madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 21:05 Formę smarujemy tłuszezem i wysypujemy tartą bułką Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 21:17 Lepsza jest inna kiełbasa ale ja miałam akurat nadmiar cienkich parówek Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 21:34 Pieczarki zalewamy wodą, dodajemy masło oraz cebulę. Dodajemy sól, pieprz, mieloną paprykę.Dusimy pod przykryciem aż pieczarki zmiękną. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 21:47 Posypujemy suszoną pietruszką oraz bazylią. Na koniec dodajemy żółty ser. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 22:05 Ciasto pieczemy przez około 40 minut w temperaturze 180*C Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 14:38 Po truskawkach często zostaje nam sporo odpadów w postaci szypułek. Okazuje się jednak, że nie dość, że są jadalne, to jeszcze do tego bardzo zdrowe. Jak wykorzystać szypułki? Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 14:39 - Szypułki truskawek zawierają wiele cennych składników: błonnik, witaminę C, witaminę E, związki polifenolowe (takie jak kwas elagowy, kwas chlorogenowy, rutyna i katechina) oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, które działają przeciwzapalnie i korzystnie wpływają na funkcjonowanie mózgu. Obecne są w nich również luteina i beta-karoten - związki o silnym działaniu antyoksydacyjnym, odgrywające kluczową rolę w ochronie wzroku. Luteina gromadzi się w siatkówce oka, gdzie pomaga filtrować szkodliwe promieniowanie UV i niebieskie światło, natomiast beta-karoten, jako prekursor witaminy A, wspiera prawidłowe funkcjonowanie siatkówki oraz widzenie o zmierzchu - mówi Radosław Bogusz, który przeprowadził badania obejmujące charakterystykę szypułek pod kątem ich składu chemicznego i właściwości bioaktywnych razem z dr hab. Joanna Bryś, dr hab. Mariola Kozłowska, prof. dr Jarosławem Przybyłem oraz z dr. hab. inż. Tomaszem Sawickim. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:21 Powoli zaczyna się sezon grillowy. Mimo że na ruszt wrzucamy głównie mięso i ryby, warto pamiętać o istotnych dodatkach do grillowanych potraw. Czym byłaby porcja mięsa bez kolorowej i zdrowej sałatki warzywnej? Różnorodne mieszanki warzyw i owoców wzbogacone smacznymi sosami są idealną propozycją na urozmaicenie grill party z przyjaciółmi. Taka kreatywność nie tylko uprzyjemni nam czas, lecz także – wyjdzie na zdrowie! Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:22 SAŁATKA Z AWOKADO 1 główka sałaty czerwona fasola z puszki 1 świeży ogórek 2 dojrzałe awokado 1 pęczek rzodkiewek 1/2 pęczka szczypiorku 100 g serka kanapkowego sól morska pieprz 2 łyżki oliwy z oliwek 2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny Sałatę myjemy, suszymy i rozdrabniamy na kawałki. Umyte awokado obieramy ze skórki, a następnie kroimy w kostkę i układamy na liściach sałaty. Fasolę płuczemy pod bieżącą wodą, odcedzamy i dorzucamy do pozostałych warzyw. Rzodkiewkę i obranego ze skórki ogórka myjemy i kroimy w cienkie plastry, a następnie układamy je na sałacie. Serek kanapkowy lekko doprawiamy solą, pieprzem i szczypiorkiem, po czym wrzucamy go do mieszanki warzyw. Oliwę mieszamy z sokiem z cytryny oraz odrobiną soli i dodajemy ją do sałatki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:28 Rzodkiew arbuzowa warzywo – właściwości, witaminy, wartości odżywcze rzodkwi arbuzowej Rzodkiew arbuzowa to jedna z najciekawszych odmian japońskiej rzodkwi Daikon (Raphanus sativus). Chińska nazwa rośliny brzmi „ShinRi-Mei” i oznacza dosłownie „piękno w sercu”. Jest to dość bezpośrednie porównanie, dla zrozumienia którego wystarczy jedną rzodkiewkę arbuzową przekroić w poprzek… Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:28 Rzodkiewki to obszerny rodzaj warzyw bulwiastych zaliczanych do rodziny kapustowatych. Choć występują prawie na całej kuli ziemskiej tak naprawdę większość z nich zalicza się do jednego z dwóch gatunków – rzodkwi zwyczajnej, najbardziej rozpowszechnionej w Polsce, oraz wspomnianej już rzodkwi japońskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:29 Jest to lubiące chłód warzywo o szybko rosnących jasnozielonych liściach. Korzeń jest biały i dość obszerny, zazwyczaj podłużny, choć bywają też odmiany okrągłe – jedną z nich jest właśnie rzodkiew arbuzowa, z łac. Raphanus sativus acanthiformis. W przeciwieństwie do większości odmian, których miąższ jest kremowo biały, tutaj biel na zewnętrznym skraju miesza się z różem przechodzącym wręcz w fuksję w samym środku bulwy. To właśnie owo nietradycyjne zabarwienie zaskarbiło odmianie porównanie z arbuzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:30 Paradoksalnie, rzodkiew arbuzowa nie jest wcale orientalnym specjałem i może być z powodzeniem uprawiana także w Polsce, podobnie jak inne odmiany gatunku Daikon. Lubi ona chłodny klimat i można wysiewać ją na zagon nawet wczesną wiosną, mimo grożących przymrozków – zbyt ciepła ziemia wręcz jej nie służy. Stanowisko pod rzodkiew arbuzową należy jednak zawczasu przekopać na głębokości ok. 15 cm i wzbogacić organicznym kompostem oraz uniwersalnym nawozem. Gleba powinna być dobrze przepuszczalna i raczej piaskowa niż gliniasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:32 Rzodkiew arbuzowa jest niskokalorycznym warzywem doskonale pasującym do racjonalne.j diety opartej na świeżych produktach roślinnych. Jak inne odmiany rzodkiewek jest przede wszystkim doskonałym źródłem witaminy C, która wzmacnia system odpornościowy i pomaga organizmowi radzić sobie ze stresem oksydacyjnym, czyli szkodliwym działaniem wolnych rodników. W mniejszym stopniu rzodkwie o różowym wnętrzu dostarczają nam także sole mineralne – fluoru, fosforu, magnezu, miedzi, potasu, sodu, wapnia i żelaza oraz witaminy – witaminy A i witaminy z grupy B (witamina B1, B2, B3 i B9). Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:32 Starożytni Chińczycy wierzyli w leczniczą moc rzodkwi arbuzowych, zaś antycznie greccy lekarze polecali je jako środek na przedawkowanie alkoholu. Rzeczywiście, badania nad rzodkwiami ogólnie potwierdzają, że mają one właściwości moczopędne i działają detoksyfikująco na wątrobę. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:33 Jak się łatwo domyśleć, żaden kuchenny esteta nie przejdzie obojętnie obok fantazyjnych biało-różowych plastrów całkiem pokaźnej wielkości. Rzodkiew arbuzowa jest więc cenną ozdobą dań obiadowych, kanapek i sałatek, przy czym w tych ostatnich może być także dominującym składnikiem. Szczególnie poleca się łączyć je z fenkułem, jabłkiem, awokado, ogórkiem, słonymi serami typu feta, gotowanym jajkiem, miętą i estragonem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:37 Lunch w słoiku to ewolucja słynnego pomysłu na desery w szkle. Łatwy do przygotowania w domu, niezwykle praktyczny i smaczny, ma być kolejnym sposobem na zdrowsze, bardziej odpowiedzialne życie z dala od fast-foodów. Zapoznaj się z naszymi przepisami na modne lunche w słoiku i urozmaić swoją codzienną dietę. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:38 Lunch w słoiku ma być alternatywą dla obiadów z okienka, zakładowej stołówki lub przekąsek z automatów. Przygotowywany z domowych składników, bez konserwantów i zgodnie z osobistymi gustami może przemycić do diety wartościowe składniki nieznajdujące się w klasycznym cateringowym menu. Co więcej, wielkość porcji dostosowujemy do własnych potrzeb, unikając przejadania się czy wyrzucania żywności. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:39 Wreszcie, lunch w słoiku pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu w ciągu dnia, walczy z żywieniową rutyną i umożliwia realizację przeróżnych diet zdrowotnych i odchudzających. Większość przepisów można przy tym realizować wykorzystując składniki z domowych kolacji czy weekendowych obiadów. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:40 Na dno słoika wykłada się zawsze sos, który jest ważnym składnikiem każdego lunchu w słoiku. Może to być jogurtowy dressing czy winegret, a nawet pikantna azjatycka mieszanka. Dalej, warstwami wykłada się cięższe, gotowane składniki, do których należą przede wszystkim kasze, ryż, makaron, kukurydza, ziemniaki, ale także mięsa czy warzywa strączkowe. W środku słoika umieszczamy twardsze warzywa, typu tarta marchew, gotowane buraki czy ogórki kiszone, a na wierzchu świeże liście sałaty czy ziół. Te ostatnie znajdują się na tyle daleko od sosu, że nie powinny zwiędnąć nawet po całonocnym przechowywaniu w lodówce. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:40 Kto jest na diecie lub woli w ciągu dnia jeść na lekko, może wziąć do pracy słoik z pyszną, warstwową sałatką, która doskonale zaspokoi głód, ale nie zaciąży na żołądku. Dobór surowych i gotowanych warzyw jest praktycznie nieograniczony, a dodatkowo można wzbogacić je kiełkami, jajkiem czy serem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:41 Lunch w słoiku jest niezastąpionym rozwiązaniem dla osób niejedzących produktów pochodzenia zwierzęcego, uczulonych na laktozę czy chorych na celiakię. Poszczególne przepisy pomogą Ci wyeliminować niepożądane składniki pokarmowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:44 SAŁATKA Z TUŃCZYKIEM 1 mała puszka tuńczyka w oleju (80 g) 10 czarnych oliwek 1 jajo na twardo ½ czerwonej cebuli 1 łodyga selera naciowego 1/3 szklanki białej fasoli z puszki Sos 2 łyżki majonezu 1 łyżka soku z cytryny Majonez łączymy z sokiem z cytryny i wykładamy na dno słoika. Dalej warstwami wykładamy fasolę, tuńczyka, posiekaną cebulę, seler w plastrach, oliwki i na koniec pokrojone jajko. Lekko solimy i pieprzymy na wierzchu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 16:51 MEKSYKAŃSKIE TACO Kilka liści sałaty lodowej 1 pomidor ½ szklanki czerwonej fasoli z puszki 50 g sera żółtego 100 g smażonego mielonego mięsa garść kukurydzianych chipsów 100 g kukurydzy ( z puszki lub gotowanej z kolby) 1 papryczka chili 1 łyżka octu 1 ząbek czosnku 1 łyżeczka świeżej siekanej kolendry Salsa 1 duży pomidor ½ małej cebuli 2 łyżki siekanej zielonej papryki 1 łyżeczka siekanej papryczki chili 1 łyżeczka siekanej kolendry szczypta kminu rzymskiego Kukurydzę łączymy z octem, czosnkiem, kolendrą, krojonym chili i mieszamy. Składniki salsy kroimy i łączymy w miseczce, a następnie wykładamy na dno słoika. Następnie dodajemy sałatę lodową, pomidor, fasolę, kukurydzę, doprawione do smaku mięso i stary sera. Na wierzch wykładamy lekko połamane chipsy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 17:05 WEGAŃSKI LUNCZ 1/3 szklanki ugotowanej komosy ryżowej 2 łyżki mielonej kolendry 1 ½ łyżki płatków kokosowych 3 zielone szparagi ¼ szklanki mrożonego zielonego groszku 1 średnia cukinia 2 zielone cebulki ½ szklanki sera feta pokrojonego w kostkę ½ awokado ½ szklanki mleka kokosowego sok z połowy limonki Składniki sosu miksujemy. Komosę mieszamy z kolendrą i płatkami kokosowymi. Szparagi kroimy na kawałki i wrzucamy do wrzątku. Po 1 minucie dodajemy groszek i gotujemy 3-4 minuty, a następnie odcedzamy. Cukinię przeciskamy przez maszynkę, aby otrzymać wstążki. Na dno słoika wykładamy dressing, a następnie makaron z cukinii, komosę, siekaną cebulkę, szparagi z groszkiem, a na wierzch fetę Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.06.25, 17:09 Dalej mamy sałatki warstwowe, w których poszczególne składniki układa się na sobie, tworząc piękne, kolorowe aranżacje. W tym przypadku mówimy o bazie, ciele, dekoracji i dressingu. Przykładowo, na liściach sałaty układa się mięso oraz inne warzywa, posypuje to ziołami i startym serem i wykańcza zalewą na bazie oleju, octu, jogurtu, a także miodu lub syropu. Odpowiedz Link