Dodaj do ulubionych

Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy

IP: *.Princeton.EDU 16.01.04, 13:45
Wlasnie popijam Starbucksa i mysle o tym, ze bedzie to jedna z tych rzeczy,
ktorych strasznie mi bedzie brakowac w Trojmiescie... Piorunsko mocna,
aromatyczna i jak to mowia lokalni kawosze "vibrant". Wybaczcie ta reklame...
po prostu warto ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: neeki Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.01.04, 14:03
      Tez bardzo lubie Sturbucksa,a zem w Londynie to moge sobie pouzywac. Juz nawet
      nie sama kawa, ale smakowite panini z mozarella i oliwkami. Mniam .Moglby tenze
      zawitac do Polski. Co prawda w Gdyni mamy jakies Coffe heaven itp. ale to nie
      to samo. Poki co siedze w Londynie i popijam kawe.
      • Gość: Wqrwiony2 Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy IP: *.crowley.pl 16.01.04, 14:07
        Nie da się ukryć, że McDonaldy to chyba najgorsza fast-foody - osobiście - jeśli
        muszę - wolę KFC
      • Gość: did Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy IP: *.dialup.mindspring.com 16.01.04, 14:13
        McDonaldy w USA odwiedzane sa glownie przez plebs, Sturbucksy to juz dla
        bardziej wyrafinowanych.
      • Gość: kruk Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy IP: 5.3.1R4D* / *.bmwgroup.com 16.01.04, 14:15
        ludzie, co wy, bylem w Starbucksie w Nowym Yorku, w Charleston, kilku innych miastach USA
        a i w Tokio tez, jak mozna sie tym zachwycac, kawa owszem, nawet nie taka zla
        ale to przeciez to samo co McDonald's, papierowe kubki z uszko-uchwytem do sklapniecia
        i niezliczone pojemniki z aromatami do zepsucia smaku tej kawy (wanilia, cynamon itd.)
        i tego ma wam brakowac? Czy to mozna porownac z PICIEM KAWY w Tazza D'Oro w Rzymie
        lub tez w Europejskiej na krakowskim rynku?
        Cos takiego moga chyba twierdzic tylko ci, dla ktorych przezyciem kulinarnym jest
        Big Mac popity cola
      • Gość: Roxie Tomek i Neeki IP: 66.28.34.* 16.01.04, 14:54
        Oj chyba wam sie myla poszczegolne Starbucksy z siecia. Przec Starbucksow jest
        masa i Coffee Heaveny itp. w Polsce sa superfajne w porownaniu z morzem
        Starbucksow w USA, Londynie czy na kontynencie. To tylko niektore Starbucksy -
        np. niopodal wiekszych uniwersytetow czy w dzielnicach artystycznie
        przegietych - sa na prawde sympatyczne; reszta to raczej chlodnawe fabryki.
        Ponadto Starbucks stal sie przede wszystkim, jak McDonald, firma
        nieruchomosciowa a nie kawowa - a kawa jest tym produktem, ktory inwestycje w
        nieruchomosci pozwala mu najlepiej spieniezyc. Pozdrawiam znad Cosi, bywszeho
        XandO.
    • Gość: wosq szlag IP: 150.254.101.* 16.01.04, 14:22
      a szlag by tych amerykańców trafił!- wszędzie muszą się wpieprzyć!
    • azarel Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy 16.01.04, 14:56
      Gość portalu: Tomasz napisał(a):

      > Wlasnie popijam Starbucksa i mysle o tym, ze bedzie to jedna z tych rzeczy,
      > ktorych strasznie mi bedzie brakowac w Trojmiescie... Piorunsko mocna,
      > aromatyczna i jak to mowia lokalni kawosze "vibrant". Wybaczcie ta reklame...
      > po prostu warto ;)

      Gowno prawda, za przeproszeniem. W porownaniu do normalnej amerykanskiej kawy
      Starbucks to rzeczywiscie duzy postep, ale obiektywnie to szajs. I na pewno sie
      nie umywa do cafe w jakimkolwiek paryskim bistro, nie mowiac juz o kawie we
      Wloszech.
    • Gość: marylka Re: Po McDonaldach do Francji zawitały Starbucksy IP: *.uio.no 16.01.04, 15:00
      Ty chyba czlowieku zartujesz!? Moze istotnie jesli w zyciu piles tylko tego starbucksa to moze ci on smakowac, ale w porownaniu chyba z kazda kawiarnia europejska (miejscem gdzie sprzedaje sie TYLKO rozne rodzaje kawy (z profesjonalnej maszyny do espresso) plus rozne drobne ciastka, itp - nie mylic z tym co kawiarnia znaczy w Polsce!) to Sturbucks jest po prostu koszmarem... Po pierwsze sama kawa, ktorej uzywaja nigdy mi nie smakowala (ale to juz sprawa gustu, nie wnikam), po drugie jedyne co mozna tam dostac to ogromny papierowy kubek z ogromna iloscia rozcienczonej mlekiem kawy. I nie pomoga napominania, ze "ma byc z MALA iloscia mleka". Dla tego narodu liczy sie wielkosc, wiec jak nie dostaniesz min. cwierc litra plynu to znaczy, ze zle... I nawet najczesciej nie ma sie wplywu na to ile tego mleka ci wleje, bo u jednego typa placisz, a drugi (na drugim koncu kontuaru juz przygotowuje), i zanim dojdziesz powiedziec, ze "z mala iloscia mleka" jest juz za pozno... I oni beda dyktowac teraz trendy w kawie!
      Pomijam juz poroniony pomysl tej tzw. "kawy amerykanskiej", bo jest to prostu cos istotnie chorego: kawa rozcienczona WODA zamiast mlekiem. No czy to nie jest KOSZMAR?

      I wcale nie jestem ogolnie antyamerykanski, po prostu stwierdzam fakty o kawie.

      Koszmar.
      • Gość: Tomasz dla Marylki IP: *.Princeton.EDU 16.01.04, 15:25
        Hej Marylka,
        1. nigdy mi w Starbucksie nie nalali mleka a zwykle pytaja sie czy zostawic
        miejsce na te ichnie "dodatki",
        2. St. wlasnie dlatego odwiedzam, ze kawa nie jest rozcienczana i jest naprawde
        aromatyczna i mocna,
        3. kubki sa w porzadku i nie przeszkadza mi to a wrecz jest to zaleta -
        zabieram kawe ze soba do pracy,
        4. i na koniec: znam smak Wloskiej - pysznistej Espresso.... taki "strzal"...
        mala, czarna ehhhhh..... ale to tak jak z muzyka, sztuka... dzis masz ochote na
        Vivaldiego a jutro na ciezki Ramstein ;)

        pozdr.
      • Gość: shift supervisor Do wszystkich starbucksofobow IP: *.Trolownia / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 16:46
        Ponieważ dlugo w starbucksie pracowalem, wiec wtrace swoje 3 grosze
        (oczywiscie moge miec spaczone podejscie, ale coz...moze mi ta "amerykanska"
        kawa uderzyle do glowy). Wypowiadam sie o Londynie, bo oferta w poszczegolnych
        krajach sie rozni nieco. A wiec:

        1. Są starbucksy i starbucksy - te usytuowane gdzies w okolicach, nazwijmy je,
        turystycznych są to istotnie fast-foody, gdzie przede wszystkim liczy sie
        predkosc splawienia kolejnego klienta - bo na dopieszczanie kawy nie ma czasu..
        Za to te spokojniejsze to zupelnie inna bajka....

        2. Sama kawa - co to za idiotyczne stwierdzenie "kawa amerykanska" - przeciez
        nie zbieraja jej u siebie w USA, tylko importuja stamtad, gdzie rosnie - i
        jest tych rodzajow sporo i z roznych czesci swiata. Zaś sama AMERICANA o
        ktorej mowa to faktycznie esspresso rozcienczone woda - coz - niektorzy to
        lubia - smakuje podobnie jak kawa z filtra...

        A abstrahując - czy słaba kawa po turecku to jeszcze kawa czy kawa
        rozcieńczona wodą - i gdzie jest granica??


        3. Papierowe kubki - owszem, ale w wiekszości starbucksow sa rowniez zwykle
        kubki ceramiczne. Tyle, że część osób prosi o wydanie na wynos, jako, że dania
        spożywane wewnątrz obłożone są dodatkowym podatkiem a więc są droższe.... i
        wtedy to juz tylko papier..
        a rozmiary tez sa przeciez do wyboru... wiec jak zamawiasz - tak dostajesz
        (noo... w wiekszosci przypadkow).

        4. Wracajac jeszcze do samego espresso - kawy robione na bazie espresso i
        mleka to przeciez podstawa oferty starbucksowej - wiec o co to oburzenie?
        Jedyna kawa ktora nie bazuje na espresso z "profesjonalnej maszyny" jest
        filtrowana "kawa dnia" (najtańsza zreszta), wiec moze należało odżałować
        jednak pare złotych na coś innego..

        5 W dyskusje o smakach nie wchodze - to juz sprawa indywidualna. Są ludzie
        ktorzy twierdzą, że każdy dodatek psuje kawę a inni piją tylko z wanilią,
        karmelem i cholera wie czym jeszcze - i ich sprawa, jak lubią

        6. Zeby nie bylo tak slodko - to w starbucksach i innych tego typu sieciach
        jest duza rotacja pracownikow, co sprawia, ze czesto zdarzaja sie osoby po
        prostu niewytrenowane. Poza tym sposob zamawiania (kasjer jedynie zaznacza
        rodzaj drinka na kubku badz karteczce a ktoś inny to robi) sprawia, ze jeden
        lub drugi może coś pomylic - i z naszej ulubionej kawy robi sie totalne
        badziewie. Tak wiec czesciowo zgadzam sie z krytyka, jednak nie nazwałbym ich
        FAKTAMI o kawie...

        pozdrawiam

        marcin
        • Gość: maruda Re: Do wszystkich starbucksofobow IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.04, 19:51
          "jest duza rotacja pracownikow, co sprawia, ze czesto zdarzaja sie osoby po
          prostu niewytrenowane. Poza tym sposob zamawiania (kasjer jedynie zaznacza "

          ***************
          Fajne. Kiedyś pracowników się szkoliło, dziś się ich trenuje, a jutro będzie
          tresować.


          Coś z tym nazewnictwem nie tak. Kawa z ekspresu to nie zawsze espresso. Co to
          jest kawa "na bazie espresso i mleka"? Bo włoskie espresso jest cholernie mocne,
          słodkie i mieści się dosłownie w naparstku.
          • Gość: shift supervisor Re: Do wszystkich starbucksofobow IP: *.Trolownia / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.04, 13:58
            Co do trenowania... niech bedzie - szkolenie to wlasciwsze slowo, anglicyzm mi
            sie wkradlm,
            choć z tym tresowaniem to nie jest tak daleko, bo w wiekszych korporacjach,
            wliczajac starbucksa zreszta, robi sie lekkie pranie mózgow na wstepie, żeby
            pracownicy bardziej utożsamiali sie z firma ;)

            Co do espresso - dokladnie takie mam na myśli - starbucks wiekszość drinkow
            robi wlasnie z użyciem espresso takiego o jakim piszesz - w sylu wloskim (btw-
            zalozyciele starbucksa to byli wloscy emigranci),
            więc pisząc drinki na bazie espresso i mleka mam na myśli: 1-2 miarki espresso
            zalane mlekiem czyli Cafe Latte (czy tez z francuskiego Cafe au Lait czy jakoś
            tak - nie jestem pewny pisowni), Cappuccino itp. itd.

            pozdrawiam

            • Gość: did Proponuje nagrode dla shift supervisora, IP: *.dialup.mindspring.com 17.01.04, 17:18
              za kulture i znajomosc rzeczy.Oby wszyscy forumowicze tak mieli.
    • Gość: Arczyslaw Dla NIEPALACYCH IP: *.sympatico.ca 16.01.04, 15:06
      W tych pierwszych paryskich "Starbucks" nie wolno palic. Za to mozna bedzie
      sie podlaczyc do Internetu. Tak wiec obliczone sa glownie na amerykanskich
      turystow, ktorym klimat typowego francuskiego bistro wyraznie nie lezy (dym i
      sterty niedopalkow). A smak kawy i tak nie ma dla nich zadnego znaczenia. Po
      prostu nie o to chodzi.
      • Gość: meerkat SZYBKA SIEC I CZYSTE POWIETRZE!!! IP: 152.75.142.* 16.01.04, 15:45
        Wszystkie kafejki Starbucks mają lub będą wkrótce miały szybkie sieci Wi-Fi!

        Do niczego się nie trzeba "podłączać", bo laptop wykrywa po prostu obecność
        sieci bezdrutowej i "wpasowuje" się sam. To teraz znacznie silniejszy magnes
        dla Amerykanów niż bardzo przeciętna kawa.
      • Gość: did Re: Dla NIEPALACYCH IP: *.dialup.mindspring.com 17.01.04, 17:10
        W Europie strasznie smierdzi.Spaliny,dym z papierosow, odchody psie na ulicach
        i nie wiadomo dlaczego obszczane bramy przechodnie ..., ale kocham Europe,
        zwlaszcza Wlochy.
    • Gość: życzliwy To sobie daj spokój z Trójmaistem ! IP: *.ext.eurgw.xerox.com 16.01.04, 15:07
    • Gość: baldi Jak w tym starym dowcipie : IP: *.adsl.proxad.net 16.01.04, 19:35
      Wiem juz dlaczego anglosasi pija herbate. Sprobowalem ich kawy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka