Dodaj do ulubionych

Kolejny felieton Leopolda Ungera

IP: *.kobylin.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 17:46
Podoba mi się program kosmiczny Busha. W Amerykanach jest jeszcze duch
wojownika i zdobywcy. Na szczęście...
Przeciwnicy powiadają, że Bush szykuje wyprawę na Marsa, aby tam szukać
tajnej broni Saddama Husajna. Demokraci mają poczucie humoru. Ale
istotniejsze jest to, kto wygra wybory prezydenckie w USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: NitaJerzy Śpieszcie się Amerykanie IP: *.toya.net.pl 20.01.04, 06:43
      Śpieszcie się, aby na Marsie jako pierwsza nie stanęła willa
      WIELKIEGO PRZYWÓDCY - KIM DZONG ILA.
    • Gość: duszek Kampania marzen IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 07:03
      Gdyby ten program w innym czasie zostal przedstawiony, moze i na serio mozna
      by go potraktowac. W roku jednak wyborow prezydenckich wypada jednynie
      traktowac jako gag wborczy. Udana misja amerykanskiej sondy bezzalowgowej
      wzbudzila zainteresowanie i entuzjazm, to i sie wizje przedstawia na
      podgrzanie marzen. To ze wogole program ten jakies konkretne wymiary bedzie
      mogl nabierac, kiedy obecny prezydent nawet po wygranych wyborach dawno juz
      prezydentem nie bedzie, a dopiero zaczna sie pojawiac kosmiczne rachunki, az
      za silnie sugeruje, ze rozchodzi sie o zabieg, z ktorego mozliwosci
      rozliczenia pomyslodawcy nie bedzie mozliwe. Tak z drugiej strony patrzac jak
      NASA akurat ze wzgledu na oszczednosci skazuje na zlomowanie teleskop Hubble,
      gdyz nie ma srodkow na jego dalsza eksploatacje, sceptycyzm sie rodzi, gdy sie
      pomysli juz nawet nie o miliardach, co bilionach dolarow potrzebnych na
      realizacje programu podboju przez ludzi Marsa...no ale pan Unger ma prawo sie
      pozachwycac.
      • Gość: ksin Re: Kampania marzen IP: 80.50.5.* 20.01.04, 07:36
        tak Konstanty sie zachwyca bo tez go juz z tego nikt nie rozliczy
    • Gość: Marzyciel U "politykow" gdzie konczy sie wyobraznia, tam zac IP: 199.243.74.* 20.01.04, 15:34
      U "politykow" gdzie konczy sie wyobraznia, tam zaczyna sie kretynizm. U ludzi
      inteligentnych jest odwrotnie, gdzie debil sie konczy, tam zaczyna sie
      wyobraznia. W wypadku Busha, wyobraznia konczy sie na marzeniu o kawie i
      obwarzanku na sniadanie... po sniadaniu juz tylko kretynizm pozostaje!
      • Gość: TX Re: U "politykow" gdzie konczy sie wyobraznia, ta IP: 144.162.123.* 23.01.04, 23:37
        Zgadzam sie calkowicie.

        I jeszcze polacam przeczytanie tego artykulu o "lunatycznych" planach Busha.
        Napisal go amerykanski specyjalista od satelitow. Trudno jest wiec go oskarzyc
        o dyletanctwo albo anty-amerykanizm. Artykul jest niestety po angielsku.

        www.axisoflogic.com/artman/publish/article_4703.shtml
    • Gość: Kanadol O tragifarsie na Marsie IP: *.tkg.bc.tac.net 20.01.04, 18:33
      Powtorka z historii i kopiowanie Kennedego w innych czasach moze sie skonczyc
      tylko farsa.
      Nikt nie chce zatrzymac postepu i podboju Kosmosu, ale mierz sily na zamiary.
      Technike moze znacznie bardziej rozwinac uzycie automatow i robotow - nie musi
      akurat, za wszelka cene - dla celow propagandowych, stanac tam czlowiek.
      Poza tym mamy tutaj na Ziemi bardziej trudne zadania. Np. walka z
      zanieczysczeniami i smogiem. Sa techniki dla samochodow, jak batterie czy
      ogniwa wodorowe, ale trzeba kasy i pomocy panstwa, zeby je wprowadzic. Tu jest
      pole do popisu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka