sarna73
12.12.07, 17:07
Chciałabym opowiedzieć wam o chłopcu, który jest rówieśnikiem mojej
Olenki, stad tez znajomość z jego mamą
Urodzony w lipcu zeszłego roku Ignaś, choruje na ciężką chorobę
genetyczną, która dotyczy głównie kręgosłupa i układu kostnego. Jest
to dość rzadka choroba i już samo postawienie diagnozy wymagało nie
lada starań i konsultacji u wybitnych specjalistów. Po wielu
miesiącach dochodzenia sposobów na leczenie, polscy lekarze
przyznali, iż nie widzą szans poprawy zdrowia Ignasia i jego
możliwości leczenia w naszym kraju. Niestrudzona w swym działaniu
matka, własnymi siłami i w oparciu o własne środki materialne i
finansowe szukała pomocy za granicą, konsultując chorobę dziecka
m.in. w Niemczech i Belgii.
Tymczasem zamknięte w Polsce drzwi udało się ostatnio otworzyć w
Stanach, a postawiona diagnoza zaskoczyła i zasmuciła nas wszystkich.
Dziecko powinno być jak najszybciej operowane, powinien zostać
usunięty jeden z kręgów, który uciska rdzeń kręgowy, w wyniku czego
Ignaś nie chodzi. Dalsze trwanie w obecnym stanie może być przyczyną
paraliżu, a nawet utraty życia dziecka.
Nie opisze całej sytuacji z użyciem terminologii medycznej, ponieważ
takową zna tylko mama. Piszę to z pozycji osoby, która śledzi z
wielkim podziwem i szacunkiem odważną kobietę starającą się zapewnić
swojemu dziecku lepsze dzieciństwo, a teraz jak się okazało, samo
życie….
Informacje o diagnozie amerykańskich lekarzy zostały nam przekazane
2 dni temu. W chwili obecnej matka przebywa z dzieckiem w
amerykańskim szpitalu, a ojciec wraca do Polski aby zbierać fundusze
na operację, która odbędzie się 19 grudnia a której koszt wynosi 45
tys dolarów. Z pewnością zostanie uruchomione również działanie
poprzez fundację, ponieważ koszty absolutnie przekraczają możliwości
kredytowe rodziców stojących przed szansą walki już nie o samo
dzieciństwo, ale również o życie swojego synka.
Zwracam się z serdecznym apelem o wsparcie finansowe, bez którego
rodzina sama sobie nie poradzi. Wiadomo ze kiedy do akcji włączy
się dużo osób, nawet najmniejsze kwoty czynią pokaźną sumę.
W chwili obecnej fundacja jest w trakcie organizacji. Na razie można
dokonywać małych wpłat bezpośrednio na konto mamy Ignasia.
Zainteresowanym prześlę jego numer.
Darczyńców będę na bieżąco informować o stanie zdrowia Ignacego – 3
mies po operacji będzie chodził w metalowym rusztowaniu które
uniemożliwi jakikolwiek ruch główką
Pozdrawiam serdecznie
tu nie chodzi o wielkie sumy, nawet najdrobniejsze, 5, 10 złotych,
zawsze to cos ...