Obłuda?

23.10.07, 21:30
Nie mogę dojść do siebie, bo szefowa zwymyślała mnie, no, znaczy
może nie tak wprost zwymyślała, ale powiedziała coś złośliwego przy
gościu, coś że ja bez przerwy coś gubię, a tymczasem to ona gdzieś
wkitrała ważny papier i zwaliła to na mnie. Jak jej powiedziałam, że
to ona to gdzieś położyła i potem zapomniała (też przy gościu), to
ona do tego gościa, że "L. (moja poprzedniczka) to była asystentka z
prawdziwego zdarzenia, ale niestety poszła na macierzyński..." Ja to
pokornie przełknęłam, bo nie chciałam awantury, a szkoda. Co za
lampucera powinnam jej przylutowac, nawet przy tym gościu, ktory
pewnie widział co jest grane, a ja jak to pokorne cielę. No nic
sorry musiałam się trochę wyżalić...
    • krol-czy-krolik Re: Obłuda? 23.10.07, 22:31
      Hejka Wellka,

      Może obłuda, ale to wygląda na normalnie mobbing. Chyba że to
      jednorazowy wyskok. Tak czy siak - jej reakcja pachnie wieśniactwem
      (nie obrażając prawdziwych wieśniaków)

      Czuj duch, Kck
    • w.ell Re: Obłuda? 25.10.07, 21:32
      Ola amigo! Może i mobbing. Ale głównie obie coś udajemy... OK, życie
      jest pełne udawania.
      Post-rowienie od E.l.
      • ilnyckyj Re: Obłuda? 03.11.07, 10:24
        Moja opinia jest dość pesymistyczna. Przeciwieństwem obludy jest
        szczerość, prawda? Jeśli tak to w dziejach ludzkości jak też w
        obecnym życiu codziennym przeważa obłuda (hipokryzja). Tu jeszcze
        cynicznie dodam: prawdopodobnie z pożytkiem dla ludzkości.
        Non-konformistyczny uścisk dłoni
        • ilnyckyj Re: Obłuda? 26.07.09, 16:16
          Tu muszę jednak dodać, że to może nie obłuda, ale strach i konformizm. Moim
          zdaniem, należało zareagować, raczej w rozmowie w 4 oczy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja