Witajcie
Co byście zrobiły w Waszych domach, żeby się Wam przyjemniej i
łatwiej żyło?
Ja zamiezkałabym osobno, bo teraz z teściami mieszkamy
W obecnym mieszkaniu zmieniłabym wykładninę w kuchni na płytki,
kupiłabym zmywarkę, znalazłabym jakiś schowek na miotłę, wiadro,
ścierę bo leżą na wierzch
wywaliłabym połowę gratów z szafek w kuchni i wszelkie durnostojki z
łazienki.
Ale to nie moje miszkanie, więc zostaje mi się tylko cieszyć że
bezdomna nie jestem

A Wy co byście zmieniły w swoich domach?
Pytam bo mam nadzieję się za jakiś czas przeprowadzić i urządając
swoją przestrzeń chciałabym skorzystać z Waszych rad, żeby było jak
najmniej "niewypałów"
pozdrawiam