydatek ok.150 zł. Dzieci mają przegląd gratis. Zęby zdrowe. Generalnie ze służbą zdrowia mamy mało do czynienia. Mnie abonament po prostu się nie opłaca. Aha, mieszkam na tzw. prowincji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka