17.11.08, 04:22
coz moge powiedziec, boski odcinek! Kolejny udany! Przypominal klimatem nieco
pamietna strzelanine w supermarkecie i tornado.

Nareszcie powrocila Julie, i to podstarzalym chlopakiem, na szczescie po raz
kolejny okazala sie madrzejsza niz Susan, i mam nadzieje, ze love story z
udzialem Julie sie skutecznie, przynajmniej poki co, zakonczylo. Ciekawe co
wymysla scenarzysci.

Bree jak zwykle boska, choc cala opowiesc nieco odgrzewany kotlet, ciekawe czy
watek recenzji sie pojawi.

Pozar upewnil Nas, ze celem Dave'a jest Mike, ciekawe jakie sa powody
(zaczynam sie zastanawiac czy przypadkiem nie wiaza sie z pobytem Mike'a w
wiezieniu??), ale akcja sie rozwija, swietna Gabi (powraca do formy jak
widac), mimo ze watek z podstarzala sponsorka mnie juz zaczyna nudzic.

Ciekawa czy Porter sie wywinie z wiezienia, i jak szybko.

aha i pani McClusky z lista zakupow na ktorej znajduje sie jedynie gin i
tonic, boska:))
Obserwuj wątek
    • wytrwala Re: s05e08 17.11.08, 15:07
      przeciez Dave juz w jednym odcinku powiedzial, o co mu chodzi - Mike
      zabil w 1 sezonie swira - policjanta w obronie wlasnej i to byl
      wlasnie brat Davea.
      • alex_koz Re: s05e08 17.11.08, 19:39
        powiedzial?? matko, ja to rzeczywiscie chyba powinnam sie bardziej skupic na
        ogladaniu, a nie na pogaduszkach podczas odcinka!:)
    • kubissimo Re: s05e08 17.11.08, 23:33
      podejrzalem przed ogladaniem dwie pierwsze linijki Twojego wpisu i chyba za
      bardzo Ci uwierzylem. zasiadlem do ogladania z wielkimi nadziejami i w sumie
      jestem leciuchno rozczarowany.
      dobry odcinek, ale nie az takie wielkie halo ;)

      i czy w sumie pokazano nam twarz osoby podejrzanej o podpalenie? Obiektywnie
      patrzac Porter jest najbardziej podejrzany, ale to nie musial byc on.
      • sigrid.storrada Re: s05e08 18.11.08, 00:28
        kto jest podpalaczem wyjaśnia się w tym odcinku.

        Odcinek dobry, faktycznie przypomina klimatem tornado i strzelaninę w sklepie.
        Ale tam było więcej emocji, do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy nie zginął
        ktoś z głównych bohaterów.

        A tu - podobał mi się wątek Bree i dziennikarki, ciekawe czy się dowiemy jaki
        napisze artykuł. Wątek Prestona ciekawie się rozwija. Julie mnie zaskoczyła,
        związek z takim facetem do niej nie pasuje, zawsze była taka rozsądna.
        Bardzo mi szkoda, że zginął doktor, ta postać ciekawie się zapowiadała.
        • kubissimo Re: s05e08 18.11.08, 06:50
          ale ja oczywiscie wiem, kto jest podpalaczem. chodzi mi o to, kogo policja uzna
          za podejrzanego. a to nie musi byc ta sama osoba :)
          • sigrid.storrada Re: s05e08 22.11.08, 02:22
            Aa zrozumiałam, że jesteś jeszcze przed oglądaniem.
            Ja myślę, że aresztują Prestona - jest motyw, jest przestępca. Dave jak zwykle
            robił dobre wrażenie, więc pewnie nikt nie będzie go podejrzewał.
    • confused.girl Re: s05e08 18.11.08, 15:21
      Świetny odcinek. Aż boję się pomyśleć co Dave przygotowuje dla Mike'a, skoro nie
      zależy mu tylko na jego śmierci. No i w razie czego zapewnił sobie świetne alibi
      ratując go.
      • confused.girl Re: s05e08 18.11.08, 16:56
        Zapomniałam jeszcze dodać, że jedyna rzecz, która mnie wkurzyła w tym odcinku,
        to naciągana sytuacja z doktorem - jakoś trudno mi uwierzyć, że renomowany
        psychiatra specjalizujący się w przestępcach kryminalnych, dał tak łatwo się
        wyprowadzić na zaplecze psychopacie ;)
        • wytrwala Re: s05e08 18.11.08, 21:01
          najlepszy odcinek z 5 sezonu, w koncu cos. Ten doktor rzeczywiscie
          troche jak dziecko sie zachowal...
          • kubissimo Re: s05e08 18.11.08, 22:32
            zwlaszcza, ze widzial na plakacie, ze w zespole jest pieciu facetow, i przy
            stoliku Dave'a siedzialo wlasnie pieciu facetow (wliczajac samego Dave'a) w
            koszulkach z napisem blue odissey
            • alex_koz Re: s05e08 18.11.08, 23:16
              ano wlasnie tez nie rozumiem jakim cudem doktorek dal sie zaprowadzic do tej
              spizarni, jak faceci siedzieli przy stoliku.
              • karen64 Re: s05e08 18.11.08, 23:50
                Gabi była świetna:
                -`Now leave before there`s a terrible misunderstanding between my foot and your ass!` :D
                • karen64 Re: s05e08 19.11.08, 00:03
                  a Lloyd to przecież Brian z serialu `Skrzydła` :)
                  • wytrwala Re: s05e08 19.11.08, 20:42
                    ano ;) tez go poznalam, ale jakos zdziadzial i zmizernial
                    niemilosiernie
                    • panistrusia Re: s05e08 20.11.08, 15:05
                      Jakoś tak dziwnie miał pomalowane usta...
                      Orsonowi podobną charakteryzację robią.
    • mallina Re: s05e08 19.11.08, 21:09
      przynajmniej ten serial mnie nie zawodzi:-)

      jak widac Mike i Ktherine nie musza sie juz ukrywac, bo podczas pozaru Katherine
      stala obok Susan rozpaczajac.

      cala sytuacja z Prestonem wg mnie poszla w dorym kierunku, jest szansa, ze
      Lynette uda sie poskladac rodzine.

      watek Bree i dziennikarki wesoly, az czekalam w ktorym momencie jej doskonaly
      plan klapnie:-), ale wiadomo ze Bree wszystko przekuje na swoje zwyciestwo:-)

      Dave, hmm
      wyraznie mu zalezalo aby Mike przezyl. albo szykuje jakas okrutna zemste, albo o
      cos calkiem innego w tym chodzi i bardziej sklaniam sie ku tej opcji.

      ile to pozar mogl zmienic, Jackson zagrozony, Mike zagrozony, Carlos walnal sie
      w leb, moze wzrok mu sie poprawi?;-)
      milinerka zagrozona..Gaby naprawde przeszla przemiane, czekam co ona wymysli by
      sie namolnej baby pozbyc:-))))
    • panistrusia Re: s05e08 20.11.08, 15:11
      1. Dzieci Lynette nadal występują tylko i wyłącznie pojedynczo. Żadne
      z nich nie przyszło na koncert ojca. Lynette wcale się nie zlękła o
      losy swojego syna po tym, co zobaczyła w wykonaniu męża jego
      ukochanej.

      2. Dlaczego nikt nie wyniósł ludzi leżących tuż przy wejściu do
      klubu?

      3. Dlaczego strażacy tak dziwnie biegali? Zwłaszcza ten, który trzy
      razy przebiegł za Davem, gdy ten wynosił Mike'a.
      • mallina Re: s05e08 20.11.08, 17:52
        ad1.
        jak to Preston tam byl:-)
        wydaje mi sie, ze te dzieciece watki maja byc w tle, chyba ze jakies dziecko
        gra znaczaca role w danym odcinku
        w innym przypadku nie szloby sie skupic na samych Desperatkach:-)

        Lynette wg mnie zlekla sie o Prestona, ale co miala zrobic, skoro on gdzies
        szybko pobiegl? miala czekac az wroci, obdzwaniac kolegow czy co? najpredzej
        Preston mogl udac sie do klubu i tam wlasnie Lynette byla

        a strazacy, coz, mysle ze to mialo sprawiac wrazenie jakiegos chaosu:-)
        • panistrusia Re: s05e08 20.11.08, 19:50
          Ad 1. U Bree jakoś daje się Andrew pokazać jako funkcjonujący element
          rodziny. U Gaby też się starają, nawet babysitterkę nam pokazali. W
          przypadku Susan np. już nie wiemy, co od kilku odcinków się dzieje z
          synkiem, July o braciszka się nawet nie zająknęła. Dzieciaki Lynette
          to by mogły chociaż wspólnie przed telewizorem siedzieć.
          No i jeszcze żądam informacji za co jeden z młodych Scavo w więzieniu
          siedział :)



          Chaos w wykonaniu strażaków był zaiste...chaotyczny:)
          • mallina Re: s05e08 22.11.08, 02:34
            a nie byl mlody Scavo za mlody na siedzenie w wiezieniu?:-)
            juz nie pamietam tak dokladnie zakonczenia poprzedniego sezonu, ale pomyslalam,
            ze mial kuratora badz pobyt w amerykanskim poprawczaku, no cos takiego chyba tam
            funkcjonuje?:-)

            najbardziej olewanym dzieckiem jest synek Susan, od czasu historii z rowerkiem
            sie nie pojawia:D
            az to dziwne, bo Susan wychodzi z domu o roznych porach i co wtedy z mlodym? np
            wszyscy byli w klubie na koncerie, byl to wieczor hmm

            najbardziej lubie wymiane zdan pomiedzy Bree a Andrew, ciesze sie ze scenarzysci
            tak poprowadzili jej sprawy rodzinne, ze ma teraz z synem swietny kontakt.

            a mlodzi Scavo faktycznie bardzo wybiorczo sa widoczni, Penny chyba najmniej.
            mogliby czasem chociaz przechadzac sie gdzies na drugim planie:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka