Dodaj do ulubionych

Błędy u Krycińskiego

13.12.07, 23:12
W tym roku ukazało się drugie wydanie przewodnika "Pogórze
Przemyskie" autorstwa Stanisława Krycińskiego, moim skromnym zdaniem
najlepszego turystycznego opracowania dotyczącego tego terenu. Z
notki od wydawcy:

"Oddajemy do rąk czytelnika drugie wydanie przewodnika po Przemyślu
i Pogórzu Przemyskim. Pierwsze wydanie ukazało się 10 lat temu.
Oficyna Wydawnicza "Rewasz" wydała je wspólnie z
wydawnictwem "Bosz". Trzonem przewodnika był wydany w 1992
r. "Słownik krajoznawczo-historyczny Pogórza Przemyskiego" autorstwa
Stanisława Krycińskiego, poważnie zmodyfikowany i zaktualizowany
przez Autora, a przez redakcję wzbogacony o informacje praktyczne.
Część turystyczna w niniejszym wydaniu została zaktualizowana na
podstawie objazdu terenu w 2006 r.
Dziękujemy w tym miejscu wszystkim, którzy w ten czy inny sposób
przyczynili się do powstania przewodnika, zaś wnikliwych Czytelników
prosimy o nadsyłanie na adres Oficyny Wydawniczej "Rewasz" wszelkich
uwag krytycznych i informacji o zauważonych błędach, które
moglibyśmy uwzględnić w nastepnych wydaniach."

Kierując się sugestią wydawnictwa proszę o zamieszczanie w tym wątku
wszystkich błędów i nieścisłości, dostrzeżonych w nowym wydaniu
przewodnika, a także propozycje uzupełnień, które Waszym zdaniem
powinny się znaleźć w kolejnych wydaniach. Zebrane informacje
prześlę na adres Oficyny Wydawniczej "Rewasz".
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Błędy u Krycińskiego 14.12.07, 08:55
      Mam to piersze wydanie tylko. Co prawda nabyłem nowe, ale zdążyłem
      już komuś sprezentować. Trzeba będzie nabyć znów...
    • tawnyroberts Góry Słonne czy Góry Słone? 14.12.07, 09:25
      Kryciński w swoim przewodniku uparcie stosuje nazwę Góry Słone.
      Argumentuje to w ten sposób:

      "Nieco krótsze i minimalnie tylko niższe (668 m) są Góry Słone.
      [...] Nazwa pasma pochodzi od słonych źródeł występujących na jego
      stokach; używana w części publikacji forma "Słonne" nie ma
      uzasadnienia."

      Bez wątpienia facet ma rację, ale czy któryś z autorów używa jeszcze
      takiej formy? Do tej pory spotykałem się tylko z określeniem "Góry
      Słonne", które widnieje na mapach, opisach ścieżek turystycznych w
      terenie itp.. A jak było w przedwojennych publikacjach na ten temat?
      • ralston Re: Góry Słonne czy Góry Słone? 14.12.07, 09:48
        Powiem tylko tyle, że nazwy własne nie zawsze podlegają prawom
        żelaznej logiki. Tutaj obecność słonych źródeł i innych nazw
        okolicznych (np. Tyrawa Solna) wskazują na to, że nazwa gór od soli
        pochodzi, więc logika nakazywałaby mówić Słone. Ale przyjęło się
        Słonne, tak oznaczane były na przedwojennych mapach (i konsekwentnie
        nazwy szczytów też: Słonna, Słonny) i myślę, że St. Kryciński tego
        nie zmieni.
    • surowiczny Re: Błędy u Krycińskiego 15.12.07, 14:14
      to jest jedyny "błąd"?
      • tawnyroberts Re: Błędy u Krycińskiego 18.12.07, 20:49
        Zapewniam Cię, że nie jedyny. Jeśli sam spotkałeś się z błędami w
        przewodniku "Pogórze Przemyskie", to możesz tutaj o nich napisać.

        Nie wiem czy trafnie oceniasz moje intencje związane z tym wątkiem.
        Nie mam zamiaru się do Krycińskiego "dopieprzać", albo próbować w
        jakiś sposób ośmieszyć jego książkę. Kieruję się wyłącznie sugestią
        wydawnictwa i robię to tylko po, aby kolejne wydania przewodnika
        były jeszcze doskonalsze. A tak w ogóle to kocham tego faceta za to
        co zrobił do tej pory w tzw. "ukraińskiej sprawie" (książki,
        obozy "Nadsania") i marzę o tym, aby poznać go osobiście.
        • surowiczny Re: Błędy u Krycińskiego 19.12.07, 03:37
          Nie miałem tego absolutnie na myśli :), cudzysłów przy słowie błąd odnosił się
          do powyższej dyskusji toponomastycznej. A pytanie było wynikiem zdziwienia, iż
          został wyłapany tylko jeden przykład być może mylnej interpretacji. Jakiś czas
          temu z darinem mieliśmy okazję przy piwku podyskutować z S. K. i oczywiście nie
          obeszło się bez małych sprzeczek dotyczących merytorycznej zawartości
          publikacji Stasinka.

          pozdrawiam
    • tawnyroberts Błędnie podpisane ilustracje 18.12.07, 23:09
      W przewodniku zamieszczono w czterech różnych miejscach łącznie 64
      kolorowe ilustracje (nie licząc okładki). Błędnie podpisano
      fotografię nr XVI, przedstawiającą kościół w Piątkowej Ruskiej, a
      nie kościół w Birczy. Z kolei na zdjęciu nr LXII
      podpisanym "Gruszów. Widok spod kapliczki pod Kopystańką", powinno
      być raczej "Gruszów. Widok spod kapliczki na Kopystańkę". Jeśli
      chodzi o ilustracje, to więcej błędów nie dostrzegłem, choć mogę się
      mylić. Moim zdaniem powinno być tych pięknych fotek zdecydowanie
      więcej.
    • tawnyroberts Opis Tyrawy Wołoskiej 08.01.08, 15:05
      Fragment opisu dotyczącego Tyrawy Wołoskiej:

      "Po cerkwi z 1900 r., wysadzonej w powietrze po 1947 r. pozostała
      sterta gruzu. Obok zarośnięty cmentarz."

      Tymczasem na stronie internetowej Stowarzyszenia Dziedzictwo
      Mniejszości Karpackich przedstawiono inną, prawdziwą historię
      rozbiórki tyrawskiej cerkwi:

      "Ostatnia świątynia, murowana została zbudowana w 1900 r.,
      konsekrowana w 1903 r., a zniszczona w wyniku działań wojennych
      (strącenie kopuły przez katiusze) w 1944 r. Wówczas była jeszcze w
      całkiem dobrym stanie poza wspomnianym uszczerbkiem. Jednak w latach
      60. została rozebrana na polecenie władz Gminy ze względów ideowych.
      Z materiału po świątyni zbudowano magazyn na zboże i nawozy
      istniejący do dzisiaj. W miejscu po cerkwi pozostały gruzy tworzące
      kopiec wysokości 1,5 m oraz schody przed drzwiami głównymi."

      Tą wersję udało mi się potwierdzić w czasie rozmowy z mieszkańcem
      Tyrawy - świadkiem tamtych wydarzeń.

      Co do cmentarza, to został on uprzątnięty staraniem wspomnianego
      stowarzyszenia. Widać, że "Stasinek" dawno nie zaglądał do Tyrawy...
    • tawnyroberts Opis Cisowej 26.02.08, 13:42
      W opisie miejscowości Cisowa brakuje wzmianki o Zakładzie Arboretum
      w Cisowej. Zakład jest filią Arboretum w Bolestraszycach. Powstał w
      1996 r., po odkupieniu od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa
      283 hektarów ziemi, użytkowanej do tej pory przez zlikwidowany PGR.
      • piotrzr błedy Krycińskiego 04.02.09, 22:15
        Z pewnością w pionierskich przewodnikach Pana Stanisława Krycińskiego znajduje
        się sporo błędów - spowodowanych właśnie "przecieraniem szlaków". Przecież
        prawdziwa historia pogórza przemyskiego była przez całe lata PEERELU - tematem
        tabu. Były wspominane jakieś pozostałości cerkiewek, była ogólnie wspominana
        ludność ukraińska - ale upamiętnianie Ukraińców z tych terenów to dopiero
        ostatnie lata.
        Więc mimo wszystko proponuję oddać honor i Panu Krycińskiemu i Panu Saładiakowi
        za ich pionierską pracę. A błędy - trzeba korygować - to oczywiśte :)
    • tawnyroberts Opis miejscowości w przewodniku 29.01.10, 14:19
      Przeglądając zgodnie z kolejnością alfabetyczną opis miejscowości w
      przewodniku, można odnieść wrażenie, że do pewnego miejsca hasła są
      opisywane dosyć wyczerpująco, a mniej więcej od połowy alfabetu
      jakby trochę "po łebkach". Byłem ciekaw skąd się to wzięło i
      wyjaśnienie usłyszałem od samego autora podczas przypadkowego
      spotkania w Roztoce. Otóż okazało się, że w czasie prac nad
      wznowieniem przewodnika, w pewnym momencie wydawcy, czyli Oficynie
      Wydawniczej "Rewasz", zaczęło się bardzo śpieszyć z wypuszczeniem na
      rynek nowego wydania. Zażądano wówczas od Krycińskiego materiałów do
      druku, mimo, że nie wszystkie hasła zdążył dopracować. W efekcie
      mamy taką sytuację, że niektórym interesującym miejscowościom
      poświęcono w książce zaledwie kilka akapitów. Wypada mieć nadzieję,
      że na kolejne wydania będzie już więcej czasu.
    • tawnyroberts Opis Bartkówki 29.01.11, 21:36
      W zasadzie to nie jest błąd, ale niedopowiedzenie, którego tak wytrawny badacz stosunków polsko-ukraińskich na tzw. Zakerzonniu jak Stanisław Kryciński nie powinien popełnić. Mam tutaj na myśli dzieje Bartkówki, niegdyś samodzielnej wsi na prawym brzegu Sanu, dzisiaj dzielnicy Dynowa.

      W opisie tej miejscowości w przewodniku "Stasinka" brakuje wzmianki o przymusowym wysiedleniu większości mieszkańców Bartkówki na Wołyń i Polesie, w związku z czyszczeniem pasa granicznego przez Sowietów w 1940 r. Ojcowiznę musieli porzucić bartkówczanie z domostw położonych bliżej niż 800 metrów od niemiecko-sowieckiej granicy, którą stanowił wówczas San (z 210 na ogólną liczbę 273 domów). Ponad setka z nich straciła życie w czasie tzw. antypolskiej akcji OUN-UPA na Wołyniu. Ich nazwiska znajdują się na pamiątkowej tablicy, umieszczonej na frontowej ścianie kościoła p.w. św. Bartłomieja. Pozostali wrócili do Bartkówki po ustaniu działań wojennych.
      • dymek25 Re:Zakerzonnie 30.01.11, 08:06
        Tytuł przewodnika brzmi: Pogórze Przemyskie. Przewodnik.
        Pan Stanisław Kryciński nie używa w nim terminu Zakerzonie , ale być może Ty, jako kolega "Stasinka" wiesz lepiej. Nie używają też tego określenia inni badacze regionu, chyba że cytują źródła ukraińskie z określonego okresu. Ale może moja wiedza jest ułomna, z czego sobie zdaję sprawę.
        • tawnyroberts A jednak Zakerzonnia... 30.01.11, 19:58
          Terminu "Zakerzonnia" (pol. Zakerzonie) w zestawieniu z poznawczą pasją Stanisława Krycińskiego użyłem akurat nieprzypadkowo. On sam w jednym z wywiadów stwierdził:

          "Zwiedziłem Beskid Niski, polskie Bieszczady, Pogórze Przemyskie. Chadzałem też na Roztocze Wschodnie. Tereny te wyglądały podobnie, ziemie wysiedlone, resztki cerkwi, cmentarzy."

          I jak tu jednym słowem określić obszar zainteresowania "Stasinka"? Bieszczady? Na to może sobie pozwolić chyba tylko Liberum Veto z forum "Polska-Ukraina". Spróbujmy bardziej ogólnie: Pogórze. Nie, nie przejdzie, przecież Roztocze to nie Pogórze. A może potraktujmy sprawę administracyjnie: Podkarpacie. Też nie będzie, bo cześć Roztocza to już województwo lubelskie. A więc co nam zostaje? Rzecz jasna, kochana Zakerzonnia. Wybacz Dymku...

          Zabawne, że określenie "Zakerzonnia" działa jak przysłowiowa płachta na byka na niektórych Polaków, podobnie jak "Kresy Wschodnie" na część Ukraińców. Do tej pory wydawało mi się, że dotyczy to raczej radykałów...

          P.S. A ja już myślałem, że chciałaś jeszcze coś dodać do historii Bartkówki...
          • graziowawiar Re: A jednak Zakerzonnia... 01.02.11, 16:58
            Oj Tawny, Tawny... : )
    • tawnyroberts Czekając na nowe wydanie Krycińskiego... 01.02.12, 12:27
      Jak już wspominałem w wątku poświęconym Kopyśnie, przewodnik po Pogórzu Przemyskim autorstwa Stanisława Krycińskiego miał w zeszłym roku szansę doczekać się prawdziwej konkurencji w postaci pozycji wydawnictwa "Mercator" z Przemyśla, zatytułowanej "Przemyśl i Pogórze Przemyskie. Ciekawe miejsca, ludzie, obyczaje". Niestety, książka do tej pory nie ukazała się. Nie ma też żadnej wzmianki na jej temat na stronie internetowej wydawnictwa. Żal byłoby, gdyby ciężka praca autorów poszczególnych rozdziałów poszła na marne...
    • tawnyroberts Czynna cerkiew w Malawie? 24.01.13, 23:57
      W części przewodnika dotyczącej sztuki cerkiewnej, na stronie 51, jest takie zdanie:

      "W 1997 r. na Pogórzu jest czynnych sześć świątyń greckokatolickich: cerkiew katedralna w Przemyślu (dawny kościół Jezuitów) oraz cerkwie parafialne w Hłomczy, Łuczycach, Malawie, Nowych Sadach i Ustrzykach Dolnych."

      Oczywiście elementem nie pasującym do tej układanki jest cerkiew w Malawie, która po wysiedleniach ludności ukraińskiej w latach 1945-1947 już nigdy nie pełniła swojej pierwotnej funkcji, czyli świątyni katolickiej obrządku wschodniego. Co ciekawe, Kryciński nie popełnia już tego błędu w "Słowniku miejscowości", gdzie pod hasłem "Malawa" pisze, że po generalnym remoncie w latach 1991-1994 tamtejsza cerkiew pełni funkcję kościoła łacińskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka