Zdecydowanie nie jestem PPD, ale mam swoje tzw. zboczenia
czystościowe.
A właściwie jedno- umywalka. Zawsze musi być idealnie czysta. Nie
jestem w stanie umyć zębów, jeśli nie ma błysku, a już resztki
zarostu na umywalce, czy kawałki zaschniętej pasty doprowadzają mnie
do furii

Każde moje mycie rąk, to jednoczesne pucowanie umywalki.
Mojego chłopa tak przyciemne sprawy nie interesują, co widać po jego
łazience na dole