Dodaj do ulubionych

ZERO chemii w domu

02.05.08, 13:03
Wiem, że takie tematy plączą się po różnych wątkach, ale zbierzmy je
może w jeden.

Napiszcie proszę co do czego i zamiast czego używacie.
I zaczynam:
ocet - łazienka, zlew, zamiast CIFów i Domestosów
proszek do pieczenia, soda - piekarnik od środka, zamiast
wszystkiego po kolei
cytryna - mikrofalówka, zamiast płynu do naczyń

A Wy, Drogie WDPD?
Obserwuj wątek
    • ajlii Re: ZERO chemii w domu 02.05.08, 13:43
      mąka pszenna - do mycia naczyń

      woda z gotowania ryżu - do mycia naczyń
    • ankus2 Re: ZERO chemii w domu 02.05.08, 21:27
      Nie wytrzymam...kolejny wątek i kwiczę...
      • staro Re: ZERO chemii w domu 02.05.08, 23:07
        To sobie pokwicz, dziecinko...
    • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 02.05.08, 23:50
      A ocet, soda, proszek do pieczenia - to nie chemia?
      • staro Re: ZERO chemii w domu 03.05.08, 10:43
        A marchewka - to nie chemia?
        • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 03.05.08, 22:30
          staro napisała:

          > A marchewka - to nie chemia?

          To ty założyłaś wątek, więc nie udawaj przemądrzałej, tylko odpowiedz. Czym dla
          ciebie jest ta paskudna chemia, której chcesz unikać, skoro soda i proszek do
          pieczenia się nie liczy...
    • undomestic_goddess Re: ZERO chemii w domu 03.05.08, 11:04
      Po domestosach, cifach, prewashach i innych super-duper wynalazkach
      koncernow produkujacych chemie czyszczaca mam problemy z alergia.

      Proste ograniczenie sie do octu z woda plus 1 mleczko do
      czyszczenia, ale nie zrace, szare mydlo do plam, orzechy do prania
      (proszek do b brudnych rzeczy) spowodowalo odwrot alergii.

      Dlatego taka 'chemia' jak ocet mi odpowiada. Maka juz odpada, bo
      jest pozywieniem dla roztoczy.

      Octem czyszcze lazienki, sluzy jako plyn do usuwania kurzu i ogolnie
      jako uniwersalny srodek czyszczacy - kafelki po nim blyszcza.

      Orzechy indyjskie - srodek w 100% naturalny do prania - pieknie
      zmiekczaja wode.

      Mydlo galasowe do usuwania plam.

      Itd. Chwale sobie bardzo.
      • olivka252 Re: ZERO chemii w domu 04.05.08, 01:02
        Witam wszystkie WDPD, sądzę że osoba która założyła ten wątek
        pisząc "chemia" miała na myśli całą gamę detergentów,które chciałaby
        zastąpić naturalnymi,dostępnymi środkami. Wątek jest bardzo ciekawy
        sama chciałabym zastąpić detergenty czymś naturalnym. To naprawdę
        świetny pomysł.
        • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 04.05.08, 21:43
          Tylko co to jest "naturalne"? Soda z fabryki, czy ocet spirytusowy z fabryki?

          To ja już wolę moje detergenty Froscha. Oparte na naturalnych składnikach, bez
          sztucznych aromatów.
          • staro Re: ZERO chemii w domu 05.05.08, 09:17
            Wiesz co, soda ani ocet - o ile się orientuję - nie szkodzą
            środowisku naturalnemu.
            Domestosy i owszem.
            Co do Frosha nie wypowiadam się, bo zwyczajnie nie wiem.

            Ale po co założyłam taki wątek?
            Chciałabym usystematyzować tu takie właśnie informacje, bo co rusz
            wypływają w różnych wątkach.
            W dodatku ze względu na przydomową oczyszczalnię ścieków chciałabym
            zminimalizować ilość używanej w domu "chemii", czyli detergentów
            itp., by po prostu nie zabijać sobie w tej oczyszczalni bakterii...
            W dodatku wszyscy w domu jesteśmy alergikami i każde "bardziej
            naturalne" środki są mile widziane...
            Ot co...
            • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 05.05.08, 12:53
              staro napisała:

              > Wiesz co, soda ani ocet - o ile się orientuję - nie szkodzą
              > środowisku naturalnemu.

              Zależy co tym podlejesz...

              > Domestosy i owszem.

              Owszem. Nie używam. Zresztą tam jest CHLOR.

              > W dodatku ze względu na przydomową oczyszczalnię ścieków chciałabym
              > zminimalizować ilość używanej w domu "chemii", czyli detergentów
              > itp., by po prostu nie zabijać sobie w tej oczyszczalni bakterii...
              > W dodatku wszyscy w domu jesteśmy alergikami i każde "bardziej
              > naturalne" środki są mile widziane...

              A, teraz jest już mi łatwiej zrozumieć zakres pytania.

              Jest polska roślina MYDLNICA, w sam raz do mycia czy prania. Ale w handlu nie
              ma. musiałabyś sama uprawiać.

              Do szorowania - SKRZYP. Zawiera sporo krzemionki, doskonale czyści.

              Albo kreda z octem, rozrobiona na papkę.

              Do prania - płatki mydlane w wersji dla dzieci - albo samodzielnie starte szare
              mydło.
              • staro Re: ZERO chemii w domu 06.05.08, 10:03
                dominikjandomin napisał:

                > staro napisała:
                >
                > > Wiesz co, soda ani ocet - o ile się orientuję - nie szkodzą
                > > środowisku naturalnemu.
                >
                > Zależy co tym podlejesz...

                Podlewać niczego nie zamierzam... zresztą właśnie pada wink

                >
                > > Domestosy i owszem.
                >
                > Owszem. Nie używam. Zresztą tam jest CHLOR.

                Chloru nie trawię, mam już nawet problem pić wodę z wodociągu u
                moich Rodziców, a jest to woda z górskiego zbiornika, tyle że wg
                przepisów lekko chlorowana... uncertain//

                >
                > Jest polska roślina MYDLNICA, w sam raz do mycia czy prania. Ale w
                handlu nie
                > ma. musiałabyś sama uprawiać.

                Nie ma problemu, już po Twoim poście zakupiłam nasionka wink

                >
                > Do szorowania - SKRZYP. Zawiera sporo krzemionki, doskonale czyści.

                Tzn. do szorowania garów? i "z czym to się je"? tzn. jak używać?


                Tak samo zamówiłam już próbkę orzechów indyjskich do prania...


                Aha, na razie u mnie największym krokiem naprzód było zaczęcie
                używania microfibry do czyszczenia wszystkiego, ale jednak czasem
                trzeba coś przelecieć czym innym niż tylko czystą wodą wink))
                • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 06.05.08, 14:00
                  staro napisała:

                  > dominikjandomin napisał:
                  >
                  > > staro napisała:
                  > >
                  > > > Wiesz co, soda ani ocet - o ile się orientuję - nie szkodzą
                  > > > środowisku naturalnemu.
                  > >
                  > > Zależy co tym podlejesz...
                  >
                  > Podlewać niczego nie zamierzam... zresztą właśnie pada wink

                  Sodą możesz rośliny wymagające zasadowego podłoza, ocetem - kwaśnego. Byle w
                  niejwielkiej ilości, można zuzyc resztki sody (czy wody z sodą po myciu czegoś).


                  > > Do szorowania - SKRZYP. Zawiera sporo krzemionki, doskonale czyści.
                  >
                  > Tzn. do szorowania garów? i "z czym to się je"? tzn. jak używać?

                  Zielsko (tj. zielone częsci). Zrywasz i uzywasz jak druciaka, zamiast mleczek
                  czy past do szorowania.
              • wiedzma30 Re: ZERO chemii w domu 06.05.08, 14:28
                > Jest polska roślina MYDLNICA, w sam raz do mycia czy prania. Ale w >handlu nie
                ma. musiałabyś sama uprawiać.

                Jak najbardziej mozna kupic mydlnice smile Tylko trzeba pytac w sklepach
                zielarskich, albo w aptekach smile
                Np. taka:
                www.herbapol.com.pl/product.xml?id=34
                www.nokaut.pl/oferta/mydlnica-lekarska-korzen-50g.html
          • undomestic_goddess Dominikjandomin 05.05.08, 09:25
            a dlaczego tak nieprzyjemnie reagujesz? wszakoz pytac nie grzech.
            • dominikjandomin Re: Dominikjandomin 05.05.08, 12:54
              undomestic_goddess napisała:

              > a dlaczego tak nieprzyjemnie reagujesz? wszakoz pytac nie grzech.

              Co jest nieprzyjemne?

              Ja tylko chcę uściślenia pytania.
      • anatefka Re: ZERO chemii w domu 05.05.08, 10:28
        Też się staram wyeliminować z domu ile się da detergentów.
        Ostatnio zastanawiam się poważnie nad tym urządzeniem:
        www.asc-karcher.pl/index.php?module=content&action=showContent&contentId=29
        Ktoś je może posiada ( pytam konkretnie o markę Karcher, nie o inne).

    • alex996 Gdzie kupujecie te orzechy indyjskie do prania?? 04.05.08, 15:56
      Bardzo mnie ta metoda zaintrygowała, ponieważ stale dostaje alergii
      od proszków.
      Jakoś nie widziałam takich orzechów w supermarkecie, gdzie można je
      nabyć?
      • undomestic_goddess Re: Gdzie kupujecie te orzechy indyjskie do prani 04.05.08, 16:14
        www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=14
        sklep.ekodzieciak.pl/dla-domu-c-51.html?osCsid=444f4637d52e14de18cde7e450af6e4a

        do orzechow daje kilka kropli olejku lawendowego
        • moofka undo :) 07.05.08, 12:55
          bardzo mnie tez orzechy zaintrygowaly
          w jakiej ilosci je dajesz, i czy nic procz tego
          na jak dlugo starczają i czy faktycznie efekt jest jak po zastosowaniu proszku?
          • turzyca Re: undo :) 09.06.08, 16:05
            Dostalam takie cos i bardzo sceptycznie nastawilam pierwsze pranie. Wklada sie
            kilka sztuk do malego woreczka, wrzuca wraz z praniem do bebna, nastawia
            normalny program.
            Sceptycyzm mi przeszedl. big_grin
            Mamy upiornie twarda wode (wybrzeze), wiec pranie zazwyczaj malo przytulne (nie
            uzywamy zmiekczacza, polowek nie lubi), a teraz nawet reczniki po praniu
            mieciutkie jak kaczuszka. wink Testowalam dalej i stwierdzam, ze zwykle brudy
            pierze bardzo dobrze, ale np krew schodzi tylko troche, w normalnym proszku
            plama tej wielkosci znikala bez sladu. Trzeba bedzie na przyszlosc wyprobowac
            metode kombinowana z proszkiem (w instrukcji jest zaznaczone, zeby do bardzo
            brudnego prania dodawac troche zwyklego proszku).
            Co mnie do orzechow przekonuje, to bezwonnosc prania - ja moge uzywac tylko
            niektorych proszkow, bo wiekszosc kompozycji zapachowych mnie mdli, pranie
            wyprane w orzechach pachnie po prostu czysto.

            Nigdy nie podejrzewalam, ze sie do tych orzechow przekonam, ale jak widac trzeba
            sprobowac, zeby dobrze osadzic. smile
      • julita01 Re: Gdzie kupujecie te orzechy indyjskie do prani 08.06.08, 16:09
        ja swoje kupiłam w eko baby, cały kilogram, i prawdę mówiąc chętnie je odsprzedam.
    • danutaessen Przypominam. 05.05.08, 10:16
      Na forum obowiazuje Netykieta.Posty obrazajace i napastujace innych
      beda kasowane.Dziekuje Danusia.
      • undomestic_goddess Re: Przypominam. 05.05.08, 11:44
        Danka, tnij te posty, bo sie nieprzyjemnie robi sad
        • dominikjandomin Re: Przypominam. 05.05.08, 12:55
          Osobistych obrażań nie zauważyłem.

          A Staro już uściśliła pytanie, jaki zakres chemii chce wyłączyć z używania. Już
          jest jasne.
    • malgorzaten Re: ZERO chemii w domu 07.05.08, 11:43
      Witam ciepło,

      Od lat uzywam ścierek i mopów ACT, myję okna i podłogi, wycieram
      kurze, czyszczę baterie i okap - wyłącznie przy użyciu wody. Mycie
      okien zajmuje chwilę, nie zostają żadne smugi. Gorąco polecam.
      Pozdrawiam i popieram bojkot chemii smile
      M.
      • gut-gro a co to są ścierki... 07.05.08, 12:28
        malgorzaten napisała:

        > Od lat uzywam ścierek i mopów ACT,

        A co to za ścierki i mopy "ACT"?? Czy chodzi o produkty polecane
        gdzieniegdzie na forum - np. z biedronki, że tylko woda i już? Tzn.
        że tylko wodą, to wiem, ale pytam o miejsce zakupu, bo w
        te "biedronkowe" coś nie wierze.
        Dzięki za odp.
        Pozdrawiam GGwink
        • malgorzaten Re: a co to są ścierki... 08.05.08, 09:02
          Witaj,

          Jak już pisałam nawet nie znam linku do strony. Wiem tylko, że to
          szwedzka firma, produkty są rozprowadzane w sposób
          bezpośrdni, "jedna baba - drugiej babie". Ścierki zrobione są z
          jakiegoś specjalnego włókna , na tym polega ich tajemnica. Nie można
          też ich prać płynami do prania, najlepiej szarym mydłem, lub
          proszkiem w pralce, do 60 stopni - tyle z moich doświadczeń. Od lat
          dostaje wzystkie produkty ACT od moje Mamy, która zajmuje się ich
          rozprowadzaniem - dla idei, nie dla zysku. Moja młodsza siostra jest
          bardzo uczulona na wszelką chemię - tak to się zaczęło.

          Pozdrawiam,
          M.
      • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 07.05.08, 23:21
        malgorzaten napisała:

        > Witam ciepło,
        >
        > Od lat uzywam ścierek i mopów ACT, myję okna i podłogi, wycieram
        > kurze, czyszczę baterie i okap - wyłącznie przy użyciu wody. Mycie
        > okien zajmuje chwilę, nie zostają żadne smugi. Gorąco polecam.

        Jak rozumiem, to jest wredna reklama?

        Bo nie chce mi się wierzyć w wyczyszczenie i osadu wapiennego, i brudnego kurzu
        z okien wychodzących na parking, i tłustego kurzu z okapu w kuchni - wyłącznie
        przy użyciu wody i w "chwilę".
        • malgorzaten Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 08:51
          Witaj,

          To nie reklama. Spodziewałam się takich reakcji, ale uważam, że
          warto podzielić się swoimi doświadczeniami. Napisałam, że mycie
          okien zajmuje chwilę (w porównaniu do babrania się Mr Muclami czy
          innymi wynalazkami). Okap to zawsze ciężki temat - czy używasz
          chemii, czy ścier ACT, czy innych sposobów, nigdy nie zajmuje
          chwili, tego nie napisałam.
          Używam ścier ACT od lat, polecam, nikogo nie namawiam. Szczerze
          mowiąc nawet nie znam linku do strony. Wiem tylko, że to szwedzka
          firma, produkty są rozprowadzane w sposób bezpośrdni, "jedna baba -
          drugiej babie".

          Pozdrawiam,
          M.
          • staro Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 09:53
            A czy to problem wyguglać? Hę?
            Proszę:
            www.twojecentrum.pl/dom-i-ogrod/default,333,,,,.html
            Znam ten produkt pod nazwą "szwedzkie ścierki", chyba to to samo.
            Myślałam do tej pory, że to po prostu inna nazwa ścier z mikrofibry?
            A co pomyślę od dziś to się okaże jak przestudiuję literaturę wink
            • malgorzaten Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 10:30
              Żaden problem jak widać i niech każdy gugla za siebie, bo mi tu
              zaraz "wredną reklamę" wmawiać będą smile
              Pozdrawiam,
              M.
          • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 13:26
            malgorzaten napisała:

            >Okap to zawsze ciężki temat - czy używasz
            > chemii, czy ścier ACT, czy innych sposobów, nigdy nie zajmuje
            > chwili, tego nie napisałam.

            Używam Froscha, pomarańczowego do kuchni. Chemia, ale taka łagodniejsza. Idzie
            wyczyścić.

            > Używam ścier ACT od lat, polecam, nikogo nie namawiam. Szczerze
            > mowiąc nawet nie znam linku do strony. Wiem tylko, że to szwedzka
            > firma, produkty są rozprowadzane w sposób bezpośrdni, "jedna baba -
            > drugiej babie".

            No tak, solidarność jajników tongue_out Czy jest jakaś szansa, aby facet bezżenny wszedł
            w posiadanie tego cuda?
            • dominikjandomin Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 13:29
              dominikjandomin napisał:


              > > Używam ścier ACT od lat, polecam, nikogo nie namawiam. Szczerze
              > > mowiąc nawet nie znam linku do strony. Wiem tylko, że to szwedzka
              > > firma, produkty są rozprowadzane w sposób bezpośrdni, "jedna baba -
              > > drugiej babie".
              >
              > No tak, solidarność jajników tongue_out Czy jest jakaś szansa, aby facet bezżenny wszed
              > ł
              > w posiadanie tego cuda?

              OKI, znalazłem. Teraz się zastanawiam nad kupnem na próbę - wyglądają podobnie
              do super ścierek z mikrowłókien, które używałem do tej pory i nie byłem zadowolony.
              • malgorzaten Re: ZERO chemii w domu 08.05.08, 13:36
                Zawsze jest szansa, że bezżenny facet wejdzie w posiadanie cuda,
                także cudownych ścier... smile
                Nie używałam innych ścier z mikrowłókien, czy innych mikro, więc nie
                mam porównania. Kup, spróbuj, mam nadzieję, że się sprawdzą.
              • agawa70 Re: ZERO chemii w domu 09.06.08, 21:28
                wyglądają podobnie
                > do super ścierek z mikrowłókien, które używałem do tej pory i nie
                byłem zadowol
                > ony.


                Bo też mikrowłókna mikrowłóknom nierówne - przetestowałam wiele
                ściereczek i wg mnie nic nie przebije ściereczki firmy Prima - tej
                gładziutkiej w pastelowych kolorach - ona wygląda prawie jak papier.
                Polecam.
          • ko_kartka Re: ZERO chemii w domu 06.08.08, 12:22
            Używam tych ściereczek, rękawic bez chemii - ACT, Raypath, Zepter (nie wiem
            dokładnie, dostaję je od mamy, która nie rozprowadza ich wprawdzie, ale jak sęp
            rzuca się na nowości sprzątalnicze).
            I powiem tak: czyszczą świetnie kurz, tłuszcz... ale nie kamień. Kamień trzeba
            od czasu do czasu potraktować ostrzej - ja alergiczką nie jestem, więc
            domestosów i cilitów nie waham się używać od czasu do czasu, ale generalnie
            mocno spadło mi ich zużycie po dostaniu tych ścierek.
            Okap kuchenny czy w ogóle kafelki z tłuszczu czyści się lepiej i szybciej, ale
            do toalety muszę używać jakichś środków chemicznych. Tak samo kabina prysznicowa
            - brodzik raczej ściereczką, ale ścianki zawsze chemią, bo kamień.
            Natomiast okna, lustra tylko i wyłącznie wodą - szybko, elegancko, mniej pracy i
            ręczników papierowych.
    • e.milia Re: ZERO chemii w domu 07.05.08, 12:06
      Ja znalazłam takie informacje, może okażą się pomocne:

      Czyszczenie bez chemii: www.cyberbaba.pl/content/view/103/122/
      Przepisy domowe: www.ekosens.pl/przepisy.html
      Porady Babuni: www.porady.co.pl/porady_babuni.html
    • agava07 Re: ZERO chemii w domu 09.05.08, 14:58
      Popiół z kominka i mokra ściereczka - do wyczyszczenia szyby
      kominkowej wystarczy - zamiast specjalnych środków dużej mocy smile
      • biealka Re: ZERO chemii w domu 09.05.08, 15:21
        Za pomocą li i jedynie wody myję wszystko ścierkami raypath. te są
        polskiej produkcji, chyba. Są drogie, taniej można kupić na allegro
        niż u przedstawicieli, ale rewelacyjne. I okna myją się faktycznie w
        mig, jak i wszytsko inne.
    • truscaveczka Re: ZERO chemii w domu 30.06.08, 15:25
      dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61608,5300740,Domowe_sposoby_na_oszczedzanie.html
    • charm Re: ZERO chemii w domu 05.08.08, 11:41
      Ja używam chemii w domu - płynu do mycia naczyń (w niewielkich ilościach),
      sporadycznie myję nim też wannę, i czasem używam płynu do wc (żaaadko, zwykle
      ocet, cola, itp)

