Dodaj do ulubionych

Do mieszkających z kotami!

25.08.08, 09:59
Podzielcie się swoimi sposobami na odfutrzanie mieszkania, bo mi już
ręce opadają. Moje dwa pasożyty właśnie skończyły wiosenno - letnią
wymianę futra i rozpoczęły jesienno - zimową. Kłaki fruwają mi po
mieszkaniu w ilościach hurtowych, codziennie odkurzam, czyszczę
meble gumową rękawicą ( świetny sposób), wyczesuję kociarstwo, ale
nie daje to jakiś spektakularnych efektów. Wspomóżcie radą, bo chyba
w końcu wydepiluję towarzystwo smile
Obserwuj wątek
    • cilantre Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 11:18
      Ponoć są doustne preparaty na zmniejszenie linienia.Ja chcę to
      zastosować u swego psa,może jest coś takiego też dla kotów ?
      • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 11:24
        Dostają witaminy i biotynę - efekt jest taki, że futerka mają
        bardziej błyszczące, gęstsze - i więcej z nich wyłazi big_grin
        • b-b1 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 11:42
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Dostają witaminy i biotynę - efekt jest taki, że futerka mają
          > bardziej błyszczące, gęstsze - i więcej z nich wyłazi big_grin
          >

          ...dokładnie-ja tez skusiłam się na preparat z biotyna i takiego futrzastego kota jeszcze nie miałam...a z sierści w okresie linienia poduchę można było zrobić..
          ...znaczy trzeba na łyso ogolic smile
    • kotka.szrotka Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 11:40
      Moja też kłaczy ale ma szare futerko i jakoś na meblach i kanapie nie widać jej
      futra. Za to na dywanie strasznie. Ja ją głaszczę mokrą ręką i dużo mi w ten
      sposób zostaje na dłoniach przez co pewnie ciut mniej kłaczy.
      • cilantre Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 12:09
        Ja chciałam podać psu Gammolen.
        Czyli co - lepiej nie dawać?
    • aska90 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 13:45
      Moje wychodzące i większość futra grzecznie zostawiają na dworze. Za to zimą
      odwrotniesad.
      To co? Wspólne darcie kotów z pierza?smile)
    • histeryczka Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 13:50
      tapicerowane meble (czyt. sofę) dekotyzuję przy pomocy depilacji taśmą klejącą -
      kupuję jak najszerszą, oklejam dekotyzowany mebel i po chwili zdzieram jakbym
      woskowała sobie łydki (tylko sofa jakos mniej piszczy przy okazji)

      A poza tym - najlepsza metoda na sierść z sierściuchów - to pokochać wink
      • jerrykot1 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 13:55
        histeryczka napisała:


        > A poza tym - najlepsza metoda na sierść z sierściuchów - to
        pokochać wink
        Jedynie słuszne rozwiązanie, dawno je wprowadziłam-)
        • aska90 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 14:03
          Ja również, a one, cholery, dalej kłaczą. To pewnie z miłości. Tyle futra dla
          pańci, coby sobie poduchę puchową mogla zrobić big_grin
          • zuzazuzazuza Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 15:16
            1. dobry odkurzacz- najlepiej z wersja animal-lover albo cos innego-
            przystawko-przyssawki do zciagania futra z mebli, kanap itp;
            2. wiele rolek do odkacania ubran- w zasadzie w kazdej szafie plus w
            szufladzie w pracy;
            3. wilgotna gumowa rekawiczka- futro zlazi z mebli blyskawicznie.
            no i niestety odkurzanie, odkurzanie, odkurzanie..
            najlepiej przekonac meza, ze tylko on sobie radzi z takim super
            odkurzaczem...
            no i dokladne zamykanie szaf z ubraniami oraz pokojow z tymi szafami
            (na klucz, bo klamka to nie problem- jeden skok i juzwink
            a wiem co mowie bo mam 5 ale tylko 1 liniejacy..
            najgorzej z niektorymi bardziej satynowymi poscielami- w zasadzie do
            wyrzucenia...
            • olsza11 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 16:05
              Moje dwa futra również linieją przez cały rok - gdy jedno mniej to drugie
              właśnie mocniej. Do tego swoje dokłada psica bokserka. Co prawda sierść psicy
              jest do opanowania - dość przyziemna i łatwa do zamiatania. Większym problemem u
              psa z faflami są bryzgi śliny, które systematycznie lądują na ścianach, zdarza
              się że prawie pod sufitem. Na szczęście psu nigdy nie przychodzi do głowy, że
              można by wejśc np. na kanapę czy fotel.
              Oczywiście koty jak to koty są niereformowalne i dla nich żadne zakazy nie
              istnieją. Stan zakłaczenia domu jest znaczny. Jedyne miejsce, gdzie kłaczków
              prawie nie ma to nasza sypialnia, skąd koty, ku ich wielkiemu oburzeniu, zostały
              deportowane, a drzwi są zawsze zamknięte.
              Gdy do pracy chcę ubrać coś ciemniejszego, robię to dosłownie na kilka sekund
              przed wyjściem. Szafy są również zawsze zamknięte. Co oczywiście nie znaczy, że
              tam nie można znaleźć wszędobylskich kłaczków.
              Do zamiatania podłóg zamówiłam sobie na allegro "kasię"- do paneli i płytek, i
              mam nadzieję, że okaże się skuteczniejsza od zwykłej miotły.
              Największy problem jest z kanapami. Nie przepadam za tradycyjnym odkurzaczem,
              więc zdarza się że są po prostu zakłaczone.
              Jednak wolę mieszkanie z kłaczkami i z kotami, niż idealnie czyste ale bez kotów.
      • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 16:24
        No ja kocham moje koty i ich futro, ale czasem to już przesada....
        Ostatnio kicia wlazła na stół, potrząsnęła ogonem, zlazła - a na
        stole została kupka futra... Nie piszcie, że trzeba zabraniać
        łażenia po stole - nie należy wydawać kotom poleceń, o których
        wiadomo, że będą zignorowane, bo traci się autorytet big_grin Jestem
        zdesperowana, obmyślałam już nawet uszycie im lateksowych
        kombinezonów - będą sobie futrzyć ile chcą, ale do wewnątrz...
        • nana_c Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 19:15
          Czyszczenie kanap i innych tapicerek- polecam obwiniecie sobie dloni szeroka tasma, przylepna strona do wierzchu, i tak szybko zbierac wloski, jezdzac ta dlonia po meblach.
          Pozatym- unikac dywanów- podloge z desek czy laminat, zawsze latwiej odkurzyc i zetrzec.
          Jest tez ciekawa regula na wloski na ubraniu pani/ pana- kolor kota dobrac do najczesciej ubieranego koloru, badz tez odwrotnie ;-DDD
          Znaczy nigdy w czerni bialych kotów wink ani czarnych, jesli preferuje sie biel i pastele big_grin
          Przypadkiem lubuje sie w kolorach ziemistych, zgnilozielonych, brazowych- kota mam burego w pregi, i nawet nieglupia ta rada wink ale to czysty przypadek u nas, akurat ten byl "wolny" w ochronce, a rudy juz zarezerwowany wink
          I pozostaje tylko jeszcze... sprzatanie, sprzatanie, sprzatanie. Czasami tez czesze kota na dworze, takim staroswieckim grzebieniem na wszy wink ale on to niezbyt lubi, wiec- sprzatanie wink
          • b-b1 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 19:29
            To ja nijak wpasowana nie jestem w realia kocie sad
            Ubrania ciemne-kot biały smile
            Ja czesze prawie codziennie-kiedy sezon nadchodzi -mój lubi zainteresowanie szczotkowe-ale włosy i tak gubi.

