Chcę kupić robot kuchenny. W zasadzie od lat, ale radziłam sobie z różnymi rzeczami ręcznie i z pomocą niedużego blendera, ale zepsuł się ostatecznie. I skoro jest okazja do wydania pieniędzy (hura!

) to chciałabym już mieć wszystko - i blender, który mi i migdały posieka i jakiś koktail zrobi - i cały robot który by i ciasto drożdżowe wymieszał przez 20 minut. Warunek konieczny: maszynka do mielenia mięsa.
Przejrzałam wątki o robotach, przejrzałam internet i pewnie stanie na bosch mum 48 albo 56.
Ale mam pytanie - jak Wy tego używacie? To jest dość duże urządzenie. Trzymacie na blacie? Jak chcecie tylko białko ubić to wyciągacie całe urządzenie? Albo tylko migdały zmielić?
Bo może ja potrzebuję jednak osobnego urządzenia - małego blendera i dużego robotu i jeszcze osobno maszynkę do mięsa? Ja takie rzeczy gubię, wolałabym jak najbardziej kompaktowe, ale jak będzie zbyt nieporęczne, to też nie będę pewno używać.
Możecie mi coś poradzić? Jak używać, gdzie przechowywać?