Dodaj do ulubionych

kaloryczność gazu

10.12.12, 22:04
mieszkam w centrum Krakowa, mam wrażenie, że gaz dostarczany do kamienicy jest bardzo kiepskiej jakości, bardzo długo czekam na zagotowanie wody, w mieszkaniu mam zimno, pomimo rozkręconych kaloryferów (okna zaopatrzone, po remoncie)
dla porównania mam gaz z butli u Rodziców
czy Wy też macie takie wrażenie?
Obserwuj wątek
    • smutas13 Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 08:19
      Mam podejrzenia, że kaloryczność gazu jest zmienna. Raz, płomień jest w całości fioletowy, innym razem z domieszką czerwonego sad I (chyba) właśnie wtedy, gaz jest mniej kaloryczny.
      • mitta Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 08:29
        A mnie się wydaje, że to zależy od samego gazu i złóż, z których się go czerpie. Rodzice mają z lokalnych złóż i jest bardzo słabo kaloryczny. Ja, kiedy mieszkałam na Śląsku, miałam bardzo silny. Widziałam to np podczas smażenia frytek: u mnie chwila i były chrupiące, a u rodziców nigdy nie mogłam ich usmażyć, bo raczej się dusiły, niż smażyły. To samo z długością gotowania wody itp.
      • hela6 Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 08:31
        Nie mieszkam w Krakowie i też zawsze myślałam że na święta coś majdrują przy gazie ale wpadłam na trop smile
        Mam tradycyjną kuchenkę /na dole piekarnik/ i kiedy kuchenka mocno rozgrzeje się od pieczenia /kolejna już kuchenka/ na palnikach do gotowania pełza nieregularnie ogień z czerwonymi płomieniami.
        Mam też termę gazową i zauważam że płomień jest nieregularny kiedy spala się coś z powietrza. Np. w trakcie wysypywania proszku do prania. Zadziwiające jak szybko i niezauważalnie rozchodzi się ten proszek w powietrzu.
    • maria10344 Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 19:54
      Ja mieszkam w okolicy Katowic i też zauważyłam od jakiegoś czasu,że ziemniaki /ciągle te same/ gotują się znacznie dłużej a płomień jest czerwonawy i żółty.Zjawisko nasila się w sobotę i niedzielę gdy ludzie więcej gazu zużywają.Kiedyś słyszałam,że gazownicy w okresach wzmożonego poboru gazu /zima/ dodają jakichś mieszanek i obniża to kaloryczność,nie zmieniając objętości.Ktoś gdzieś kiedyś wyliczył,że w takich razach bardziej opłaca się gotować na prądzie.
    • alex_k Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 22:17
      Akurat mam pod ręką kogoś, kto się dostawą gazu zajmuje. I tak: jeśli chodzi o kaloryczność, to jeśli gaz jest bardziej kaloryczny, to i opłata za taki gaz jest wyższa. Nie ma możliwości, że gaz jest raz taki, raz taki. W różnych regionach Polski ten gaz może być różny, ale wtedy urządzenia dostosowuje się w taki sposób, żeby miał wymaganą jednolitą kaloryczność. Co do koloru płomienia - tak jak ktoś napisał wyżej mają na to wpływ takie czynniki jak zanieczyszczenia powietrza, temperatura, wilgotność.
      No a jeśli chodzi o dodawanie mieszanek do gazu, do gazowy specjalista aż podszedł do komputera sprawdzić sam, bo myślał, że go wkręcam smile Nie chciał jednak faktu skomentować, tylko się długo i głośno śmiał smile Myślę, że w stworzeniu tej teorii pomogła inna teoria spiskowa (tutaj pewnie prawdziwa) o rozrzedzaniu chemii gospodarczej, kosmetyków, dodawaniu różnych wypełniaczy do żywności.
      W przypadku gazu ta teoria jest raczej niemożliwa do wprowadzenia w czyn smile
      • maria10344 Re: kaloryczność gazu 11.12.12, 23:24
        Niech ten gazowy specjalista tak nie rży ze śmiechu,bo pęknie,Ja pracowałam w zakładzie,który gaz produkuje i pamiętam jeszcze co się robiło w okresach kryzysu energetycznego i braków na rynku.Wiem,że to nie taki sam gaz jak ten dostarczany do mieszkań,ale kontakty z prawdziwymi gazownikami pozwoliły mi na taką opinię.
        • magrathh Re: kaloryczność gazu 12.12.12, 11:22
          Oj, no a ja mam nadzieję, że poziom Twojej wiedzy o gazie nie jest adekwatny do poziomu Twojej wypowiedzi...
    • claratrueba Re: kaloryczność gazu 12.12.12, 04:53
      t>>o jeśli gaz jest bardziej kaloryczny, to i opłata za taki gaz jest wyższa. Nie ma możliwości, że gaz jest raz taki, raz taki. <<

      To zupełnie co innego niż twierdzi dostawca gazu, któremu podlegam. Opłata jest stała a kaloryczność gazu musi zmieścić się w normie-między jej dolną i górna granicą.
      I u mnie dokładnie "gaz jest raz taki, raz taki" w kwestii kaloryczności i monitoring jakości gazu na stronie PGniG też ma różne wyniki ciepła spalania.
    • hela6 Re: kaloryczność gazu 12.12.12, 09:07
      Dziewczyny, ja przypominam że żeby spalanie było optymalne, w pomieszczeniu musi być dostateczna ilość tlenu. To też w zimie może wpływać na wyniki spalania.

      Co do gazowników to trzeba zapytać tego co w gazowni pracuje i tego którego z pracy wyrzucili i wyciągnąć średnią big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka