Co z tymi emocjami

31.03.15, 11:27
Czy znacie się na nie specjalistycznej, a wartościowej literaturze poradnikowej? Czuję, wiem, że muszę popracować nad swoimi emocjami, nie dawać im się aż tak we władanie, ale nie umiem sama. Chciałabym coś poczytać. Coś nie moralizatorskiego, nie udziwnionego, coś co da jakieś wskazówki życiowe. Jeśli znacie jakąś dobrą pozycję w tym zakresie, polećcie proszę. Pozdrawiam.
    • bestraga Re: Co z tymi emocjami 31.03.15, 12:13
      Daniel Goleman "Inteligencja emocjonalna". Dobre, sławne, naukowe, ale czyta sie łatwo.
      • asfo Re: Co z tymi emocjami 31.03.15, 18:44
        Nie radzę. Po lekturze "inteligencji emocjonalnej" można dostać depresji, a tezy tam zawarte są cokolwiek wątpliwe. Tak samo należy unikać jak ognia szarlatanerii spod znaku "pozytywnego myślenia". Książki psychologiczne mogą pomoc w zrozumieniu różnych rzeczy, ale raczej nie można się nimi wyleczyć ze złych emocji.

        Misiowazona - możesz spróbować jakiś technik medytacji przez 20 min. dziennie, lub/oraz znaleźć kogoś kto będzie z tobą rozmawiał o twoich emocjach. Mi osobiście, w sytuacjach gdy odczuwam nieuzasadnione zdenerwowanie pomaga próba ustalenia, czemu odczuwam to co odczuwam i pozwolenie sobie na odczuwanie tego. Jeśli to jest agresja, to staram się ją jakoś bezpiecznie skanalizować, jeśli strach to jakieś czynności mające na celu zmniejszenie zagrożenia lub zweryfikowanie czy jest się czego bać itd.
        Ludziom religijnym pomaga modlitwa i korzystanie z porad duchownego.

        Na emocje pomaga też jakaś przyjemna lub twórcza aktywność.

        Często jest i tak, że istnienie negatywnych emocji jest całkowicie uzasadnione. Odczuwanie ich jest nieprzyjemne, ale lepiej stawić im czoła i je przeżyć, niż upychać w kącie i udawać że ich nie ma.
        • misiowazona Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 11:40
          Wczoraj w Trójce ekspert u Grażyny Dobroń mówił, że nie uczy się rozładowywania emocji ani w szkole, ani nigdzie i w związku z tym ludzie robią to jak umieją; na przykład jedząc bez sensu, za dużo, bez głodu, za słodko... Nie chciałabym tu się kłaść na kozetkęsmile ale ja też potrzebuję jakiegoś wentyla bezpieczeństwa. Nie zawsze mogę iść na basen, albo pobiegać, bo miewam częste bóle głowy i wtedy nie mogę się forsować fizycznie. A psyche szarpie, nie czeka na lepsze samopoczucie fizyczne.
          • bestraga Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 11:53
            niezależnie od jakiejkolwiek recepty na rozładowywanie emocji i tak zawsze zaczyna się od GŁĘBOKIEGO MIAROWEGO ODDYCHANIA które jest zawsze uspokajające, a z innych "prostych i codziennych recept " to oczywiście liczenie ( do 100 ?) tam i z powrotem. Głupio brzmi , ale jest skuteczne bo odwraca uwagę od tego co te emocje wywołało.
            • misiowazona Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 17:30
              Ja od oddychania wpadłabym z pewnością w hiperwentylacjęsmile Tak było przy porodzie, poważnie. Musiałabym strasznie dużo i często oddychać.Myślę, że to jest dobre, ale dla tych, których "emocja" nawiedza okazjonalnie, że tak powiem.
              • asfo Re: Co z tymi emocjami 02.04.15, 14:30
                Trzeba usiąść wygodnie albo położyć się. Ustawić budzik na 20 min. Zamknąć oczy. Oddychać normalnie, odliczając oddechy do 4. Wdech 1 wydech 2 wdech 3 wydech 4 - od nowa. Koncentrować się na powietrzu wylatującym przez nos, lub innym fragmencie doznań związanym z procesem oddychania. Starać się nie usnąć i nie myśleć o niczym oprócz liczenia i oddychania. To się oczywiście nie udaje - nie zrażać się i wracać do liczenia.
          • anu_anu Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 12:09
            Kiedyś na emocje niezłe było wyszorowanie szczoteczką fug w łazience. Zbyt forsujące nie jest a dodatkowo ma się piękne fugi wink
            A tak serio - ja usiłuję sobie nazwać swoje emocje i nazwać powód ich powstania. A potem się zastanawiam co mogę zrobić aby go eliminować lub choć minimalizować. I podejmuję działania szukając w nich spokoju (choćby na zasadzie - zrobiłam wszystko co mogłam).
          • autumna Re: Co z tymi emocjami 02.04.15, 07:54
            Wydaje mi się, że skoro jesteś świadoma swojego problemu, to ten wentyl bezpieczeństwa sama znajdziesz. W końcu sama siebie znasz najlepiej. Podejście fachowe, no cóż, może być jak w starym dowcipie, gdzie lekarz zalecił pacjentowi dużo spacerów po pracy. "A kim Pan jest właściwie z zawodu?" "Listonoszem..."

            A poczytać, to chyba bym poczytała w tym przypadku jakąś dobrą literaturę piękną czy coś z filozofii. Albo inspirującą biografię jakiegoś ciekawego człowieka. Na forum Książki znajdą ci na każdy temat:
            forum.gazeta.pl/forum/f,151,Ksiazki.html
    • peggy_su Re: Co z tymi emocjami 31.03.15, 20:10
      Tak sobie myślę że najpierw bym się zastanowiła jakie to są emocje, w jakich sytuacjach się pojawiają lub z czego mogą wynikać i szukałabym porady bardziej szczegółowej. Nawet jeśli poradnik to coś bardziej konkretnego niż szeroki "problem z emocjami".
    • budzik11 Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 12:05
      Właśnie czytam "W dżungli życia" Beaty Pawlikowskiej. Nie tylko o emocjach, ale ogólnie o tym, jak nie dać się "zjeść" życiu, sobie samemu, otoczeniu. Bardzo sympatyczna i "życzliwa" książka, choć ja osobiście nie zgadzam się na wszystko, co autorka pisze i nie ze wszystkimi postawami, ale lekturę polecam.
      • bestraga Re: Co z tymi emocjami 01.04.15, 12:49
        na emocje , a raczej przeciwko, dobre tez "Rozmyślania " Marka Aureliusza - "Jeśli coś cie boli, to nie To cię boli, ale twój sąd o Tym, a sąd swój zmienić, w Twojej jest mocy." oczywiście to trzeba ćwiczyć, ale da się!
        • squirk Re: Co z tymi emocjami 02.04.15, 01:29
          Kiedy czytam coś takiego od razu skacze mi ciśnienie - "nie czujesz tego co czujesz więc się opanuj i weź się za siebie bo sama sobie jesteś winna że masz doła". Nawet jeśli wiem, że faktycznie niepotrzebnie się czymś przejmuję, to nijak mi nie pomaga taki, za przeproszeniem, zdroworozsądkowy bełkot. Emocje mają to do siebie że przeważnie rozsądne nie są.
          Nie neguję że dla kogoś to może być skuteczne i mieć głębię której nie dostrzegam, prosty ze mnie chłopak. wszelcy Coelhowie tego świata są nie dla mnie, stanowczo. wink

          Pomaga pogadanie z kimś bliskim, chyba każdemu.
          Mnie na negatywne emocje najlepiej zrobiła wyprowadzka z Polski, konieczność spakowania życia w kilka kartonów i zostawienia za sobą reszty. Bardzo oczyszczające.
          smile
    • fantagiro30 Re: Co z tymi emocjami 02.04.15, 08:04
      To zależy, jakie emocje Tobą władają. Jeśli szybkie wpadanie w furię, wściekłość, rzucanie talerzami itp. wink to z pewnością regularne uprawianie jakiegoś sportu, najlepiej na dworze - bieganie, szybki spacer, rower. Jeśli natomiast dominują jakieś lęki, niepokoje, strach, płaczliwość z byle powodu, to żadna książka nie pomoże uporać się z takimi emocjami. Na Twoim miejscu skorzystałabym z pomocy psychiatry/psychoterapeuty/psychologa (kolejność nieprzypadkowa). Od dwóch lat regularnie jeżdżę do psychiatry i nie przypuszczałam nawet, jak bardzo może to zmienić moje nastawienie do życia smile. Powodzenia.
      • fantagiro30 Re: Co z tymi emocjami 02.04.15, 08:12
        Zapomniałam dodać, że wpierw warto pójść do rodzinnego, by sprawdzić hormony tarczycy, poziom magnezu, potasu, zbadać ciśnienie smile
Pełna wersja