Dodaj do ulubionych

Naprawdę udane prezenty

19.09.08, 14:35
Często prezent nawet nierozpakowany do końca wędruje do szafy. Czasem jest
zwracany (moja teściowa mnie tak potraktowała). Ale czasami udaje się
jakniewiemco smile
Ja zacznę - najbardziej udanym prezentem dla mojego męża było plastikowe
pudełko z mnóstwem małych przegródek na śrubki, nakrętki itp sprzęt. Aaaaale
się cieszy smile I teściowi zrobiłam na drutach szyjogrzej, który uwielbia i
domaga się kolejnego w innym kolorze smile
Obserwuj wątek
    • aska90 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 15:00
      U nas przede wszystkim książki, zawsze mile widziane.
      No dobrze, harlequiny i romanse (nie obrażając nikogo, ale nie trawię)
      wylądowałyby na Allegro albo na Gratach, reszta jest zawsze mile widziana.
      Młody ostatnio dostał kota na punkcie grającego i świecącego samochodu (nie
      dziękuję Ci, Mamo...), ale jak tylko usnął (młody, nie samochód), samochód
      trafił do naprawy na moim biurku i już tylko świeci.
    • sabciass Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 15:09
      Mój mąż zawsze chodzi za mna i jęczy tak dlugo, aż dokładnie mu
      powiem co chciałabym dostać i potem zanim kupi upewnia się jeszcze
      sto razy, więc zawsze jest to to czego chciałam, a od rodziny
      przeważnie dostaję parę groszy w kopercie ze słowami "kup tam sobie
      coś" i pieniądze rozchodzą się na codzienne wydatki.
      Sama najbardziej lubię dawać karty upominkowe. Musze tylko określić
      asortyment. Najczęściej jest to Empik, Ikea albo Reserved.
    • monia76 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 15:47
      karnet na zabieg kosmetyczny. niby banalny prezent, ale tego mi bylo
      wtedy trzeba. był to gabinet clarinsa, z cudownym rytuałem z
      elementami masażu i aromaterapii. rewelacja.
      szczególnie cieszą mnie prezenty, na które sama żałuję sobie $$ -
      zestaw pięknych kieliszków do wody z Almi Decor, piękna pościel (we
      właściwym rozmiarze, co też jest sztuką!) czy narzuta na łóżko do
      sypialni.

      z prezentów, które ja wymyśliłam, a które zrobiły furorę muszę
      wymienić kalendarze ze zdjeciami zrobione dla rodziców i teściów.
      zawierały współczesne zdjęcia oraz skany zdjęć z ich młodości i
      okresu, kiedy ich dzieci były maluchami. w życiu żaden prezent nie
      ucieszył tak mojego ojca, a teściowie mieli łzy w oczach jak je
      oglądali.
    • marmelada Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 16:07
      Karykatura smile
      komplet karykatura całej rodziny...
      Mama dostała Taty i mojego Brata
      Tato dostał Mamę i mnie.
      Dodam karykatury zamówione na all... ze zdjęć plus antyramy.
      Wisza na bardzo honorowym miejscu.
      A koszt wbrew pozorom nie taki duży.
      • monpol1 Re: Naprawdę udane prezenty 23.09.08, 11:25
        Chciałam zapytac marmelady!!Jak znaleśc na allegro te karykatury ze
        zdjęc,bo mam problem.Dzieki.
      • monpol1 Re: Do marmelady!!!!!!!!!!! 26.09.08, 10:17
        Proszę napisz jak znaleśc takie karykatury na allegro,gdzie
        szukac,bo mam problema.... Dzięki
    • magdalaena1977 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 17:33
      truscaveczka napisała:
      > Często prezent nawet nierozpakowany do końca wędruje do szafy.
      > Czasem jest zwracany (moja teściowa mnie tak potraktowała).
      Ale to nie jest kwestia udania czy nie prezentu tylko złego wychowania obdarowanych.

      Ja generalnie
      - nie lubię dostawać pieniędzy,
      - nie lubiłabym kuponów do sklepu - to takie bezosobowe jak od szefa czy firmy
      Najchętniej dostawałabym sensowne przemyślane prezenty niespodzianki (czasem
      udane, czasem nie). Niestety moja rodzina jakoś się do tego nie kwapi ;-(
    • andjagoda Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 18:28
      Uwielbiam praktyczne prezenty smile bo ma resztę nie mam miejsca w domu a jak nawet
      są ładne to ile można. Chociaż ostatnio dostałam od rodziców lampę lawową.
      Dokładniej mówiąc - od taty, który wyczytał w internecie, że 40% kobiet cierpi
      na różnego rodzaju traumy a taka lampa odstresowuje. I rzeczywiście działa big_grin
      Polecam
    • andjagoda Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 18:29
      Zapomniałam dodać, że genialne są prezenty dawane bez okazji smile
    • ocean-1 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 18:29
      Moja mama na 50 lat chciała sobie z uskładanych pieniędzy kupić zmywarkę.
      Niestety pieniążki musiała wydać na coś innego. Było jej bardzo przykro. Więc
      kupiłam jej tą zmywarkę i była bardzo zaskoczona jak przywieźli jej ją do domu.
      Tydzień się głowiła od kogo. Raty spłacam jeszcze ale jak widzę, że jest
      zadowolona to się cieszę.
      • zeliczka Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 19:31
        ocean-1 jesteś cudownasmile)) bardzo mnie wzruszyłaśsmile
        • waszahanusia Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 20:30
          Dla mnie zawsze ksiazka, płyta i film dvd. Fajny przeznt to
          prenumerata gazety... cały rok listonosz przynosi smile))
          Ja mam porblrm z mama- jest wiecznie nie zadowolona. Nawet nie
          odpakowuje przezntów, kiedys kupiłam jej ogromny kosz róznych
          kosmetyków- rok lezał na pianinie nie rozpakowany- a jak słyszałam
          ze nie ma kremu do twarzy to chiałam ja walnac tym koszykiem w
          głowe. Jaki by nie był prezent jest ZAWSZE nie zadowolona.
          Z siostra generalnie nie trafiamy sobie w prezenty- niby jestesmy
          podobne z charaktru, ale zawsze cos nie tak. Szczególnie jej nie
          wychodzi-mimio ze ma duzo kasy, chce oszczedzic i kupuje na
          wyprzedazach i tak skórane rekawiczki roz. L- ja mam XS, kremowe
          cienie, których ogólnie nie lubie bo sie "roluja", ksiazka o
          fotografii cyfrowej- wyd. archaiczne. MOje prezenty do niej tez nie
          trafiaja, choc ostatnio na imieniny dostała ode mnie Gotowe na
          wszytsko sezon 1, ucieszyła sie bardzo, - było to 3 miesiace temu, a
          niedawno widziałam ze jeszcze nawet nie odpakowała sad(( Widocznie u
          mnie to rodzinne.
          Najbardziej trafiony prezet od meza- obiektyw do aparatu, moj dla
          meza- skrzynka na narzedzia (kupiłam w Lidlu, bezokazyjnie, bo nie
          miał a mnie sie podobała, nawet tesc sie na nia przyczajał )
          • zoyka6 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 21:06
            Najlepsze prezenty dostaję od mojej psiapsiółki. Idealnie trafione.
            Dawno temu dostałam duży wazon - do dziś stoi na honorowym miejscu.
            W tym roku dostałam "kosz" zrobiony z jednego kawałka drzewa.
            Idealny na zmywarkę. Trzymam w nim kawy smakowe i "lepsiejsze"
            herbaty na długie wieczory. Za to druga znajoma ( fajna dziewczyna)
            jak coś przyniesie to klękajcie narody. Ale i tak najważniejsze jest
            że przychodzi i można się sobą nacieszyćsmile) A miłe towarzystwo to
            najlepszy i najbardziej "trafiony" prezentsmile)
    • ivoncja Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 21:57
      Prezent który doprowadził mnie do łez ze wzruszenia dostałam kilka lat temu od
      mojego męża. Było nam wtedy baaaardzo ciężko, nie starczało na tzw. życie nie
      mówiąc już o żadnych "extrasach". Bardzo, ale to bardzo pragnęłam pójść na
      koncert Anny Marii Jopek (nigdy wcześniej nie oglądałąm jej na żywo, a ona się
      ceni), ale wiedziałam, że nie mogę sobie na to pozwolić. Wzięłam nawet udział w
      gazetowej loterii, gdzie nagrodą był bilet. W dniu koncertu, kiedy straciłam juz
      wszelkie złudzenia i chodziłam bardzo markotna, mąż przyniósł mi do pracy
      upragniony bilet. Nie czekał, aż wrócę do domu, chciał jak najszybciej poprawić
      mi humor. Okazało się, że pożyczył od kogoś pieniądze (choć i tak mieliśmy kupę
      długów), żebym mogła być na tym koncercie. Nigdy nie zapomnę tej kuli w gardle
      na widok biletu i tego przeżycia, jakim był dla mnie koncert mojej
      najulubieńszej artystki. Mam go do dziś w pamięci od pierwszej chwili po
      ostatnią. Może komuś wyda się śmieszne, że przecież to taki "drobiazg", ale dla
      mnie to był najpiękniejszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam...
      • molla7 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 22:04
        aluminowa rama rowerowa Look.
        mąż złożył mi rower, mam teraz bardzo wygodny i twarzowysmile rower. I leciuchny.
        Potem jeszcze zafundował dobre buty i ciuchy.
      • martabg Re: Naprawdę udane prezenty 21.09.08, 15:24
        Kurcze, az sie poplakalamsmile
    • graue_zone Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 22:05
      Przywieziony z Niemiec "Harry Potter"tom 5, na cztery miesiące przed polskim
      wydaniem. Bardzo się wzruszyłam, że mąż tak pięknie się domyślił i wpadł ma taki
      pomysł. A myślałam, że dostaję kolejny słownik - też dobre, ale już nie to...
    • budzik11 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 22:45
      Dla mojego m. - portfel, bo gdy się poznaliśmy, nosił tzw. "podkówkę"
      rozlatującą się. Portfel ode mnie służy mu już 8 lat i jest z niego bardzo
      zadowolony smile
      Najfajniejszy prezent dla mnie - fotel bujany, od m. Kiedyś tam, obiecał że kupi
      mi taki fotel, kiedy urodzę dziecko. Ale dopiero po drugim się wywiązał smile
      Od teściów mam wiele fajnych i praktycznych prezentów - gofrownica, dzbanek do
      herbaty z podgrzewaczem itp.
      Zupełnie nietrafiony - krajalnica, nigdy nie używana. Dużo też prezentów
      ślubnych oddałam dalej (np. 2 miksery, komplet wstrętnej pościeli z kory, i tak
      za małej na nasze kołdry).
      • budzik11 Re: Naprawdę udane prezenty 19.09.08, 22:51
        A, jeszcze, z takich bardziej spektakularnych - moim rodzicom ufundowaliśmy (ja
        i rodzeństwo) wycieczkę do Londynu (SAMOLOTEM, co było dla obydwojga wielką
        atrakcją), bo nigdy nie byli i na pewno by się sami nie wybrali z braku kasy.
        Był to prezent na 30-tą rocznicę ślubu. Dla mamy był to w ogóle pierwszy wyjazd
        zagraniczny. Jacy oni byli zaskoczeni, kiedy na imprezie rocznicowej dostali
        kopertę z biletami, myśleli, że to pieniądze wink
        A teściom z tej samej okazji kupiliśmy wiszący zegar z kukułką, podobno ich
        marzenie od lat. Z wygrawerowaną tabliczką z dedykacją.
    • gemini50 Re: Naprawdę udane prezenty 20.09.08, 09:52
      Super wątek!

      Dla mnie prezenty muszą być przede wszystkim PRAKTYCZNE. Innych nie
      uznaję. Rodzinka już się nauczyła, ze dobrze jest się mnie pytać co
      chciałabym za niespodziankę, hihi wink

      Kupowanie jakiegoś bibelotu tylko po to żeby był jakiś prezent, to
      dla mnie wywalanie kasy.

      Trudno mnie czymś zaskoczyć... a jednak się udało! Z inicjatywy
      mojego mężą (wówczas jezcze narzeczonegobig_grin) cała rodzinka (moi
      rodzice, brat, narzeczony, jego rodzice i rodzeństwo) złożyli się na
      rower dla mnie!!! Strzał w 10! Dla mnie udanym prezentem są też
      rośliny doniczkowe. Są one moją pasją i wszyscy wiedzą, że mam fioła
      na ich punkcie! Dziwi mnie tylko jedna rzecz - od nikogo takowych
      nie dostaję... Czy to tak trudno się domyślić? hihi

      Z udanych prezentów:
      -portfel, torba do pracy dla męża
      -parowar dla rodziców
      -gitara dla teścia
    • e.milia Re: Naprawdę udane prezenty 20.09.08, 14:16
      Praktyczne prezenty są czasami fajne, no bo dobrze jest dostać to, co się
      przyda, a czego się nie ma. Ale z drugiej strony - zbyt częstosą bezosobowe, no
      bo np. fajnie dostać mikser, ale przy jego używaniu nie myśle, że dała mi go
      jakaś konkretna osoba. Sama mogę sobie coś takiego kupić. Trochę inaczej jest
      np. z portfelem podarowanym przez chłopaka, gdzie noszę jego zdjęcie i wiem, że
      specjalnie z myślą o mnie wybierał taki, a nie inny model.
      Najbardziej lubię dostawać coś, czego sama bym sobie nie kupiła, albo coś, co
      świadczy o tym, że dana osoba naprawdę pomyślała o mnie, szukając prezentu, bo
      wiąże się to z moimi zainteresowaniami, upodobaniami, stylem bycia, gustem itd.
      Poza tym lubię prezenty, w których widać osobę dającą prezent, które mi
      przypominają tą osobę. Ucieszyłabym się z czegoś wykonanego własnoręcznie z
      myślą o mnie, ale niemal nigdy czegoś taiego nie dostałam. .
      • w-a-n-i-l-i-a Re: Naprawdę udane prezenty 21.09.08, 00:12
        Witam
        Takim udanym prezentem był prezent dla mojej teściowej.
        Rok temu pojechała z nami po raz pierwszy w góry.
        Po powrocie otrzymała płyte sad z masą zdjęc ,które mogła co prawda oglądac na
        monitorze ale to nie to samo co w albumie.
        Dlatego na urodziny dostała albumy ze zdjęciami i różnymi pamiątkami (np bilety
        itp...)z miejsc które razem zwiedzaliśmy.
        Każde zdjęcie zawierało jakąś informację lub było opatrzone wesołym komentarzem
        w chmurce.
        Kilka dni zajeło mi znalezienie odpowiednich albumów, drukowanie i układanie
        zdjęć.
        Wysiłek nie duży , radosc wielka.

        Hm.....Szkoda, że swoich zdjęć nie mam czasu uporządkować.
      • waszahanusia e.milia 23.09.08, 21:26
        "bezosobowym" prezentem podarowała mnie kolezanka w dniu slubu dajac
        maszynkę do miesa. Za kazdym razem kiedy ja wyjmuje z pudła, stoja
        na wysokim krzesle, w celu zmielenia miesa na pulpety (głównie) dla
        mojej córci, mysle o mojej kolezance Agnieszcze. ZAWSZE jak mam to
        pudło w rece. Zaraz chwytam ze telefon i do niej dzwonie. A dzieli
        na 700 km.
    • truscaveczka Re: Naprawdę udane prezenty 21.09.08, 11:02
      A, no to jak jeszcze o sobie piszecie, to ja też - nieodmiennie cieszą mnie
      akcesoria związane z moim hobby, choćby zapas materiałów (szkoda, że w lokalnych
      pasmanteriach nie można kupić kuponów upominkowych big_grin ), książki i płyty. Czyli
      rzeczy przyjemnościowe, a nie a) bibeloty (nie cierpię) czy b) rzeczy czysto
      praktyczne (pod to nie podpadają fikuśne sprzęty kuchenne, uwielbiam gotować smile )
      • e.milia Re: Naprawdę udane prezenty 22.09.08, 19:34
        ah, właśnie zapomniałam o rzeczach związanych z hobby, zresztą to podpada pod
        prezent dopasowany do odbiorcy, czyli do mnie. Jak ktoś mnie zna, to wiadomo, że
        ucieszą mnie różne książki, a także farby, kredki, pastele itd itp.
        Bibeloty, tak samo jak wszelkie pamiątki z podróży, kiedyś lubiłam i u rodziców
        mój cały pokój jest nimi obstawiony (tylko tymi, które osobiście mi się
        podobają), ale już chyba 'wyrosłam' i w obecnym mieszkaniu ich nie stawiam smile)))

        Za to cieszyłyby mnie też różnego rodzaju koraliki, wisiorki no i pudełeczka na
        biżuterię, żeby mieć gdzie trzymać moje kolekcje, ciągle mam za mało miejsca wink)

        Prezenty dla innych, to też związane z ich hobby i upodobaniami, np. pudełeczko
        z namalowanymi słonecznikami, dla koleżanki, która uwielbia słoneczniki.
    • inguszetia_2006 Re: Naprawdę udane prezenty 21.09.08, 11:13
      Witam,
      Suszarka, perfumy, pióro. Rajstopkiwink
      Pzdr.
      Inguszetia
    • aska90 Pomysł! 21.09.08, 16:05
      Znalezione na innym forum. Niech ktoś powie, że to nieudany prezent wink)

      pl.youtube.com/watch?v=iFQctzCBHpo
      • gos85 Re: Pomysł! 24.09.08, 16:55
        poryczałam sie...
        • aska90 Re: Pomysł! 24.09.08, 18:37
          Nie ty jedna... smile
          • mrouh Re: Pomysł! 24.09.08, 21:30
            Hm, no właśnie takie nadsłuchiwanie jest najlepszą metoda na dobry prezent. Nie
            każdego ma się okazję nadsłuchiwać i w tym problem.
            Podsłuchałam, że Lubemu przydałaby się tablica korkowa, kiedy indziej scyzoryk,
            kolejnym razem- cieplutki sweter. Sam nie pamiętał już w momencie kiedy
            rozpakowywał prezent, że kiedyś o tej rzeczy wspominał, więc nawet niespodzianka
            była. Nie kupuję mu tego, co związane z jego hobby, bo się na tym nie znam, a on
            jest ekspertem- prezent byłby nietrafiony z powodu mojej ignorancji. Poza tym w
            tym zakresie najchętniej sam się zaopatruje, ja obstawiam inne dziedziny życiasmile
            • acsis Re: Pomysł! 28.09.08, 13:35
              scyzoryk- ten prezent najbardziej trafił (przyszlemu wówczas)męzowi do gustu. z
              niczym tak nigdy nie trafiłam jak wtedy. Taki wypasiony ten scyzoryk był...i
              długo go miał, chyba ze 3 lata!(a on takie rzeczy zaraz zapodziewa)Moze mu teraz
              znów taki kupię?
              O porażkach nie bede pisać bo jeszcze rodzina znajdzie i się obrazi...
              A ucieszyłam sie od robota kuchennego("Kasia" zresztą)ufundowanego pod choinkę
              przez cala rodzinę. marzył mi się ale "na za kilka lat" a tu taka
              niespodziankasmileKumpel na 3 rocznice slubu dał nam nasze zdjęcie, gdzie akurat
              ładnie się tulimy. Wisi na ścianie i przypomina, ze warto... Za kilka dni 5
              rocznica- ciekwa jestem, co ludzie wymyślą. Najbardziej lubię prezenty tanie,
              ale z pomysłem. Koleżanka na przykład sama bidna a prezenty kupuje za 50-60 zł
              z byle okazji. To krępująca przesada.
              • truscaveczka Re: Pomysł! 28.09.08, 15:34
                CytatNajbardziej lubię prezenty tanie, ale z pomysłem.
                Dokładnie tak! Podpisuję się pod tym!
    • ivon444 Re: Naprawdę udane prezenty 22.09.08, 15:25
      Fajny temat ! ocean-1. ja wzruszyłam się również do łez- super
      pomysł.Zgadzam się z e- milią ! Prezent powinien być osobisty....
      Ja uwielbiam dawać prezenty - tym bardziej gdy widzę
      radość ...autentyczną , ....że dany prezent się podoba i to
      zaskoczenie ....
      Ja marzę o tym aby ...mamie kupić kafelki do łazienki i WC -
      chociażby na podłogę ! ( mama jest schorowana i nie musiałaby tak
      dużo wkładać pracy w czyszczenia wykładzin...a lśni się ...,że można
      się przglądać.....)Poprosiłabym zięcia aby położył tę glazurę....
      ale się rozmarzyłam .... może się kiedyś uda ....
    • kisia81 Re: Naprawdę udane prezenty 22.09.08, 16:26
      mój mąż bardzo chciał kupić rower Mieliśmy jeden a chcieliśmy
      jeździć razem Z racji tego że rower to większy wydatek odkładaliśmy
      ten zakup Zbliżały sie jego urodziny - namówiłam wtedy rodzinę by
      złożyć sie i kupić rower jako wspólny prezent W między czasie niby
      przy okazji pojechaliśmy do rowerowego bo mąż dopytywał znajomych
      jaki model polecają Rodzina podłapała pomysł Pozbierałam pieniądze,
      potajemnie po pracy jechałam z ojcem kupić rower, model znałam bo
      mąż sam przy mnie go wybrał, po zakupie zostawiłam go u rodziców a
      że mieszkają blisko to przyprowadzili rower dopiero na imprezę
      urodzinową. Dawno nie widziałam tak zaskoczonego i zdziwionego męża
      gdy zobaczył ten rower z wielką czerwoną kokardą Niby szukał roweru
      ale nie spodziewał sie ani troszke że dostanie go na urodziny
      Do dzisiaj słyszę jak mówi "Kisia popatrz to rower" smile
    • foretka Re: Naprawdę udane prezenty 22.09.08, 17:39
      Prezenty ode mnie te najbardziej udane to:
      - piekne kwiaty, ktore zostaly wreczone moim rodzicom z okazji 25.
      rocznicy slubu, byli wtedy w Szklarskiej Porebie na kilkudniowym
      wyjezdzie. Kwiaty zostaly wreczone przez personel osrodka wraz z
      butelka szampana od nichsmile Mama sie podobno poplakala.
      - na 30. rocznice slubu dostali 30-letnie wino, troche trwalo
      znalezienie i sciagniecie do Polski ale sie udalo,
      - dla babci - obraz ze zdjecia wnuczki, wydrukowany na plotnie,
      - dla calej rodziny - sliczne kalendarze ze zdjeciami wnuczki,
      - dla mojego meza - rejs po Morzu Polnocnym, oczywiscie na ratywink

      a dla mnie:
      - zawsze i wszedzie bizuteria srebrna z bursztynami od mezasmile

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
      Zakątek Szczecińskich MaMsmile
      Paulina w Zielonym Zakątku!
    • fankaat Re: Naprawdę udane prezenty 22.09.08, 19:39
      Od Przyjaciół z okazji ślubu dostaliśmy:
      -słoik miodu by życie było słodkie
      -podkowę (używaną) na szczęście
      -orchidęę -symbol dobrobytu
      niby nic wielkiego ale wiedzieliśmy,że myśleli o symbolice i ogólnym
      wyrazie artystycznym
      -pieniądze-nadspodziewanie dużo jak na ich możliwości i fakt iż nie
      robiliśmy tradycyjnego wesela na którym mogliby się "najeść, napić
      itp"
      • szkrabek27 Re: Naprawdę udane prezenty 24.09.08, 09:58
        Zrobilam mezowi album gdzie oprocz naszych zdjec przykleilam przez
        rok suszone kwiatki, kolorowe liscie itp, wycinki z pamietnika gdzie
        opisywalam nasza milosc kiedy byly te pierwsze spotkania. Okladka
        byla z kory drzewa i w ogole wyszedl taki ekologiczny.Maz sie
        poplakal
    • paulawr deska klozetowa 24.09.08, 12:58
      pozawnie, taka ladna ozdobnasmile

      a mezowi kiedys zafundowalam masaz, nie ja go robilam tylko masazysta
    • gos85 zapamietane 24.09.08, 16:52
      czyli takie, co jak idziesz do znajomych i oni cos tam wspomna ze nie mają np.otwieracza do wina, albo coś w tym stylu i nastepnym razem im ten otwieracz dajesz w prezencie..smile
      wtedy widac ze to prezent przemyslany i z e pamietasz o szczegolachsmile

      pozatym mysle ze dobre sa prezenty w stylu słoik domowego dzemu albo pyszna aromatyczna (i droga) herbata, czyli cos spozywczego ale na codzien niedostepnego
      • e.milia Re: zapamietane 29.09.08, 11:20
        O z tym też się zgadzam. Podsłuchane prezenty (dałam mojemu chłopakowi, nie
        spodziewał się i ucieszył), albo coś czego na co dzień sobie ktoś nie kupuje, a
        co lubi, to też dobry pomysł
        • black_magic_women Re: zapamietane 29.09.08, 11:55
          Tak sobie myśle i mysle...Wiecie co?Ja chyba jeszcze nie dostałam czegos takiego
          co naprawdę trafiłoby w serce.Mam gbardzo specyficzny gust,więc trudno trafic z
          biżuteria,czy ubraniami,nie mówiąc o bibelotach(zwykle sa paskudne).W ,mojej
          rodzinie jakoś tak sie utarło,że NIESTETY mówimy sobie,co by kto
          chciał.Marzyłasm o książce Nigelli Lawson,czy dla odmiany grubaśnych Dziennikach
          Virginii Woolf.Ale ile radości byłoby,gdybym dostała je w tajemnicy,bez uprzedzenia!
          Z prezentami w drugą stronę jest juz inaczej-mam niesamowity wrecz talent w
          dawaniu prezentów.Zawsze daje to ,co ten ktos mógłby chciec,co go
          ucieszy,wpasuje sie w jego upodobania.Teraz kiedy jest np Allego,mozna znalężć
          jakies"historyczne"perfumy używane przez mame jeszcze w latach 80tych,wspaniałe
          kalendarze z ulubionym malarzem,albo delikatesowe przysmaki z Włoch jakie
          ostatnio przywiozłam rodzinom swoich braci.
          Pozostaje mi marzyc,że i mnie ktos tak pieknie kiedys obdarujewink
    • aagnieszkaa1 Re: Naprawdę udane prezenty 29.09.08, 15:04
      Najlepszym prezentem jaki dostałam była wizyta u kosmetyczki. Taki seans relaksacyjny twarzy, maseczki, masaż i przemiła pani kosmetyczka. Inny to drzewko szczęścia, które otrzymaliśmy w prezencie ślubnym zamiast tradycyjnych kwiatów. Jest do hibiskus uformowany na drzewko, wówczas kwitł i miał przywieszone kilkanaście karteczek z różnymi napisami, np. na piwko, na bobasa, na nowy samochód itp. W karteczkach zaszyte były pieniązki. Drzewko mamy do dzisiaj.
      Ja natomiast lubie dawać prezenty własnoręcznie wykonane. Zawsze są to raczej drobiazgi, dodatki do konkretnych prezentów, np kartki z życzeniami, płyta z ulubionymi piosenkami, ozdoby itp. Mimo to najbardziej udanym prezentem był elegancki zegarek na 18 urodziny dla brata.
      • betibb Re: Naprawdę udane prezenty 29.09.08, 19:23
        ja staram sie zawsze robic prezenty od serca a nie takie na ostatnia
        chwile...te z ktorych inni byli zadowoleni to
        - zdjecia w ramkach( piękne portety moich dzieci)lub kalendarze
        -bukiet z poczty kwiatowej dla mojej babci ( oj w jakim ona byla
        szoku ze ktos jej kwiaty do domu dostarczyl smile )
        -zegarek dla meza - pokochal go do pierwszego noszenia hehe
        lubię tez robic prezenty bez okazji- te sa najlepsze- mąz zawsze
        jest szczęsliwy gdy dostaje koszulki a animala z jego ukochanym
        autkiem ogorkiem smile
        -no i kiedys zrobilam cos co chyba rozlozylo osobe obdarowywana na
        lopatki.....
        na innym prywatnym forum mam klezanke ktora musiala wprowadzic sie
        do swojego nowego domu gdzie doslownie nie bylo niczego ( nawet
        paneli czy drzwi ) a ona miala tam zamieszkac pozna jesieniaz 2
        malutkich dzieci...wtedy wymyslilam zeby zrobic cos w stylu
        programu "kiedy cie nie bylo" i zrobilam zbiorke kasy na
        forum......kasy bylo az tyle ze kupilismy meble dla dzieci z mammuta
        oraz wszystko co potrzeba do takiego dzieciecego pokoju ,bo uwazalam
        ze takie maluchy musza miec swoje gniazdko a reszte zrobi sei jak
        bedzie kasa....wyszlo super, bo i zabawki kupilismy..potem
        zapakowalam czesc ekipy z forum do mojego busa i pojechalismy zrobic
        pokoj w tajemnicy ( jej maz byl tylko wtajemniczony) no i potem juz
        wiadomo.....ona przyjezdza na budowe ( z dolem bo miala tylko
        tydzien do przeprowadzki ) a tam taka niespodzianka- pokoik jak z
        katalogu ikea - my oczywiscie ukryci ale film pamiatkowy mamy smile

        ja chyba jestem zbyt skrona osoba zeby dostawac prezenty- krepuje
        mnie to :\ ale najlepszy prezent to wypas aparat od meza ( zajmuje
        sie hobbistycznie fotografia) od tesciow jest zawsze wtopa bo daja
        kase sad
        • betibb Re: Naprawdę udane prezenty 29.09.08, 20:32
          betibb napisała:

          > ja staram sie zawsze robic prezenty od serca a nie takie na
          ostatnia
          > chwile...te z ktorych inni byli zadowoleni to
          > - zdjecia w ramkach( piękne portety moich dzieci)lub kalendarze
          > -bukiet z poczty kwiatowej dla mojej babci ( oj w jakim ona byla
          > szoku ze ktos jej kwiaty do domu dostarczyl smile )
          > -zegarek dla meza - pokochal go do pierwszego noszenia hehe
          > lubię tez robic prezenty bez okazji- te sa najlepsze- mąz zawsze
          > jest szczęsliwy gdy dostaje koszulki a animala z jego ukochanym
          > autkiem ogorkiem smile
          > -no i kiedys zrobilam cos co chyba rozlozylo osobe obdarowywana na
          > lopatki.....
          > na innym prywatnym forum mam klezanke ktora musiala wprowadzic sie
          > do swojego nowego domu gdzie doslownie nie bylo niczego ( nawet
          > paneli czy drzwi ) a ona miala tam zamieszkac pozna jesieniaz 2
          > malutkich dzieci...wtedy wymyslilam zeby zrobic cos w stylu
          > programu "kiedy cie nie bylo" i zrobilam zbiorke kasy na
          > forum......kasy bylo az tyle ze kupilismy meble dla dzieci z
          mammuta
          > oraz wszystko co potrzeba do takiego dzieciecego pokoju ,bo
          uwazalam
          > ze takie maluchy musza miec swoje gniazdko a reszte zrobi sei jak
          > bedzie kasa....wyszlo super, bo i zabawki kupilismy..potem
          > zapakowalam czesc ekipy z forum do mojego busa i pojechalismy
          zrobic
          > pokoj w tajemnicy ( jej maz byl tylko wtajemniczony) no i potem
          juz
          > wiadomo.....ona przyjezdza na budowe ( z dolem bo miala tylko
          > tydzien do przeprowadzki ) a tam taka niespodzianka- pokoik jak z
          > katalogu ikea - my oczywiscie ukryci ale film pamiatkowy mamy smile
          >
          > ja chyba jestem zbyt skrona osoba zeby dostawac prezenty- krepuje
          > mnie to :\ ale najlepszy prezent to wypas aparat od meza ( zajmuje
          > sie hobbistycznie fotografia) od tesciow jest zawsze wtopa bo daja
          > kase sad


          tu jeszcze fotki z tej najwiekszej niespodzianki
          img381.imageshack.us/my.php?image=ec3893cc3f948296lu8.jpg
          img264.imageshack.us/my.php?image=ff2b310344509ce2hh5.jpg
          widok z reszty mieszkania
          img381.imageshack.us/my.php?image=13ffd017524d190bez9.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka