kubuspuchatek-2
31.08.09, 19:35
Jesteśmy małżeństwem z 15-sto letnim stażem (mamy po 40 lat) - dwójka dzieci,
bardzo duży dom, dobrze ustawieni finansowo - oboje pracujemy i lubimy swoje
prace.
Od jakiegoś czasu próbuje przekonać żonę żeby zatrudnić gosposie na pełny etat
do domu. Taka po 50 panią która by prała, prasowała, sprzątała, myła okna,
pomogła w ogródku, ugotowała codziennie obiad itp.
Jest co robić - a nam po prostu brakuje czasu. Jesteśmy zabiegani zmęczeni,
niedospani, próbujemy żonglować prace dzieci dom - i na coś zawsze brakuje czasu.
Zona nie chce żeby obcy kręcił sie po domu jak nas nie ma.
Nie lubi myśli ze ta obca osoba będzie przeglądać nasze rzeczy, ze będzie być
może plotkować na nasz temat, ze dzieci będą miały - w żony mniemaniu zły wzór
- ja nie będą nic robić bo gosposia zrobi to za nie.
A ja widzę ze powoli toniemy - nie mając czasu nawet dla siebie. Zmęczenie
powoduje częste utarczki a codzienne obowiązki brak czasu dla dzieci. Nawet
tych codziennych obowiązków nie jesteśmy w stanie przerobić - czyli po prostu
latamy dziury
Jak ja przekonać -
A może ja po prostu czegoś nie widzę, o czymś nie wiem.
Kubuś Puchatek