Dodaj do ulubionych

Nowe polskie kino

15.11.09, 17:34
Coś się dzieje w końcu dobrego. "Rewers" to nie tylko dobre kino. Też
nawiązanie do najlepszych tradycji polskiej nowej fali z przełomu lat 50-tych
i 60-tych. Tym bardziej na korzyść wychodzi ten film w zderzeniu z amerykańską
hiper-bzdurą katastroficzną i kolejną "komedią romantyczną."


Cheers. Baz
Obserwuj wątek
    • bartos29 Re: Nowe polskie kino 15.11.09, 19:46
      basilisque napisał:

      > Coś się dzieje w końcu dobrego. "Rewers" to nie tylko dobre kino. Też
      > nawiązanie do najlepszych tradycji polskiej nowej fali z przełomu lat 50-tych
      > i 60-tych.
      Na razie polskie kino w dobie gospodarki rynkowej miota się między nieznośnym
      infantylizmem (pseudo-komedie "romantyczne") i nadętym narodowo patosem (Ogniem
      i mieczem, Katyń, Quo vadis). Tylko w "Dniu świra" chyba udało się w polskim
      kinie wykroczyć poza banał. Nawet okrzyczane jako odkrywcze 33 sceny z życia aż
      toną w banałach (patrz wątek niżej).
      No cóż, ale ja wciąż dobrze życzę polskiej kinematografii i "choć gryzę, to
      sercem gryzę". I z takim nastawieniem pójdę na "Rewers", a tez np. na "Zero"

      smile Bart.
      • ilnyckyj Z opóźnieniem - "Poruszyciel" 15.11.09, 21:55
        Nie dotarłem jeszcze do tegorocznych rewelacji, ale z pewnym opóźnieniem
        obejrzałem "NIeruchomego poruszyciela", dzieło, które odniosło podwójną klęskę:
        zjechane przez krytykę, nie nagrodzone na żadnym festiwalu i olane przez
        publiczność (uwaga: to wydaje się najgorszą z opcji, ale dotyczy ona większości
        polskich najnowszych filmów!). Film moim zdaniem nierówny (fatalnie banalny
        początek, w którym gł. bohater od razu zostaje określony jako "bezbożnik" i stąd
        taka świnia), ale jednak jakoś intrygujący, w którym wyczuwam taki szatański
        chichocik, czego w tym na ogół poprawnym albo łzawo-społecznym polskim filmie mi
        brakuje.

        A może ktoś jeszcze widział?
        • basilisque Re: Z opóźnieniem - "Poruszyciel" 16.11.09, 21:03
          Mnie się zdaje, że na produkcje olane przez widownię i zjechane przez krytykę
          szkoda czasu.
          • ilnyckyj Re: Z opóźnieniem - "Poruszyciel" 21.11.09, 19:57
            basilisque napisał:

            > Mnie się zdaje, że na produkcje olane przez widownię i zjechane przez krytykę
            > szkoda czasu.

            Tu będę oponował. Ja np. cenię samą odwagę twórców i w tym filmie taką odwagę
            znajduję. Jeśli chodzi o "Rewers" - to z kolei nie podzielam powszechnych
            zachwytów. To film dobrze zrobiony, ale oparty na pewnych schematach
            (diaboliczny ubek, zagubione w labiryncie totalitaryzmu dziewczę itp.)i tej
            odwagi trochę mu brakuje.
            • zettrzy Re: Z opóźnieniem - "Poruszyciel" 04.01.10, 11:47
              > > Mnie się zdaje, że na produkcje olane przez widownię i zjechane
              przez krytykę szkoda czasu.
              >
              > Tu będę oponował

              tu sie zgadzam - bywa ze odrzucone przez wszystkich dzielo trafia
              akurat do nas, z przyczyn tak osobistych ze niezrozumialych dla nas
              samych
    • rieker Re: Nowe polskie kino 17.11.09, 10:04
      Trudno jeden, przyznam się calkiem udany, film nazwać nowym polskim
      kinem. Zwłaszcza, że Rewers to nie Popiół i diament, a tym bardziej
      Rękopis znaleziony w Saragossie. Nowe polskie kino cierpi na
      problemy dotyczące tego, o czym robic filmy, na niedobór dobrych
      aktorów i amatorszczyznę. Przykro to pisać, ale wiele
      produkcyjniaków z lat 50 od strony warsztatowej był lepiej robionych
      niż przeciętne współczesne polskie filmy. Może Rewers jest pierwszą
      jaskółką zmian, ale obawiam się, ze raczej pozostanie wyjątkiem.
      • ole-na Re: Nowe polskie kino 17.11.09, 19:00
        Obejrzawszy "Rewers" też nie przesadza~łabym z entuzjazmem. Daleko mu do odwagi
        i pasji filmow tzw. Szkoly Polskiej (nie żadnej nowej fali). Z drugiej strony
        nie przypominam sobie żadnego dobrego "produkcyjniaka" z czas~ów stalinowskich.
        Dość dobra by~ła "Pamiatka z Celulozy", ale to raczej film historyczny niż
        produkcyjniak.






        • rieker Re: Nowe polskie kino 18.11.09, 07:51
          Lata 50 to nie tylko czasy stalinowskie. I nie pisałem o jakości
          filmów, zwykle podszytych smrodem ideologicznym, ale stronie czysto
          warsztatowej. Sporo filmów z tamtego okresu wypada nieźla na tle
          obecnej mizerii. Typowym produkcyjniakiem jest Przygoda na
          Mariensztacie. Inne przykłady ówczesnych nieźle zrobionych filmów to
          choćby Piątka z ulicy Barskiej, Człowiek na torze. Właściwie to i
          Baza ludzi umarłych jest produkcyjniakiem, choc zarazem to bardzo
          dobry film.
          • ilnyckyj Re: Nowe polskie kino 19.11.09, 10:36
            Produkcyjniaki to taka specjalność kina generalnie z naszej strony "Zelaznej
            kurtyny" trzeba przyznać, że "Piatka.." i "Przygoda na Miarensztacie"
            przyzwoicie zrobione, ale bardzo schematyczne. "Czlowiek na torze" znacznie
            ciekawszy. Zreszta znacznie więcej produkcyjniakow robilo się pozniej, za
            Gomulki i Gierka, w ZSRR b. dużo się tego krecilo, a zdarzaly się tam pozycje b.
            dobre np. "Premia", film ktory w formule niby-produkcyjniaka demaskowal absurdy
            "socjalistycznej" ekonomii!
    • sexilola_automatic Re: Nowe polskie kino 23.11.09, 09:59
      A ja widziałam fragmenty i różne opinie na temat filmu Piotra Dumały LAS i z
      tego wygląda, że to dzieło niezwykle ciekawe. Z tym,że nie wiem ,czy już było
      czy będzie w kinie. Obawiam się, że wobec niekomercyjności
      przedsięwzięcia
      film może przemknąć niezauważony, albo w ogóle nie wejść do
      kin. sad


      • basilisque Re: Nowe polskie kino 06.12.09, 13:38
        sexilola_automatic napisała:

        > A ja widziałam fragmenty i różne opinie na temat filmu Piotra Dumały LAS i z
        > tego wygląda, że to dzieło niezwykle ciekawe. Z tym,że nie wiem ,czy już było
        > czy będzie w kinie. Obawiam się, że wobec niekomercyjności
        > przedsięwzięcia
        film może przemknąć niezauważony, albo w ogóle nie wejść do
        > kin. sad
        ***********
        Też jestem ciekaw, ale na razie nie weszło. Ma wejść chyba w lutym i też bym się
        wybrał.
        Piotr Dumała to debiutant (po 50-tce!), ale tylko jako reżyser filmu
        fabularnego, bo jest bardzo znany (może bardziej za granicą) jako twórca bardzo
        oryginalnych filmów animowanych (m.in. Franz Kafka , Zbrodnia ikara). Ma
        niesamowitą wyobraźnię i dlatego bardzo mnie ciekawi jak ona zagrała w filmie
        fabularnym!


        Cheers. Baz
        • ilnyckyj Re: Nowe polskie kino 09.12.09, 21:46
          "Las" startuje w kinach 8.01.10

          www.animacjapolska.pl/wydarzenia,367,,LAS-Piotra-Dumaly-w-kinach.html
          • ilnyckyj LAS - Piotr Dumała, autopoprawka 06.01.10, 22:45

            Teraz się dowiaduję, że do kin jednak wchodzi w lutym...
            • essor Re: LAS - Piotr Dumała, autopoprawka 03.03.11, 21:54
              Usiłowałem obejrzeć. Mimo, że jestem otwarty na różne eksperymenty - tutaj wiało jakąś pompatyczną nudą.
    • ilnyckyj Re: Nowe polskie kino 02.01.10, 16:05
      Może to nie jest nowe kino, ale polskie, z pocz. ub. roku komedia "Ile waży koń
      trojański" Juliusza Machulskiego.
      Niestety - na poziomie najbardziej banalnych i schematycznych "komedii
      romantycznych". Podróż w czasie - motyw w kinie już mocno zużyty, ale tu był
      szansą na zabawę i wyśmianiu stereotypów. Ale przeciwnie: właśnie ta
      schematyczna fabułka tylko umacnia stereotypy!
      • basilisque Re: Nowe polskie kino 03.01.10, 23:03
        Uważasz, że "Poruszyciel" - lepszy?
        • ilnyckyj Re: Nowe polskie kino 04.01.10, 16:17
          "Poruszyciel" i "Koń trojański" - to jakby porównywać dziką małpę z lalką
          barbie. Małpa faktycznie wykonuje rozmaite dziwaczne grymasy i jest generalnie
          obrzydliwa, ale na pewno bardziej autentyczna od Barbie.
          • ilnyckyj Mój ranking 09.01.10, 13:24
            Z ostatnich polskich filmów na czele stawiam dwa "zerowe" wink
            Tj.
            1. ZERO - Pawła Borowskiego
            2. 0_1_0 - Piotra Łazarkiewicza, który niedawno zmarł.

            Przede wszystkim oba zwracają uwagę głęboką, wielowarstwową konstrukcją postaci,
            traktowanych bezlitośnie bez taniego sentymentalizmu. Poza tym oba filmy
            oczywiście wiele różni. Zero - świetnie skonstruowana, działająca suspensem
            fabula, 0_1_0 - trudniejszy w śledzeniu poprzez wielowątkowość, ale to zderzenie
            różnych charakterów, konfliktow osobowości ma pewien wspólny mianownik: poczucie
            pustki w świecie zdominowanym przez konsumpcję i karierowiczowstwo.
            Bardzo niedoceniony film.

            "Rewers" - dobry, ale moim zdaniem przechwalony. Dobrze się ogląda, choć nie ma
            tej pasji, którą czuje się w filmie Łazarkiewicza.

            Niestety nie widziałem "Domu złego", ale podchodzę z pewną ostrożnością do
            zachwytów nad tym filmem, bo tak samo było z "Weselem", które uważam za dość
            tanią i efekciarską satyrę "społeczną".

            Ciekaw też jestem "Lasu"...

            Poza powyższymi - nic szczegolnego w polskim kinie. Trąbienie o przełomie wydaje
            mi się przesadą.
            • basilisque Re: Mój ranking 01.12.10, 19:58
              Widziałem w końcu "Las"... Rozczarowanie. Nuda. Choć sam obraz, jego ekspresja plastyczna - robi pewne wrażenie.
              • ole-na Re: Mój ranking 04.12.10, 09:01
                Z filmów polskich tego roku, który przeszedł trochę niezauważony, cenię bardzo "Enen" reż. Feliksa Falka. Mogło to być dzieło na miarę np. "Kaspara Hausera", bo jego bohater bardzo go przypomina. Zagadka , która tkwi w człowieku. Również psycholog, którego gra Borys Szyc - to nareszcie wiarygodna postać bohatera pozytywnego, o co w kinie (a szczególnie naszym) - bardzo trudno. Co trochę rozczarowuje - to zakończenie... Nie będę zdradzać, bo jeśli ktoś nie widział - to bardzo polecam.
            • basilisque Re: Mój ranking 08.12.10, 23:12
              Ja w końcu też widziałem "Zero" - i raczej z mieszanymi odczuciami. Za bardzo wykoncypowane (dramaturgia "łańcuszkowa"). Ale bardzo ciekaw jestem następnego filmu tego reżysera (Boro)
              • ole-na Zero 20.12.10, 22:32
                reż. Paweł Borowski. Broniłabym. Przede wszystkim kino chłodne i bezlistosne. Przeplatające się wątki - przypominają mi niektóre filmy - te najlepsze Altmana (Short Cuts, Nashville). O ile większość polskich filmów wypełnia albo jakaś nadekspresja (młody Zuławski) albo poczciwy sentymentalizm i pochylanie się nad losem nieszczęśliwych bohaterów - to tu idzie w drugą stronę oschłości i - niestety - trochę schematyzmu w tych bardzo zurbanizowanych typach ludzkich. Ale je wolę bezlitosną oschłość (uwielbiam Altmana) niż sentymentalną poczciwość. Na pewno - dla mnie w tej chwili najjaśniejszy punkt w polskiej kinematografii.
                • ole-na Re: Zero opinia Wildsteina 28.12.10, 20:58
                  Tak się zbiegło, że Bron. Wildstein też ostatnio widział i podzielił się swoją opinią w RZEPIE. Duża zbieżność z moją opinią! Zaraz - może jest w necie...
                  O! Można przeczytać - TU
                  • ilnyckyj Re: Zero opinia Wildsteina 23.01.11, 20:43
                    Też uważam, za jeden z najlepszych ostatnio polskich filmów (nie widziałem Domu złego). Skojarzenie z filmami Roberta Altmana jak najbardziej uzasadnione (szczególnie Short Cuts).
                    Ten rodzaj chłodnego, bezlitosnego, beznamiętnego obserwującego kina "komedii ludzkiej" jest u nas czyms nowym i uderzającym, ale jednak dostrzegam w nim pewną skazę (ale lubię się czepiać, co?). To wszystko rozgrywa się w przestrzeni jakby anonimowej, oderwanej od naszego tu i teraz. Mogło by sie dziać w Rumunii, w Czechach i nawet (dlaczego nie?) w Stanach... W jakimś postindustrialnym pejzażu. Brakuje mi tej polskiej lokalizacji, nie w sensie scenograficznym, ale duchowym.
    • jo_ember Re: Nowe polskie kino 07.12.10, 18:58
      Oglądam polskie filmy, ale naprawdę nie widziałem nic, dosłownie nic co by mnie poruszyło (łącznie z "Poruszycielem", którego tu niektórzy chwalą, a dla mnie jest wielkim nieporozumieniem). Naiwny i prostacki filmik, który jest naszą kandydaturą do Oskara, który punków z lat 80-tych przedstawia jako poczciwych chłoptysi, którzy patriotycznie wyśpiewują pieśń solidarnościową na szkolnej akademii. Żałość!
      • ilnyckyj Re: Nowe polskie kino 12.12.10, 18:49
        Uważam, że coś takiego jak dawne polskie kino z czasów PRL, którym interesował się cały świat (z tym ,że raczej krytycy niż masowa publiczność) już się nie wróci - i to niezależnie od tego, czy będą pieniądze na produkcję, czy nie. To zainteresowanie świata nakręcało naszych twórców, którzy tym bardziej się buntowali i pokazywali swoją niezależność (a komuchy jeszcze na to dawały kasę). Teraz Polska nikogo nie interesuje. Jesteśmy jednym z kraików Europy wschodniej, gdzie nie dzieje się nic ciekawego. W związku z tym filny z tego kraiku nikogo nie interesują.
        • basilisque Galerianki 19.12.10, 21:11
          To taki film, o charakterze społeczno-obyczajowym (nieletnie prostytutki w centrach handlowych), który odniósł sukces frekwnecyjny. Odważny - ale jednocześnie zakończenie zalatuje tanim dydaktyzmem.
          • zawle Re: Galerianki 23.12.10, 01:06
            "Dom zły" , " Rewers" oglądałam...Dom zły....osadzony w latach komuny...nadal bardzo aktualny. I to przeraża. Wywołuje nieznośny dźwięk... gwoźdź na szkle. "Rewers"...nierówny, infantylny i prostacki. Wkurza mnie to rozliczanie się z latami komuny.
            Mnie urzekła "Wojna polsko- ruska". Kopara mi opadła do ziemi. Pracuję z takimi dzieciakami. Uśmiałam się do łez. Moi podopieczni też go oglądali. Śmiali się, żeby mi nie było głupio (to ich y komentarz). Poprosili o powtórne obejrzenie- "może zrozumiemy". To jest ich świat. Ich nie śmieszy .
            • pomer_anya Re: Galerianki, Wojna polsko-ruska 24.12.10, 14:30
              Wojnę oglądalam na poczatku z zachwytem, a im dalej w las... Hmmm trochę się to zrobiła psychodeliczna zabawa pod hasłem "wszystko się zdarzyć może"
              • ilnyckyj A czy my w ogóle nie oczekujemy zbyt... 26.01.11, 22:24
                ... wiele od polskiego kina? Czasy "wielkich" tworców jak Wajda, Kawalerowicz czy (tak,tak też uważam go za wielkiego) Zanussi - nie wrócą. Wtedy kino polskie było sensacją na skalę światową, jako głos wolności zza Żelaznej Kurtyny i to poczucie doniosłości tego przekazu tworzyło wielkich twórców, otwierało drzwi do salonów zachodnich elit... I (tu chichot Historii) - za pieniądze przyznawane przez Komuchów, gnębiących nasz Naród!
                • basilisque Re: A czy my w ogóle nie oczekujemy zbyt... 27.01.11, 21:27
                  Zgadzam się do pewnego stopnia. W ogóle chyba "wielkie kino" autorskie nie tylko nasze, ale i światowe(jak. np. Fellini, Visconti, Bergmann, Coppola) już się skończyło. POjawiają sięrzeczy interesujące, "kultowe" (nazywam tak choć nie lubię tego określenia), jak Almodovar, Hanecke, Lynch, ale to już nie ta skala, nie ten rozmach i nie ta publiczność. Wielkie teraz może nie byc kino ale widowisko, TAKIE jak np. 2012, Avatar itp.
    • zettrzy Re: Nowe polskie kino 28.01.11, 17:23
      i nowa polska publicznosc w rzeczonym kinie
      takiego natezenia komorek na sali kinowej nie sposob zarejestrowac nawet w Bronxie - bez przerwy ktos czyta smsy, dzwoni, odbiera (glosne sygnaly i rownie glosna rozmowa), no jednym slowem... po co oni w ogole ida na ten seans?
    • essor Piksele i in. 03.03.11, 22:09
      Nie podzielam tutaj entuzjazmu dla nowego polskiego kina. "Rewers" - b. średni. Widziałem "Zero" - i zgadzam się, ze z tego wszechogarniającego chłamu - wyróżnia się na plus. Na polske komedie romantyczne i inne komediopodobne - nawet nie myśle o wydaniu na bilet z różnych trailerów i opisów promocyjnych widać co to za nędza. W TV obejrzałem dzieło (podobno ambitne) pt. "Piksele" i załamalem się. Czegoś tak płaskiego i banalnego nie widzialem już dawno. Po drugiej stronie mamy lektury szkolne (Śluby panieńskie), czyli próby reanimacji literackiego trupa i martyrologię pełną schematów (ostatnio "Czarny czwartek" tego akurat nie widzialem, ale wypowiedzi aktorów i tworców upewniają mnie, że to kolejna anty-komunistyczna propaganda, wcześniej widzialem film o Popiełuszce - potwornie schematyczny oleodruk).
      Generalnie, mimo że więcej kasy: artystyczna i intelektualna nędza.
      • basilisque Re: Piksele i in. 16.03.11, 20:58
        Mimo wszystko będę bronił tej kasy na polskie kino, mimo iż nie zachwyca. Film do za duża machina, żeby go robić bez odpowiedniej organizacyjnej i technologicznej infrastruktury i chociażby żeby ją utrzymać trzeba tych pieniędzy. Bo jak rzeczywiście pojawią się arcydzieła: to bez tej infrastuktury, utrzymywanej przez produkcje słabe lub b. słabe, nie będzie można zrobić tych arcydzieł! Tak to już jest w tej branży
        • natalia-ivanovna Najlepszy polski film! 25.04.11, 22:09
          Jaki widziałam: jest bardzo skromny. Ale porwał mnie swoim autentyzmem. NAJGORZEJ - NIE ZAPAMIĘTAŁAM TYTUŁU! (Nie jestem blondynką wink ) Opowiadał o związku niewidomej kobiety (Świetna K. Janda, inna zupełnie od swoich tupeciarskich ról) i poety MIRONA BIAŁOSZEWSKIEGO. Może ktoś mi pomoże: tytuł chyba był "Parę osób krótki czas", ale nie jestem pewna.
          • basilisque Re: Najlepszy polski film! 26.04.11, 20:36
            Wiem! Chodzi o PARĘ OSÓB MAŁY CZAS - reż. Andrzej Barański. Zgadzam się z opinią, choć film przeszedł niezauwazony. Może trochę za długi.
            • ilnyckyj Re: Najlepszy polski film! O Barańskim 27.04.11, 22:02
              Widziałem ten film jakiś czas temu i to... w kinie, chociaż tak naprawdę to było coś w rodzaju teatru TV nakręcony kamerą wideo, głównie we wnętrzach. To bardzo oryginalny utwór! Skupiają się w nim największe zalety i wady twórczości tego reżysera. On jest mistrzem obserwacji (trochę jak Kieślowski, głównie we wczesnych filmach, potem już bardziej byl koturnowy), kreowania postaci, które mają zawsze w sobie coś nieodgadnionego, fascynującego. Jego słabą stroną jest samo opowiadanie, to zwykle jakoś tak się sączy, często za długo, ale sama konstrukcja postaci - pierwszo-czy drugoplanowych jest tak fascynująca, że to przeważa nad konstrukcją, czy brakiem jej jesli chodzi o fabułę. Ale jak czlek ma już dość tej sztampy różnych "thrillerów", "Komedii romantycznych" czy różnych telenowel albo sitcomów itp. to taki Barański - działa orzeźwiająco!
              • pomer_anya Parę osób, mały czas 28.04.11, 21:51
                Można obejrzeć dzisiaj!
                Na kanale kultura.
                Ale - po 12 w nocysad

                Jutro idę do pracy, ale skoro takie zachęty... Spróbuję obejrzeć.
                • ilnyckyj Re: Parę osób, mały czas 03.05.11, 20:01
                  Ten film (czy może teatr TV?) może trochę za długi, ale chwytający w ulotność życia, w którym przytłaczają nas z pozoru nieistotne detale, one wywołuja nasze emocje i właściwie pochłaniają naszą energię życiową. To jest właściwie życie poza Dobrem i Złem (to trochę zarzut do tego i innych filmów Barańskiego). A swoją drogą - przypomniał mi się Miron Białoszewski i może zasługuje na osobny wątek...
    • essor Nowy ranking 07.04.11, 19:04
      Moj prywatny, nie na najlepsze, czy najgorsze, ale:

      1. Najbardziej prze-chwalone:
      - Rewers
      - Dom zły

      2. Najbardziej niedocenione:
      1-0-1 (Łazarkiewicz)
      • basilisque Re: Nowy ranking 18.04.11, 22:55
        Najbardziej beznadziejne coś co widziałem w ogóle (nie tylko polskie, ale to jest polskie):
        Fenomen - taki film fabularny. Postaci - żenująco płaskie, dialogi drętwe, silące się na dowcip. Czy ktoś to widział? Przyznam , ze wysiedzialem tylko 15 minut... A może... potem to sie rozkręciło?
    • sexilola_automatic Zmruż oczy 02.05.11, 14:34
      Obejrzałam dopiero teraz film sprzed chyba 10 lat. Nareszcie coś niebanalnego. Portret oustidera (Zamachowski), który kontestuje, ale co...? Schronienie dla znękanej duszy, z dala od cywilizacji, w ruinach jakiegoś PGR-u, symbolu umarłej epoki. Niebanalne, ale jednak taka ideologia zalatuje fałszem...
      • ilnyckyj Re: Zmruż oczy 12.05.11, 18:46
        sexilola_automatic napisała:

        > Obejrzałam dopiero teraz film sprzed chyba 10 lat. Nareszcie coś niebanalnego.
        > Portret oustidera (Zamachowski), który kontestuje, ale co...? Schronienie dla z
        > nękanej duszy, z dala od cywilizacji, w ruinach jakiegoś PGR-u, symbolu umarłej
        > epoki. Niebanalne, ale jednak taka ideologia zalatuje fałszem...

        Nie chce ścigać się z innymi szczurami wink
    • basilisque Re: Nowe polskie kino 22.05.11, 22:18
      Ostatnio usiłowałem obejrzeć dwa filmy polskie: Trick i Mała wielka miłość... No cóż: to poprawne, rozrywkowe, ale tak niemożebnie banalne i płaskie. Schematyczne. Nie wiem, czy ten względny dobrobyt jaki polscy filmowcy teraz mają dzięki PISF faktycznie służy polskim filmom. sad
      • zawle Re: polecam 23.05.11, 16:46
        33 sceny z życia.
        • zawle Re: polecam 23.05.11, 16:47
          Jsminum...cudo. Ale chyba rzeczywiście czasy wielkich filmów nie wrócą.
          • ole-na Re: polecam 27.05.11, 04:54
            zawle napisała:

            > Jsminum...cudo. Ale chyba rzeczywiście czasy wielkich filmów nie wrócą.

            Tu się zgadzam. I można oczywiście narzekac na poziom naszych filmów (nie tylko naszych), ale też trzeba pamiętać o tym, że to jest jakiś proces twórczy, połączony z ekonomią, socjologią i w ogóle trudno zaprogramować wybitne dzieło. To musi wyjść od samego twórcy, od jego pomysłowości, kreatywności. czegoś co potocznie nazywa się talentem, a co często też tak łatwo się nie ujawnia. I jeszcze musi mieć sprzyjające warunki zewnętrzne by ujrzało światło dzienne. Często to jest po prostu najbliższe otoczenie, a też inni - wydawcy producenci. Ale nie da się tak zrobić, że np. przyjdzie jakiś bogaty mecenas trzaśnie pięścią w stól i powie: tu macie milion - i ja proszę bardzo w zamian wybitne dzieło, które będzie się świetnie sprzedawać! Tak się nie da.
        • basilisque Re: polecam, a propos 33 sceny 29.05.11, 17:02
          Interesującą dyskusję na tym forum:
          forum.gazeta.pl/forum/w,49252,101856019,,33_sceny_z_zycia_.html?v=2
    • essor Skazani na drugorzędność 11.03.12, 21:43
      Obserwując nie tylko kino ,ale w ogóle polską kulturę,widzę,że wpadliśmy w jakąś drugorzędność, my - niepodległa Polska. Dochodzę do wniosku, że PRL miał w sobie wielkość, której teraz brakuje. Wielkość zmagań z komunizmem, ale też o zbudowanie nowego społeczeństwa, walka z dominacją rosyjsko-komunistyczną. To wszystko stworzyło też wielką kulturę, najczęściej wbrew temu co się działo.
      Teraz wpadliśmy - może szczęśliwie w szereg krajów do siebie podobnych w drugorzędności. I widać to w naszych filmach.
      • zawle Re: Skazani na drugorzędność 12.03.12, 09:32
        Ja też tak to czuję. Ostatnio obejrzałam Erratum. Wiele nagród. Ciekawa tematyka. Ale za komuny większość filmów była ważna. Nawet tych na co dzień. Teraz produkuje się chłam i czasami jakiś średniak się pojawia. Sztuczki...też niezły. Chciałabym się czymś zachwycić.
        • bartos29 Re: Skazani na drugorzędność 12.03.12, 18:51
          Interesujące spostrzeżenia.
          Ja pamiętam PRL półświadomie, ale podziwiam sztukę, nawet architekturę, a także literaturę i film z tamtych czasów. Nie tylko Wajda, ale dla mnie przede wszystkim Wojciech J. Has, albo Kawalerowicz (głównie Matka Joanna). Myślę, że za łatwo potępiliśmy tamte czasy. Choć też od razu trzeba zauważyć, że to co najbardziej odkrywcze i oryginalne - powstało wbrew temu systemowi... Ale z drugiej strony - co za pokrętność Historii - za przyzwoleniem, a nawet zachętą tego systemu! Sam się zastanawiam - jak to było możliwe.
          • jo_ember Re: Skazani na drugorzędność 15.03.12, 15:03
            Ale czy to my sami czasami nie wpadamy w kompleks drugorzędności?
            • zawle Re: Skazani na drugorzędność 15.03.12, 17:16
              Przed kim? Bo chyba nie chodzi Ci o kino amerykańskie? Chociaż nawet tu było kilka dobrych filmów.
              • krol-czy-krolik Kac wawa - w którym rzędzie? 16.03.12, 18:47
                Z przekory poszedłem, bo różne mądrale usiłowały mnie zniechęcić. I, niestety mądralom zwracam honor. To nie drugorzędne, ale 3- albo 4-rzędne paskudztwo filmopodobne.

                DB (pokorna) od Rabbita
              • basilisque Re: Skazani na drugorzędność 26.12.12, 21:57
                To wszystko nie dotyczy tylko filmów. I nie tylko kultury. W czasach PRL - cały świat interesował się Polską. No, może nie cały , ale te kręgi opiniotwórcze. To co się działo w Polsce było ważne dla całego świata, bo byliśmy tym najmniej pewnym ogniwem imperium sowieckiego. Dużo ludzi to odczuwało, szczególnie po krwawych wypadkach w momentach przełomowych, wyborze JPII, Solidarności. Dlatego twórcy, którzy coś tworzyli robili to na oczach świata, mogli mieć to poczucie wyjątkowości.
                Teraz tego nie ma i trzeba się z tym pogodzić.
                • ilnyckyj Re: Skazani na drugorzędność 27.12.12, 20:02
                  Ja już nie oczekuję wiele od filmów. Ani od literatury. Chciałbym zobaczyć (przeczytać) dobrze opowiedziane historie, z wiarygodnymi bohaterami, ktore pokazują życie takie jakie ono jest. Po prostu: realizm.
    • ilnyckyj Wajda i przemysł 27.12.13, 21:08
      Przedwczoraj w TVP Kultura film dokumentalny o produkcji filmu "Katyń". Kamera chodzi oczywiście za Reżyserem, ale przy tym przybliża widzom czym właściwie jest film. To bardzo złożony proces w ktorym podstawowy element - twórczy łączy się z gigantyczną (szczególnie w wypadku filmu historycznego) machiną organizacyjno-produkcyjno-logistyczną. I do tego - finansową. Tego filmu akurat nie cenię, ale nie o to chodzi. Za to nabrałem szacunku do pracy filmowców, do infrastruktury twórczej i organizacyjnej, która jest niezbędna by istniała u nas taka zabawka jak narodowe kino. Jeżeli ma istnieć, to trzeba się pogodzić z tym, że będą powstawały obrazy często nieudane, ale one mogą być glebą dla filmów niezłych (jest ich trochę), dobrych (mało) i daj boże - arcydzieł (na razie od dłuższego czasu nie widzę)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka