alex_koz
17.11.08, 04:22
coz moge powiedziec, boski odcinek! Kolejny udany! Przypominal klimatem nieco
pamietna strzelanine w supermarkecie i tornado.
Nareszcie powrocila Julie, i to podstarzalym chlopakiem, na szczescie po raz
kolejny okazala sie madrzejsza niz Susan, i mam nadzieje, ze love story z
udzialem Julie sie skutecznie, przynajmniej poki co, zakonczylo. Ciekawe co
wymysla scenarzysci.
Bree jak zwykle boska, choc cala opowiesc nieco odgrzewany kotlet, ciekawe czy
watek recenzji sie pojawi.
Pozar upewnil Nas, ze celem Dave'a jest Mike, ciekawe jakie sa powody
(zaczynam sie zastanawiac czy przypadkiem nie wiaza sie z pobytem Mike'a w
wiezieniu??), ale akcja sie rozwija, swietna Gabi (powraca do formy jak
widac), mimo ze watek z podstarzala sponsorka mnie juz zaczyna nudzic.
Ciekawa czy Porter sie wywinie z wiezienia, i jak szybko.
aha i pani McClusky z lista zakupow na ktorej znajduje sie jedynie gin i
tonic, boska:))