            Trzeba by zrobic reklamę -poduchy z włosów kocich najlepsze na...(cos się wymyśli) i kobitki do roboty-oprócz miłosci do kotów bedziem biznesy robićsmile
    • lukrecja34 Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 19:46
      ja systematycznie udaję,że nie potykam się o kłaki i po prostu nie
      zauważam...jakoś żyjemy z kłakami już z 12 lat i tylko spokój nas ratuje.
      • iryssek Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 20:29
        ha a ja kupiłam szczotkę do zamiatania z gumy taka jak mają w zakładach
        fryzjerskich i zmiata super, zadna Kasia tak nie poradzi. I do ubrań taka
        samoprzylepna "szczotka" z Ikei. A z dywanu odkurzaczem innej rady nie ma.
    • moboj Re: Do mieszkających z kotami! 25.08.08, 21:09
      mam psa oraz dwa koty i wychodzę z założenia, że zwierzęcej sierści
      nie da się całkowicie pozbyć. ot, po prostu jest i trzeba się z tym
      pogodzić. życie ułatwia porządny odkurzacz (ja znalazłam odpowiedni
      model na forum dla alergików - rzeczywiście sprząta świetnie), rolki
      do ubrań z ikei i codzienne wyczesywanie czworonogów.
      • grejdi Re: Do mieszkających z kotami! 27.08.08, 20:48
        Posiadam 2 futrzane sztuki wewnętrzne i 1 zewnętrzne, z czego jeden
        to persiak z kłakami do kolan. Jest cudnie. Czatują pod szafą aby
        wleźć i cichutko zwinąć się w kłębuszek. Jedno opanowało sztukę
        wdrapywania się po rękawach górę - koszt nauki - kilka efektownych
        zaciągnięć na "kościołowych" ciuchach. Do tego śpią wszędzie: na
        ręcznikach, w umywalce, na szafie, w szafie, na lodówce - i kłaki
        też są wszędzie. Sprzątam, wycieram kurzole - ale to wojna z
        wiatrakami. Tylko jak ktoś niezwięrzecy do nas zajdzie, to
        potem "kurturarnie" obaltuję go szczotką z lepem... Wywala oczy, ale
        nie protestuje...
        Plusem w domu są skórzane kanapy, brak dywanów tudzież chodniczków,
        minusem - czarny kolor ubrań...
        A sprzątanie - marzy mi się roomba czy jak jej tam.
        Dodam, że kociska łażą po ogrodzie i równie ładnie porafią
        stemplować podłogi, blaty, wiszące pranie. Bo to są zdolne koty.
        • wiorka_mrau Re: Do mieszkających z kotami! 28.08.08, 09:26
          Grejdi ja od czerwca jestem szczęśliwą posiadaczką roomby i muszę przyznać bez
          bicia że jest to REWELACJA. Na początku jak mąż chciał kupić to myślałam "ot,
          kolejna zabawka będzie w domu leżeć" ale moim zdaniem roomba (nazywamy ją
          amerykańskim kotemwink radzi sobie lepiej niż odkurzać z mocą 2100 z
          turboszczotką do kłaków (taki mamy i potulnie siedzi w szafie).Roombę puszczam
          codziennie jak wychodzę z domu na zakupy i jak wracam po godzinie jest znowu czysto.
          My mamy 2 perskie kocice, wielokolorowe, ale w zasadzie rudawe. Nie ukrywam, że
          kolor wyposażenia w nowym mieszkaniu już dobierałam z przyzwyczajenia pod koty
          (jasne dywany, tapicerka beżowa z fakturą, reszta obić skórzana) i to daje spore
          rezultaty wizualne. A ubrania ... no cóż taśma z ikei i podobnie jak u którejś z
          Was gadziny nie wchodzą do sypialni gdzie mamy szafę z ubraniami. Chociaż z tym
          "nie zaglądaniem" jest różnie, bo te bestie przenikają chyba przez ściany.
          Pozdrawiam wszystkich kociolubnych i kłakonielubnych!
          • olsza11 Re: Do mieszkających z kotami! 28.08.08, 13:25
            Natomiast ja mogę polecić wszystkim szczęśliwym posiadaczkom kotów, coś co godzinę temu otrzymałam z allegro i właśnie przetestowałam, czyli poczciwą kasię do paneli i płytek. Zbiera idealnie kłaczki, kurz, rozsypany żwirek. Z boków posiada wysunięte szczotki, więc nie ma problemu ze sprzątaniem przy ścianach. Szerokość roboczą ma większą niż moja miotła, jeździ na rolkach - sprzątnęłam podłogi szybciej, dokładniej i z mniejszym wysiłkiem. Jestem z tego ustrojstwa zadowolona, koty mniej.
            • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 29.08.08, 10:40
              Hehe, też kupiłam, wczoraj mi poczta przyniosła. Faktycznie -
              sprawdza się dobrze, a koty wpadają w popłoch jak tylko biorę ją do
              ręki big_grin Najfajniejsze, że nie trzeba się schylać, bo kręgosłup mi
              ostatnio wysiada.
              • olsza11 Re: Do mieszkających z kotami! 29.08.08, 14:05
                Z niejakim zdumieniem przyglądam się mojej podłodze - nie ma kocich kłaczków!
                Miotła nigdy tak dokładnie ich nie usuwała. Zawsze podejrzewałam, że na widok
                miotły, część kłaczków po prostu się chowała a potem po skończonej akcji,
                bezczelnie pojawiała się znowu.
                Podobnie jest z myszkami. Niezależnie od tego ile myszek zostanie zakupionych,
                po kilku dniach nie ma ani jednej. Druga sprawa, że pies również uwielbia się
                nimi bawić, a raczej nosić je. Nieraz wita mnie ze zwisającym z pyska mysim
                ogonem. Niestety dla myszy jest to zabójcze. Ale większość z nich, jestem pewna,
                wyszukuje mysie nory i chowa się.
                • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 29.08.08, 14:21
                  U mnie jest tak, że mysz traci swoje walory użytkowe po stracie
                  ogona. A ponieważ kocur maniacko odgryza im ogony ( jak są takie
                  skórzane to zjada, a jak szmatkowe to tylko odgryza), to mam spory
                  zapas myszek wyglądających jak chomiki, poniewierających się pod
                  meblami big_grin Obecnie na topie jest myszka świergocąca - ma w środku
                  jakieś coś, co wydaje taki świergotliwy, ptasi dźwięk po potrąceniu.
                  Wprawia kocura w ekstazę i na razie darował ogonowi życie, za to
                  kicia patrzy na nią z głębokim obrzydzeniem i próbuje zakopać w
                  kuwecie big_grin
    • only.pysia.misia Re: Do mieszkających z kotami! 29.08.08, 14:40
      błagam nie gól ich jak załosnie będa wygladać takie nagie smile)) a ubranka będzie trzeba im kupować, a grymasić będą, że nie to, że nie tamto chcą załozyć. oj więcej kłopotu niz pozytku.

      jako właścicielka dwóch kotów nic nie poradzę ci mądrego, tylko sprzatanie pozostaje. myslałam że jak dostana witaminowe preparaty to nie będzie sierść wyłazić, a gdzie tam !
      • to.ja.kas Re: Do mieszkających z kotami! 29.08.08, 21:00
        Swietny watek smile))lanelowych pos

        Jako właścicielka pięciu kotów w tym jednego persa polecam
        długowłose obgolić na pudelka a resztę błogosławić za posiadanie
        futra krótkiego (koci fryzjer to co 2 m-ce 80 zł).

        Na sierść nie ma rady. Nie polecam tylko flanelowych pościeli i
        ciuchów z "łapiących sierść" materiałów.

        A wynalazca taśmy z IKEA powinien zostac beatyfikowany smile
        • gizmo292006 Re: Do mieszkających z kotami! 30.08.08, 23:38
          przychylam się do ostatniej wypowiedzi forumki "to.ja.kas" -
          zajebiaszczy wąteczek ....
          uśmiałam się że hoho aż Moje drogocenne dwa futerka przybiegły do
          pańci coby dotrzymać jej towarzystwa - cudownie się rozpłaszczyły na
          biurku opalając się pod lapką ... o polazły dwa rozbujniki i co ...
          kłaczkiiiiiiiiiiiiiiiiiii, wszędzie kłaczki
          pozdrawiam
    • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 11:22
      A co ze żwirkiem..? Ja zaczynam podejrzewać, że te dwa małe potwory
      specjalnie go roznoszą jak nie patrzę. Zawsze gdy akurat posprzątam,
      umyje podłogę i wyczyszczę kuwetę - oba koty natychmiast, ale to
      natychmiast muszą wleźć w żwirek i kopać rozrzucając go na boki,
      potem włażą pod prysznic, z mokrymi łapami do kuwety i heja po całym
      domu.. Może znacie jakiś nieprzyczepialny żwirek?
      • anais75 Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 11:54
        Niestety chyba nie ma żwirku którego kot nie byłby w stanie rozkopać:
        ( (ja kupowałam Cat's Best ale teraz sypię im Benka - trochę mniej
        się czepia łap i mniej roznosi) Jedynym wyjściem jest kryta kuweta,
        większośc kotów nie ma problemu z przystosowaniem się do niej. Jeśli
        chodzi o kłaki to na szczęście nie mam w ogóle tego problemu - mam
        dwa kocurki Devon Rex, a jak wiadomo ta rasa prawie nie linieje wink
        Jesli ktoś obawia się kupna kota właśnie ze względu na sierść to
        szczerze polecam Devonki! smile
        • jerrykot1 Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 13:25
          nie ma takiej krytej kuwety, z ktorej by mój JPKot nie wygrzebał pół
          zawartości na podłogęsmile Ale to może dlatego, że dla niego żadna
          kryta kuweta nie jest dość duża... i musialam zdjąć drzwiczki, żeby
          się zmieścil, a i tak połowa kota rezyduje na zewnątrz (na szczęście
          ta przednia połowa)
          • dzioucha_z_lasu Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 13:36
            Wczoraj sprezentowałam pasożytom żwirek drzewny Cat's best - fajny,
            bo jest zbrylający i można go w toalecie spuszczać. Kotom niestety
            też się bardzo spodobał, wczoraj była kolejka do grzebania w
            kuwecie. Żwirek dzisiaj mam nawet w łóżku...
            • olsza11 Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 14:23
              Moje kociaste też korzystają z cat's best. Nie zauważyłam, aby ten bardziej się
              roznosił niż inne. Wcześniej był silikonowy hil's, ale miał więcej wad od
              obecnego - po krótkim czasie okrutnie cuchnął a na dnie tworzyła się niebieska
              maź. Z obecnego koty są zadowolone, mój portfel również.
              Kuweta stoi w holu pod ażurowymi schodami, obok materacyk psa i jego micha - nie
              wygląda to zbyt elegancko, ale nie zwracam na to uwagi. Tym bardziej, że płytki
              w tym miejscu są piaskowego koloru, więc rozsypany żwirek nie jest bardzo widoczny.
              • j0anna1 Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 18:45
                Ze wszystkich przetestowanych zwirkow jestem najbardziej zadowolona z nowego
                Benka - bialego, antybakteryjnego. Najmniej go kot z kuwety wynosi - bylo
                sprzatane wczoraj wieczorem i widze tylko dwa ziarenka.
                Mam kryta kuwete - dodatkowo w srodku druga, troche mniejsza ktora dotyka tylnej
                scianki. Kot ma troche utrudnione wyjscie poniewaz musi bardziej lapy podnosic -
                dzieki temu naprawde malo na lapkach wynosi na zewnatrz. Nie sypie rowniez duzo
                zwirku. Na mala ilosc kot nie narzeka. Sprzatam raz dziennie.
                • anais75 Re: Do mieszkających z kotami! 01.09.08, 19:09
                  Też słyszałam pochlebne opinie o tym białym Benku - chyba go
                  przetestujęwink
                  • gizmo292006 żwirek 01.09.08, 21:55
                    hej
                    My już od dłuższego czasu używamy tego żwirku
                    animalia.pl/produkt,7552,41,Golden_Grey_Samozbrylaj%C4%85cy_%C5%BCwirek_dla_kot%C3%B3w.html
                    wg nas i kociamberków jest to najlepszy z testowanych.Trochę go rozsypują wkoło
                    kuwety, ale po mieszkaniu się nie roznosi smile
                    polecam !!!
                    • b-b1 Re: żwirek 02.09.08, 21:58
                      U mnie tez prym wiedzie cat's best-i jest wszędzie smile
                      ...ale ma swoje plusy-na rozsypanym benku potrafiłam się przejechać skręcając
                      noge, a moje 4 litery zostały ozdobione pięknym sinikiem, i przy okazji panele
                      zostały dośc mocno porysowane, ten jest chociaz antypoślizgowy, więc problemu
                      nie ma smile
                      Moje dziecię wyjęło dzisiaj ciuszki z szafy i...o zgrozo -zajrzałam
                      głębiej-wszędzie pełno kociej siersci... pół dnia zajęło mi odkurzanie rzeczy
                      wiszących i poukładanych-nie było szans na zrobienie tego ręcznie... Trzeba by
                      wrócić do szaf z drzwiami zamykanymi, bo te rozsuwane otwiera..
                      • ginalina Do dzrwi rozsuwanych znalazłam 03.09.08, 23:02
                        zabezpieczenie w Castoramie. Plastikowe, białe. Akurat pasuje mi kolorystycznie.
                        Sprawdza się idealnie. Na drzwiach przykleja się taki jakby prosty "wieszaczek z
                        bolcem" (jak do powieszenia ręcznika), a z boku na ściance coś w rodzaju pałąka
                        ok. 10 cm z dziurką. Należy tak dobrać odległość, by po dosunięciu drzwi bolec
                        wszedł w tę dziurkę.
                        • b-b1 Re: Dzięki wielkie!! 04.09.08, 14:03
                          Nawet nie wiedziałam, że cos takiego jest-zaopatrze się!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka