basilisque
11.08.19, 23:09
Spokojnie. To tylko film. O czasach wojny. Nie o Polsce, ale m.in. Polski dotyczy. Psioczymy wciąż na Churchilla. Zapominamy, że jego konkurent do posady premiera Neville Henderson, był zwolennikiem pokoju z Niemcami. A gdyby wtedy do tego doszło to - długo, długo Polski by nie było. A może w ogóle.