      Pozostałych detergentów do sprzątania nie używam - myjka parowa, ściereczki z
      mikrofibry, itp. Czasem ocet w łazience, do szorowania proszek do pieczenia/soda
      oczyszczana, albo czysta woda. Żadnych płynów do szyb, podłóg, mebli, itp.
      Jakby się ktoś zastanawiał: tak, jestem alergiczką, mam astmę (uczulenie na
      chemikalia, pyłki, sierść itp mi nie przeszkadzają), ostatni kontakt z pronto w
      sprayu skończył się niewydolnością oddechową...

      Generalnie to woda to najlepszy środek, ewentualnie woda + ocet wink
    • gemini50 Re: ZERO chemii w domu 27.08.08, 15:53
      Może soda, proszek do pieczenia czy ocet to wytwory fabryk, ale po
      pierwsze NIE UCZULAJĄ i nie są szkodliwe dla środowiska, a po drugie
      taka chemia jest dużo TAŃSZA niż domestosy i inne.

      Ja polecam moczenie (kilka godzin) firanek w sporej ilości proszku
      do pieczenia - a potem normlne pranie (z niewielką ilością proszku
      do prania). Firanki są bielusieńkie! Żadne sole wybielające do firan
      nie dają takiego efektu. Już parę osób wkręciłam w tą metodę i są
      mega zadowolone. A mój Teściu ostatnio powiedział, że moje firanki
      są tak białe, że aż prawie świecą, hehe wink
      • iryssek Re: ZERO chemii w domu 27.08.08, 19:51
        wiecie to forum jest (było) takie fajne bo jakoś udaje się unikać głupich
        dogadywanek, przesmiewek itd. Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia w temacie to
        niech po prostu da sobie spokój, zamiast czepiać się sto razy tych samych
        rzeczy. Mnie ten temat też interesuje więc nie zasmiecajcie go niepotrzebnymi
        tekstami.
      • kasiateresa Re: ZERO chemii w domu 27.08.08, 20:04
        Co to znaczy spora ilość proszku do pieczenia i mała ilość proszku
        do prania? Pozdrawiam.
        • gemini50 Re: ZERO chemii w domu 16.09.08, 12:24
          Spora ilość proszku do pieczenia - 2 małe opakowania. Mała ilość
          proszku do prania - powiedzmy ok. pół szklanki.
    • ocean-1 Re: ZERO chemii w domu 30.08.08, 20:30
      Witam!
      Do czyszczenia zmywarki:
      Szklanka octu do pojemnika na sztuczce i na najwyższy program (zamiast płynu z
      Calgonitu)
      Do czyszczenia i odświeżenia pralki
      soda tam gdzie proszek sie sypie i ocet do bębna.

      Usłyszane ale nie zastosowane:
      Do czyszczenia mikrofalówki:
      miseczka z wodą, gazą i cytryną włączyć mikrofalówkę na 1 min na 800 (podobno
      niweluje brzydkie zapachy i dobrze sie czyści)
      Do likwidowania brzydkich zapachów w lodówce:
      do podkolanówki (te cienkie) wsypać kawy i włożyć do lodówki.
      Pozdrawiam
      • black_magic_women Re: ZERO chemii w domu 01.09.08, 18:59
        ocean-1 napisała:

        >
        >
        > Usłyszane ale nie zastosowane:

        > Do likwidowania brzydkich zapachów w lodówce:
        > do podkolanówki (te cienkie) wsypać kawy i włożyć do lodówki.


        Potwierdzam-do lodówki wkładam kawowe fusy z ekspresu,albo cukier waniliowy
        wysypany na spodeczku
    • jurajskameg Re: ZERO chemii w domu 01.09.08, 20:06
      do lodówki to kawa mielona? czy rozpuszczalna
      do lodówki soda w literatce lub pognieciony papier eliminują zapach do
      czyszczenia ocet z wodą;
      do czyszczenia pralki , zmywarki, ocet i puste zmywanie,pranie;
      do zmywarki jako zapach piętki z cytryny / do kosza na sztućce/;
      do mikrofali j/w WDPD cytryna i miseczka z wodą;
      do miedzianych klamek innych elementów cytryna z solą;
      do odkażania gąbek mikrofala 0,5 min na 700 W;
      do odpływów 1/2 l octu i torebka sody / uwaga ostro pieni /;
      do dokładnego sprzątania oczyszczacz parowy;
      do kwiatów / czyszczenie z kurzu / piwo;
      zamiast sztucznych odświeżaczy powietrza olejki aromatyczne,zioła,suszone płatki
      kwiatów;
      do nawilżania ciała olej z pestek winogron lub lniany ;
      z kupnych stosuję płyn do naczyń,tabletki do zmywarki, proszki do prania w
      ograniczonych ilościach dodaję ocet i sodę lub proszek do pieczenia, płyn do
      szyb ma on u mnie szerokie zastosowanie do czyszczenia mebli sprzętów w kuchni,
      glazury w łazience i mycia podłóg ale tylko przy codziennym szybkim sprzątaniu.

      • black_magic_women Re: ZERO chemii w domu 01.09.08, 21:59
        jurajskameg napisała:

        > do lodówki to kawa mielona? czy rozpuszczalna

        ja uzywam taka ,która została w ekspresie po parzeniu kawy,czyli mielona
        • nana_c Re: ZERO chemii w domu 01.09.08, 23:26
          Ja czyszcze okna czysta woda i specjalna skóra do szyb. Bez maziaków i pasiaków smile
        • ocean-1 Re: ZERO chemii w domu 13.09.08, 08:16
          black_magic_women napisała:

          > jurajskameg napisała:
          >
          > > do lodówki to kawa mielona? czy rozpuszczalna
          >
          > ja uzywam taka ,która została w ekspresie po parzeniu kawy,czyli mielona


          Kawa mielona

          Pozdrawiam
    • anna-bw1 A co na kamień ? 02.09.08, 10:44
      Co sie sprawdza najlepiej na kamień ? Ja do tej pory używałam zwykłego
      odkamieniacza - rozpuszczałam proszek w wodzie i myłam tym roztworem , ale bez
      zadowalających rezultatów.
      • isia2711 Re: A co na kamień ? 02.09.08, 11:58
        Na kamien najlepszy jest ocet, zwykly spirytusowy. Do czajnika czy
        wazonu trzeba wlac i odczekac pare minut.
        A ten kamien wokol kranow to mozna oblozyc papierowymi recznikami
        namoczonymi ocetem - schodzi idealnie, nawet nie trzeba szorowac smile
        • vandene Re: A co na kamień ? 05.09.08, 13:44
          > Na kamien najlepszy jest ocet, zwykly spirytusowy. Do czajnika czy
          > wazonu trzeba wlac i odczekac pare minut.

          Albo kwasek cytrynowy jak ktoś nie cierpi zapachu octu
    • joanna-olga Re: ZERO chemii w domu 08.09.08, 12:11
      W domu z czyścideł chemicznych mam:
      - płyn do mycia naczyń, rozcieńczony w osobnej butelce, żeby tyle nie lać
      - uniwersalny detergent w płynie do wszystkiego
      - tabletki do zmywarki
      - proszek do prania bezzapachowy
      - zmiękczacz do płukania
      - płyn do prania swetrów (leniwa jestem i wszystko piorę w pralce)

      Poza tym: soda, ocet, boraks
      Najgorsze tłuścielstwa (okap, zapuszczone kafle wokół kuchenki, kuchenka po wielkim gotowaniu połączonym ze smażeniem, piekarnik i blachy z piekarnika itp.) pasta z sody rozrobionej uniwersalnym detergentem.
      Łazienka: uniwersalny płyn czyszczący z octu, boraksu i wody plus naturalny olejek aromatyczny, do zakamieniałych rzeczy (krany, ściany kabiny, kafle, ubikacja) ocet spirytusowy 10%, muszla: ocet, boraks, pasta z sody
      Podłogi: napar z lawendy, łyżeczka detergentu, olejek cytrynowy.
      Okna: gorąca woda z ODROBINĄ płynu do mycia naczyń, plus gąbka plus zbieraczka z mikrofibrą. Jeśli komuś się chce może wypolerować gazetami. Do koszmarnie brudnych okien (okno na parterze przy bardzo ruchliwej ulicy) dobra jest woda z benzyną (taką jak do czyszczenia plam) i duża ilość starych podkoszulków przerobionych na szmaty.

      Generalnie: gorąca woda, ścierki z mikrofibry, wysiłek fizyczny (dobrze robi na urodę) smile

      Intrygują mnie te orzechy do prania, ale nie wiem jak się zachowują delikatne tkaniny (np. bielizna) prane z orzechami. Jeśli któraś z dziewczyn będzie chciała podzielić się swoim doświadczeniem - będę wdzięczna.

      • schiraz Re: ZERO chemii w domu 14.09.08, 02:28
        Do mycia ubikacji - cola wlana na kilka godzin. Białe pranie - odrobina (2
        łyżki) proszku i torebka sody oczyszczonej. Usunięcie kamienia i osadu z mydła
        ze ścianek kabiny - ręczniki papierowe spryskane roztworem octu z wodą (ocet 1,
        woda 3, proporcja 1:3) i zostawione na godzinkę takie przyklejone do ścianek.
        Roztwór octu z wodą ogólnie do czyszczenia kafelków, umywalek.
        • maria10344 Re: ZERO chemii w domu 14.09.08, 08:13
          schiraz napisała:

          > Do mycia ubikacji - cola wlana na kilka godzin. Białe pranie - odrobina (2
          > łyżki) proszku i torebka sody oczyszczonej. Usunięcie kamienia i osadu z mydła
          > ze ścianek kabiny - ręczniki papierowe spryskane roztworem octu z wodą (ocet 1,
          > woda 3, proporcja 1:3) i zostawione na godzinkę takie przyklejone do ścianek.
          > Roztwór octu z wodą ogólnie do czyszczenia kafelków, umywalek.

          Te chusteczki na ściankach kabiny to pomysł na miarę wynalazku koła.
          DZIĘKI.
    • zara99 Re: ZERO chemii w domu - orzechy 15.09.08, 19:34
      używam orzechów piorących, nabyłam na allegro. w przepisie jest,
      żeby pokruszone wrzucić do woreczka i do pralki. za pierwszym razem
      zawartość woreczka wyemigrowała do bębna i zmieniłam metodę. wkładam
      kilka połówek orzechów w kawałek gazy, tłukę jak kotlet, wrzucam do
      garnuszka i gotuję ile mi wyjdzie, podejrzewam, że pi razy oko 15
      min. następnie zawartość garnuszka bez gazy z orzechami wlewam do
      pralki. pralka pierze. bieliznę też pierze. można dodać kilka kropli
      olejku romaterapeutycznego jakiego bądź, żeby pachniało.
      dla mnie działa.
      pozdrowienia
      • notting_hill Re: ZERO chemii w domu - orzechy 20.09.08, 16:20
        A dla mnie niestety nie, bo pranie jest nieświeże, po prostu.
        Pachnie mokrymi szmatami. A już rzeczy przepocone (dużo ćwiczę, mam
        kilka razy w tygodniu ręcznik mokry od potu i strój do fitnessu) to
        zupełna porażka.
        No i jeszcze to, że żeby uniknąć rozwalenia orzechów po całej pralce
        włożyłam je oprócz woreczka z materiału do białej siateczki, do
        której zazwyczaj wkładałam tabletki do prania. Po dwóch praniach
        siateczka ta ohydnie zżółkła... Owszem, dodawałam do białego prania
        sody, jak widać nie na wiele się to zdało.
        Mimo całego dobrego nastawienia do tych orzechów (oszczędność,
        ekologiczność, innowacyjność smile) jestem na NIE. Wracam do
        skoncentrowanych płynów do prania w małej ilości.
        Aha, próbowałam jeszcze używac tych orzechów w zmywarce- też
        porażka, talerze niedomyte, a nigdy do tej pory to się nie zadarzyło.
        • szajka83 Re: ZERO chemii w domu - orzechy 03.10.08, 15:12
          kurcze, to jestem troszke zmartwiona. Bo wlasnie czekam na orzeszki, i pokladam
          w nich nadzieje. Jak to jest ze u jednych to dziala a u innych nie. hmm. Mam
          nadzieje ze u nas sie sprawdzą. Powinny dziś przyjść to akurat wyprobuje w
          weekendowym praniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka